O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Puyol, Iniesta, Messi
  • Ulubione zespoły FC Barcelona
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 2177
  • Liczba komentarzy 216
  • Polecenia 604

Komentarze

1

@bartekvisca Zdecydowanie najbardziej różnorodnymi wyspami są Kreta i Rodos.
Są największe i można spokojnie spędzić tam 2 pełne tygodnie i wypełnić czas na maksa. Zwiedzanie, plażowanie, duża baza hotelowa i fajne większe miasta.
Mykonos jest bardzo imprezowa ale troche droższa, tak samo jak Santorini.
W Grecji lądowej można znaleźć wszystko czego dusza zapragnie. Musisz sprecyzować czego oczekujesz i co lubisz najbardziej. Chętnie doradzę i pokieruję :)

1

@DaPidejpi Polecam się :D

1

@DaPidejpi Full Metal Jacket
Jest tam dokładnie taka scena jak w ww. opisie.
Jeden z żołnierzy o pseudonimie "zwierz" zasuwa po placu boju ze swoim karabinem i muskulatura przed całą resztą.

0

@Konrise
Lekkie codzienne:
Paco Rabanne One Milion
Diesel Only The Brave
Codzienne:
Dior Homme Intense
Męska klasyka:
Joop! Homme - Nie znam męskich perfum o mocniejszej i dłuższej projekcji, bardzo tanie i można dobrać jako drugi zapach wieczorowy
Jean Paul Gaultier Le Male - bardzo męskie

0

@tommyVERceti
Tylko ultra męska, ponadczasowa klasyka:
Jean Paul Gaultier Le Male
Joop! home
UOMO Roma

Ewentualnie z "młodszych" zapachów:
Dior Homme Intense
Tom Ford Tobacco Vanille

Z tych "lżejszych":
Diesel Only the Brave
Ostatecznie Beckham Signature

Zobacz wszystkie

81

Panie i Panowie, dziś zostaliśmy ostatnim hiszpańskim zespołem walczącym o tryplet.

72

Wiele zostało powiedziane na temat Święcickiego, że zbytnio okazuje swoją sympatię do Ronaldo ale dzisiaj to już przeszedł samego siebie. W ostatnich 5min. meczu znalazł chyba ze 3 sposobności, żeby komentując poczynania Messiego powiedzieć o Cristiano. Facet jest niepoważny. Tak bardzo myślał o tym co dzisiaj Ronaldo ma na sobie, że zapomniał ile bramek wsadził dzisiaj Leo.

29

Wczorajsza gra Dortmundu to ciekawy przykład do porównań dla Barcy. Dużo analogii drużynowych i indywidualnych ale najpierw kilka informacji:
1. Posiadanie - Dortmund 61%, Barca 62% - identycznie (whoscored)
2. Formacja 4-2-3-1 - Frenkie odrobinę wyżej niż Busi, Arturo jeszcze wyżej i swobodnie (Borussia identycznie)
3. Kontakty - Borussia 890, Barca 819 - podobnie ale:
Hummels 65, Akanji 77 | Witsel 109, Weigl 109, Brandt 73
Pique 109, Lenglet 131 | De Jong 87, Busquets 72, Vidal 41 (+38 Rakitic za Busiego) - whoscored.com
Przepaść, gra bliżej własnej bramki, prawie 1/3 kontaktów to stoperzy, asekurancka gra, brak pomysłu, brak opcji do rozegrania.
4. Dystans:
Dortmund 120km - 122km Inter
Barcelona 111km - 125km Slavia (uefa.com)
Goście prawie tyle samo, gospodarze w Katalonii o 10km mniej niż Ci w Niemczech, to nie jest jeden Messi (przykład dobry bo i tu i tu gospodarze musieli cisnąć rywala).

