O sobie

  • Zainteresowania piłka, medycyna sportu, kino, literatura piękna, przyroda - w tym tak, leśnictwo, podróże
  • Ulubiony zawodnik Puyol, Iniesta
  • Ulubione zespoły Barcelona, Manchester United
  • Barcelonie kibicuję od 1989 roku

Statystyki

  • Dni w serwisie 387
  • Liczba komentarzy 780
  • Polecenia 1964

Komentarze

2

@Bobo25 U Ronaldo to raczej nie samochwalstwo, tylko wiara w siebie, podstawa mentalności zwycięzcy u każdego wielkiego sportowca, którego napędza ambicja. Michael Jordan był taki sam. Więc naprawdę już nie piernicz farmazonów, jeśli nie wiesz jak to jest być wielkim, profesjonalnym sportowcem i jak różni się ten typ mentalności od mentalności przeciętnego człowieka. Koeman też tu nic takiego nie powiedział, no ale dzieciaczki już wpadają w histerię.

8

@formentera2017 U Ronaldo to raczej nie samochwalstwo, tylko wiara w siebie, podstawa mentalności zwycięzcy u każdego wielkiego sportowca, którego napędza ambicja. Michael Jordan był taki sam. Więc naprawdę już nie piernicz farmazonów, jeśli nie wiesz jak to jest być wielkim, profesjonalnym sportowcem i jak różni się ten typ mentalności od mentalności przeciętnego człowieka. Koeman też tu nic takiego nie powiedział, no ale dzieciaczki już wpadają w histerię.

2

@formentera2017 U Ronaldo to raczej nie samochwalstwo, tylko wiara w siebie, podstawa mentalności zwycięzcy u każdego wielkiego sportowca, którego napędza ambicja. Michael Jordan był taki sam. Więc naprawdę już nie piernicz farmazonów, jeśli nie wiesz jak to jest być wielkim, profesjonalnym sportowcem i jak różni się ten typ mentalności od mentalności przeciętnego człowieka. Koeman też tu nic takiego nie powiedział, no ale dzieciaczki już wpadają w histerię.

1

Ale przecież według pismaków aż nie spał, z powodu odejścia Messiego. xD Widać, jak te wszystkie media zmyślają.

25

Ojej, bidulek, nie spał. xD A wypróżnia się normalnie? Ale te pismaki zmyślają, bo jakoś ciężko mi uwierzyć, że otoczenie piłkarza chodzi z takimi bzdetami do mediów. Jeśli to by była prawda, to chyba jest z tym całym środowiskiem gorzej niż myślałem. Milioner nie może grać z drugim milionerem w drużynie, chociaż i tak grali razem nieraz, w reprezentacji Argentyny, no po prostu tragedia, powód do depresji!

Zobacz wszystkie

43

@Rewolucja123 Bzdura, w ogóle nie rozumiesz piłki, jeżeli takie rzeczy wypisujesz. Chłopy się musiały wyładować i pobluzgać sobie trochę. Takie odzywki są normalne na boisku kiedy buzują emocje i testosteron, właśnie złość trzeba z siebie wyrzucić, jasno postawić sprawy z kolegami z drużyny, potem atmosfera się rozładowuje. O to chodzi. Każdy kto chociaż amatorsko gra w piłkę, a nie tylko ględzi za ekranem komputera, to wie.

36

Ludzie w większości tu na niego najeżdżają, ale trochę prawdy powiedział. To nie była żadna tajemnica, że w Barcelonie w szatni rządzi Messi i jego amigosi. Przecież były i są - te słynne zdjęcia, wideo z treningów, podczas których Messi wręcz demonstracyjnie ignorował Setiena. Czy to najlepszy piłkarz świata czy nie, nie powinno być takich sytuacji.

30

To już dawno się o tym mówi, Pep ostatnio wszystko doskonale podsumował. La Liga jest generalnie źle zarządzana od bardzo dawna. Od dawien dawna piszę tu o agresywnym hiszpańskim fiskusie, złym systemie podatkowym w Hiszpanii, kiepskiej reklamie La Ligi, braku pewnych przepisów, które dużo ułatwiają chociażby w EPL, i tak można wymieniać. Ponad dekadę temu La Liga miała szczęście, że był tu młody Messi i przyszedł młody Cristiano, który w 2009 roku był gwiazdą numer 1 w piłce, i zaczęła się bardzo ekscytująca dla kibiców oraz atrakcyjna dla mediów, era ich rywalizacji w Hiszpanii. I nastąpiła w ogóle złota era ligi hiszpańskiej. Ale wtedy i Real, i my, mieliśmy gwiazdy wielkiego formatu w swoich zespołach. Od czasu odejścia Cristiano zaczęła się bardzo wyraźna erozja, spadek poziomu la ligi, gwiazdy się starzeją i odchodzą, a nowe talenty mają teraz atrakcyjniejsze kierunki. I to będzie tylko coraz większy problem dla piłki w Hiszpanii.

