Marcelino: Mam odczucie, że byliśmy lepsi w drugiej połowie i remis nie byłby niesprawiedliwy

Łukasz Lewtak

1 lutego 2021, 10:30

AS, Marca

25 komentarzy

Fot. Getty Images

Na konferencji prasowej po ligowej porażce na Camp Nou 1:2 trener Athleticu Marcelino przyznał, że w pierwszej połowie jego zespół nie zagrał najlepiej, ale w drugiej części gry był lepszy od Barcelony.

Analiza meczu: W pierwszej połowie nasza gra była daleka od tego, czego oczekujemy. Pokazaliśmy jednak, że możemy, i druga część była już taka jak zwykle nasze ostatnie mecze z wyjątkiem tej pierwszej połowy z Barçą. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak moja drużyna rywalizowała i jak odważna była w drugiej połowie. To jasno pokazuje nam drogę, którą musimy podążać. Moje odczucie jest takie, że remis nie mógłby zostać uznany za niesprawiedliwy wynik.

Czy był faul, po którym Leo Messi strzelił gola z rzutu wolnego?: Sędzia odgwizdał faul i nie mam nic do powiedzenia. Nie można tego oceniać z dużej odległości, nie widziałem tego.

Reakcja po przerwie: Druga połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra, sprawiliśmy Barcelonie trudności. Unai popisał się dobrą interwencją po strzale głową Pjanicia, a potem Barça strzeliła gola, ale stwarzaliśmy zagrożenie pod jej bramkę i zmuszaliśmy ją do obrony. Ogólnie, szanując każdą opinię, moje odczucie jest takie, że w drugiej połowie byliśmy lepsi od Barcelony. To wiele mówi o dobrej pracy naszych zawodników i o tym, czego Athletic chce dokonać. Jestem bardzo zadowolony, że pokazaliśmy wysoki poziom gry w meczu przeciwko Barcelonie.

Mecz pucharowy z Betisem: Teraz musimy się zregenerować. Kiedy ma się cztery dni przerwy, to robi różnicę. Chcieliśmy uruchomić wszystkie nasze środki, aby wygrać tutaj. Z takim zamiarem przyjechaliśmy na Camp Nou. To bardzo poprawiłoby nasze morale. Do czwartku jest wystarczająco dużo czasu na regenerację, na to, aby przygotować się do rywalizacji z Betisem. Chcemy rywalizować na najwyższym poziomie we wszystkich rozgrywkach.

Opublikowanie kontraktu Messiego: Leo jest nadzwyczajnym piłkarzem i po raz kolejny pokazał to w meczu z nami.

Mateu Lahoz: My chcemy skupiać się na piłce i rywalach. Nie możemy myśleć o arbitrze. Nie możemy skupiać uwagi na elemencie, który nie jest ważny dla naszej gry. Sędzia to sędzia i szanujemy jego decyzje.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niestety mecz ma 2 połówki gdzie w 1 Barca mogla spokojnie 2/3-0 prowadzić

Barca mogła ten mecz zamknąć w pierwszej połowie choćby leo na początku w drugiej polowie też miała sytuacje.A ryglowanie drzwi ti taktyka którą tez stosuje lider.Nie można tu mówić o tym że te drużyny są wyrównane wygrał zespół lepszy w ciągu ostatnich 10 meczach straciliśmy 1 gol więcej niż Atletico a graliśmy więcej meczy i na wyjeździe.Wygrał zespół lepszy co nie oznacza że Bilbao nie było trudnym przeciwnikiem.Ale prawda jest taka że obrona Barcy od kiedy jest Araujo jest trudniejsza do sforsowania.Powoli uzyskujemy odpowiedni balans miedzy zdobytymi bramkami a straconymi.To ze masz z Barcą więcej sytuacji nie oznacza że zakończą się golem.

Przez cały mecz jednej sytuacji bramkowej, ja bym dał 6 punktów bo przecież dwa razy groźnie dośrodkowali.

Na wąchal sie jakiegos gowna??

Co trzeba mieć w głowę żeby takie bzdury opowiadać. Jaka druga połowę byli lepsi. 10-15 drugiej połowy przycisneli. Wychodzi na to że gość w drugiej połowie patrzył tylko na bramkę Barcy a w druga stronę się nie obracał i dlatego twierdzi że byli lepsi

Marcelino ma swoje dobre odczucie, Barca ma trzy punkty, normalnie win-win sytuacja. Tylko się cieszyć.

Mam odczucie ze facet pomylił mecz.

Nawet nie mieli dwóch okazji bramkowych, to może sobie mówić o odczuciach oderwanych od rzeczywistości

Gra się 90 minut, nie 45.

Był jeszcze karny na Dembele, ale ktoś przy varze przysnął.

Parę desperackich wrzutek i prostackie faule to wszystko na co było ich stać

Gdyby strzelili tyle goli co my to remis byłby sprawiedliwy, ale że strzelili jednego, a my dwa to nie ma o czym rozmawiać panie Marcelino.

A ja mam odczucie, że od momentu, kiedy przejąłeś klub, to Athletic przestał grać w piłkę.

Mam wrażenie, że wydaje mi się, że nie można by nie powiedzieć, że gdybyśmy nie przegrali, to byśmy zremisowali, a gdybyśmy zremisowali, to pewnie byłby remis i byśmy wtedy nie przegrali. A bramka jest okrągła i piłki są dwie.

Zawiedziony, bo po superpucharze myślał ze nas klepną.

Byliśmy lepsi i tyle w temacie :D

Kolejny który się musi wydurnić typowymi hasełkami o byciu lepszym i niesprawiedliwym wyniku. Nie byli lepsi, mieli kilka minut dominacji a później jeżdżenie na dupach za piłkarzami Barcelony, byle im w nogi wjechać licząc że sędzia nie odgwiżdże faulu i w końcu dostaną piłkę a sprawiedliwość byłaby taka, że dostać powinni jeszcze ze 3 bramki bo do tylu setek dopuścili, do tego kilka zasłużonych kartek bo znowu wykonali 20 fauli za co dostali tylko 3 kartki i jeszcze rzut karny za atak na Dembele. Wtedy byłoby sprawiedliwie.

Trzeba mu oddać że znalazł sposób na ugryzienie Barcy, ataki naszą prawą stroną, gdzie nie do końca sobie radzi Mingueza i Dembele w defensywie, przerzut nad środkowymi obrońcami w strefę gdzie kryje Alba który w tym elemencie orłem nie jest. Mogli tak więcej uszarpać.

Athletic nie stworzył sobie żadnej czystej sytuacji, alba musiał za nich strzelić po wrzutce na aferę. Sprawiedliwy wynik to byłby 4 1 np

on jest oderwany od rzeczywistości. Może faktycznie pierwsza 10-15 minut po przerwie, ale potem to już im się włączył styl gry Espanyolu - kopanie po kostkach.

Marcelino jedzie na picu.

Dobry mecz, twardy, zacięty, walka o każdą piłkę i każdy centymetr boiska.
Cieszy to, że Barca bierze aktywny udział w takiej grze, nie poddaje się, nie wymięka, nie boi się ostrej gry, co ostatnimi laty raczej pozostawało w sferze życzeń i marzeń...

W kopaniu naszych piłkarzy? Owszem, byliście lepsi.