8

@normasubiektywna
Chłopie... Realia były takie, że to nie my się z nim pożegnaliśmy, tylko on z nami. Powinieneś bardziej zgłębić temat. Mniej więcej, było tak, że Daniemu kończyła się umowa, klub postanowił go sprzedać, nie było chętnych, a raczej Alves nie chciał odejść. Później, okazało się, że nie mamy jego następcy. Sytuacja podobna jak z Suarezem, zresztą nic dziwnego, skoro za rządów barto.
Klub chciał sprzedać.
Dani nie odszedł.
Skończyła się umowa.
Nie było godnego i dostępnego nastepcy.
Barto przyszedł z nowym kntraktem na kolanach do Brazylijczyka.
Alves podpisał.
Wygrał LM.
Odszedł, bo taki postawił warunek przed podpisaniem umowy, zapewnić sobie możliwość odejścia w każdej chwili.

Czy Alves nie dawał tyle, ile od niego oczekiwano? Tak! Normalna sprawa, skoro miał już swoje lata i pogorszyła się forma fizyczna. Porównując też jego prime time, do formy sprzedaż odejścia, faktycznie, był już trochę innym zawodnikiem, często nie nadążającym za przeciwnikiem. Paradoks polega na tym, że ani Roberto, ani Semedo, w swoich najwyższych formach, nawet nie sięgali kostek Alvesa, kiedy on obniżał loty z racji wieku.

W artykule, nie ma żadnej informacji, że Alves miałby grać u nas na PO. Być może jest rozważany jako skrzydłowy? Albo jedno z wahadeł, asekurowanych przez 3 stoperów.

Zły transfer, pod względem wizerunkowym? Pod jakim względem? Raczej nie przyszedłby do nas jako czołowy zawodnik drużyny, od którego zaczyna ustalać się skład. Po drugie, żadnych skandali w jego wykonaniu sobie nie przypominam. Po trzecie, jest to najbardziej utytułowany zawodnik na świecie, który wie jak wygrać, oraz posiada ogromne doświadczenie. Po czwarte, w Brazylii grał za darmo, tzn odszedł, bo klub mu nie płacił. Podejrzewam, że u nas też nie miałby wygórowanych wymagań finansowych.

Doświadczenie, ogranie na arenie międzynarodowej, mentalność zwycięzcy, profesjonalizm, rozpoznawalność/medialność... Moim zdaniem, to wszystko jest za zakontraktowaniem Daniego. Jego jedyną wadą jest wiek i wydolność fizyczna z nim związana. Poza tym, chłop pewnie będzie jednym z najlepszych zawodników w kadrze, pod względem umiejętności technicznych. Może być prawdziwym liderem, mentorem dla młodych, a obecnie nie mamy nikogo takiego, ani wśród zawodników, ani wśród trenerów. Alves, na IO był liderem rep. Brazylii i świetnie prowadził młodych.

Milan sprowadzając Zlatana, świetnie na tym wyszedł. Dla nas, taką osobą może być Dani.

Jeśli o mnie chodzi, to jestem na tak. Alves to nie jest jakiś noname, tylko najbardziej utytułowany zawodnik na świecie. Był, widział, grał, zwyciężał chyba w każdym futbolowym miejscu na Ziemi. Jego osoba mogłaby świetnie wpłynąć na młodych, a Pique, Busquets, czy Alba, również mogliby dostać dodatkowej motywacji. Swoją mentalnością, mógłby wnieść bardzo dużo do drużyny. Lata Messidependencji, zrobiły z naszych kapitanów "impotentów". Ewidentne potrzebują kogoś, kto będzie liderował nimi. Alba, Busquets, czy Pique, nawet jeśli starają się liderować wśród naszych juniorów, to sami też potrzebują kogoś, kto będzie ich liderem. Osobowości i charakteru Alvesa nikt nie podważy.

Wg mnie, nie ma się nad czym zastanawiać. Skoro sam sie zaoferował, skoro nie ma wymagań finansowych, co szkodzi podpisać umowę na pół roku, z opcją przedłużenia o kolejny rok?

1

"Niektórych procesów nie można przyśpieszyć i młodzi gracze muszą mieć w drużynie pewne wzorce, piłkarzy, którzy wezmą na siebie odpowiedzialność w trudnych momentach."

Mnie już kupił, tymi słowami. Dani na pewno taką mentalność ma. Jego kariera mówi sama za siebie, a w dodatku pełnił role mentora, lidera, wśród młodych chłopaków na IO, gdzie się sprawdził.

Pique, Busquets i Alba, to żenada. Stare wygi, bez jakiejkolwiek osobowości, mentalności. Alves mógłby grać nawet na prawym skrzydle i skoro ostatnio, w ciągu 2 sezonów, zagrał w Brazylii 95 meczy, to fizycznie, chociaż na 30 minut w każdym meczu, dałby radę na boiskach LL. Jako pierwszy do wejścia z ławki, na pewno by się nadał.

Chociaż nigdy nie byłem i nie jestem za takimi powrotami, to uważam, że Alves, nawet nie grając, byłby wzmocnieniem, bo ma osobowość, której nam brakuje, zarówno wśród "starych" liderów, jak i trenera. A skoro my jesteśmy już drugim Milanem, to może Alves, będzie naszym drugim Zlatanem.

Co i komu szkodzi spróbować na te pół, czy półtora sezonu? Podejrzewam, że po takich deklaracjach, Alves też nie będzie miał ogromnych wymagań finansowych. Dlaczego nie?

8

101 asyst dla Barcelony... Kosmos!

Brać go na prawe skrzydło, ewentualnie wahadło. Choćby był w stanie grać tylko 30 minut na odpowiednim poziomie, to może zrobić różnicę w tym czasie. Depay miałby z kim pograć z przodu.

0

@jutroIV otóż to. Ale żeby dostrzec takie rzeczy, trzeba mieć minimum samodzielnego myślenia. Ja tam jakimś Archimedesem, czy Sokratesem nigdy nie byłem i nie będę, ale jeśli ktoś mi mówił, że B jest B, to staram się to sam przeanalizować.


Tak między nami, z Barcy kolegami, nie chciałbym tego mówić głośno, ale szczerze mówiąc, nie zdziwił bym się, gdyby Lapcio i barto okazali się tą samą kliką. I nie chodzi o różnice, całą otoczkę, ale czy ktoś z nas, ma pewność, że działania Lapcio nie były wyreżyserowane? Że teraz wjeżdża zbawiciel na białym koniu?

Jak w polityce, jeden nadaje na drugiego, żeby zrobić mu dobry grunt pod interesy... Czysto, jawnie itd... a hajs się kręci. Być może jestem do cna zepsuty i zawsze doszukuje się układów, ale życie trochę mnie nauczyło, tym bardziej, że w polityce białe nigdy nie jest do końca białe, a czarne do końca czarne... Taka jest smutna prawda.

