Mundo Deportivo: Juan Miranda ma już gotową umowę z Betisem, który jest też zainteresowany Minguezą

Dariusz Maruszczak

3 marca 2021, 16:30

Mundo Deportivo

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Mundo Deportivo informuje, że Real Betis jest zainteresowany sprowadzeniem dwóch młodych obrońców Barcelony Juana Mirandy i Oscara Minguezy, których kontrakty po tym sezonie mają wygasnąć.

Pierwszy z wymienionych zawodników przebywa obecnie w klubie z Sewilli na zasadzie wypożyczenia. Miranda od jakiegoś czasu jest podstawowym zawodnikiem Betisu, gdzie stawiał pierwsze piłkarskie kroki przed dołączeniem do Blaugrany. 21-latek spisuje się na tyle dobrze, że Verdiblancos chcieliby zatrzymać piłkarza na stałe, a według niektórych mediów Hiszpan też wyraża zainteresowanie takim rozwiązaniem. Mundo Deportivo podaje nawet, że Miranda ma już gotową trzyletnią umowę z Betisem, która wejdzie w życie, jeśli Barcelona nie uruchomi opcji jednostronnego przedłużenia kontraktu lewego obrońcy o kolejne dwa lata. Na podstawie obecnego porozumienia gracz jest bowiem związany z Dumą Katalonii tylko do końca obecnego sezonu.

Uruchomienie klauzuli oznaczałoby wzrost pensji Mirandy, ale Barcelona miałaby perspektywę zarobienia na transferze piłkarza w przyszłości. Ponadto lewy obrońca może w następnym sezonie znaleźć miejsce w pierwszym zespole Blaugrany, jeżeli klub opuści niespełniający oczekiwań Junior Firpo. Miranda rozegrał w tym sezonie 16 meczów, ale w 10 z ostatnich 12 spotkań ligowych Betisu przebywał na murawie od pierwszej do ostatniej minuty.

Jak donosi Mundo Deportivo, Betis jest też zainteresowany Oscarem Minguezą i zaczął już działać w tej sprawie. Sytuacja 21-latka jest podobna jak Mirandy - Barça może do 31 maja jednostronnie przedłużyć o dwa lata wygasający w czerwcu kontrakt zawodnika, co wiązałoby się ze zwiększeniem jego zarobków. Obecna dyrekcja sportowa Blaugrany opowiada się za aktywowaniem klauzuli, ale wszystko będzie zależało od decyzji nowych władz klubu. Zdaniem dziennika agent Minguezy ma dobre kontakty z Betisem, a piłkarz cieszy się też zainteresowaniem angielskich klubów. Trudno jednak spodziewać się, żeby Barcelona miała rezygnować z gracza, który w tym sezonie wystąpił w 25 meczach, nawet jeżeli na Camp Nou trafi np. Éric García.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mingueza to chłop który wygląda dużo lepiej od Desta. Nawet jeśli popełnia błędy to wyciąga z tego wnioski, do tego fajne wyprowadzenie pilki. Jak dla mnie to on może dojść nawet dalej od Araujo. Warto zatrzymać

Z poczatku byl niestabilny, popelnial bledu, ale Minguez bardzo sie poprawil u Koemana, ma bardzo dobre wejscia i jego wrzutki z prawej sa rownie dobre. Mamy nowego PO, obok Desta... nie powinien odchodzic.

Z tego co było mówione, to Mingueza jest chłopakiem, który przeszedł u nas przez wszystkie szczeble więc jest wychowankiem z krwi i kości.
Jeśli wygra Laporta to nie widzę innej opcji jak aktywowanie klauzuli, bo właśnie na takich ludziach mieliśmy opierać nowy projekt.
Może nie zapowiada się na takiego kozaka jak Araujo ale taka opcja nr 4 jest dużo lepsza niż kolejny klocek spoza klubu za grube miliony.

Tak jak wspominałem - tego lata będzie od 8 do 12 nowych kontraktów do podpisania dla zawodników pierwszego zespołu i Barcelony B - oby nas było stać na utrzymanie w klubie młodzieży - prawie każdy wiąże się ze wzrostem pensji, a w przypadku części piłkarzy wypłacaniem bonusów za sam podpis.
Miejmy nadzieję że zarobimy coś na sprzedaży takich piłkarzy jak Firpo, Emerson czy Neto, Lenglet, Umtiti, gdyż wiemy że nawet 1 euro nie da się zawobić na Grizim, Cou czy Pjanicu.

Ręce precz od Minguezy.On ziostaje tu na długie lata i udowodni że można na niego stawiać

Roberto i Coutinho są długo kontuzjowani i właściwie drużyna nie odczuwa ich braku. Najgorzej jest z Fatim, który przydałby się w podstawie w miejsce Griezmanna. Myślę, że śmiało powinno się sprzedać Coutinho, Roberto, Umtitiego, Firpo, Neto oraz być może Griezmanna i Pjanica. W ich miejsce Garcia za darmo, Mingueza do pierwszej drużyny, Miranda powrót z wypożyczenia, Depay za darmo, oraz być może Waijnaldum i Moriba.

Na szczęście Bartomeu już nie ma, więc nowy prezydent podejmie zapewne racjonalną decyzję o przedłużeniu kontraktu, a nie oddaniu na wypożyczenie.

Mogliby kupić Roberto. Z Minguezy może coś jeszcze będzie. Na razie chaotyczny i niepewny, ale to jego pierwszy sezon, więc może jeszcze zaskoczy. Jak na zmiennika może być.