Sport: Barcelona obserwuje utalentowanego obrońcę Flamengo

Julia Cicha

28 marca 2021, 14:30

Sport

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Domenec Torrent nie zagościł na ławce trenerskiej Flamengo na długo, ale starał się stawiać na wychowanków i jednym z jego odkryć jest Natan wypożyczony obecnie do Red Bulla Bragantino. 20-latkiem interesuje się według Sportu FC Barcelona.

Natan jest lewonożnym środkowym obrońcą i ma 1,88 m wzrostu. W przeszłości grywał również na boku obrony, a według raportów Barçy wyróżniają go jego osobowość lidera, spokój, dobra technika oraz pewne wyprowadzanie piłki. Red Bull Bragantino zapłacił za jego wypożyczenie 770 tysięcy euro, a cenę piłkarza ustalono na około 3,4 mln euro. Mowa jednak jedynie o wykupieniu 50% praw po rozegraniu przez niego 20 spotkań. Flamengo wie bowiem, że może na nim dużo zarobić, a jego klauzulę odejścia ustalono na 70 mln euro. Brazylijski klub już w przeszłości ubijał korzystne interesy choćby przy sprzedaży Paquety do Lyonu czy Viniciusa i Reiniera do Realu.

Natan będzie mógł na wypożyczeniu zyskać potrzebne minuty, co jest kluczowe dla jego rozwoju. Red Bull już w pierwszym sezonie w Serie A awansował do pucharów i zaczyna liczyć się w lidze. Obrońca dopiero we wrześniu minionego roku dołączył do pierwszej drużyny Flamengo, a Torrent nie wahał się, dając mu szansę. Kontuzje kolegów sprawiły, że stoper grał nawet w pierwszym składzie, również w Copa Libertadores. Później jednak trener został zwolniony, co zadziałało na niekorzyść Natana, ponieważ nowy szkoleniowiec wolał stawiać na bardziej doświadczonych zawodników. Przed odejściem do Red Bulla Brazylijczyk rozegrał w sumie 18 meczów (16 od pierwszej minuty) i strzelił jednego gola. Teraz będzie rozwijał się w nowym klubie, a Barcelona i inne europejskie drużyny będą uważnie obserwować jego poczynania.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Żadnych wynalazków z Brazylii

Andre Curry lubi to :(

Plota jak nic, był obserwowany w Rennes i jak była opcja aby przyszedł za darmo to go nie chcieli a Wielka Barcelona się nim interesuje... Brazylijski marketing widać działa hehe

Garcia i Araujo to młodzi zawodnicy, którzy mają być stoperami na długie lata. W przypadku sprzedaży Umtitiego i odejściu Pique (za 2-3 lata) w klubie potrzebny będzie doświadczony stoper a nie kolejny talent. Cena 7 mln to promocja, ale nie wiadomo jak poradzi sobie piłkarz w Europie i czy uda mu się szybko zaaklimatyzować. Lepiej więc te pieniądze przeznaczyć na ratę za np. Haalanda?

"Brazylijski klub już w przeszłości ubijał korzystne interesy choćby przy sprzedaży Paquety do Lyonu..." chyba wkradł się błąd, bo Paqueta z Flamengo przechodził bezpośrednio do Milanu.

Niech oni już sobie dadzą spokój z tymi Brazylijczykami. A zwłaszcza z tymi, którzy nie grają w Europie, tylko są "wielkimi talentami" w Brazylii.

Ilu juz takich młodych perspektywicznych z Brazylii obserwowali a nawet kupowali. Bywało rożnie rochenbaki, douglasy i itp średnio odpalały.

Skoro Araujo wypalił to jak będzie szansa to można go brać, może pójdzie w jego ślady