Najważniejszy temat - dopasowanie profilu do pozycji na przykładzie Borussi i Barcy:
Boczni obrońcy:
Piszczek, Hakimi, Schulz, Guerreiro - różni indywidualnie, podobni drużynowo, trener decyduje na podstawie formy lub pożądanych parametrów fizycznych na mecz
Roberto, Alba, Semedo, Firpo - różne parametry fizyczne ale także zachowanie na boisku i współpraca z partnerami, dla kolegów z boiska masakra (Firpo chyba sam nie wie jakie okoliczności dadzą mu szansę) - pozycja właściwa ale lekki CHAOS

Pomoc:
Witsel, Weigl, Delaney - goście różnią się głównie motoryką, poza tym są mega podobni, wypełniają prawie identyczne zadania, najważniejsze podobieństwo - zapierd* aż miło
Busquets, Arthur, Frenkie - od leniuszka do pracusia, motoryka Sergio wystarcza na granie na raz, po błędzie swoim lub cudzym nie bierze udziału w grze (nie dlatego, że mu się nie chce ale nie może), Busi stał się najwrażliwszym piłkarzem grając na najbardziej newralgicznej pozycji, główny problem formacji ten sam - każdy zupełnie inaczej ustawia się w obronie i w ataku - trzeba sztywniej ustalić role i pozycje, a później dopiero dopasować profile piłkarzy bo CHAOS (na taki profil jak Busi chyba nie ma miejsca w 1wszym składzie)

Ofensywny pomocnik:
Brandt, Reus, Goetze - znowu to samo - inne parametry indywidualne ale drużynowo wyglądają podobnie, a do tego taktycznie jest to jasno nakreślona rola na tej pozycji - ofensywa plus wymienność pozycji z pozostałą 3 z przodu
Vidal ? - kompletnie niewłaściwy profil na tej pozycji, grając tak wysoko w Barcelonie jego atuty się chowają, a wady uwypuklają, w ataku jego strzały z dystansu i siła fizyczna nie są w ogóle używane, w obronie biega bez sensu bo za wysoko, tam gdzie rywale mają dużo miejsca i swobody, żeby mu uciec, nie mając jednocześnie partnera do pressingu – nieprzydatny w ataku pozycyjnym i kreacji, źle ustawiony żeby bronić – jeden wielki CHAOS

Skrzydłowi:
Sancho, Hazard +Guerreiro i Hakimi - typowi skrzydłowi dający przewagę grając 1 na 1 i dwóch wahadłowych mających bliźniacze profile - biegają, strzelają i rozgrywają, drużyna przeciwna wie, że są groźni we wszystkim co robią na boisku i są mocno nieprzewidywalni
Dembele, Fati + Messi, Griezmann – 2 faktycznych skrzydłowych (dlatego moim zdaniem ten drugi ma takie wejście smoka do drużyny), którzy spełniają właściwe role i 2 wolniejszych, statycznych ale wszechstronnych lewonożnych potworów ofensywnych, młodzież ma świeżość, chęci i szybkość i pomimo braku ogrania czy aż tak wielkich umiejętności pasują jak ulał tam gdzie grają. O Messim powiedziano już wszystko, szkoda się powtarzać i debatować o kosmitach, czy dreptaniu. Griezmann na lewym skrzydle nie pasuje ani drużynowo (bo nigdy nie był rasowym skrzydłowym) ani indywidualnie (nie ta noga, nie ta szybkość, nie ten zryw, nie ten drybling)

Po co to wszystko piszę ?
Podsumowując – nie widzę winy Semedo w tym, że oferuje zupełnie inny wachlarz umiejętności niż Roberto (nie wiem czy lepszy), nie widzę winy Roberto w tym, że nie ma szans stać się wybitnym bocznym obrońcą (umiejętności można szlifować – ograniczenia fizyczne zostają z nami na zawsze).
Nie widzę winy Busiego w tym, że robi to samo co robił zawsze ale to nie działa w obecnych okolicznościach.
Nie widzę winy Arthura i De Jonga w tym, że w wywiadach porównują swoje pozycje w klubie i reprezentacji.
Nie widzę winy Vidala w tym, że zapierdziela po boisku jak zawsze ale w niewłaściwym miejscu i został zniżony do roli walczaka rzucanego bez pomysłu na rywala, który gra ostrzej.
Nie widzę winy Griezmanna, że będąc bezapelacyjnie jednym z najlepszych piłkarzy ofensywnych świata, klub który wydał na ukształtowanego, gotowego na już 28 letniego piłkarza 120M euro robi sobie jaja. Niestety temu wszystkiemu winny jest trener który jako jedyny pracownik klubu w przeciwieństwie do piłkarzy musi o tym wszystkim myśleć. Piłkarze (tak jak Semedo ostatnio) mówią – trener każe grać na lewej to gram. Pewnie czuje, że to nie to, pewnie widzi, że to nie działa ale to nie jego wina. W przeciwieństwie do trenera. Każdy piłkarz na tak wysokim poziomie do czegoś się nadaje - może nie do tego, może nie na tej pozycji, może nie w tym klubie ale każdy gracz legitymuje się swoim profilem - nie wolno tego ignorować, bo żadna taktyka nie będzie do tego pasować, najlepszy projekt nie wypali kiedy elementy są układane losowo.

