Guillermo Amor: Mamy szanse odrobić straty z PSG, ponieważ przed nami 90 minut

Julia Cicha

7 marca 2021, 09:30

Marca

41 komentarzy

Fot. Getty Images

Guillermo Amor skomentował wczorajszą wygraną z Osasuną, dzięki której Barcelona mogła wywrzeć presję na Realu i Atlético.

- Osasuna zawsze naciska, gra pressingiem, dośrodkowuje z boku boiska… Kilka razy stworzyła zagrożenie.

- Ilaix ma 18 lat i rozegrał bardzo dobre minuty. Wydaje się, jakby był w zespole od dawna. Jego osobowość, mentalność… Jest bardzo odważny. Ma przed sobą wielką przyszłość.

- Koeman pokazał, że ufa młodym. Mamy wielu wychowanków, którzy będą pojawiali się w przyszłości.

- Mamy szanse odrobić straty z PSG, ponieważ przed nami 90 minut. Musimy mieć wielkie chęci, mentalność i wiedzieć, że trzeba strzelić wiele goli. Zdajemy sobie sprawę, że rywal jest silny i rozegrał świetne spotkanie. Jesteśmy w dobrej formie, ale nie znaczy to, że będzie nam łatwiej. Liga Mistrzów to inne rozgrywki.

- Remis w derbach Madrytu nie byłby zły. Jeśli ktoś ma wygrać, niech będzie to Real, ponieważ Atlético jest wyżej i zawsze lepiej jest, by straciło punkty.

- Chcemy zacząć pracę z nowym prezydentem i zarządem. Mam nadzieję, że dzień wyborów będzie świetny, a frekwencja wysoka. Jesteśmy wielkim klubem, o którym w ostatnich miesiącach wiele się mówiło, ale wciąż jesteśmy jednym z najlepszych klubów na świecie. Musimy zacząć od nowa. Sportowo jesteśmy na dobrej drodze.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Przestańmy żyć meczem z PSG, liczę na to że godnie się pożegnamy z LM i skupimy na La Lidze. Najistotniejsze z tej wypowiedzi jest to że kolejni młodzi dostaną szansę w pierwszym zespole, a Ci co śledzą poczynania naszej młodzieży wiedzą że czas na Collado lub Konrada.
Szkoda że ich Puig blokuje, ale liczę że jak w przypadku Moriby prześcigną go w hierarchii i dostaną szansę bo w odróżnieniu do niego ciężko pracują i robią progres.

Gdyby był var w tamtym sezonie to żadnej remontady by nie było. Teraz tym bardziej nie ma szans na to.

Nawet tak słaba Osasuna stwarzała okazje do strzelenia bramki. A co dopiero takie PSG. Nie łudźmy się.

Nie odrobiny. Obyśmy nie przegrali za wysoko

Niczego nie odrobimy. Trzeba pożegnać się z liga mistrzów w dobrym stylu.

Nic 2 razy sie nie zdarza. Nie wierze absolutnie w odrobienie strat bo i niby co za tym przemawia? Niemniej gdyby sie udało byłbym w stanie euforycznym jak po 6:1.

Zeby tylko nie przegrac wysoko. Na awans nie ma szans :/

Żeby ten cud się zdarzył, potrzebny jest nam sędzia który prowadził mecz rewanżowy w Barcelonie!

Gdyby rewanz byl u nas to rzeczywiscie wszystko mogloby sie zdarzyc ale teraz, najwazniejszym jest w ogole wygrac albo nie przegrac, pozostawiajac za soba dobre wrazenie i swiadomosc, iz projekt idzie w dobrym kierunku a porazka na CN byla wpadka spowodowana licznymi kontuzjami.

Na to są matematyczne szanse, ale kto wie wszystko jest możliwe. Remontada v2 byłaby czymś pięknym.

Uwierzyłbym, gdyby wczoraj nie grał ten sam skład od kilku meczów i najważniejsi zawodnicy by odpoczęli. Nie wierzę w to, że grając bez świeżości, polotu, ciągle tak samo, jesteśmy w stanie nagle rzucić się na PSG. Obym się mylił.

Amor zejdź na ziemię nie opowiadaj bajek :)

Cóż jedno jest pewne - spróbować trzeba. Szczerze mówiąc chciałbym widzieć walkę i motywacje do samego końca a wynik jest sprawą drugorzędną.

No kto jak nie Barcelona :)

Niestety nie mamy na to szans

Jest większa szansa na wygraną niż na awans.. Możemy wygrać 2:1 ale wiadomo awansu to nam nie da.. Strzelić 4 bramki i nic nie stracić to będzie meeeega trudne.. Ale wykonalne. Dopóki piłka w grze to nie można niczego przesadzać

Mamy za słaba ofensywę. Chyba że Martin pyknie hat-trick

Dajmy ludzie sobie spokój. Niemożliwym będzie strzelenie PSG 5 bramek bo więcej niż pewne jest to, ze chociaż jedna stracimy. Tym bardziej, ze Pique nie zagra, a Araujo od tygodni jest poza rytmem meczowym.
Realnym jest jakiekolwiek nasze zwycięstwo po dobrej grze i z tego będę zadowolony.

’Jeśli nie wierzysz w to, że dasz radę to napewno Ci się nie uda’ psychologiczna podstawa każdego wymagającego zadania. Nie mogą nawet przez chwilę pomyśleć, że im się nie uda.
Obowiązkiem jest pokazanie, że wierzą i zrobią wszystko co tylko w ich możliwości.
Tak naprawdę teraz już wynik jest sprawą drugorzędną.
Chcemy zobaczyć pot, krew i łzy i to właśnie to będziemy oceniać a nie sam wynik.

Barca wygra ale będzie bez awansu

Jestem ostrozny z optymizmem. Balonik po Alaves okazal sie dziurawy i bylo 1:4. Fajnie by bylo, ale na ten moment La Liga i Puchar Krola. Cuda sie zdarzaja z Neymarem w skladzie, ale on gra teraz u rywala.
Brak Roberto, Pique i Fatiego nie pomoze. Napewno ich obecnosc by nie zaszkodzila.

Pompowanie, pompowanie. Dwumecz jest stracony, ważne by wygrać by utrzymać dobre morale zespołu.

To prawda,jeśli PSG nam wcisnęło 4 bramki to czemu my nie możemy tego zrobić ?

Tak, Barcelona wygrywa 4-0 na Parc de Princes... To ma sens... Zwłaszcza, że Pochettino na pewno nie będzie chciał taktycznie zmusić Barcelony do gry defensywnej, wykorzystując największe słabości w tym aspekcie gry i dobijając rywala.

Dobrze powiedziane.