Ronald Koeman: Cała Barcelona zasłużyła dziś na wygraną

Maciej Łoś

18 kwietnia 2021, 00:54

Barca TV

24 komentarze

Fot. Getty Images

Ronald Koeman pogratulował piłkarzom na konferencji prasowej za świetną grę w dzisiejszym finale przeciwko Athleticowi. Holender jest dumny ze swoich zawodników.

[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] Co było kluczem do zwycięstwa w dzisiejszym meczu?

Drużyna od dłuższego czasu gra w ustawieniu z trójką stoperów, choć w ostatnich dwóch meczach przestawialiśmy się na system z czwórką obrońców. Uznałem, że taki sposób gry jest najlepszy w pojedynku z Athletikiem. Mogliśmy niwelować kontrataki przeciwnika, a gdy mieliśmy piłkę, w środku zawsze był jakiś wolny zawodnik. Piłkarze wyszli na to spotkanie bardzo skoncentrowani. Na początku nie mieliśmy wielu sytuacji, ale dzięki takiej grze nasz rywal się męczył, co było widoczne w drugiej połowie.

[Marta Ramón, RAC1] Jak ważne jest to trofeum dla piłkarzy, dla klubu i dla ciebie?

Oczywiście, jest bardzo ważne. W drużynie w tym sezonie doszło do wielu zmian, a Barcelona zawsze musi walczyć o pucharu, bez względu na okoliczności. Zespół cały czas wierzył, że uda nam się coś wygrać. Trzeba podkreślić zaangażowanie piłkarzy podczas tego Pucharu, ponieważ było ono fenomenalne. Cierpieliśmy w drodze do finału, ale byliśmy głodni zwycięstwa. Jesteśmy spokojniejsi, gdy mamy już jedno trofeum w kieszeni, a teraz walczymy o LaLigę i mamy swoje szanse.

[Adria Albets, Cadena SER] Dziś widzieliśmy najlepszą wersję Leo Messiego. Czy przechodzi ci przez głowę myśl, że mógł to być ostatni finał Argentyńczyka w koszulce Barcelony?

Tego nikt nie wie, Leo sam musi podjąć decyzję na temat swojej przyszłości. Tak jak powiedział prezydent, spróbujemy sprawić, by pozostał z nami przez kolejne lata, ponieważ kolejny raz udowodnił dzisiaj, że jest najlepszym piłkarzem na świecie. Był niesamowicie skuteczny, kierował drużyną w najlepszy możliwy sposób, ale trzeba podkreślić też rolę innych zawodników, ponieważ wszyscy pracowali ciężko i zagrali świetnie.

[Helena Condis, Cadena COPE] Objąłeś Barcelonę po klęsce 2:8 z Bayernem w Lizbonie i doprowadziłeś ją do zwycięstwa w Pucharze Króla. Czy uważasz, że zasłużyłeś, żeby zostać tu w kolejnym sezonie?

To nie jest decyzja, która należy do mnie. Ja mówiłem wiele razy, że mam jeszcze jeden rok kontraktu. Wszyscy wiedzą, co robię od początku. Zawsze na koniec sezonu w takim klubie jak Barcelona pyta się trenera, ile wygrał trofeów. Czasem nie jest to miarodajne, ale prawdą jest, że każdy zawodnik i szkoleniowiec zawsze walczy o zwycięstwa.

[Víctor Lozano, Onda Cero] Twój pierwszy tytuł jako piłkarz Barcelony również był Pucharem Króla. Jak czujesz się po tym zwycięstwie w tak trudnym sezonie?

Czuję się bardzo szczęśliwy. W moim sercu jest Barcelona, już od wielu lat. Ten sezon jest trudny, tak jak dla każdej drużyny ze względu na pandemię. Mam nadzieje, że kibice prędzej czy później wrócą na stadiony. Piłkarze zasłużyli na ten wieczór, bo walczyli z całych sił i udowodnili, że mają głód wygrywania. Dodatkowo ta drużyna ma doświadczenie w grze w finałach.

[Josep Capel, RNE] Co jest dla ciebie ważniejsze, zwycięstwo w tym Pucharze czy praca wykonana z drużyną przez ostatnie miesiące?