Mnie, osobiście, już od dziecka, zawsze dziwił ten dualizm... Dlaczego zawsze, od szczyla, Nike czy Adidas, później dlaczego Messi czy Ronaldo, PiS czy PO, Pepsi czy Coca-Cola...? Zawsze tylko dwie opcje, UE, czy Pitin. Aż dziwne, że NIGDY od dziecka, nie było dla mnie do wyboru czegoś po środku.

Nie oszukujmy się tam gdzie wielki klub, wielka Barcelona, zawsze w tle Real, dlaczego nie AtM? Bilbao czy RSSS? United czy City? Zawsze tylko dwie opcje... Aż dziwne. Przynajmniej dla takiej skromnej i prostej osoby jak ja.

Od zawsze mnie to zastanawia. Dlaczego tylko i zazwyczaj, mamy do wyboru dwie, teoretycznie najbardziej sensowne opcje... Nie ma nic i nikogo więcej, po środku, ponadto wszystko?

Dla mnie jest to co najmniej zastanawiające...

1

Roncka roncke myje. Tyle w temacie. Ten i ten, to miglance pierwszej klasy. Populistyczne gadki mają opanowane do perfekcji. I choć przed kamerami ujadają na siebie aż huczy, to za kulisami walą razem łyche i się śmieją z pelikanów. Polityka.

1

@swiergol2 lider, powinien mieć odpowiednią mentalność, dzięki której on sam i inni wokół niego stają się lepsi. Kto mówi o darciu ryja? Nie popadajmy w skrajności. Nie trzeba się ciągle drzeć, jak i nie trzeba cały czas głaskać po główce, bo młody, bo się uczy bo będzie lepiej itd.
Liderowanie, nie polega na ciągłym darciu, głaskaniu po główce, jak również na wyreczaniu innych, a tutaj Messi tak postępował. I nie chodzi o to, że nie ma być najlepszy jeśli jest. Niech będzie! Ale swoją postawą powinien zarażać innych. Obecność fenomenu Messiego, w szatni od dobrych 10 lat, zrobiła z Busquetsa, Pique, czy Alby boiskowych "impotentów". Oczywiście, fajnie że wygrywali, fajnie że współpracowali tyle lat. Ale przez to, że Messi i praktyczne tylko Messi, brał za wszystko odpowiedzialność na siebie, teraz, gdy go nie ma, oni kompletnie są zagubieni. Mało tego, jeden kłóci się z drugim. Dwóch, z trzech kapitanów, kłócą się ze sobą na boisku. To są liderzy? To oni mają pchać tych młodych do przodu?

Pique obniżył pensję i już robi się z niego zbawiciela. Busquets, czy Alba podobnie. A żaden nie bronił Koemana, żaden nie brał odpowiedzialności za tracone bramki, kiedy to Pique ewidentne rozkładał nogi przed Lewym w LM, podobnie w meczu z Benifica. Odpierdala;ą kaszanę, że głowa mała i cisza, nic, kompletnie. Wielkie gwiazdory. Już Araujo, czy de Jong, wykazali się większą osobowością.

Walą babole za babolem i żaden nie weźmie winy na siebie, żaden nie zdejmie presji z trenera, z młodych. Siedzą kocury, pograją w dziadka na treningu, och, ach, jacy to oni są zaawansowani techniczne, a przychodzi do meczu z Bayernem czy Benifica i największymi dziadkami na boisku są oni. I nawet jeśli są u schyłku swoich karierier, nie mają już takiej szybkości, czy kondycji, to zamiast pomagać młodym lepiej się ustawiać, czy starać się nadrabiać braki sercem, zaangażowaniem, to oni rozkładają nogi jak baletnice, a później kłócą się między sobą.

Liderzy...

1

Brawo! Pedri, Nasz lider i kapitan!

Pique, Busi i Alba powinni się wstydzić! Oddać opaskę młodemu, stać z boku i się przyglądać, taki mental powinien mieć kapitan Barcelony. A nie jak małe szczekające na wszystko do okoła pieski! Bo sędzia, bo trawa, bo to, bo tamto. Niestety, ale Nasi kapitanowie są tak samo winni za obecną sytuację, jak barto i spółka. Od odejścia Iniesty, Messi, Busquets, Pique i Alba, jako kapitanowie, też spuścili tą drużynę na dno! Prawdziwi liderzy, nigdy by na to nie pozwolili. Zarząd - dramat, drużyna - dramat, kpitanowie, liderzy - dramat. Co najmniej przez 3 ostatnie lata, w tym klubie nie współgrało nic, kompletnie! I nikt, kurłła NIKT z nich, nie wstał i uderzył pięścią w stół! A jeśli nawet, to lider nie wymaga zmian wśród innych, tylko zaczyna zmiany od siebie i zaraża swoją postawą innych!

Pique, Busqets i Alba, proszę, idźcie śladami Messiego. Wasz czas tutaj już minął i choć jesteście legendami tego klubu, to nic tu po Was. Przykro, ale rozstanie jest konieczne.

2

@Stagiryta no i ma mentalność lidera, której u nas nie posiada nikt poza... 19sto letnim Pedrim

0

@Litman widzisz, bo Ty, przy ocenie tego zawodnika kierujesz się emocjami. Dla Ciebie, to przepłacony, połamany, transferowy niewypał.

Dlaczego może mieć inne, lepsze oferty?
Po pierwsze, od następnego sezonu, będzie do wzięcia za darmo.
Po drugie, on wciąż ma 24 lata.
Po trzecie, te jego kontuzje, to zagadkowa sprawa. We Francji, w BVB, nigdy nie miał takich problemów. Więc, może być tak, że to my nie potrafimy go poprowadzić. Taki zawodnik potrzebuje specjalnych planów, treningów, regeneracji, a my większość czasu klepiemy w dziadka.

Także widzisz, dla Ciebie, bo kierujesz się emocjami, Dembele to kompletny niewypał itd. Inne, znane europejskie marki widzą w nim potencjał, o stosunkowo małym ryzyku. Jeśli będzie większość czasu połamany, to trudno, przyszedł za darmo. A jeśli odpowiednio się go poprowadzi, zaufa, postawi na niego to będzie drugi Robben, za darmo.

1

Wow!
Pod tym postem wywiązała się wspaniała dyskusja odnisnie rywalizacji Messi vs Ronaldo!
Uwielbiam takie tematy. Oczywiście niesmak budzą niepotrzebne, dziecinne docinki nt sędziów, nurkowania itd. No ale cóż, termin "Visca Łebki" niestety nie wziął się znikąd...

Chciałbym wtrącić swoje 3 grosze. Mianowicie, starając się obiektywnie patrząc na "problem", uwzględniając statystyki, rekordy, indywidualne statystyki, oraz umiejętności czysto piłkarskie, najlepszy jest, był i pewnie jeszcze długo będzie Messi!

@Don-Corleone odwalił kawał świetnej roboty, przytaczając wszystkie osiągnięcia Leo. Teraz, dla porównania, jeśli masz czas i chęci, proszę, zrób to samo odnośnie Ronaldo, tak żeby nikt Ci nie zarzucił braku obiektywizmu. Sam chętnie porównałbym statystyki obu wybitnych Panów Piłkarzy!

