1

@JarekS Barcelona wyjdzie na prostą, ale na to zawsze trzeba czasu. Natomiast to ci ludzie siedzą w środku tej sytuacji i widzą wszystko. I można to zrozumieć, jeśli tylko nie ma się klapek na oczach.
Wcześniej czy później, Barcelona i tak musiałaby się pożegnać z Messim, a drużyna nauczyć grać, nie będąc tylko od niego uzależniona. Bo w tej sytuacji finansowej oraz sportowej, raczej było nierealne, żeby Messi został do końca kariery, taka brutalna prawda. Klub ma ogromne długi, a Messi w tym wieku też już nie miał czasu wiecznie tu czekać, aż sytuacja sportowa się poprawi. Laporta niepotrzebnie dał nadzieję i gadał, że z Messim już wszystko dogadane i na pewno zostanie, to był jego błąd, już o tym pisałem, ale ostateczne postawienie dobra klubu ponad interesem jednego piłkarza - to prezydent zrobił dobrze, koniec kropka.

1

Barcelona wyjdzie na prostą, ale na to zawsze trzeba czasu. Natomiast to ci ludzie siedzą w środku tej sytuacji i widzą wszystko. I można to zrozumieć, jeśli tylko nie ma się klapek na oczach.

Wcześniej czy później, Barcelona i tak musiałaby się pożegnać z Messim, a drużyna nauczyć grać, nie będąc tylko od niego uzależniona. Bo w tej sytuacji finansowej oraz sportowej, raczej było nierealne, żeby Messi został do końca kariery, taka brutalna prawda. Klub ma ogromne długi, a Messi w tym wieku też już nie miał czasu wiecznie tu czekać, aż sytuacja sportowa się poprawi. Laporta niepotrzebnie dał nadzieję i gadał, że z Messim już wszystko dogadane i na pewno zostanie, to był jego błąd, już o tym pisałem, ale ostateczne postawienie dobra klubu ponad interesem jednego piłkarza - to prezydent zrobił dobrze, koniec kropka.

0

@poskus Ty naprawdę bardzo wolno załapujesz, jeśli się nie zorientowałeś, że to była ironia ze strony kolegi @arasz1819.

15

Tyle już oburzonych fanbojów Messiego w komentarzach tu (wiedziałem, że tak będzie kiedy to wyjdzie na jaw, a spodziewałem się tego od początku), tymczasem Laporta zwyczajnie powiedział brutalną prawdę, której nie chcą słyszeć ślepi fanboje Messiego, którzy zawsze bardziej kibicowali jemu, niż samej Barcelonie. Te słowa mówią same za siebie : ''Wszystko wskazuje na to, że otrzymał ofertę od PSG, jeszcze zanim odszedł z Barcelony. Wiedzieliśmy o takiej propozycji w trakcie negocjacji. (...) Miałem nadzieję, że to się zmieni, a Messi powie, że zagra za darmo, ale nie możemy myśleć, by taki zawodnik to zrobił. Myślę, że LaLiga by to zaakceptowała. Mamy bardzo dobre relacje, wiedziałem, że kiedy naprawimy sytuację finansową, zrekompensowalibyśmy mu wszystko, ale wymaganie gry za darmo, wiedząc o tym, co ma w Paryżu…''. Czyli sprawdza się to, o czym pisałem już od dawna, jeszcze kiedy negocjacje z Messim były w toku - jako nieliczny na tej stronie - że sprawa się przeciąga i dlatego nie wszystko jest różowo i nie wszystko jeszcze dopięte. Po prostu dopuszczałem możliwość, że Messi odejdzie, to było widać od razu. Oczywiście, że gdyby Messi zdecydował się zostać to by mógł, a La Liga by mu poszła zawsze na rękę, tak jak tu mówi Laporta, bo dla La Ligi pozostanie Messiego to zawsze świetny interes, a oni już wielokrotnie udowodnili, że potrafią naginać zasady dla potrzeb samej ligi i największych klubów. Dlatego mogli się zgodzić na pozostanie Leo na wyjątkowych warunkach, gdyby tylko on wyraził taką szczerą chęć. Nie wyraził, bo jak widać już wcześniej miał bardzo intratną ofertę z Paryża, a jego ojciec jak zwykle pogrywał ze wszystkimi, on jest w tym mistrzem. Także jak pisałem od dawna - Messi nie chciał wcale tak bardzo zostać, a priorytetem Laporty był ratunek finansowy klubu, tak jak tu mówi przy okazji odejścia Argentyńczyka : '' Kiedy przyszedł moment podjęcia decyzji, uważałem, że robię to, co najlepsze dla Barçy.''. I bardzo dobrze, nikt nie jest większy od klubu, kropka!