Koniec końców to, co się liczy, to trofea. Ale dla mnie ważne jest także to, co wypracowaliśmy. Dziś w meczu mogło wystąpić wielu młodych zawodników, którym dawaliśmy szanse wcześniej, dzięki czemu mogli nabrać wystarczającego doświadczenia. Oni są przyszłością Barcelony. Wszyscy wiedzą, gdzie zaczynaliśmy w tym sezonie. Jesteśmy na dobrej drodze, ten tytuł to potwierdza.

[Laura Bruges, TV3] Co czułeś, gdy Barcelona zaczęła strzelać kolejne bramki w drugiej połowie?

W przerwie rozmawialiśmy i mówiliśmy, że niczego nie zmieniamy, trzymamy się planu. Już w pierwszej połowie było widać, że Athletic jest zmęczony. Trzeba było dalej prowadzić grę, szukać okazji, które na pewno będą się pojawiać. Po naszym pierwszym golu rywal próbował odpowiedzieć, ale my znajdowaliśmy coraz więcej przestrzeni i byliśmy jeszcze groźniejsi. Czekaliśmy na kolejne trafienia.

[Jordi Blanco, ESPN] Czy przed meczem wierzyłeś, że uda wam się wygrać tak przekonująco?

Zawsze oczekuje się najtrudniejszego meczu. Athletic to drużyna wojowników, wkłada wiele energii w spotkania. Dziś byliśmy lepsi niż w dniu finału Superpucharu. Wtedy, gdyby nie ostatnie minuty, również byśmy wygrali. Dziś piłkarze byli bardzo skoncentrowani, fenomenalnie poruszali się z piłką. Ważne było też, że mieliśmy trzech stoperów przeciwko dwójce napastników. Drużyna zasłużyła na zwycięstwo, 4:0 w finale Pucharu Króla nie zdarza się często.

[Bruno Balleste, Barça TV] Czy to trofeum smakuje bardziej biorąc pod uwagę epickie remontady z Granadą i Sevillą?

Oczywiście, że to jest wielki dzień dla culés. Wszyscy wiedzą, jak ciężko mieliśmy po drodze. Graliśmy dogrywki, strzelaliśmy gole w ostatnich minutach, zawsze udowadnialiśmy swój charakter. Dziś gra była fantastyczna, a wynik wspaniały. Cała Barcelona zasłużyła dziś na wygraną.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chciałbym się teraz grzecznie zapytać gdzie są Ci hejterzy Koeman'a. Gdzie są Ci zwolennicy Xavi'ego. Teraz farbowane lisy będą piać peany, a za miesiąc, jeśli nie daj boże nie wygramy LL, to znowu będą machać białymi chusteczkami. Koeman to najlepsze co nam się przydarzyło. Owszem podjął kilka kontrowersyjnych decyzji (największą wyrzucenie Suarez'a), ale to idealny trener na trudne czasy. Wreszcie mamy trenera z jajami. W momencie gdy zabrakło prezesa to on był tarczą Barcelony i za to też należą pochwały. Jak słyszę, że to zły trener, bo nie stawia na młodzież to mnie szlag trafia. Argumentacja, że to dlatego, to nie gra Puig, (jeszcze gorszy niż Bojan i gorzej skończy) albo że są kontuzje jest komiczna. Messi odzyskał przy min wiarę i radość z gry, to właśnie on stoi za odbudową takich zawodników jak Dembele, czy Griezmann. Tak naprawdę nie wiadomo, w jakim punkcie byłaby Barca gdyby nie kontuzje Fati'ego i Cou.

