Jordi Cruyff: Barcelona odzyskała to uczucie, że jest w stanie wygrać na każdym boisku

Dariusz Maruszczak

29 marca 2021, 17:30

Cadena SER

2 komentarze

Fot. Getty Images

Jordi Cruyff wziął udział w programie „El Larguero” rozgłośni Cadena SER, w którym wypowiedział się na temat swojego potencjalnego przybycia do Barcelony, pracy Ronalda Koemana w klubie, a także rocznicy śmierci swojego ojca Johana.

Praca w Barcelonie: Zobaczymy. Teraz jestem bardzo skoncentrowany na swojej pracy w Chinach. Obecnie jestem tutaj, daleko. Tylko ten z góry zna przyszłość. Co ma być, to będzie. Muszę wykonywać swoją pracę. Płacą mi za to, a nie za flirtowanie z innymi klubami.

Forma Barcelony: Barça ma świetną passę złożoną z wielu meczów - zdobyła ponad 90% punktów w 2021 roku. To dłuższa seria, a nie kwestia jednego miesiąca. To prawda, że wpadka z Cádizem rozpaliła ten pesymizm, który jest w dzisiejszym futbolu. Jednak trzeba też powiedzieć, że od tego czasu drużyna pozostawiła po sobie świetny wizerunek w Pucharze Króla i również w rewanżu z PSG, a w LaLidze znów jest żywa. Uważam, że dynamika jest ważna w piłce nożnej. Mówimy, że jest taki moment, w którym uważasz, że jesteś w stanie wygrać na dowolnym boisku. Czy Barcelona odzyskała teraz to uczucie? Bez wątpienia. Dlatego ma tę passę, pozytywne wrażenia i idzie jej coraz lepiej.

Koeman: Ma duże zasługi i nie tylko pod względem piłkarskim. Przybył do klubu w trudnym momencie ze względu na zmianę zawodników, problemy finansowe, te wszystkie kłopoty instytucjonalne… Chociaż podpisał kontrakt, zdając sobie już sprawę z sytuacji związanej z Covid, zbiegło się to w czasie z wieloma sprawami, które bardzo komplikują pracę trenera. W końcu szkoleniowiec może zrobić wiele rzeczy, ale zależy też od tego, co jest na miejscu. Miał rok, który jest wart dwa lub trzy lata, ponieważ jest bardzo pracowity pod każdym względem. Myślę, że ostatecznie praca przynosi nagrodę i już ją dostał. Uważam również, że dużą przewagę zapewniło mu to, że zna klub od środka. Wiedział już przed przybyciem, jak działają pewne rzeczy w dobrych i złych chwilach. Myślę, że to będzie jego przewaga, nie mam co do tego wątpliwości.

Wspominanie Johana Cruyffa w rocznicę jego śmierci: To niewiarygodne, ale prawie nie ma dnia, w którym nie spotkałbym kogoś, kto wspomina mojego ojca. Znajomą osobę, nawet artykuł czy słowa piłkarza lub trenera. Kogoś związanego ze światem piłki. Codziennie zdarza się ten emocjonalny moment, gdy ktoś mówi o moim ojcu, wzrusza się i wyjaśnia, ile dla niego znaczył. Z perspektywy syna to niesamowite słyszeć tyle razy, kim był dla tych ludzi mój ojciec. Oczywiście dla mnie ta data zawsze jest najsmutniejszym dniem, pogrążamy się wtedy w bólu po jego śmierci. Później jednak otrzymujesz tak wiele oznak sympatii, co daje też chwilę dumy. Pomaga to przetrwać ten dzień, choć i tak jest on bardzo, bardzo trudny.   

Kampania społeczna w walce z rakiem płuc: Planowałem jakiś rodzaj działania, aby podnieść świadomość. Ostatecznie znaleźli sposób na połączenie nas [z Johanem Cruyffem] w jego głównej reklamie. Muszę powiedzieć, że kiedy ją widzę, nadal daje mi silne przesłanie, przede wszystkim ze względu na to, że parę lat później zmarł.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Fajny wywiad, rzadko się zdarza ale zgadzam się z każdym zdaniem, fajnie że wszyscy doceniają tak niesamowitą robotę którą wykonał Koeman bo to także buduje zespół. "Miał rok, który jest wart dwa lub trzy lata, ponieważ jest bardzo pracowity pod każdym względem" - no miód malina.

Reklama Johana kopiącego paczkę fajek - bezcenna.