Messi i Ronaldo, oboje stanowią historyczny fenomen futbolu. Należy dziękować Bogu, za to, że byliśmy naocznymi świadkami ich dziejów. Moim skromnym zdaniem, oboje, są najlepsi w historii, oczywiście ze wskazaniem na Messiego, a zaraz za nim Ronaldo. Maradony, czy Pele, nigdy nie widziałem w akcji a żywo, a biorąc pod uwagę to jak szybko futbol się rozwija, jak wysoka jest konkurencyjność dziś, a jaka była kiedyś, Messi i Ronaldo, bezapelacyjnie są najlepsi w historii.

Powiedzmy, że w czasach "nowożytnych futbolu", było naprawdę wielu wspaniałych zawódnikow, jak np R10, Zizou, Ronaldo Nazario, Henry... Żaden z nich, NIGDY nie wykręcał podobnych lidzb, jak Messi, czy Ronaldo, ani żaden z nich, nie był w szczytowej firmie przez tak długi okres czasu.

Maszyny, potwory futbolu, Messi i Ronaldo. Uważam, że porównywanie ich, w stosunku 1:1, jest bez sensu, po pierwsze dlatego, że oboje grają w zupełnie innym stylu i z zupełnie innym wpływem na gre całego zespołu. Dlaczego? Prosta sprawa, Messi to "dyrygent", Ronaldo to typowy "killer".

Porównując umiejętności czysto wykańczające akcje, z delikatną przewagą wskazałbym na Ronaldo. Dlaczego? Ponieważ Ronaldo posiada szerszy wachlarz wykańczania akcji. Nie twierdzę, że Leo nie potrafi strzelać z główki, o czym świadczy bramka z finału LM przeciwko United, ale Ronaldo ma do tego lepsze predyspozycje, wzrost i siłę fizyczną. To jest coś, na co Messi nie ma wpływu, geny. Ronaldo może i potrafi zdobywać bramki w każdy możliwy sposób, prawa, lewa noga, główki, przewrotki... Co prawda Messi również, ironicznie można poszerzyć ten wachlarz, nawet o rękę ;D , ale Ronaldo, dzięki swoim wrunkom fizycznym, stylowi gry, po prostu częściej, w różnorodny sposób zdobywa bramki. Pamiętacie ten sezon, czy rok kalendarzowy, w którym Messi strzelił ok 100 bramek? Praktycznie wszystkie bramki, no może 80-90%, to był lob bramkarza drużyny przeciwnej. Bramki kosmiczne, ale praktycznie identyczne. Natomiast Ronaldo, choć nigdy nie strzelił tylu bramek co Messi, może się pochwalić większą różnorodnością zdobytych goli.

Stałe fragmenty gry, mianowicie rzuty karne i wolne. Choć większość z Was powie, że strzelanie karnych to żadna szuka, rywalizacja Ronaldo i Messiego w tym aspekcie, udowadnia, że jednak karny, to nie gol i trzeba go strzelić. W tym aspekcie Ronaldo jest lepszy. Wydaje mi się, że jest to związane z psychiką, którą Ronaldo ma bardziej odporną, potrafi zachować zimną krew, Messi, niestety w tym aspekcie dosyć często zawodził. Natomiast rzuty wolne... czapki z głów, jest to aspekt, który w ostatnich latach Messi dopracował niemalże do perfekcji. Chyba tylko Juninho mógłby z nim konkurować w tym aspekcie. Nie wiem czy Wy też, ale ja wolałem żeby Messi bił wolne, bo karne w jego wykonaniu, to tak na dwa razy. W tym aspekcie, rzuty karne, nie był i nie jest tak pewny jak Ronaldo, czy Lewy.

Wpływ na grę... No, tutaj chyba każdy, obiektywnie patrzący kibic piłki nożnej, przyzna, że Leo, ma o wiele większy wpływ na grę, niż Ronaldo. Co wiąże się z różnicami w ich stylu gry. Dla uproszczenia powiedziałbym, że Ronaldo czeka na piłkę w polu karnym (chociaż też nie bierzemy tego tak dosłownie), a Messi w pole karne wchodzi z piłką przy nodze, albo ją zagrywa w 16stke. Drybling, tzw. "klepka", technika, "szybkość nogi i myślenia", zwinność, zwrotność, dynamika, precyzja, pomysłowość... Chyba poza siłą strzału, Messi bije Ronaldo w każdej dziedzinie umiejętności piłkarskich.
Moim zdaniem, warto też zauważyć, że: jeśli Messi gra kiche i ma słabszy dzień, to i drużyna gra kaszankę, natomiast jeśli Ronaldo ma gorszy dzień, to drużyna potrafi to zamaskować. Po prostu, drużyna, w której gra Messi, jest bardziej uzależniona od jego dyspozycji, niż drużyna, w której gra Ronaldo. Oczywiście, jeden i drugi, potrafią w pojedynkę odmienić losy każdego spotkania, strzelić coś z niczego, ale bezapelacyjnie, to Messi ma większy wpływ na grę całego zespołu.

Mentalność, cechy przywódcze, tutaj, moim zdaniem wskazałbym na Ronaldo. Messi to typowy introwertyk, biorący wszystko na siebie, który nie uzewnętrznia swoich emocji. Ronaldo, choć macha rękami itd, chyba jednak lepiej wpływa motywująco na kolegów z zespołu. Czy jest on jakimś supermówcą - motywatorem, nie sądzę, ale jednak bardziej potrafi zagrzewać kolegów do walki, klaszcze w dłonie, krzyczy, napędza, być może czasem deprymuje rozkładając i machając rękami, ale jednak coś robi, Messi dusi wszystko w sobie, nie uzewnętrznia się, co moim zdaniem może źle wpływać na drużynę, bo im jest cichszy, tym bardziej wszyscy grają do niego, niewiedząc do dokładnie robić. W moim odczuciu, taka postawa na boisku dezorientuje kolegów z drużyny, bo nie wiedzą, czy dobrze, czy źle, czy jak inaczej zagrać. Być może Ronaldo to krzykacz i płaczek, ale jednak w jakiś sposób wpływa na drużynę. Podsumowując akapit, żaden z nich Puyolem, czy Ramosem, nigdy nie był i nie będzie, ale dla drużyny, chyba "zdrowsza" jest postawa Ronaldo niż Leo.

Ronaldo, poprzez swoją karierę, udowodnił, że potrafi strzelać, na każdym boisku, w każdej lidze, co też jest słusznym argumentem dla jego zwolenników. Czy Messi odnalazłby się w Anglii, Włoszech? Nie wiemy i nigdy się nie dowiemy. Ale, nie może być to głównym i przekonywującym argumentem. Czy kierowca zawodowy, jeżdżąc całe życie SCANIĄ, jest gorszy od tego, który jeździł SCANIĄ, DAFem i MANEm? Wątpliwe... Po prostu ten drugi ma większe obycie, co nie znaczy, że ten pierwszy nie byłby lepszy, gdyby się przesiadł, o czym mogą świadczyć bramki Leo, zobyte w LM przeciwko drużynom angielskim, włoskim, czy niemieckim.

