O sobie

  • Zainteresowania piłka, medycyna sportu, kino, literatura piękna, przyroda - w tym tak, leśnictwo, podróże
  • Ulubiony zawodnik Puyol, Iniesta
  • Ulubione zespoły Barcelona, Manchester United
  • Barcelonie kibicuję od 1989 roku

Statystyki

  • Dni w serwisie 290
  • Liczba komentarzy 539
  • Polecenia 1038

Komentarze

0

Messi i jeszcze kilku innych, Cristiano też grał na ulicy, na Maderze. Na tych wzgórkach i pagórkach, bo nawet porządnego boiska tam wtedy nie było, a kto był na Maderze ten wie, że to wulkaniczna wyspa, gdzie nie ma prostych terenów. Szkoda, że już to pokolenie piłkarzy ulicy się powoli kończy. Oczywiście, będą jeszcze takie talenty z krajów tak zwanego Trzeciego Świata, gdzie ulica czy proste klepisko to jedyne możliwości, ale w Europie to już dziś praktycznie wszystkie dzieciaki z jakimś tam piłkarskim talentem, od małego kształcą się w akademiach, super wyposażonych ośrodkach piłkarskich.

2

Antek to jest świetny grajek i powtarzam to ciągle, natomiast głównym problemem Grieza w Barcelonie jest to, że on tu nie gra na swojej optymalnej pozycji. Tu jest pies pogrzebany, i dlatego Barcelona jest sama sobie winna, że nie przemyślała ogólnie tej koncepcji z nim, w drużynie. Griezmann to super piłkarz, który potrafi świetnie rozgrywać, strzelać czy też odwalać czarną robotę - to ostatnie często robi w Barcelonie, ale mało kto to docenia, przynajmniej wśród kibiców na tej stronie - tylko musi być odpowiednio wykorzystywany, jak każdy piłkarz, szczególnie topowy. Inaczej tłamsi się jego zalety.

Co do poziomu gry do tej pory, na tym Euro - ludzie, zrozumcie, że to są pierwsze mecze, a piłkarze przyjechali na turniej zmęczeni sezonem, który przez pandemię był praktycznie bez przygotowania i porządnych wakacji, co wynikało z jeszcze poprzedniego sezonu, w środku którego wybuchła epidemia covidu i wszystko pokręciła. Jest oczywiste, że większość ekip oszczędza siły i na razie gra strategicznie, nikt nie będzie się rzucał z całym potencjałem teraz, w rozgrywkach grupowych - teraz będzie czysta, zimna kalkulacja, pragmatyzm w grze. Dzisiaj Portugalia i Francja wykonały swoje plany i kropka.

2

@Kengo On też w Barcelonie bardzo pracuje w defensywie, ale mało kto z kibiców, przynajmniej na tej stronie, to docenia.

0

Bardzo celnie skomentował a propos krytyki ''To część tej pracy, przemysłu piłkarskiego, trzeba to przełknąć i pozostać silnym. Na początku, kiedy byłem młodszy, trochę mnie to dotykało, ale potem szybko zrozumiałem, że skoro krytykują Diego Maradonę, José Mourinho, Cristiano Ronaldo i Lionela Messiego, to dlaczego ja miałbym nie być krytykowany?'' - dokładnie, najlepsi zawsze są krytykowani, najczęściej niemiłosiernie, bo wszyscy mają wobec nich największe wymagania i są najbardziej wyeksponowani, zawsze ''na świeczniku''. Szczególnie Cristiano dostaje się zawsze dużo hejtu, a on gra i wygrywa dalej, nic sobie z tego nie robiąc. To jest właśnie część topowej mentalności.

