Momenty największego napięcia w historii pojedynków Barcelony z Athletikiem

Julia Cicha

17 kwietnia 2021, 19:00

Catalunya Radio, La Vanguardia

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Athletic i Barcelona mierzyły się już ze sobą ponad 230 razy, a historia ich rywalizacji bywała momentami napięta. Catalunya Radio i La Vanguardia przypominają największe konflikty i najbardziej emocjonujące mecze między tymi drużynami.

23 maja 1954 roku

W spotkaniu Pucharu Króla na San Mamés gracz Athleticu Arieta sprawił, że Kubala doznał poważnej kontuzji. Piłkarz Barçy wyjaśnił później, że Arieta oskarżał go o udawanie i groził mu złamaniem nogi. Ostatecznie Węgier spędził poza grą około pół roku.

24 marca 1974 roku

Johan Cruyff po raz pierwszy odwiedził San Mamés i nigdy tego nie zapomniał. W 36. minucie meczu Ángel Maria Villar uderzył Holendra w odpowiedzi na nadepnięcie go na stopę. Kilka lat później Villar został prezesem hiszpańskiej federacji, a wtedy został wyrzucony z boiska.

13 grudnia 1981 roku

W 26. minucie spotkania z Barceloną Goikoetxea ostro sfaulował Schustera, co wykluczyło go z gry niemal na rok.

24 września 1983 roku

Ponownie Goikoetxea. Tym razem zawodnik Athleticu mocno potraktował staw skokowy Maradony, przez co Diego potrzebował operacji oraz 3,5 miesiąca rekonwalescencji.

5 maja 1984 roku

Napięcie między obiema drużynami wciąż rosło. Kontuzje Schustera i Maradony oraz prowokacje trenera Javiera Clemente sprawiły, że finał Pucharu Króla wygrany przez Athletic 1:0 zakończył się bijatyką. Po ostatnim gwizdku sędziego powstało zamieszanie, w które zaangażowało się wielu graczy. Pichi Alonso tłumaczył później, że nie można obarczać odpowiedzialnością tylko Maradony, ponieważ wszystko wynikało z wcześniejszych potyczek między zespołami. Tente Sánchez jest z kolei zdania, że rywale polowali na Diego, prowokowali, a sędzia nie wykonywał swojej pracy. Rzeczywiście, arbiter nie zawarł bójki w aktach meczu, ale Komitet ds. Rozgrywek wkroczył do akcji i ukarał Maradonę, Closa, Migueliego, Goikoetxeę, De Andrésa i Sarabię trzema miesiącami zawieszenia, które przypadały jednak na okres wakacyjny.

Lata 1992-95

Javier Clemente przejął reprezentację Hiszpanii, a jego konflikty z Johanem Cruyffem były częste. Barça miała wtedy wielu piłkarzy występujących w barwach La Rojy, a Clemente zawsze ich powoływał, przez co nie czuli się dobrze fizycznie. Sprawiało to, że Cruyff otwarcie krytykował baskijskiego selekcjonera.

25 września 2010 roku

W trakcie ligowego meczu na San Mamés Fernando Amorebieta faulował Andrésa Iniestę, który widowiskowo upadł. Sędzia postanowił wyrzucić z boiska gracza Athleticu, a kibice odebrali reakcję pomocnika Barçy jako przesadzoną. Od tamtej pory zawsze gdy Iniesta pojawiał się na tym stadionie, był non stop wygwizdywany.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pamiętam jak byliśmy na meczu z Atletic,pamiętam sytuację pomiędzy Adurizem a Umtitim....oj działo się .Fajne meczycho oby dziś były takie emocjeVEB...


Baskowie długo mieli opinię rzeźników, a "za darmo" się nie pojawiła. Tak jak w stylu Barcy od czasów Cruyffa jest atak, gra piłką, tak w stylu Bilbao było i jest podostrzanie, nadmierna agresja, dążenie do fizycznych starć, często brak szacunku dla zdrowia rywali.
Dziś dali się przegonić Getafe zapewne, ale z Barceloną wiele drużyn tak grało - Real, espanyol...
Oby sędziowie dziś byli tak skrupulatni przy wszystkich faulach, jak przy tych, które ten sędzia odgwizdywał Lngletowi w ostatnich meczach i będzie ok.

Gwizdac na Andresa - nie przystoi.