Bramki w decydującej fazie LM... Cóż, tutaj więcej ma Ronaldo i nie można z tym polemizować. Ogólnie, w całej historii LM, Ronaldo ma więcej goli. Tak po prostu jest, a kto się z tym nie zgadza, ten jest po prostu głupim ignorantem. Można to podpiąć "pod wpływ na grę drużyny". Po prostu Messi więcej rozgrywa, tworzy przewagę, a Ronaldo po prostu strzela. Koniec kropka. Z czego to wynika? Podejrzewam, że z nieudolność drużynowej Barcelony w ostatnich latach. Bądź, co bądź, Messi był częścią tej drużyny, dwoił się i troił, ale osobiście zarzciłbym mu "jednobiegunowość". Fakt, od odejścia Neymara, nie było zawodnika, który w podobny sposób wpływałby na grę defensywy rywali, ale, moim zdaniem, Messi aż nadto brał grę na siebie, często waląc głową w mur, co akcja, w ten sam sposób. Zbyt jawnie, zbyt czytelnie, zbyt bezradnie... Czy Messiemu można zarzucić eurowpierd*l z ostatnich lat? Cóż, stricte, indywidualne, to nie, ale drużynowo, wpływem na resztę, jako lider, wiodąca postać, odnoszę wrażenie, że mógł, a nawet powinien inaczej wpływać na zespół.

Takie jest moje zdanie odnośnie rywalizacji Messi vs Ronaldo. Szanuje i podziwiam obu, staram się nie porównywać ich w stosunku 1:1, bo to bez sensu. W niektórych aspektach lepszy jest Messi, w innych Ronaldo, oboje są fantastyczni, ale czysto piłkarsko, lepszy jest Messi.

Messi był, jest i jeszcze długo będzie najlepszy w historii. Choć, ostatnimi laty, Messi bardzo mnie zawodził, to stawiam na niego. Czemu zawodził? To temat na osobną dyskusję. Po prostu od czasów odejście naszych ostatnich kapitanów - liderów, Puyola, Xaviego, Iniesty, a nawet Maschrano, więcej oczekiwałem od Leo w roli lidera. Jego wymagania finansowe, dla mnie, też są skazą na jego pomniku, ale to już tematy zbyt odbiegające od dyskusji.

Messi, czy Ronaldo? Bezapelacyjnie ten pierwszy, ale szanujmy obu. Prawdziwy kibic, jeśli nienawidzi Ronaldo, to powinien też darzyć go szacunkiem na takim samym poziomie. W drugą stronę to samo. Dyskusje odnośnie sędziów, nurkowania... Ehh, no cóż, słabo to wygląda, dlatego poziom strony jest jaki jest.

0

@RosjaninBut jeśli Stegen jest w formie, to jest bezkonkurencyjny, ale od dobrych dwóch lat chłop szuka formy i samego siebie.

0

Ototo!
Choć za darmo, to chłop jest wart wszystkich pieniędzy!

Po pierwsze, Stegen, albo się ogarnie, albo go sprzedamy jak obstra portki.
Po drugie, wychowanek.
Po trzecie wciąż jest młody, dobry, ze sporym marginesem rozwoju.
Po czwarte, jest świetną okazją na rynku.

Szkoda, że nie walczyliśmy o Donnarumme...

4

Brawo!
Kolejny głos rozsądku!

Trzeba ostudzić gorące ViscaŁebki! Biadolić zza komputera, to każdy potrafi. Dziecka nie potrafią zarządzać swoim kieszonkowym, a zgrywają ekspertów finansowych. Podobnie jest ze swoją drużyną orlikową, a będą wytykać błędy wszystkim, od zawodników, przez trenera, po zarząd.

Depay fajne, dosadnie przemówił. Oby tak dalej. I tak wrócimy na szczyt, prędzej, czy później. Podejrzewam, że ten sezon, dla takich zawodników jak Fati, Pedri, Nico, Araujo, Gavi, czy Balde, te wszystkie porażki, nauczą chłopaków więcej, niż jakby grali ogony i wszystko wygrywali, z Messim i innymi u boku.

Szatnia niedługo się wyklaruje, kto jest kto, kto lider, kto najemnik, kto statysta, na kogo można, a na kogo nie można liczyć. Jak wrócą kontuzjowani, zacznie się tworzyć drużyna, później wszystko się scementuje i jedziemy po TOP 4 LL!

2

Lapcio, weź te pieniądze oszczędź i poczekaj do końca sezonu. Gorzej już nie będzie.
Co nam da ten nurek Sterling?

16 baniek już mamy. Za rok może sprzedamy Coutinho, Umtiti, Lengleta, AtM wykupi Greizmanna, Luuk wróci do Sevilli...

Zamiast przereklamowanego i przepłaconego Steelinga, już lepiej zostawić Dembele, a pieniądze zainwestować w 9ke i jakiegoś sensownego pomocnika.

0

Uhm Panie Mbappe, ciekawe jak długo

0

@debu1989 nie jesteśmy w szatni, więc nie wiadomo, czy nie było takich rozmów za kulisami.

Nie możesz porównywać 1:1 sposobu jak postępował z młodymi Ferguson, Guardiola, a jak Koeman. Dlaczego? Już wyjaśniam.

Porównajmy kadry:
Ferguson w ManU (jako 30 latek, najbardziej pamiętam United z drugiej połowy, pierwszej dekady XXI wieku) posiadał wtedy w kadrze wielu liderów, w postaci Roya, Rio, Vidica, Scholesa, Giggsa. To byli prawdziwi liderzy, kapitanowie i choć po boisku, z opaską biegał jeden, to ok połowa zawodników byli liderami. Ferguson wprowadzał młodych, ale NIGDY W TAKI SPOSÓB, ŻE LOSY DRUŻYNY ZALEŻAŁY TYLKO OD NICH.
Guardiola, kiedy obejmował Barcelonę, też wprowadził młodych, Busquetsa, Pedro i można powiedzieć, że Messiego, oraz kilku innych, Jeffren, Tello, Bartra, czy Guenca (nie pamiętam pisowni ich nazwisk). Natomiast, miał w kadrze liderów, szczególnie jednego, Puyola. Do tego kilku, ponadprzeciętnych i doświadczonych zawodników, jak Etoo, Henry, Silvinho, Abidal.

Teraz zobaczymy kogo w kadrze ma Koeman.

Liderzy, doświadczeni 30+ letni:
Pique, Busquets, Alba, Aguero, Luuk, Brajt - czyli tak naprawdę brak lidera z prawdziwego zdarzenia.

Doświadczeni, teoretycznie w swoim prime (26-30 lat):
Coutinho - więcej pisać nie trzeba,
Roberto - przeciętny, uniwersalny zapchajdzura z przebłyskami,
Stegen - szukający formy od 2 lat,
Lenglet i Umtiti - więcej pisać nie trzeba,
oraz najnowszy narybek - Depay, dobry, choć Henry'm, Villa, czy Pedro z najlepszych lat to nigdy nie będzie.