Totalny chaos i brak stabilizacji. Moim zdaniem Vidal i Busi powinni zostać luksusowymi zmiennikami, spełniającymi wreszcie swoje role, gdy pozwalają na to pozycja czy okoliczności meczu.
Semedo powinien zagościć na stałe w pierwszym składzie ale jednocześnie ze stałymi partnerami, ogra się – ok, nie ogra się trzeba będzie szukać, nie można asekurancko grać Roberto, który na dziś jest ok ale lepiej nie będzie.
Griezmann powinien grac podwieszony za napastnikiem i zgrywać się z Leo, wymieniając pozycjami, oferując jednocześnie grę w defensywie – gorzej od Vidala w odbiorze tak wysoko nie zagra ale w ataku może zagrać magicznie, w ostateczności pozycja nr 9.
Wiem, że to dużo pracy i dużo zmian ale trzeba było myśleć o tym kiedy wydawało się na Griezmanna 120 baniek. To jest majątek nawet dla Barcelony. Teraz nie można się wymigać od formacji 4-2-3-1 ale za to trzeba wycofać się z tego durnego zmieniania pozycji na siłę. Jesteśmy jedynym klubem na świecie, który bez przymusu kadrowego (kontuzje itd.) wyczynia takie głupoty w kwestii dopasowania profilu piłkarza do pozycji. Blaugrana zawsze słusznie pożądała piłkarzy technicznych i wszechstronnych ze względu na styl gry, wymienność pozycji w trakcie meczu i na wszelki wypadek (Lucho mówił o Roberto, że pokrywa mu kilka pozycji z ławki), a nie po to żeby gotowych zawodników uczyć piłki na nowo. Adaptacja w Barcelonie zawsze była trudna i bez tego, a teraz jest to koszmar. Gracze to nie karty w fifie tylko ludzie i mogą zwyczajnie nie chcieć zmieniać pozycji, mogą czuć się oszukani, wściekli, że ich kariera stoi w miejscu. Nie wszyscy są wychowankami, i nie wszyscy myślą o tym co będzie za 2 lata z Barceloną. Zawodnicy przychodzą, żeby grać i wygrywać upragnione trofea, rzucając na stół konkretne atuty. Nie chcecie ich wykorzystać? Ide grać gdzie indziej. Kibice o tym zapominają ale oni przychodzą do pracy z konkretnym CV na konkretne stanowisko, a ja znam osobiście ludzi, którzy są oburzeni, że muszą po sobie chociaż sprzątnąć w pracy, którą mogłaby wykonywać dobrze przeszkolona małpa i jest na to miejsce milion potencjalnych zastępców, "bo nie za to im płacą".
Pozdrawiam

28

Wycofajcie te cholerne bramki x2 na wyjeździe i skończy się ta godna pożałowania dla kibiców kalkulacja. Kiedy 0-0 będzie warte tyle samo co 5-5, a 2-0 tyle samo co 4-2, będzie można w końcu oglądać 2 mecze grane "na całego". Wtedy atut własnego boiska paradoksalnie stanie się istotniejszy bo teraz wszyscy boją się stracić u siebie i koniecznie chcą strzelić na wyjeździe. Ja rozumiem, że taktyka i strategia są elementami każdego sportu ale nie róbmy z tego szachów bo nawet jeśli jest w tym kunszt to kibica to niewiele interesuje w stosunku do emocji i bramek, których uważam, że wpadałoby wiele więcej.

28

Nie ma w tej chwili lepszego następcy Xaviego.