Puchar Króla zdobyty!

Błażej Gwozdowski

17 kwietnia 2021, 20:25

498 komentarzy

Fot. Getty Images

Athletic Club

ATH

Herb Athletic Club

0:4

Herb Athletic Club

FC Barcelona

FCB

  • 60' Antoine Griezmann 
  • 63' Frenkie de Jong 
  • 68', 72' Lionel Messi 
  • Sobota, 17 kwietnia 21:30
  • La Cartuja
  • TVP 1
  • Barcelona pokonała Athletic Club 4:0 i zdobyła Puchar Króla
  • Wszystkie bramki padły w drugiej połowie, a na listę strzelców wpisali się Griezmann, Messi (2) i De Jong
  • Wyśmienite spotkanie rozegrał dziś Frenkie de Jong, który do gola dołożył dwie asysty

Przed finałem Pucharu Króla sporo było wątpliwości dotyczących składu Barcelony. Po porażce z Realem w Madrycie w mediach debatowano o powrocie do ustawienia 4-3-3 oraz ewentualnym występie Gerarda Piqué od pierwszej minuty. Ostatecznie Ronald Koeman zdecydował się jednak na grę z tróją stoperów, ale z doświadczonym Hiszpanem na środku obrony właśnie. W ataku zabrakło natomiast miejsca dla Dembélé, którego zastąpił Griezmann.

Barcelona rozpoczęła spotkanie od ataków skrzydłami i z dość dużą łatwością przedzierała się w obręb pola karnego. Tam brakowało jednak dokładności. W piątej minucie dobre podanie do Leo Messiego w pole karne zagrał Busquets, a Argentyńczyk wycofał do De Jonga, który technicznym strzałem trafił w słupek. W kolejnej akcji na uderzenie z linii pola karnego zdecydował się Dest, ale chybił wyraźnie. Dwie minuty później po ładnym rozegraniu strzelał Messi, jednak został zablokowany. W odpowiedzi Athletic doszedł o okazji strzeleckiej po rzucie wolnym. Na szczęście Martínez posłał piłkę obok słupka, a powtórki pokazały, że w momencie podania znajdował się on na pozycji spalonej.

W 21. minucie Le Messi uderzał po raz drugi, ale Simón nie dał się zaskoczyć. Pięć minut później znów kapitan Barçy stanął przed szansą po wymianie piłki z Minguezą, jednak został zablokowany. Z czasem oglądaliśmy coraz mniej ciekawych akcji, a przy tym rosła liczba przewinień. W efekcie ostatni kwadrans nie przyniósł ani jednej dobrej okazji. Sędzia odesłał oba zespoły na przerwę i na gole trzeba było poczekać do drugiej połowy. 

Drugą połowę znów lepiej rozpoczęła Barcelona. W 48. minucie Dest dobrze dośrodkował do Griezmanna, ale ten zmarnował doskonałą okazję. Chwilę później najpierw strzał Pedriego z dystansu wybronił Simón, a następnie w golkipera Athleticu trafił Busquets. Wreszcie w 60. minucie De Jong doskonale dośrodkował do Griezmanna, a Francuz tym razem nie zawiódł, pakując piłkę do siatki. Nim rywale zdołali się pozbierać po utracie gola, było 2:0. Tym razem to Alba dośrodkował, a piłkę głową do bramki skierował De Jong. Tymczasem Barcelona nie zwalniała. Po kolejnej nieskładnej akcji Athletic, podopieczni Koemana szybko przemieścili się z piłką w pole karne rywali, gdzie Leo Messi wypracował sobie trochę miejsca do strzału i nie dał szans Simonowi.

Rozbici Baskowie łatwo tracili piłkę, a Barcelona wciąż szukała bramek. W 72. minucie Alba dobrze dośrodkował do Leo Messiego, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Po czwartym golu mecz się trochę uspokoił. Oglądaliśmy sporo zmian, a Athletic mozolnie starał się przedrzeć pod pole karne Barçy. Okazję na honorowe trafienie miał Raúl García, ale jego strzał głową był niecelny. Do siatki trafił natomiast Griezmann, jednak sędzia musiał tego gola anulować - Francuz znajdował się na pozycji spalonej w momencie podania. Ostatecznie więcej bramek już nie oglądaliśmy. Pewne zwycięstwo Barcelony i pierwszy puchar pod wodzą Ronalda Koemana zdobyty!

FC Barcelona: Ter Stegen; Mingueza (min. 88, Dembélé), Piqué (min. 81, Araujo), Lenglet; Dest (min. 74, Sergi Roberto), Busquets, De Jong, Pedri (min. 81, Moriba), Alba; Messi oraz Griezmann (min. 88, Braithwaite).

Athletic Club: Simón; De Marcos, Yeray (min. 67, Unai Núñez), Martínez, Balenziaga; Berenguer (min. 54, Vesga), García, López (min. 67, Yuri Berchiche), Muniain (min. 46, Lekue); Williams (min. 67, Asier Villalibre) oraz Raúl García.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Żal mi tych co wątpili po 1 połowie. Jak uwielbiam Messiego to gracz meczu w całokształcie dla mnie to Frankie. Pięknie jest,a będzie jeszcze lepiej jak będzie mistrzostwo Ligi, w co wierzę mocno. PozdRo
« Powrót do wszystkich komentarzy