Młodzi, dorośli, powyżej 21 roku życia: Araujo, Mingueza, Puig, de Jong i Dembele - grupa o której możnaby pisać najwięcej, która też rozczarowywuje, szczególnie de Jong, poza Araujo.

No i najbardziej decydującą o naszym zespole grupa wiekowa, która na swoich barkach niesie najwięcej, w której znajdziemy liderów obecnej kadry i zbawicieli Barcelony - juniorzy, poniżej 21 roku życia:
Fati - nasza 18sto letnia "10ka", zbawiciel, jedyny który potrafi strzelać piękne gole, ale od roku bez gry w piłkę,
Pedri - nasz 18sto letni lider środka pola, ale i wyrastający na lidera - kapitana zawodnik, który nie wdaje się w pyskówki, który nie gra na alibi i zapieprza po całej długości i szerokości boiska, który w zeszłym sezonie, jako kreatywny pomocnik, potrafił wracać za akcją, bronić linii bramkowej, zderzając się z słupkiem własnej bramki,
Dest - 20sto letnia ostoja naszej prawej strony defensywy, wahadło, człowiek, asekurujący stoperów, który musi stawiać czoła najlepszym skrzydłowym w lidze i Europie,
Eric - kolejny 20sto letni obrońca, grający z przymusu pierwsze skrzypce,
oraz zawodnicy, którzy rok temu grali w 3 lidze z Barcą B, a dziś rywalizujący przeciwko mistrzowi Hiszpanii, Niemiec, czołową drużyną Portugalii, zaczynając mecze od pierwszych minut: Nico, Gavi, Balde!

Chyba widać różnicę, nie? Być może Koeman to płaczek, który się usprawiedliwia, ale on jako jedyny wszedł w to gówno i walczy z presją ze strony przyzwyczajonych do sukcesów kibiców Barcelony, którzy nie widzą braku doświadczenia i schematów wśród młodych.

Mów co chcesz, ja zwolennikiem Koemana nie jestem, ale z tej kadry trenerzy pokoju Guardioli czy Kloppa, wcale więcej nie wyciągną, ponieważ młodzi muszą zagrać i przegrać odpowiednią liczbę meczy, żeby nauczyć się na własnych błędach. To jest proces, którego nie jesteśmy w stanie pominąć. A zamiast zwalać całą winę na Koemana, należy dać jemu i drużynie juniorów spokój do pracy, a obciążać poprzedni oraz obecny zarząd, bo to przez nich, ostoją i zbawicielami Barcelony są juniorzy poniżej, albo zawodnicy niewiele powyżej 21 roku życia.

W tym sezonie, w meczach LM, najbardziej zawiedli Busquets, Pique, oraz Stegen - "liderzy" obecnej Barcelony.

Jeśli poprzedni sezon, z Messim i Greizmannem, był naszym przejściowym, to jak nazwać ten, w którym nie ma dwóch najlepszych strzelców z poprzedniego sezonu?

Koemanowi można zarzucić wiele, ale Pique, Busquetsowi, Stegenowi, popełniających dziecinne błędy, czy zarządowi, który kompletował kadrę, można, a nawet trzeba zarzucić jeszcze więcej.

Więc dajmy trenerowi i młodym pracować w spokoju, przegrać odpowiednią liczbę meczy, popełnić konieczne do popełnienia błędy, aż każdy z nich się nauczy.

Jechać należy po "liderach" i rządach, to tu się zaczął problem obecnej Barcelony. Trener ma swoje za uszami, ale przed nim, są główni winowajcy. Na Koemana spływają błędy wszystkich do okoła i niesłusznie jest kozłem ofiarnym, całego ambarasu.

Czas pogodzić się z tym, że przez najbliższe 2 sezony niewiele się zmieni w Barcelonie. Syf jest taki, że nie wiadomo w co ręce włożyć, a każdy, media, kibice, jadą po trenerze, bo jego praca, dwa razy w tygodniu jest wystawiana przed kamery. Szkoda, że nie kamerują poczynań zarządu, wtedy byłby inny obraz tego wszystkiego. Koeman, trener juniorów, rywalizujących z najlepszymi w kraju i Europie, oraz kadra tych juniorów, powinni być chronieni i wspierani, bo tylko spokojna i dlugotrwała praca, może przynieść efekty.

1

@Bisz masz dużo racji, szczególnie podoba mi się stwierdzenie, że największe sukcesy odnosiliśmy z trenerami, którzy znają klub (Gardiola i LE) i że właśnie tylko taki trener może nam przywrócić blask.

Natomiast warto zauważyć, że oni mieli w szatni złote pokolenie wychowanków. Trener sam nic nie wygra, choćby miał najlepsze plany i taktyki, to nic z tego, jeśli zawodnicy tego nie zatrybią.

Też chciałbym Xaviego jako naszego trenera i wierzę, że mógłby nas wyprowadzić na prostą po kokejne tryplety. Z drugiej strony, chyba jeszcze za wcześnie na niego. Nie chodzi o to, że brakuje mu doświadczenia itd, bardziej chodzi o zawodników. 18sto letni Fati, Pedri, jeszcze młodszy Gavi, prawie 20sto letni Nico, niewiele starsi Araujo, Eric... To są jeszcze "dzieci" na poziomie europejskiej piłki. Praktycznie zerowe doświadczenie na poziomie międzynarodowym i niewiele większe w LL.
Umiejętnościami i sercem, nie nadrobią braków w doświadczeniu, po prostu muszą zagrać i przegrać odpowiednią liczbę meczy, żeby wyciągnąć wnioski, jakich błędów więcej nie popełniać. Tego procesu nie da się przyspieszyć. Guardiola, czy LE, poza wyjątkowym pokoleniem wychowanków, mieli w swoich drużynach nieprzeciętnych i doświadczonych "żołnierzy". Guardiola miał Silvinho, Abidala, Keite, Etoo, Henry, natomiast Enrique Rkitica, Suareza, Maschrano...

Teraz spójrzmy na obecną kadrę. Doświadczonymi "żołnierzami" są tutaj podatny na kontuzję Aguero, który jeszcze nie zagrał meczu, Brajt i Luuk, o których nic więcej nie można powiedzieć, Pique z Busquetsem, którzy poruszają się jak wozy z węglem, Coutinho, który raczej już nie wróci, choćby na 50% tego co zagrał u nas w swoim pierwszym sezonie, oraz zawsze przeciętny, choć z przebłyskami Roberto. Na ten moment, jedynymi doświadczonymi i wartościowymi zawodnikami są u nas: Alba, wciąż jeden z najlepszych LO na świecie, ale który swoje najlepsze lata ma już za sobą, Stegen, który od dobrych dwóch sezonów nie może złapać formy, oraz Depay, ale nie oszukujmy się, choć jest dobry, to daleko mu do Henry'ego czy Pedro, sprzed lat.

