Mikel Balenziaga: Barça była lepsza, nie mieliśmy szans

Łukasz Lewtak

18 kwietnia 2021, 10:00

AS, Sport

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Mikel Balenziaga i Raúl García udzielili krótkich wypowiedzi dla mediów tuż po bolesnej porażce Athleticu z Barceloną 0:4 w finale Pucharu Króla w Sewilli.

- To było dla nas trudne, przyjechaliśmy z nadzieją, z pragnieniem i myślę, że rywale okazali się lepsi. W pierwszej połowie już dominowali, nam udało się przetrzymać pierwsze 45 minut. Potem, krok po kroku, zyskiwali nad nami przewagę i byli od nas lepsi. Szkoda - powiedział Mikel Balenziaga.

- Musimy iść dalej, to są bardzo trudne momenty, ale podniesiemy się, musimy dalej walczyć o to, co zostało w lidze. To będą naprawdę ciężkie dni - dodał.

- Szkoda, bo to kolejny finał, który się nam wymyka, ciężko się tu dostać. Barça była lepsza, nie mieliśmy szans. Gratulacje dla Barcelony. Będziemy nadal próbować i walczyć, miejmy nadzieję, że lepiej niż dziś - zakończył obrońca Athleticu.

Z kolei pomocnik Lwów z Bilbao Raúl García powiedział szczerze, że w drugiej połowie finału w Sewilli jego zespołowi zabrakło sił. - Rywalizowaliśmy w pierwszej połowie, dopóki nie zabrakło nam paliwa. Nie daliśmy rady zrobić nic więcej. Przepraszamy kibiców, bo ostatnie dwa finały były dwoma ciosami, musimy jednak iść do przodu i walczyć za nasz herb - podkreślił Raúl García.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ale co sobie pokopaliscie i poupadaliscie to Wasze :)
Ogolnie bardzo szanuje ten klub ale grywali juz w lepszym stylu.
Niestety w futbolu jest tak, ze jak nie masz wystarczajaco duzego budzetu by rywalizowac z najbogatszymi, to pozostaje Ci droga Atleti, Getafe czy Bilbao. Jesli chcesz grac seksi futbol, zazwyczaj konczy sie jak Betis, ktorego losy sledze od kilkunastu lat.

Można ich lubić, można ich nie lubić. Nie podoba mi się taki styl gry jaki zaprezentowali wczoraj, ale mimo wszystko trzeba ten klub szanować. Oczywiście to ich decyzja, żeby grać ograniczoną liczbą zawodników, że nie wpuszczają nikogo z zewnątrz. Natomiast to jest i tak niesamowite, że grając z takimi ograniczeniami, oni cały czas potrafią być konkurencyjni w lidze i napsuć krwi każdemu, jak i dochodzić często do tych finałów PK. Ciekawe gdzie by mogli być gdyby znieśli te ograniczenia...

Nie rozumiem tego tłumaczenia o braku sił , przecież od początku miesiąca grają jeden mecz na tydzień podobnie jak i my a nie co 3 dni !

fajnie, ze to w koncu rywalom braknie paliwa, a nie nam :D