Dlaczego nie rozumiecie dzieci, że takich długów nie da się pozbyć w pięć minut i że Laporta patrzy na większą perspektywę, niż tylko jeden rok czy dwa następne lata - bo to była realna perspektywa z punktu widzenia Messiego, gdyby wszystko pod niego było robione. Tu nie może chodzić o jednego piłkarza, a o cały klub. Poza tym, Laporta nigdzie nie powiedział, że oczekiwał grania Leo za darmo, powiedział wręcz coś przeciwnego, że nie można tego było oczekiwać od takiej legendy klubu, może to było tylko taka naiwna nadzieja, ale nie powiedział nigdzie, że oczekiwał czy żądał tego, Laporta wie, że to by było niestosowne! Ale z drugiej strony, nie można kłamać, że Messi tak kochał ten klub, że zrobił wszystko żeby zostać - i to trzeba tylko nazwać po imieniu i tyle, i zrozumieć! Przestańcie wszystko rozważać w kategoriach czarno-białych, bo świat taki nie jest! Tu były różne interesy i już po prostu rozbieżne wizje a propos tego, co jest priorytetem dla starzejącej się legendy (przecież też Messi nie będzie tu wiecznie czekać na polepszenie się sytuacji) a co jest lepsze dla klubu, który musi wyjść z długów, co będzie trudnym i długim procesem, ale jeśli ów proces zakończy się pomyślnie, to ten klub właśnie będzie mieć przyszłość!

2

@DJ6 Nie wprowadza żadnego fermentu, tylko mówi brutalną prawdę, której nie chcą słyszeć ślepi fanboje Messiego, którzy zawsze bardziej kibicowali jemu, niż samej Barcelonie.

0

@koksik2700 Dokładnie tak!

1

Wszystko się może zdarzyć - to jedno jest pewne.

0

Jeśli chodzi o kasę i niskie wymagania ligowe - a w wieku Messiego to się liczy - to może i się nie pomylił, ale gra w lidze francuskiej to żadne wyzwanie i taka jest po prostu prawda.

0

@mn2000 o zbyt wolnym Pique mówiłem już dawno, to wielu się tu na mnie rzucało. Kondycyjnie, Pique jest coraz słabszy od lat. I z tego się biorą też błędy. To samo było w reprezentacji Hiszpanii, jego ostatnie lata w repie były pełne takich błędów.

0

@mn2000 o zbyt wolnym Pique mówiłem już dawno, to wielu się tu na mnie rzucało

10

''Łatwo jest wejść do Barcelony, trudno jest tam zostać i być na poziomie tego klubu. Muszę być z tego dumny. Zdobyłem Złoty But w erze Cristiano i Leo, którzy wygrali wszystko. Czy można odczuwać większą dumę?'' - no, święte słowa. Luis to naprawdę super grajek, dał nam wiele. A potraktowano go bardzo brzydko. Nawet jeśli już miał coraz większe kłopoty ze zdrowiem, kiedy wracał, zawsze dawał z siebie wszystko i patrząc na to, co zrobił już dla Atletico, w tak krótkim czasie, tylko to potwierdza, a Barca zawaliła, że tak go oddała, lekką ręką. Teraz musieliśmy kupić Aguero, który nie jest ani zdrowszy, ani w lepszej formie, ani nie daje więcej niż Luis, jak na razie - wręcz przeciwnie. Po prostu to co się stało z Suarezem i zakup Aguero, to tylko kolejny jasny przykład frajerskiego zarządzania tym klubem.

0

@karolek981 Błagam, oby to były tylko plotki z tym Pirlo.

9

Pirlo? To jakieś jaja chyba...

