Denis Suárez: Na początku sezonu nikt się nie spodziewał, że Koeman będzie walczył o mistrzostwo

Dariusz Maruszczak

13 maja 2021, 21:00

COPE

22 komentarze

Fot. Getty Images

Denis Suárez już w niedzielę wróci na Camp Nou, gdzie zmierzy się ze swoją byłą drużyną Barceloną. Pomocnik w wywiadzie dla Cadena COPE wziął w obronę Ronalda Koemana, argumentując, że trener Blaugrany stawiał na młodzież i zrobił więcej, niż się po nim spodziewano.

Suárez odniósł się do ostatniej wpadki Blaugrany z Levante. – Liga zrobiła się bardzo trudna dla Barcelony. Zaskoczyło mnie to, ponieważ zeszła na przerwę przy wyniku 2:0, ale obecnie nie można się rozluźnić przy żadnym rywalu, ponieważ może cię upokorzyć.

Pomocnik bronił Ronalda Koemana, który zaczął być kwestionowany. – Nie jestem kimś, kto może to oceniać, ale pewne jest, że sięgnął po wychowanków. To sezon przejściowy i na początku rozgrywek nikt się nie spodziewał, że będzie walczył o LaLigę, a ponadto zasłużenie wygrał też Puchar Króla. Dawno nie widziałem tak świętujących culés. Bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ sam jestem culé. O przyszłości Koemana zadecydują Laporta i jego zarząd. Zawsze życzyłem Barcelonie wszystkiego, co najlepsze, żeby wygrała wszystkie mecze, poza tymi, w których gra z moją drużyną.

Suárez uważa, że Barça jest interesującą mieszanką rutyny z młodością. – Tacy zawodnicy jak Busquets, Alba czy Messi wciąż mogą wiele dać. Jest mieszanka piłkarzy bardzo doświadczonych i chłopaków, którym brakuje jeszcze ogrania w niektórych spotkaniach, ale pokazują swoje oblicze. Pedri jest jedną z sensacji, Dest ma wspaniałe warunki, Mingueza wiele wnosi, Ilaix wygląda bardzo dobrze, a Riqui jest jeszcze bardzo młody.

27-latek został też zapytany o przyszłość Leo Messiego. – Chcę, żeby Messi został w Barcelonie. Leo zawsze jest bardzo stabilny, zawsze utrzymuje poziom. Jest najlepszym piłkarzem, jaki istnieje. Miałem szczęście dzielić z nim szatnię przez trzy sezony i mam nadzieję, że zakończy karierę w Barcelonie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To nie Kuman walczy o mistrzostwo, tylko atleti i real ewidentnie go nie chcą przegrywając co się da. Jakby zamiast kumana był waldek, to może gra by tyłka nie urywała ale mielibyśmy 12 - 16 punktów przewagi nad 2 miejscem. Kuman też jest zaskoczony że real i atleti są w tym sezonie takie rzadkie.

Z tym sezonem przejściowym i problemami to juz mnie mdli takie gadanie. Daj Boże większości zespołów taka kadre i skład. Co formacja to gwiazd nie brakuje. Atak Messi, Dembele, Griz, Fati - mało? Pomoc de Jong, Busi , Pedri mało? Problemem raczej jest nie wykorzystanie potencjału jakim sie dysponuje. Jasne problemów nie brakło ale argumenty tez były.

Prawdę powiedział, nikt nie liczył na trofea w tym sezonie, ale dzięki Koemanowi mamy coś bardzo cennegro - buduje się przyszłościowy zespół z dużą ilością dzieciaków, która zaliczyła pierwszy sezon w dorosłym futbolu. Młodzież nie przesiadywała na ławce rezerwowych przez cały sezon - walczyła, zdobywała cenne doświadczenie dostając bardzo dużą ilością minut. W liczbach wygląda to imponująco - przykładowo:
- Trincao - 40 meczy - 1214 minut
- Pedri - 51 meczy - 3451 minut
- Mingueza - 39 meczy - 2821 minut
- Araujo - 31 meczy - 2031 minut
- Dest - 39 meczy - 2609 minut
- Moriba - 16 meczy - 511 minut

Przed rozpoczęciem sezonu duża większość strony, jak nie 90% proc użytkowników też tak uważało. Gdyby Atletico tak nie rozdawało punktów, to nie byłoby tu takiego burdelu jaki się zrobił w ostatnich dniach.

W pierwszym sezonie Rijkaarda też nie było mistrzostwa. W drugim było, ale w LM odpadliśmy bardzo szybko. Tak dla przypomnienia, tym co uważają że w Barcy nie ma okresów przejściowych.

Temat Koemana rozumie i docenia nawet Denis