Obawiam się, że Xavi, choćby miał naprawdę fajny plan, czy pomysł na nową Barcelonę, mógłby się spalić w tym momencie. Nie chodzi o niego, tylko o zawodników, szatnię, którzy pokazaliby wszystkie karty z rękawa Xaviego, a nie daliby rady ich wykorzystać. Uważam, że Xavi powinien tu przyjść za ok 2 lata, aż nasi juniorzy dorosną, okrzepną w doświadczenie i fizycznie, no i niech klub wyjdzie z ekonomicznego dołka, żeby Xavi mógł przeprowadzić transfery swoich "żołnierzy" do klubu.

W futbolu wszystko dzieje się bardzo szybko, nie ma na nic czasu, a my, Barcelona, teraz, najbardziej potrzebujemy właśnie czasu, który zagoi wszystkie rany wewnątrz klubu. Odejście Messiego, opieranie zespołu na zawodnikach poniżej 25 roku życia, długi, nowe struktury w zarządzie... Niech pierw, to wszystko się przetrawi, bo póki co, jest za duży syf, żeby Xavi mógł spokojnie pracować.

Czas, tego potrzebujemy, choćby kosztem LM w przyszłym sezonie. Jest ogromny bałagan, którego nie posprząta się z dnia na dzień. Po co obarczać Xaviego tym, z czym się teraz zmaga Koeman, z tą całą otoczką i smrodem poprzednich rzadów? Pierw przygotujmy dobre i "czyste" miejsce pracy, później zatrudnijmy Xaviego.

5

@debu1989 a może właśnie takie słowa zadziałają motywująco na młodych piłkarzy, żeby zacząć ciężej trenować?

Trener nie powiedział, że są do niczego, tylko że z taką kadrą nie jest w stanie grać inaczej.
To chyba różnica, nie?

Chyba nikt w Barcelonie nie wierzy już w Pique i Busquetsa, szczególnie po ostatnich meczach. Niestety, trzeba ich trzymać, bo ważne umowy i poszli na obniżkę pensji.

Na młodych trzeba jakoś zadziałać. Głaskając po główkach, mówiąc że nic się nie stało, że są zajebisci, zmotywujesz ich do cięższej pracy? Wiedza, że grę i tak mają pewną, bo żywcem nie ma kim grać. Media też ich nie oceniają krytycznie, bo mają alibi, że wciąż są młodzi i się uczą.

Więc jakoś trzeba ich pobudzić. A na efekty trzeba poczekać, więc czekajmy cierpliwie. Być może te słowa przyniosą skutek, jakiego większość wcale nie zakłada.

To, że "Wy" napinacze, jesteście pipkami to każdy wie, bo siedzicie przed kompem, nie gracie na takim poziomie. "Wy" każdą krytykę odbieracie jako atak.
Natomiast w szatni, przynajmniej reguły powinni być wojownicy. Po meczu Granadą, słowa "no sory, ale z nimi nie da się grać inaczej", powinny uderzyć w serce i zwiększyć obroty. Bo piłkarz powinien mieć mentalność ''ja Ci kurłła pokażę", a nie, że "mamo, bo tlenej we mnie nie wiezy...".

Także dajmy czas, zarządowi, trenerowi i tym 18sto, czy 20sto latkom, którzy rok temu z Barcą B grali w 3 lidze, a dziś biją się z mistrzem Portugalii w LM.

0

Komentarz usunięty

0

Ehhh...
Kto jest winny zaistniałej sytuacji?
Pedri?
Sztab medyczny?
Koeman?
Zarząd?

Odpowiedź brzmi: WSZYSCY!

Pedri, ambitny młodziak, chciał grać poprostu, spełnia swoje marzenia i gra w LM.

Sztab medyczny? Odnośnie tej kontuzji, oni ponoszą największą winę. Badania nie potwierdzają gotowości w 100%, a oni dają zgodę po przeprowadzonym wywyadzie z zawodnikiem?
Tak w ogóle, to ciekawi mnie, od ilu lat, mamy w klubie ten sam sztab medyczny? Czyżby kontuzje Dembele, to też ich zasługa?

Koeman? Cóż... Mógł przewidzieć, że zawodnikowi może się odnowić kontuzja, ale z drugiej strony, skoro lekarze pozwolili.... Chłop doskonale zdaje sobie sprawę, że w tej drużynie, poza Pedrim jest niewielu zawodników, którzy reprezentują wartości dodatnie na boisku. Ani Roberto, ani Puig, ani nikt inny z obecnej kadry nie jest w stanie zastąpić Pedriego. Bezsprzecznie jeden z najlepszych zawodników naszej drużyny. Zawodnik zapewniał, że czuje się dobrze, sztab medyczny dał zgodę, Koeman miał nóż na gardle, więc zagrał Pedrim.

Zarząd? Tak! Największą winę, za stan naszej kadry ponosi zarząd. To oni kompletują kadrę. Niestety, jest tak, że bez 18sto letnich Fati i Pedri, ta drużyna nie istnieje.

0

@panczo ototo!
Cieszy jakiś głos rozsądku w tym całym ścieku!

0

@daro22
Od dobrych 4 lat nieprzyjemnie ogląda się Barcelonę.

Oko cieszyła gra młodych, ich zapał i zaangażowanie.
Że 0-3 w plecy?
Cóż, gramy Barcą B, przeciwko Benifice, kandydatowi do mistrza Portugalii.
Chyba logiczne, że Benifica ma lepszy skład i to ona była stawiana w roli faworyta.

Myślisz, że z Guardiolą, czy Kloppem, zawodnicy poniżej 20 roku życia, jak Fati, Gavi, Nico nagle zaczną grać jak doświadczeni 26latkowie?
Młodzi się hartują, więc z czasem będzie lepiej.

Masz pretensje do Koemana, że gra młodymi, czy o co chodzi?
Przecież to nie Koeman krył na radar tylko Eric. Nie Koeman tylko Depay marnował sytuację. Nie Koeman, tylko Dest i inni tracili masę piłek.

Zrozum łbie, że ponad połowa naszego składu to juniorzy, którzy powinni grać jeszcze w Barcelonie B i zbierać doświadczenie. Czekamy na 18sto letniego Fati, jak na zbawiciela, a chłopak rok nie grał w piłkę i przeszedł 3 czy 4 operację na kolano. Traktujemy go jak Messiego, podczas gdy chłopak tak naprawdę dopiero raczkuje w dorosłym futbolu. To samo Dest, czy Pedri. To są jeszcze dzieci. Oni mają grać przeciwko Verongenowi? Kiedy Vertongen zaczynał grać na najwyższym poziomie, to Fati, Gavi, Dest, Pedri, Nico na gówno wołali "papu".

To Busquets i Pique grają jak emeryci, bez biegania, bez zaangażowania, bez zapału, czy Koeman?

Trener, czy to Koeman, Guardiola, Klopp, czy Tuchel, mając nawet najlepszy plan na mecz, tego meczu nie rozgrywa, tylko zawodnicy. Mamy w składzie emerytów i juniorów, zero doświadczonych, sprawnych, dojrzałych żołnierzy, do skutecznego wykonywania poleceń i zadań.
Depay, po miesiącu zrównał się poziomem do młodych, Roberto to ten sam przeciętny Roberto co zawsze, choć czasem ma przebłyski, a Coutinho od 2 lat już tańczy Sambę na emeryturze.