Dziś w meczu mogło wystąpić wielu młodych zawodników, którym dawaliśmy szanse wcześniej, dzięki czemu mogli nabrać wystarczającego doświadczenia. " Tych wielu to raptem Dest i Minquesa i przy stanie 2-3 do 0 brak zmian dopiero w 80 min a potem sie dziwić czemu rezerwowi grają piach jak graja po 10-15 min 0 rytmu meczowego

Dziękujemy Panie trenerze za wiarę i pierwszy sukces w postaci trofeum! :)

No i tak jak pisałem już nieraz - Koeman wie co robi. Tak, z większymi rywalami jeszcze nie jest cacy, jeszcze trzeba dopracować różne elementy, ale kibice muszą pamiętać, że piłka jest bardzo nieprzewidywalna i czasem trener płaci też za indywidualne błędy piłkarzy na boisku, drużyna ma zwyczajnego pecha a przeciwnik czymś zaskoczy. To wszystko jest złożone i na to potrzeba czasu. Nie twierdzę, że Holender jest geniuszem trenerki i że jest najlepszą opcją na świecie wśród trenerów, ale jak na ten okres, kiedy jeszcze do niedawna, w tym klubie i drużynie panował straszny burdel, to daje sobie radę bardzo dobrze, bo wyprowadził Barcelonę z największego dołka od lat. Trzeba to docenić. Jeden puchar już jest. Ja wciąż trzymam kciuki za La Ligę. Niektórzy, jak tu czytam, stracili wiarę w majstra, ale ja nie. Jest faktem, że Real nieraz potykał się w meczach ze słabszymi zespołami. To, że w tamtym sezonie się spięli pod koniec kampanii i zdobyli mistrzostwo, nie oznacza, że w tym roku będzie tak samo. Poza tym, nie zapominajmy, że jednak w tamtym sezonie oni mieli dużo szczęścia przy tych wygranych, a przerwa pandemiczna pozwoliła im też wówczas na wyleczenie licznych kontuzji i powrót różnych zawodników w super formie. Teraz sytuacja jest jednak inna - mają więcej kontuzji niż kiedykolwiek oraz zmęczenia w zespole, grają jeszcze o LM, a to zawsze dodatkowy wysiłek i zmęczenie. Ja tam trzymam kciuki za to, żeby Real się potknął, a my żebyśmy wszystko wygrywali. Dalej Barca, do boju!

Nie sądziłem że to trofeum będzie dla mnie tak wiele znaczyć. Wymarzony finał, to jest moment, w którym wracamy na zwycięskie tory. Visca el Barca!!!

Według mnie, postawienie na Grizmana bylo strzałem w 10. Śmiem twierdzić, że gdyby podobny skład zagrał w klasyku, z wyjątkiem Pique, to mecz potoczyłby się inaczej z tego względu, że grając z Dembele tracimy przewagę w ataku pozycyjnym, jakim gra Barca. Griezman zdecydowanie więcej daje zespołowi, nawet Martin, natomiast Dembele, cóż można powiedzieć. W jego grze oprócz szybkości w kontratakach, których Barcelona miala w tym roku, można policzyć na palcach jednej ręki, to nie daje absolutnie nic. Wystarczy spojrzeć na ostatni mecz z Krolewskimi, gdy nie miał przestrzeni, to Vasquez go na raz zatrzymywał do spółki z Casemiro czy Nacho, nie wspomnę że to zawodnik obu nożny, a nie ważne która nogą strzela, to piłka spokojnie mija sienz celem nawet o kilka metrow.

Barcelona grała taką kupę w tym pucharze, ale pokazali charakter i dali nam emocje. Mam nadzieję, że drużyna z Koemanem w roli kapitana tego okrętu za rok zapewni podobne emocje, ale wyrównane pojedynki będą się toczyć nie przeciwko Cornelli, Rayo czy Granadzie, a Bayernowi, PSG czy City.

VeB

Konkretny gość!

No i to mi się podoba Rolandzie

no juz jest jeden puchar w trenerce Koemana, oby sie jeszcze mistrzostwo wygrać udało , na ktore przeciez mało kto stawiał z pół roku temu...

Jak zawsze bez ogródek. Cudowna wygrana i to tak młodym składem, Puchar Hiszpanii niewątpliwie bardzo cieszy, ale robota którą wykonał z młodzieżą oraz wiek kadry sprawiają że kibic może z większą nadzieją patrzeć w przyszłość, bo ta praca już procentuje.

Jedziesz, Ronaldzie po LL, Real się jeszcze przynajmniej raz wysypie! :)

Właściwy człowiek na właściwym miejscu

Dzięki ci Wodzu za poprowadzenie katalońskiej Armii po Puchar Króla!