0

Może wreszcie coś uda mu się wygrać z reprezentacją, chociaż niestety, paradoksalnie, osoba Messiego często była jednocześnie wybawcą tej reprezentacji, jak i przekleństwem. Dla każdego, kto to bliżej analizował, to po prostu tak było i mówiono o tym szeroko, nawet w Argentynie, jeszcze do niedawna. Cała drużyna zamiast grać swoje, naturalnie, za często ulegała presji, że ''Messi musi się pokazać, przez Messiego muszą iść wszystkie najważniejsze akcje, to Messi musi wygrać Mundial'' itd. - i to właśnie szkodziło całej ekipie. Argentyńczycy zawsze mieli mnóstwo czystej jakości piłkarskiej w drużynie, lecz brakowało im mentalności i przywództwa, wymiękali po prostu psychicznie - przykład meczu z Islandią na Mundialu w Rosji, to idealny przykład tego. I wymiękali właśnie pod presją - bo Messi ''musi'' to i tamto, bo to Argentyna, bo spuścizna Maradony zobowiązuje itd. Kiedy media budują takie stresujące narracje dookoła drużyny, to wtedy właśnie potrzebny jest prawdziwy lider, który postawi się mediom, odrzuci te wszystkie poza- boiskowe bzdury i wprowadzi spokój i pewność siebie do zespołu. Niestety Messi nie ma cech przywódczych (to nawet ludzie z reprezentacji Argentyny mówili nieraz), po porażkach się chowa (w Barcelonie także i wszyscy to wiemy; po porażkach do ludzi zawsze wychodzi ter Stegen albo Pique, Messi spuszcza głowę i ucieka), nie potrafi zmobilizować zespołu jako całości, w kryzysie, kiedy zespół przegrywa. Jego brak przywództwa objawił się także wtedy, kiedy po kolejnej porażce i zamieszaniu w repie, ogłosił, że odchodzi i odszedł, żeby potem zmienić zdanie i wrócić. I to jest niestety jedna z wad Messiego (nikt nie jest idealny, jak widać) - on nie potrafi nigdy podjąć męskiej, szybkiej decyzji raz a dobrze, zawsze się waha i zastanawia, robi jedno, a potem znowu to odkręca. Dokładnie tak jak było z tym krótkim odejściem z Argentyny. I to jest niestety słabość charakteru, która całej drużynie na pewno nie pomogła. Bo jeżeli sam kapitan nie wie co robić, postępuje chaotycznie i tak łatwo się poddaje, to czemu reszta zawodników ma wierzyć i się motywować? Messi to nie jest jednak Maradona, który oprócz geniuszu piłkarskiego, miał wielką charyzmę i zdecydowaną siłę woli. To nawet zawsze Valdano powtarza.

Zatem życzę Messiemu tego upragnionego zwycięstwa z drużyną narodową, ale prawda jest taka, że na przestrzeni lat, w tej ekipie zawiodła głównie mentalność i przywództwo, bo kosmiczną jakość piłkarską, to oni zawsze mieli (wbrew opiniom niektórych śmiesznych dzieciaczków w Internecie, które wszystko by chciały usprawiedliwić, a szczególnie, wiadomo kogo ).

Zobacz wszystkie

43

@Rewolucja123 Bzdura, w ogóle nie rozumiesz piłki, jeżeli takie rzeczy wypisujesz. Chłopy się musiały wyładować i pobluzgać sobie trochę. Takie odzywki są normalne na boisku kiedy buzują emocje i testosteron, właśnie złość trzeba z siebie wyrzucić, jasno postawić sprawy z kolegami z drużyny, potem atmosfera się rozładowuje. O to chodzi. Każdy kto chociaż amatorsko gra w piłkę, a nie tylko ględzi za ekranem komputera, to wie.

29

Ale bagno jest w tym klubie, jako kibic, szkoda patrzeć na to.

27

Śmieszą mnie tutaj te niektóre butne komentarze wyrzucające Ronalda, a jeszcze może za nim zatęsknicie. Fakt jest taki, że kiedy przychodził Holender na trenera, to nikt się nie spodziewał żadnych pucharów w jego pierwszym sezonie ani walki o majstra ligi niemal do końca. Jak większość kibiców piłki, macie bardzo krótką pamięć i chyba zapomnieliście już, jak wyglądała Barca jeszcze w tamtym roku. Totalnie skorumpowany zarząd i zła decyzja za złą decyzją, zespół niemal całkowicie w rozsypce na boisku i poza nim - starzejący się skład i słaba ławka, a Messi chciał odejść i było z tym wielkie zamieszanie, plus jeszcze fatalne informacje o całościowym stanie klubu : finansowym i wizerunkowym. I z tym wszystkim musiał się mierzyć Koeman, a zrezygnował dla Barcelony ze stanowiska trenera reprezentacji. Czyli bez wahania porzucił intratną, bardzo zaszczytną oraz komfortową pozycję dla tego bagna w Barcelonie, niewielu by to zrobiło (komfortową, bo trenując drużynę narodową też zarabia się bardzo dużo, a nie wykonuje się aż tyle pracy ile w klubie, z reprezentacją trener spotyka się o wiele rzadziej, presja też jest mniejsza niż w Barcelonie).

