Un Toc de La Rambla #35: Superklapa

Redakcja

20 stycznia 2021, 16:00

7 komentarzy

Zapraszamy na 35. odcinek Un Toc de La Rambla – podcastu FCBarca.com, w którym poruszamy najświeższe i najgorętsze tematy. Tym razem rozmawialiśmy o dwóch meczach Barcelony w ramach Superpucharu Hiszpanii.

Złośliwi twierdzili, że jest to najbardziej niesprawiedliwy finał w historii, ponieważ o tytuł mierzyły się drużyny, które w poprzednim sezonie nie wygrały niczego. Jednak tegoroczna formuła rozgrywek oraz wyjątkowa sytuacja spowodowana pandemią spowodowały, że w finałowym starciu mieliśmy wicemistrza Hiszpanii oraz finalistę (decydujący mecz dopiero przed nami) Pucharu Króla.

Barcelona przystępowała do meczu w roli faworyta, tym bardziej, że kilkanaście dni wcześniej w bezpośrednim starciu górą była drużyna z Camp Nou, pokazując się ze znacznie lepszej strony. Jednak finały rządzą się swoimi prawami, a pojedynki z drużyną z Kraju Basków zawsze były dla Barcelony niełatwą przeprawą. Mimo że piłkarze Koemana dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, w ostatnich sekundach spotkania wypuścili wygraną z rąk, a w dogrywce - po cudownym trafieniu Williamsa - musieli uznać wyższość rywala.

  • Jak sprawdziła się turniejowa formuła rozgrywek?
  • Barcelona bez Messiego, czyli zwycięski półfinał
  • Co zdecydowało o porażce w finale? Blaski i cienie meczu z Athletikiem.
  • Bokserski wyczyn Messiego

Odpowiedzi na te i jeszcze więcej kwestii znajdziecie w dzisiejszym podcaście. Zachęcamy do podzielenia się Waszymi opiniami w komentarzach pod podcastem. Pamiętajcie o używaniu hashtagu #utdlarambla w komentarzach pod tym artykułem, w La Rambla, na Twitterze i YouTube.

Un Toc de La Rambla możecie znaleźć na platformie YouTube, a także Spotify, Anchor i wielu innych.

Zapraszamy do odsłuchu! Koniecznie zostawcie komentarz, łapkę w górę pod filmem, podzielcie się odcinkiem ze znajomymi i motywujcie nas, subskrybując kanał.

Prowadzący: Rafał Kowalczyk (@Aveiro)

Goście: Julia Cicha (@julia_cicha), Piotr Baleja (@Gypsy92)

Wszystkie odcinki podcastu znajdziecie także na platformach:

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja mam taką nadzieję, że pod koniec stycznia Barca zrewanżuje się Baskom w lidze i oby tym razem to Villalibre wyleciał z boiska z czerwoną kartką (wtedy mógłby sobie podczas meczu pograć na trąbce).

Byłem w depresji po meczach superpucharu, posłuchałem Waszego podsumowania i popadłem w jeszcze większą. Szkoda, niestety, że nie przesadzacie ani krztynę.

"To był dramat, ku**@."

https://understat.com/team/Barcelona/2020
https://www.infogol.net/en/team/barcelona/39

To nie jest tak, że marnujemy drastycznie dużo sytuacji. strzeliliśmy 4 gole mniej średnio, na podstawie dwóch portali, niż xG. To nie jest jakoś dramatycznie.
Większość oddawanych strzałów jest z nieprzygotowanych pozycji - stosunek strzałów do sumarycznego xG, a to ma dalsze rozwinięcie - brak kreatywnego rozegrania. Ostatnio De Jong miał dobry okres, Pedri trochę wniósł, ale brak szans dla Puiga nie pozwala ocenić nawet, czy Koeman nie marnuje sobie tej opcji.

Wspomniane wyprowadzenie piłki z obrony, w zasadzie nie jest problemem obrońców. Jest problemem braku ruchliwości środkowej linii - w najlepszych czasach nie mieliśmy dziury między naszą obroną a pomocą, a grali tam Xavi i Iniesta, którzy potrafili samem u utrzymać piłkę przy 2-3 rywalach często. Dziś pomocnicy wybiegają do przodu, chowają się za swoich obrońców, a 2 nasi obrońcy i od pewnego czasu - wklejający się między nich pivot, przy ewentualnej pomocy bocznych obrońców rzeźbią.
By osiągnąć znaczną poprawę, cała drużyna musiałaby się cofać po piłkę, pomocni i obrońcy to 7 chłopa, z bramkarzem. Jeśli staliby na 40-50 metrach od własnej bramki i aktywnie uciekali obrońcom, to człowiek z piłką miałby 2-3 opcje podania, także do przodu. To jest nasz mankament wielki, bo sprawiamy, że często ostatnie podanie jest rozpaczliwe i nawet jeśli celne, to ostatecznie trudne do opanowania i znów trzeba cofać akcje. Tylko podanie do kogoś kto jest przodem do bramki rywala stwarza szanse na otwierające podania na skrzydła - do tego muszą być opcje rozegrania by do kogoś takiego po iluś wyborach dostarczyć bezpiecznie piłkę. Cała akcja musi być w ruchu.

Mecz dwoch druzyn odpowiednich dla kunsztu trenerskiego edzia Valverde

Superpuchar Hiszpanii to zawsze były 2 mecze - mecz i rewanż. To też było niezbyt mądre. Najlepszy układ to mecz między zwycięzcą ligi i PK. Jeden na neutralnym terenie.

Zgadzam się z @Aveiro , Superpuchar może i nie cieszy się takim prestiżem jak Liga Mistrzów lub choćby Puchar Króla, to i tak jest to trofeum, które zawsze byłoby można wstawić do gabloty, a i zwycięstwo mogłoby podziałać pozytywnie na zespół - w tym najnowszych członków ekipy.