Jeśli myślisz, że przyjdzie Xavi i nagle wszyscy zaczną grać lepiej, to jesteś w błędzie. Wzięliśmy juniorów, wyrwanych z warunków szkoleniowych Barcy B, grających w 3 lidze, nagle opieramy na nich pierwszą drużynę i posyłamy w bój LM z mistrzem Portugalii.
Chłopie, czego Ty oczekujesz? Minie co najmniej 2 lata, zanim młodzi okrzepną, nabiorą doświadczenia, pewności siebie i zanim zrównają się poziomem.

Już Ci powiedziałem. Ale widać BMW świadczy o inteligencji użytkownika.
Jak się rozje#iesz na drzewie, to wina samochodu, tak? Ale jak wyjdziesz bokiem z zakrętu, to zasługa wysokich umiejętności kierowcy?

0

@kejdzi Hmmm...
Kogo uważasz za tych kilku doświadczonych piłkarzy?

Zawodnicy wymienieni w artykule, to środkowy pomocnik i prawoskrzydłowy. O ile się nie mylę, a raczej tak jest, to aktualnie, na skrzydle nie mamy doświadczonych zawodników. Depaya raczej nie możemy podciągnąć jako typowego prawoskrzydłowego. Więc zostaje tylko Dembele, który jednak, ze względu na wiek (poniżej 25l.), jak również ze względu na ilość spotkań, rozegranych w ciągu ostatnich 4 lat, doświadczony nie jest.

Na ŚPO, poza Cou (który odstaje poziomem), jak i Roberto, który gra gdzie tylko może, też nie mamy doświadczonych zawodników.

0

@tomczkin podbijam z tym samym pytaniem co arasz...
Mógłbyś wskazać takie zdanie?

Czy nawet nie czytałeś, a jedziesz po Koemanie bo to modne ostatnio.

0

@MrPGG a może to zawodnicy nie potrafili go wykonać?

Nie jestem jakimś super zwolennikiem Koemana. Moim zdaniem wykonuje swoją robotę, nie mniej, nie więcej, trochę przeciętnie, ale...

Sytuacja w klubie jest jaka jest. Funduszy brak, konkretnych nazwisk brak, więc Koeman, z przymusu, ale stawia na młodych i umiejetnie ich wprowadza do wielkiego futbolu. To nie jest takie "leć i graj synek". Daje im ogony, od pierwszych minut, studzi gorące głowy, ogólnie daje radę. Potencjalna odprawą Koemana też będzie nas słono kosztować. Sprzątajmy jak mleko się rozleje, a nie teraz. Jeszcze nic nie przegraliśmy, dopiero początek sezonu, wracają zawodnicy po kontuzjach. Więcej zaufania i mniejsze oczekiwania.

Zarząd, zrobił Rudego w bambuko. Chciał Depaya i Wijnalduma, bo brakowało mu konkretnego pomocnika. Dostał Depaya i Aguero, a sprzedali Moribe. Trener godził się na odejście Greizmanna, bo miał zostać Messi. Okazało się, że Messi odchodzi. Tydzień później sprzedali też Greizmanna. Miał odejść Umtiti, sprzedali Emersona. Miał odejść Brajt, został i ściągnęli Luuka.

Kontuzje dopadły praktycznie całą naszą podstawową linię ataku, plus Pedri i Alba, a od trenera oczekują niewiadomo czego.

Zapewnili mu kadrę klejoną na spontanie, zero jakiegokolwiek planu, poza stawianiem na młodych. Albo 30+ latkowie, albo 25-. Depay (27l.), Cou, Roberto i Stegen (29l.), czwórka zawodników w teoretycznie w swoim primetime, z czego tylko Depay i Stegen nadają się do pierwszego składu, reszta to albo emeryci, albo młodzi.
Drugą rzeczą są profile zawodników. Skrzydłowi? Fati i Dembele, tylko oni, w dodatku od końca poprzedniego sezonu kontuzjowani. 9tki? Luuk, Aguero, Brajt, aż trzy, z czego aktualnie do gry jest ten, który miał grać najmniej i wchodzić tylko na dośrodkowania. 10tki? Depay, junior Demir i porażka Coutinho. Boczni obrońcy? Dest, Alba i Balde. Jeden doświadczony, ale wiekowy, drugi tak naprawdę jeszcze nieopierzony, trzeci jeszcze junior. Stoperzy? Aż 6... Pomocnicy? Wiekowy Busquets, krytykowany, ale wciąż jeszcze młody (24l.) i rozwijający się de Jong, zajechany Pedri, który może być długi czas pod formą, ze względu na ostatni sezon, zapchajdzura Roberto oraz Puig, Nico, Gavi...

Jak i co tu ma trybić z taką kadrą? Kto ma walczyć jak równy z równym w środku pola, np przeciwko takiemu Bilbao? Kto ma wygrywać pojedynki i tworzyć przewagi na skrzydłach? Kto ma grać plecami do bramki i odgrywać piłki? Aktualnie nie ma nikogo (ok, wraca Fati), kto zagra cokolwiek sensownego z Depayem.

Porównaj kadrę z 2015 roku, kiedy zdobywaliśmy tryplet. Messi, Suarez, Rakitic, Alba, Pique w swoim prime (26-30 lat), młodzi Neymar i Stegen oraz doświadczeni Masche, Xavi, Iniesta, Alves. A dzisiejsza kadra? Depay i Stegen w prime, doświadczeni Alba, Pique Busquets, młodzi Dest, de Jong, Araujo, a reszta to juniorzy poniżej 21 roku życia.

Dajmy czas zarządowi, zawodnikom i trenerowi. Pozwólmy im pracować od zera, nie nakładajmy presji i oczekiwań, jakbyśmy mieli walczyć o tryplet. 1/8 w LM, TOP4 w LaLiga to plan minimum na ten sezon. Uda się coś więcej? Super. Osiągniemy plan minimum, też super, bo młodzi będą zbierać doświadczenie i cały czas się rozwijać.

Przypominam, rok temu z Messim i Greizmannem przegraliśmy z Granadą i Levante. Wina trenera? Dziś, ten sam trener, bez Messiego i Greizmanna, wyrwał remis z Granadą w ostatnich minutach i pokonał Levante. Wiadomo, mecz meczowi nie równy. Dajcie w spokoju wszystkim pracować. Ocenimy zawodników, trenera i zarząd na koniec sezonu.

Jeszcze się nie skoczył wrzesień, a tutaj lament i płacz, jakbyśmy zajęli 4 miejsce w grupie LM i byli w strefie spadkowej po pierwszej kolejce ligi. Ludzie, to nie FM czy Fifa...

5

@daro22 Czyli trenera oceniamy za grę rezerwami i za wtopy, kiedy nie może grać Fati, Dembele, Aguero, Pedri i Alba?

Jeśli wyzdrowieją, Barcelona zacznie lepiej grać, to już nie zasługa trenera, tylko zawodników?