Poza tym, kto się odrobinę zna na piłce ten wie, że zmiany trenerów jak w kalejdoskopie, niczego dobrego nie dają na dłuższą metę, szczególnie w okresie transformacji (my się pod tym względem powoli stajemy Realem Madryt sprzed lat, który też długo nie potrafił zdominować nas w lidze, właśnie z tego powodu, że tam się bardzo często wymieniało trenerów i dlatego nie można było wprowadzić raz a dobrze, jednej filozofii gry; chociaż oczywiście Real się zawsze głównie opierał na indywidualnościach, to inna rzecz). Rozumiem i rozumiałbym to - takie wywalanie trenerów - gdyby drużyna jak na swoje możliwości grała naprawdę tragicznie, a była jednocześnie, w szczycie swojej formy, ale to nie jest przypadek obecnej Barcelony. Sytuacja w Barcelonie jest teraz wręcz przeciwna - gramy tak naprawdę ''ponad program'', bo nasz skład to głównie wypaleni weterani, którzy już nie dają rady plus niewykształcona jeszcze w pełni piłkarsko, młodzież, a po totalnym kryzysie w poprzednim sezonie, nikt nie oczekiwał takich wyników jakie zrobiliśmy w lidzie i jednego pucharu, który wpadł. A każdy trener musi dostać czas i wsparcie od klubu, żeby odpowiednio ułożyć drużynę. Moim zdaniem Holendrowi jeszcze należy się ten czas.

Dodatkowo, kto jest teraz sensowny dostępny na rynku, żeby ewentualnie zastąpić Koemana? Powiedzcie mi? Xavi to melodia przyszłości i każdy, kto myśli inaczej, jest naiwny. Flick ma iść do reprezentacji Niemiec, Allegri to solidny trener, ale też nic wielkiego, a gra przedpotopową piłkę i w ogóle nie pasuje do ''stylu'' Barcelony, i już ja to widzę, jak go przyjmą kibice czy zarząd xD Z kolei Low to obrzydliwy typ, trener może dobry, ale jednak do tej pory trenował tylko reprezentację, a to jednak co innego niż prowadzenie klubu i może się nie sprawdzić. Nie mówiąc już o tym, że poważniejsze z tych opcji rozważa też Real, bo plotkuje się, że Zizou chce odejść.

Dla mnie Koeman też nie jest idealnym trenerem, sam go krytykuję za błędy, ale fakty są takie, że zrobił dużo dobrego w Barcelonie przez ten krótki czas, kiedy zespół był w totalnym dołku, a nie ma za niego, jak na razie, żadnych lepszych opcji.

26

Dużo ciekawych rzeczy w tym wywiadzie, a niektórzy się tak wściekają pod spodem w komentarzach, weźcie na wstrzymanie. Przede wszystkim, to on powiedział ważną rzecz o słabości Barcelony, którą niestety widać : '' Byliśmy silniejsi psychicznie.'' oraz ''Nasza mentalność była inna'', i to akurat prawda, Barcelona od dłuższego czasu wydaje się totalnie wypalona, gracze są zmęczeni psychicznie, gdzieś znikła u nich mentalność zwycięzców. Wspomniał także o naszej słabości w obronie. A te błędy obronne, jak w przypadku Lengleta, wynikają także z braku koncentracji. Powiedział też dobrze o różnicach w stylu gry między Juve a Barcą.