1

@drifboy25 Uwielbiam takie głupie naginanie i przeinaczanie faktów, pod swoją tezę. Z Messim w składzie: od lat nie wygraliśmy nic w LM, od lat kompromitowaliśmy się w LM oraz od dłuższego czasu, nie wygraliśmy la ligi. Dlatego ten żart kolegi @CTLM powyżej, jak najbardziej celny - teraz bez Messiego, jest podobnie, tylko przynajmniej taniej. A tak na poważnie - tu nie brak Leo jest problemem. Piłka to jest sport drużynowy, gdzie cała drużyna razem z trenerem, wszystko musi chodzić jak dobrze naoliwiona maszyna, żeby wygrywać regularnie i zdobywać trofea. Barcelona ma od lat problemy z obroną , z rozegraniem w środku pola (i z Messim w drużynie to było szczególnie widoczne, bo schemat był ciągle ten sam, wszystko musiało przechodzić przez niego), brakiem jakiejkolwiek filozofii gry - szczególnie po tym, kiedy skończyła się era Pepa i tiki-taki. Dodatkowo, na udaną transformację nie ma kasy, bo ten klub był od dawna fatalnie zarządzany. A ważna część tego fatalnego zarządzania to absurdalne pensje gwiazd, gdzie kontrakt Messiego był najwyższy. Także ironia polega na tym, że Messi przez lata świetnej gry wygrywał dla nas puchary, ale Barcelona wypłacała mu za to niebotyczne pieniądze, co ostatecznie, jednocześnie, doprowadziło do obecnych finansowych kłopotów i przynajmniej w części do tego, że teraz, przez długi, Barcelona nie może spokojnie budować swojej przyszłości, czyli nowej, silnej drużyny.

Widzisz ? Ten klub i ta drużyna musi przejść totalną przebudowę, to jest kwestia tysiąca różnych czynników, a nie braku jednego piłkarza, nawet największego geniusza. I tego się nie zrobi w jeden rok czy dwa lata, bo takie przebudowy drużyn trwają co najmniej kilka lat. Także brak jednego piłkarza to nie jest problem, tak samo jak wywalenie trenera niczego nie rozwiązuje. Przyjdzie kolejny, który będzie się musiał mierzyć z tymi samymi problemami w klubie. One magicznie nie znikną po wyrzuceniu Koemana. I były tu już za czasów Leo. Wiadomo, że kiedy drużyna jest tak uzależniona od jednego piłkarza, to zawsze boli, inne kluby już to przechodziły, ale może właśnie dlatego, lepiej, że pożegnaliśmy się z Messim teraz. On młodszy się nie robi, statystyki sobie nabijał, ale to się nie przekładało na zdobywanie pucharów w ostatnich latach jego pobytu w Barcelonie, a i tak kiedyś ta drużyna musiałaby się nauczyć funkcjonować bez Argentyńczyka. A Messi dopiero zaczął grać w PSG, ostatnio znowu zmagał się z urazem, już widać że u niego lata lecą. Zatrzymywanie go na siłę nie miało sensu - nie przy tych długach, nie w jego wieku i nie przy tej sytuacji, kiedy nawet z Messim, od lat przegrywaliśmy i kompromitowaliśmy się. Także nie wypisuj głupot.

1

@Wilku151 Uwielbiam takie głupie naginanie i przeinaczanie faktów, pod swoją tezę. Z Messim w składzie: od lat nie wygraliśmy nic w LM, od lat kompromitowaliśmy się w LM oraz od dłuższego czasu, nie wygraliśmy la ligi. Dlatego ten żart kolegi @CTLM powyżej, jak najbardziej celny - teraz bez Messiego, jest podobnie, tylko przynajmniej taniej. A tak na poważnie - tu nie brak Leo jest problemem. Piłka to jest sport drużynowy, gdzie cała drużyna razem z trenerem, wszystko musi chodzić jak dobrze naoliwiona maszyna, żeby wygrywać regularnie i zdobywać trofea. Barcelona ma od lat problemy z obroną , z rozegraniem w środku pola (i z Messim w drużynie to było szczególnie widoczne, bo schemat był ciągle ten sam, wszystko musiało przechodzić przez niego), brakiem jakiejkolwiek filozofii gry - szczególnie po tym, kiedy skończyła się era Pepa i tiki-taki. Dodatkowo, na udaną transformację nie ma kasy, bo ten klub był od dawna fatalnie zarządzany. A ważna część tego fatalnego zarządzania to absurdalne pensje gwiazd, gdzie kontrakt Messiego był najwyższy. Także ironia polega na tym, że Messi przez lata świetnej gry wygrywał dla nas puchary, ale Barcelona wypłacała mu za to niebotyczne pieniądze, co ostatecznie, jednocześnie, doprowadziło do obecnych finansowych kłopotów i przynajmniej w części do tego, że teraz, przez długi, Barcelona nie może spokojnie budować swojej przyszłości, czyli nowej, silnej drużyny.

