Puchar Króla nie mógł trafić w lepsze ręce

Dariusz Maruszczak

18 kwietnia 2021, 16:15

Sport, Marca, MisterChip

23 komentarze

Fot. Getty Images

  • Leo Messi został wybrany MVP finału Pucharu Króla i w końcu mógł samodzielnie odebrać trofeum za triumf w tych rozgrywkach
  • Argentyńczyk nie tylko błyszczał na boisku, ale też ustanowił kilka rekordów
  • Żaden piłkarz nie strzelił więcej goli w finałach Copa del Rey

Messi bez wątpienia był wraz z Frenkiem de Jongiem bohaterem finału Pucharu Króla. Argentyńczyk został wybrany na najlepszego piłkarza meczu z Athletikiem, w którym strzelił dwa gole i miał duży udział przy jeszcze jednym trafieniu. Kapitan Barcelony dobrze dowodził akcjami ofensywnymi Blaugrany, a oprócz wygrania 5 z 11 pojedynków zanotował też 88% skuteczność podań. Zwłaszcza bramka Messiego na 3:0 zapisze się w annałach katalońskiego klubu, gdzie znajdują się też inne gole La Pulgi w tych rozgrywkach, strzelone po solowych akcjach w finale z Athletikiem (2015 rok) i w półfinale z Getafe (2007 rok). Rozpiętość czasowa między tymi trafieniami udowadnia nieprzemijalny wymiar geniuszu Argentyńczyka. Wczoraj jednak nie tylko tą bramką Messi wpisał się do historii, ponieważ znów pobił kilka znaczących rekordów.

Pierwszy z nich ustanowił wraz z Sergio Busquetsem w momencie, gdy obaj znaleźli się w wyjściowym składzie Barcelony. Dla obu piłkarzy był to bowiem 10. finał Pucharu Króla, co jest nowym rekordem rozgrywek. Po zakończeniu spotkania z Athletikiem do Messiego i Busquetsa dołączył Piqué przy okazji wyrównania najlepszego osiągnięcia związanego z liczbą wygranych trofeów. Wychowankowie Barcelony mają na koncie już siedem Pucharów Króla, tyle samo co legendy Athleticu Piru Gainza i José Maria Belauste.

Samodzielnie Messi został za to najlepszym strzelcem w historii finałów Pucharu Króla. Argentyńczyk ma na koncie już dziewięć bramek w decydujących spotkaniach tych rozgrywek i o jedno trafienie wyprzedził Telmo Zarrę. 33-latek jest jedynym zawodnikiem w dziejach, który strzelał gole w siedmiu różnych finałach. Przy okazji Messi awansował też na czwarte miejsce w klasyfikacji najlepszych snajperów Pucharu Króla. Crack z Rosario ma w dorobku 56 trafień i wyprzedził Edmundo Suáreza (55). Przed nim są Guillermo Gorostiza (64), Josep Samitier (69) i wspomniany Zarra (81).

Messi po raz pierwszy odebrał Puchar Króla jako kapitan Barcelony, co miało wymiar tym bardziej symboliczny, że to właśnie Argentyńczyk jest najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii klubu. 33-latek zdobył 35. trofeum w barwach Blaugrany i o trzy puchary wyprzedza Andrésa Iniestę. Biorąc pod uwagę również reprezentację (wygrał igrzyska i młodzieżowe mistrzostwa świata), według niektórych statystyk brakuje mu tylko czterech tytułów do rekordzisty Daniego Alvesa. Ponadto Messi w finale Pucharu Króla przekroczył granicę 30 strzelonych goli w sezonie, co udało mu się uczynić po raz trzynasty z rzędu. Kapitan Barcelony już wyrównał swoje osiągnięcie z poprzedniej kampanii (31 bramek), a będzie miał jeszcze okazję na poprawienie dorobku.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Juz 2 puchar padł naszym lupem po Pucharze gumpera, wpadł cdr.

Prześcieradła już obsrane xDD

Znów wszystko w naszych nogach i głowach - biali stracili z Getafe 2 punkty.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Ciekawe co musi się stać żeby dali karnego przeciw Realowi .... Noge ktoś musi stracić ....

Zgadzam się - Puchar Króla nie mógł trafić w lepsze ręce - ręce Barcelony:)
Muszę jednak przyznać że miałbym problem przyznać MVP finału bo wielu zawodników zagrało fenomenalnie - z linii obrony Pique, z linii pomocy de Jong, z linii ataku Messi - każdy z nich jakby dostał tytuł MVP byłby ok.

szkoda Puiga.....

Atletico wraca do gry mloci ten Eibar niemiłosiernie

Tak na marginesie. To jest 36 trofeum wygrane przez Messiego.

Brawo Leo !!!!!!