Co do ciekawostek, to oczywiście ja też wiedziałem jaką niesamowitą etykę pracy ma Cristiano, ale trening o... drugiej w nocy ?!! Tego jeszcze nie słyszałem. Szkoda, że piłkarze z taką mentalnością jak Cristiano to już coraz większa rzadkość w futbolu. Już niedługo zaczną w tym sporcie przeważać dzieci w pełni wychowane na różnych mediach społecznościowych, które głównie liczą na szybkie wypromowanie się, ale nie przez ciężką pracę, niestety. Messi i Cristiano mają media społecznościowe i są na nich aktywni, ale najpierw to oni ciężko pracowali na ten sukces, a kiedy mieli po 18 lat i zaczynali swoją wędrówkę na szczyt piłkarskiego świata, to żadnych mediów społecznościowych nie było, co było rzeczą pozytywną. Mam wrażenie że obecnie, Internet i media bardzo rozpraszają młodzież i psują często.

No i ta wypowiedź : '' Cristiano jest zajeb*sty. Odkąd przyjechałem, bardzo mi pomaga, ponieważ mówimy w tym samym języku. Zawsze jest blisko i mi pomaga, na przykład w sprawach, których nie rozumiem. Podczas posiłku również mówi mi, co mam jeść, że tego nie powinienem, że tamto posłuży mi lepiej. Dba o innych, zawsze stara się pomóc i coś wnieść. Mam dużo szczęścia co do Cristiano i całej szatni, to bardzo dobrzy ludzie.'' - kolejna wypowiedz kogoś, kto bliżej poznał Ronaldo i potwierdza, jaki to fajny chłop. No ale media wciąż wymyślają bzdury i często nakręcają gówno-burze wokół Ronaldo. To właśnie pokazuje z jaką łatwością media potrafią manipulować opinią publiczną i zmyślić kompletnie jakąś narrację, a potem bombardować nią ludzi, dopóki niektórzy nie uwierzą. Z tego powodu ja staram się od dłuższego czasu czytać tylko solidne publikacje z rzetelnych źródeł (jest ich coraz mniej, ale wciąż wyjątki są), a nie clickbajtowe tytuły czy tabloidy.

Generalnie dużo trafionych rzeczy Arthur tu powiedział, zatem ta złość niektórych fanów Barcy z tej strony, na niego, jest trochę zabawna. Chyba wynikająca z urażonej dumy i uczuć, niektórych. A naprawdę nie ma o co się obrażać, bo piłkarz opisał w tym wywiadzie, po prostu trochę niewygodnych dla Barcy faktów.

23

Barcelona jest na etapie transformacji i to jeszcze potrwa, ja to rozumiem i jestem cierpliwy, z klubem na dobre i na złe. Wielkie, zwycięskie drużyny po tłustych latach sukcesów, tak jak Barca, zawsze się w końcu wypalają, kończy się jakiś cykl, następuje okres przejściowy - czyli okres rewolucji i zmian, i potem znowu przychodzi okres kolejnych sukcesów z nową ekipą. Kto tego nie rozumie, nie rozumie piłki nożnej. Zatem plastikowi kibice, którzy i tak zaczęli kibicować temu klubowi tylko ze względu na Messiego - możecie odejść i żaden poważny, długoletni fan Barcy nie będzie po was płakał.

Co do samego meczu - Barcelona przegrała zasłużenie, przez własną nieudolność i tragiczną obronę, więc niektóre płaczki, które już widzę, jęczą o karne - naprawdę skończcie odgrywać wieczne ofiary i robić z tej drużyny ofiary. Przegrani zawsze będą inaczej interpretować takie sytuacje, ale sędzia który sędziował zna się na swojej pracy, zdawał skomplikowane egzaminy na sędziego, a w rozgrywkach LM sędziują najlepsi i wiedzą co robią. A poza tym, to nic nie zmienia. Nasza obrona grała tragicznie, drugi karny był ewidentny - ręka to ręka i tu nie ma dyskusji, piłkarz powinien myśleć, Lenglet po raz kolejny pokazał, że nie myśli. A Juve wbiło przecież razem 3 gole, my żadnego. Sami jesteśmy sobie winni, koniec kropka.

Media

Liga typerów

1 KOLAKM 20 pkt
2 norbi77 17 pkt
3 DESPac 17 pkt
4 boronez 16 pkt
5 tribo 16 pkt
Zobacz tabelę

Sonda

Który piłkarz Barcelony pokaże się z najlepszej strony podczas EURO i Copa America?