Widzisz ? Ten klub i ta drużyna musi przejść totalną przebudowę, to jest kwestia tysiąca różnych czynników, a nie braku jednego piłkarza, nawet największego geniusza. I tego się nie zrobi w jeden rok czy dwa lata, bo takie przebudowy drużyn trwają co najmniej kilka lat. Także brak jednego piłkarza to nie jest problem, tak samo jak wywalenie trenera niczego nie rozwiązuje. Przyjdzie kolejny, który będzie się musiał mierzyć z tymi samymi problemami w klubie. One magicznie nie znikną po wyrzuceniu Koemana. I były tu już za czasów Leo. Wiadomo, że kiedy drużyna jest tak uzależniona od jednego piłkarza, to zawsze boli, inne kluby już to przechodziły, ale może właśnie dlatego, lepiej, że pożegnaliśmy się z Messim teraz. On młodszy się nie robi, statystyki sobie nabijał, ale to się nie przekładało na zdobywanie pucharów w ostatnich latach jego pobytu w Barcelonie, a i tak kiedyś ta drużyna musiałaby się nauczyć funkcjonować bez Argentyńczyka. A Messi dopiero zaczął grać w PSG, ostatnio znowu zmagał się z urazem, już widać że u niego lata lecą. Zatrzymywanie go na siłę nie miało sensu - nie przy tych długach, nie w jego wieku i nie przy tej sytuacji, kiedy nawet z Messim, od lat przegrywaliśmy i kompromitowaliśmy się. Także nie wypisuj głupot.

1

@Ney10Mes30 To co jeszcze tutaj robisz, chorągiewo? Idź, kibicuj najbardziej skorumpowanemu, obrzydliwemu klubowi w piłce nożnej. Zresztą, z twoich słów jasno wynika, że nigdy nie byłeś fanem FC Barcelony, tylko FC Messiego. Takich ''fanów'' Barca nie potrzebuje. Mam nadzieję, że teraz, po odejściu Leo, wszyscy znikniecie z tej strony.

1

@Andy83 To samo mówiłem. Ale większość na tej stronie w ogóle się nie zna na piłce, to co się dziwić, że wrzucali też na Valverde - klasyka na tej stronie.

2

@y13 Dokładnie. Xavi tu nic nie pomoże (on to wie, dlatego się tu nie ładuje teraz). Osoby, które myślą, że Xavi jest lekiem na całe zło, są nieskończenie naiwne i kiepsko się znają na piłce. To tak samo jak Pirlo był rozwiązaniem dla Juve. xD W Barcelonie panuje teraz głęboki kryzys, bo klub i drużyna przechodzą okres głębokiej transformacji, a w dodatku Barca ma gorzej niż inne kluby w takim okresie przejściowym, bo tutaj, dodatkowo są potężne długi, z których wciąż nie wyszliśmy. A jak przeprowadzać skutecznie taką transformację, jeśli się na nic nie ma kasy? Barcelonę czeka jeszcze długa i ciężka wędrówka z powrotem na szczyt, dla mnie to może potrwać chociażby i kilka lat jeszcze. Trzeba się uzbroić w cierpliwość.

1

@blaugrana158 ale Ty wiesz, że za czasów Pepa Barca miała zupełnie inne możliwości finansowe, prawda? Tu jest pies pogrzebany. Zapewniam, że Koeman też wie czego potrzebuje, ale musi kleić z tego co ma, bo nie ma kasy na takich piłkarzy, jakich by się chciało naprawdę, którzy byliby wyborem z pierwszej półki. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma.

2

@Bobo25 U Ronaldo to raczej nie samochwalstwo, tylko wiara w siebie, podstawa mentalności zwycięzcy u każdego wielkiego sportowca, którego napędza ambicja. Michael Jordan był taki sam. Więc naprawdę już nie piernicz farmazonów, jeśli nie wiesz jak to jest być wielkim, profesjonalnym sportowcem i jak różni się ten typ mentalności od mentalności przeciętnego człowieka. Koeman też tu nic takiego nie powiedział, no ale dzieciaczki już wpadają w histerię.

8

@formentera2017 U Ronaldo to raczej nie samochwalstwo, tylko wiara w siebie, podstawa mentalności zwycięzcy u każdego wielkiego sportowca, którego napędza ambicja. Michael Jordan był taki sam. Więc naprawdę już nie piernicz farmazonów, jeśli nie wiesz jak to jest być wielkim, profesjonalnym sportowcem i jak różni się ten typ mentalności od mentalności przeciętnego człowieka. Koeman też tu nic takiego nie powiedział, no ale dzieciaczki już wpadają w histerię.

2

@formentera2017 U Ronaldo to raczej nie samochwalstwo, tylko wiara w siebie, podstawa mentalności zwycięzcy u każdego wielkiego sportowca, którego napędza ambicja. Michael Jordan był taki sam. Więc naprawdę już nie piernicz farmazonów, jeśli nie wiesz jak to jest być wielkim, profesjonalnym sportowcem i jak różni się ten typ mentalności od mentalności przeciętnego człowieka. Koeman też tu nic takiego nie powiedział, no ale dzieciaczki już wpadają w histerię.

