Eksperci: Superliga ratunkiem na problemy finansowe FC Barcelony

Julia Cicha

19 kwietnia 2021, 19:30

Marca, Cadena SER

32 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona jako jeden z klubów założycieli Superligi może liczyć na duży zastrzyk gotówki, co powinno uzdrowić jej finanse przynajmniej częściowo. Ekonomiści podkreślają, że dla klubu to jak wygrana na loterii, ponieważ za samo wzięcie udziału w rozgrywkach otrzyma około 300 mln euro.

- To znacznie zwiększy płynność finansową niektórych klubów, w tym Barçy, które w ostatnich latach były źle zarządzane i które zostały też dotknięte przez pandemię. 300 mln euro pozwoli zapłacić niemal za połowę nowego stadionu – mówi Ivan Cabeza, dyrektor firmy Laudem Partners i ekspert w dziedzinie finansów Barcelony.

Inny z ekspertów, Marc Ciria, jest podobnego zdania: - ten przychód jest kluczowy w momencie, w którym klub musi poradzić sobie z przedłużeniem umowy Messiego i planuje duży transfer. Ta kwota nie pozwoli jednak na obronienie piłki meczowej, z którą Barça zmierzy się w czerwcu, kiedy to konieczne będzie wypłacenie premii oraz spłacenie części kredytów. Barça musi kontynuować plan oszczędzania, by poradzić sobie ze zobowiązaniami.

- W obecnej sytuacji generowanie przychodów jest kluczowe dla Barcelony. Kluby mają prawo chcieć pozostać w elicie na zawsze. Szukały rozwiązań wraz z UEFA, ale ich nie znalazły. Teraz nie mogą być zależne od organów, które działają wg swoich kaprysów. Powstanie dialog, ale organy nie są właścicielami piłki nożnej, właścicielami są kluby. Wiele z nich domagało się od UEFA i lig rozwiązań w obliczu pandemii, a one wolały nakładać sankcje, a nie znajdować rozwiązania. To punkt bez odwrotu – dodaje Ciria, który, jak widać, opowiada się za Superligą.

Warto dodać, że Joan Laporta jeszcze w trakcie kampanii wyborczej wypowiadał się negatywnie na temat Superligi, a teraz Barcelona została jednym z klubów założycieli tych rozgrywek. – Nie wiem, czemu Laporta zmienił zdanie. Wiem, że zobaczył, że sytuacja klubu jest gorsza, niż się spodziewał. Wszystkie dodatkowe przychody pomogą, a Superliga od razu da 300 mln euro. Fatalne zarządzanie poprzedniego zarządu wpływa na nowy zarząd – podsumował Ciria, który jest zdania, że każdy klub powinien otrzymywać pieniądze proporcjonalnie do tego, ile przychodów generuje.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wszystko idzie w kierunku Ameryki (NHL, NBA itd). Cytując klasyka "kasa misiu, kasa" Te 5 zespołów co ma się niby wymieniać , to takie pocieszenie, danie nadziei biednym. Ciekawe czy Fifa i Uefa i federacje piłkarskie mają jaja i nałożą całkowite zakaz gry w rozgrywkach na te kluby i ich piłkarzy. Czy taka Barca ma szanse wyżyć tylko z SL? Czy gra w takim klubie będzie przynosiła piłkarzowi prestiż, dumę i satysfakcje? Bez grania w reprezentacji,w MŚ i Europy. Ligi wydaje mi się dadzą sobie radę ich zyski będą mniejsze ale przetrwają. Z czasem się odbudują.

Dobrze że superpuchary,puchary i liga będą istniec

Jeżeli powstanie SL, to LM bez najlepszych drużyn, to będzie Liga, ale na pewno nie Mistrzów, a Polsat wykupił prawa do 2024 roku.

Cyniczna rozgrywka miliarderów mająca na celu tylko i wyłącznie zabezpieczenie sobie na lata kolejnych miliardów, a gawiedź w komentarzach się cieszy jakby im ktoś dał cukierka

Perez nas ratuje xD Życie to jednak lubi zaskakiwać.

Florentino Perez wyciągnie z tarapatów Barcelonę. No nieźle. To jest gość, a nie jakiś Bartomeu.
konto usunięte

Pandemia, która odebrała zyski klubom przyspieszyła ten proces i utwierdziła Dwunastkę w swoim postanowieniu. Jeśli dzięki temu kluby wyjdą na prostą to super.

Z artykułu najważniejsze kwestie to że Laporta zmienił zdanie na temat SL ze względu na prawdopodobnie dużo gorszą sytuację finansową.
300mln euro nawet nie starczy na połowę długów które latem musimy uregulować, ale zastrzyk gotówki jest niepodważalny. Chociaż trzeba przyznać że 4-5 sezonów i wyjdziemy z długów, a może i na jakiś topowy transfer starczy. Domyślam się że gdyby nie długi większości klubów SL to jeszcze długo by nie było tematu.

SuperLiga to początek końca Barcelony...

w naszej obecnej sytuacji to ta superliga sie trafiła jak slepej kurze ziarno jeśli faktycznie kiwty będą wychodziły 400 mln euro to chcąc być Barceloną trzeba w niej grać bo taki ansu de jong pedri chcą grać z najlepszymi a nie z cadiz czy ferencvarosem a pisanie ze uefa dba o dobro słabszych biedniejszych to chyba widać Austria Wiedeń która upada i mase innych drużyn oni dbają o swój interes

Z tego co kojarzę to bartomeu podpisywał jakieś kwity na superlige i się nimi chwalił. Być może laporta miał ręce związane już częściowo. Napewno czeka nas jeszcze głosowanie socios

A ta superliga to jest "oprócz" czy "zamiast"? Bo już teraz piłkarze są przeładowani meczami, więc jeśli do tego ma dojść dodatkowych 20 + meczyków to good luck.

A może obniżeniem pensji, brak głupich i nieprzemyślanych transferów czy zmniejszenie biurokracji ?
Komentarz usunięty przez użytkownika