Rok temu, CdR z Messim i Greizmannem w składzie wygrywali zwodnicy, LL z Messim i Greizmannem w składzie, meczami z Granadą i Levante, przegrał trener?

Może dajmy czas trenerowi, zawodnikom, A CO NAJWAŻNIEJSZE ZARZĄDOWI, na uporządkowanie wszystkiego i dopiero oceniajmy, zarzad, kadrę, trenera?

Zachowujecie się jak dzieci.
Fati ocalił Rudego... Szczyt.

Rok temu:
Lenglet, babol za balolem. Wina trenera.
Messi, nie strzela karnego z PSG. Wina trenera.
Gramy kupe przeciwko Levante i Granadzie, oddajemy walkę o LL. Wina trenera.

Wygrywamy CdR. Zasługa Messiego i spółki.
Wygrywamy z Levante. Fati ocalił rudego.

Kabaret... Same dzieciuchy.
Bolid Młodzieży Wiejskiej w avatrze świadczy o bardzo wysokim ilorazie inteligencji.

Jak wyjdziesz z poślizgu, to zasługa Twoich wysokich umiejętności za fajerą?
Jak się rozje...sz na drzewie, to wina gównianego samochodu, nie?

Ot cała logika którą się kierujesz.

Idź tam piłuj e36 w zakrętach, bez logiki, może Ci wychodzi.

0

Rychło w czas...

~Był Brajt na 9, to jednak trochę za słabo.
~Przyszedł Aguero i Depay.
~Odeszli Messi i Greizmann.
~W sumie Depay, to może i na 10.
~Brakuje "wierzy" w pole karne rywala, ściągamy Luuka.

Teraz:
Cavani...

Kto planuje kadrę? Bo odpierdziela się tu jakiś konkretny sabotaż.

Był Brajt, teraz jest Brajt, Luuk, Aguero, Depay, a i jeszcze Cavani...

Zamiast od razu ruszać po Cavani, odpuszczając po drodze Aguero, Luuka, to bierem teraz? Zamiast 1 pensje, będziemy płacić 3?

A przewagi w ataku, jak nie było, tak nie ma i nie będzie.

0

Dzieckom nie przetłumaczysz...

Ma być tikirikitaka, z Roberto, Depayem, Demirem, no i z Coutinho, który rok nie grał w piłkę.


Rok temu Brajt na 9.
Dziś na 9 Brajt, Aguero, Luuk i Depay.

Nikt nie bierze pod uwagę stanu kadry, dostępności zawodników, formy poszczególnych piłkarzy.

Ma być tikirikitaka i c#uj!
Wina Koemana!

Zarządu nikt nie bierze pod uwagę? Kto planuje i transferuje zawodników? Kto odstawił Messiego i Greizmanna?

Na ten moment, nasza kadra w ogóle nie jest zbalandowana, pod względem profilu zawódników, jaki ich wieku, albo 30+, albo 25-, w optymalnym wieku dla piłkarza jest Stegen 29l, Depay 27l, Cou i Roberto, rezerwowi 29cio latkowie. Nawet F. de Jong i Dembele, mają poniżej 25 lat.

Gdzie, kim i jak chcecie grać?
Dawać dziecka, pokażcie swoje zdolności z FM'a.

Może lepiej grać piłkę po obwodzie, przed 11 zawodnikami w polu karnym rywala? To nawet z Messim nie wychodziło...

Zastanówcie się i spójrzcie obiektywnie na sytuację. Emocje na bok.

Prawda jest taka, że to my wyrwaliśmy punkt Granadzie, nie Granada nam. Taka jest dzisiejsza rzeczywistość. Im szybciej się z tym pogodzicie tym lepiej.

3

@Pustelnik głowa w mur, to w meczu z Granadą waliliśmy w zeszłym sezonie i to z Messim w składzie.

Koeman i Barca, grali na milion wrzutek, bo to było jedynie sensowne, ale i najgorsze wyjście. Granada od 2 minuty grała na czas i broniła 11 w polu karnym.

Bez 9, bez skrzydeł, bez Pedri, Alby... Jedyny Depay coś sobą reprezentuje.

My, Barcelona, przez najbliższe dwa sezony mamy zdobywać punkty, a nie pięknie grać, po obwodzie pola karnego i przegrywać. Grając środkiem boiska, martwą tikirikitake na 99% skończyłoby się 0-1 dla Granady.

Spójrz na kadre z tego meczu, czego oczekujesz? Porównując dostępną kadre i skład z poniedziałku, to Betis ma lepszą drużynę od nas. Więc, to nie Granada wyrwała nam remis, tylko my wyrwaliśmy remis Granadzie. Takie są fakty.

Zarząd też zachowuje się jak rozkapryszeni kibice. Oddali Messiego, Greizmanna, Emersona, kontuzje Fati, Dembele, Aguero, Pedri i Alby, a później pretensje, że Koeman nie ma z kim grać.

Z taką kadrą, to trzeba doprecyzować cele na ten sezon. Próbujemy grać ładnie, ale wiąże się to z porażkami i miejscem poza TOP 5 na koniec sezonu, czy gramy tak, by to miejsce w TOP 5 było? Jak trzeba, to na wrzutki, na czas, a nawet i na autobus w polu karnym.

1/8 LM i TOP 4 LL, biorę w ciemno na koniec sezonu. Taką, czy inną grą, nie ważne.
Jesteśmy w doopie finansowej, nie po to redukowaliśmy płace, żeby wylecieć z LM, ale "grając Barcelonę".

Poza Depayem (27lat) i Stegenem (29lat), nie mamy innego zawodnika w szczytowym dla siebie czasie, albo słabi Cou 29 i Roberto 29. Reszta to emeryci, Pique, Busquets, Alba, Aguero, Luuk, którzy mają ponad 30 lat, albo żółtodzioby, którzy nie ukończyli nawet 25 lat (de Jong i Dembele, mają 24 lata).

Ani nie mamy dobrze zbilansowanej kadry pod względem profili zawodników, ani pod względem wieku, nic!
A oczekuje się cudów. Przemyśl to i się zastanów, bo wywalimy Koemana z grubą odprawą, a może być niewiele lepiej. Szału tutaj to nie zrobi ani Klopp, ani Guardiola.

0

@theOneAndOnlyKing wiesz, podejrzewam, że długi klub rozłoży w czasie. Chociaż poprzez zaciągnięcie kredytu, na spłatę długów i poprzednich kreytów. Sytuację na pewno uda się jakoś rozwiązać.

Barcelona, to wciąż ogromne przychody, a zobowiązania w jakimś stopniu zostały pomniejszone.

Na Halanda, raczej nas nie będzie stać, z drugiej strony, transfer takiego nazwiska zwiększyłby wpływy. Więc tęgie głowy muszą wszystko skrupulatnie liczyć.

Pogba, czy Kessie, będą do wzięcia za darmo, więc nie wiadomo, a kiedyś, kiedyś Laporta już nie takie nazwiska do zadłużonej Barcelony ściągał. Odejście Cou i Umtiti, zwoliloby budżet na dwie podobne pensje, więc nic nie wiadomo jak się sprawy potoczą.

Media