1

Ale przecież według pismaków aż nie spał, z powodu odejścia Messiego. xD Widać, jak te wszystkie media zmyślają.

25

Ojej, bidulek, nie spał. xD A wypróżnia się normalnie? Ale te pismaki zmyślają, bo jakoś ciężko mi uwierzyć, że otoczenie piłkarza chodzi z takimi bzdetami do mediów. Jeśli to by była prawda, to chyba jest z tym całym środowiskiem gorzej niż myślałem. Milioner nie może grać z drugim milionerem w drużynie, chociaż i tak grali razem nieraz, w reprezentacji Argentyny, no po prostu tragedia, powód do depresji!

4

No to dla mnie kolejne nieodpowiedzialne zachowanie. I co z tego, że chciał go sprowadzić przed dowiedzeniem się o limitach ? Neymar wciąż by kosztował i wciąż chciałby tu sporę pensję - nawet po cięciach, a klub wciąż ma gigantyczne długi. To nie byłaby najmądrzejsza decyzja, z mojego punktu widzenia. A z tym Messim, to już niech naprawdę skończą. Gdyby wytransferowali Antka przed Messim, być może jakaś opcja by była, żeby go zatrzymać. Nie mówię, że mógłby zostać na pewno, ale szansa by była, bo Griez zwolnił dużo kasy. A oni zrobili odwrotnie, specjalnie - i co do tego nie ma wątpliwości. Tak jak ktoś już tu napisał - jeśli ludzie myślą, że prezesi w takich wywiadach mówią całą prawdę i tylko prawdę, bez propagandy i upiększania rzeczywistości dla kibiców i mediów, to są bardzo naiwni.

6

Już wiedziałem, że zaczną się komentarze pod adresem Antka tu, ale Nagelsmann nie mówi o Antku nic. Chodzi mu o innych zawodników i o całą formację rozgrywania, bo z Messim schemat był od lat ten sam i dobrze to wszyscy wiemy. Zatem oczywiście, że teraz jednak trochę się zmieni, to jest naturalne. Nie ma co się obrażać czy od razu szukać dziury w całym, bo on tu mówi neutralnie o normalnym procesie - gdy taki wielki zawodnik odchodzi, struktura i rozgrywanie drużyny, zawsze się do pewnego stopnia zmienia.

2

@UncleDrew Ale on nic nie powiedział akurat o Antku.

3

Konflikty w drużynie - między zawodnikami czy trenerem - są zawsze, tak jak w każdej firmie. Szczególnie, jeśli ludzie dłużej ze sobą pracują. Bo po prostu pojawiają się różne napięcia, inne wizje, decyzje, z którymi nie każdy się zgadza. Tak było nie tylko w Barcelonie, w Realu też, także między najbardziej dominującym trenerem a wielkimi zawodnikami, czyli Mourinho i spółką. Ale dorośli ludzie z czasem przechodzą nad tym do porządku dziennego, a ich relacje się poprawiają, dokładnie jak tu. Tak też było w Realu. Już od dłuższego czasu Jose w różnych wywiadach chwalił i chwali właśnie tych zawodników Realu, z którymi miał wówczas konflikt, sam mówi, że ich relacje też są teraz dobre itd. Ci piłkarze mówią podobnie. Nie ma w tym nic dziwnego, czas leczy rany i dorosły człowiek po prostu przechodzi nad takimi nieporozumieniami do porządku dziennego. Tak jak tutaj Pique z Pepem, po prostu jak każdy.

9

'' Trzeba też oddzielić piłkę od polityki, żaden rząd nie może wywierać presji.'' xD No tak, dlatego wasz szef z Kataru i wy, oddzielacie piłkę od polityki, wzorami jesteście pod tym względem. xD

4

No i zarabiał miliony - 46, 5 miliona- to mało, za ten okres, kiedy tu był?? Ale oczywiście, że nie on jeden był całym problemem. Problemem były wszystkie, znacznie za wysokie pensje, razem. To nieubłaganie wynika z obliczeń procentowych, ile procent wynosiły - i wciąż wynoszą- wydatki Barcy na pensje zawodników versus to, co przyjmuje się za zdrowy limit. Tak, wielu zrobiło tu z Antka kozła ofiarnego, sam o tym pisałem, głównym problemem była polityka finansowa klubu generalnie, co nie zmienia faktu, że Francuz na pewno nie zarabiał mało, więc też już tutaj w drugą stronę nie przesadzajcie.

Media