29

Ale bagno jest w tym klubie, jako kibic, szkoda patrzeć na to.

27

Śmieszą mnie tutaj te niektóre butne komentarze wyrzucające Ronalda, a jeszcze może za nim zatęsknicie. Fakt jest taki, że kiedy przychodził Holender na trenera, to nikt się nie spodziewał żadnych pucharów w jego pierwszym sezonie ani walki o majstra ligi niemal do końca. Jak większość kibiców piłki, macie bardzo krótką pamięć i chyba zapomnieliście już, jak wyglądała Barca jeszcze w tamtym roku. Totalnie skorumpowany zarząd i zła decyzja za złą decyzją, zespół niemal całkowicie w rozsypce na boisku i poza nim - starzejący się skład i słaba ławka, a Messi chciał odejść i było z tym wielkie zamieszanie, plus jeszcze fatalne informacje o całościowym stanie klubu : finansowym i wizerunkowym. I z tym wszystkim musiał się mierzyć Koeman, a zrezygnował dla Barcelony ze stanowiska trenera reprezentacji. Czyli bez wahania porzucił intratną, bardzo zaszczytną oraz komfortową pozycję dla tego bagna w Barcelonie, niewielu by to zrobiło (komfortową, bo trenując drużynę narodową też zarabia się bardzo dużo, a nie wykonuje się aż tyle pracy ile w klubie, z reprezentacją trener spotyka się o wiele rzadziej, presja też jest mniejsza niż w Barcelonie).

Poza tym, kto się odrobinę zna na piłce ten wie, że zmiany trenerów jak w kalejdoskopie, niczego dobrego nie dają na dłuższą metę, szczególnie w okresie transformacji (my się pod tym względem powoli stajemy Realem Madryt sprzed lat, który też długo nie potrafił zdominować nas w lidze, właśnie z tego powodu, że tam się bardzo często wymieniało trenerów i dlatego nie można było wprowadzić raz a dobrze, jednej filozofii gry; chociaż oczywiście Real się zawsze głównie opierał na indywidualnościach, to inna rzecz). Rozumiem i rozumiałbym to - takie wywalanie trenerów - gdyby drużyna jak na swoje możliwości grała naprawdę tragicznie, a była jednocześnie, w szczycie swojej formy, ale to nie jest przypadek obecnej Barcelony. Sytuacja w Barcelonie jest teraz wręcz przeciwna - gramy tak naprawdę ''ponad program'', bo nasz skład to głównie wypaleni weterani, którzy już nie dają rady plus niewykształcona jeszcze w pełni piłkarsko, młodzież, a po totalnym kryzysie w poprzednim sezonie, nikt nie oczekiwał takich wyników jakie zrobiliśmy w lidzie i jednego pucharu, który wpadł. A każdy trener musi dostać czas i wsparcie od klubu, żeby odpowiednio ułożyć drużynę. Moim zdaniem Holendrowi jeszcze należy się ten czas.

Dodatkowo, kto jest teraz sensowny dostępny na rynku, żeby ewentualnie zastąpić Koemana? Powiedzcie mi? Xavi to melodia przyszłości i każdy, kto myśli inaczej, jest naiwny. Flick ma iść do reprezentacji Niemiec, Allegri to solidny trener, ale też nic wielkiego, a gra przedpotopową piłkę i w ogóle nie pasuje do ''stylu'' Barcelony, i już ja to widzę, jak go przyjmą kibice czy zarząd xD Z kolei Low to obrzydliwy typ, trener może dobry, ale jednak do tej pory trenował tylko reprezentację, a to jednak co innego niż prowadzenie klubu i może się nie sprawdzić. Nie mówiąc już o tym, że poważniejsze z tych opcji rozważa też Real, bo plotkuje się, że Zizou chce odejść.

Dla mnie Koeman też nie jest idealnym trenerem, sam go krytykuję za błędy, ale fakty są takie, że zrobił dużo dobrego w Barcelonie przez ten krótki czas, kiedy zespół był w totalnym dołku, a nie ma za niego, jak na razie, żadnych lepszych opcji.