Koeman: Moim zdaniem granie na sztucznych murawach to nie jest futbol, ale to nie może być wymówka

Dariusz Maruszczak

20 stycznia 2021, 16:15

Barca TV+

27 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Koeman podczas konferencji prasowej przed meczem z Cornellą wypowiedział się na temat porażki w finale Superpucharu Hiszpanii, posunięć transferowych klubu czy trudności związanych z grą na sztucznej murawie w jutrzejszym spotkaniu.

W Pucharze Króla trafiliście na Cornellę, która jest drużyną z Segunda División B, ale była w stanie wyeliminować Atlético w poprzedniej rundzie. Jakie trudności możecie napotkać w tym spotkaniu?

Wiemy, że w Pucharze zawsze zdarzają się niespodzianki. Drużyny z Segunda División B grają u siebie, na murawach ze sztuczną nawierzchnią, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni. Będzie to dla nas skomplikowane spotkanie. Dla rywala to mecz roku, a dla nas kolejny pojedynek. Musimy poważnie przygotować się do starcia i awansować, ponieważ jesteśmy Barceloną. Spotkanie będzie zależało w dużej mierze od nastawienia mentalnego, z jakim wyjdziemy na tę konfrontację.

Messi został zawieszony na dwa mecze. Uważasz, że to sprawiedliwa kara?

Klub nie zgadza się z tym. Zobaczymy, co się wydarzy, ponieważ można się bronić w takich sprawach, ale to temat klubu. Mam nadzieję, że kara zostanie zredukowana, a jeśli nie, zagramy dwa mecze bez Leo.

Jak się czuje Messi i jak na drużynę może wpłynąć jego zawieszenie na dwa mecze, zwłaszcza bezpośrednio po porażce z Athletikiem?

Trenowaliśmy dziś, a Leo ćwiczył z dużymi chęciami. Nie widziałem niczego dziwnego w jego zachowaniu. Wszyscy byliśmy smutni z powodu wyniku w Superpucharze, ale idziemy do przodu i jesteśmy w trakcie poprawiania pewnych rzeczy. Ten mecz pokazał nam, że musimy poprawić się zwłaszcza w defensywie. Jesteśmy na dobrej drodze, a Leo jest bardzo zaangażowany w tę pracę.

Od finału Superpucharu minęły trzy dni. Jak drużyna czuje się pod względem mentalnym i fizycznym po porażce? Czy zamierzasz zrobić jutro wiele zmian?

Byliśmy wkurzeni, ale to normalne, zwłaszcza po meczu i w kolejnym dniu. Musi tak być, ponieważ Superpuchar był blisko, a rywale wyrównali w ostatniej minucie. Nie ma jednak więcej czasu na spuszczanie głów. W mojej opinii jesteśmy na dobrej drodze, przede wszystkim w LaLidze dzięki ostatnim meczom wyjazdowym, i musimy iść do przodu oraz przygotować się na jutrzejsze spotkanie. Oczywiście niektórzy piłkarze mają pewne dolegliwości, ale to normalne po rozegraniu 120 minut w półfinale i finale Superpucharu oraz naszych podróżach. Zamierzamy przeprowadzić zmiany, a ile ich będzie, zobaczymy jutro, ponieważ rano też będziemy trenować. Chcemy postawić na silny zespół, a przede wszystkim silny mentalnie.

Dyrektor sportowy PSG Leónardo przyznał się do zainteresowania Messim. Czy atak z Neymarem i Mbappe byłby najlepszy na świecie?

Myślę, że też mogę tak powiedzieć, jeśli mnie zapytają, czy jestem zainteresowany Neymarem i Mbappe. Odpowiem, że tak. Nie wiem, co wydarzy się w przyszłości, więc nie mogę tego komentować. Naszym zadaniem jest sprawienie, żeby drużyna była jak najsilniejsza.

Wielkim błędem Barcelony jest to, że drużynie brakowało solidności po meczach w Granadzie i Bilbao. Od czego to zależy?

Zależy to również od rywala, w Superpucharze przeciwnicy też spisywali się dobrze, także pod względem fizycznym. Był fragmenty meczu, w których nie kreowaliśmy wielu szans. Popełniliśmy błędy w defensywie, dużo mówi się o stałych fragmentach gry, ale to nie zawsze jest tylko to. Pozwoliliśmy się obrócić Williamsowi przed rzutem wolnym, po którym padł gol na 2:2. Są sprawy, które musimy poprawić, i rozmawiamy o tym z obrońcami. Musimy być bliżej rywali i być bardziej skoncentrowani przy stałych fragmentach gry. Są takie mecze, które są rozstrzygane przez detale. Inny przykład, prowadzimy 2:1, jest kontratak, piłkę ma Frenkie de Jong, obrońca go ciągnie, jest faul i to jest rzut karny. Gdyby doszło do tego w innym polu karnym, arbiter odgwizdałby jedenastkę. Musimy zachowywać się odpowiednio w każdym momencie meczu.

Klub przekazał, że Dest ma problemy mięśniowe i nie zagra jutro. Czy będzie mógł wystąpić w spotkaniu z Elche? Kto może go zastąpić? Jak się ma Sergi Roberto?

To prawda, że Desta jutro nie będzie ze względu na dolegliwości. Nie wiem, czy będzie dostępny w weekend, zobaczymy, ale nie sądzę. Sergi Roberto ćwiczy indywidualnie, myślę, że na początku przyszłego tygodnia być może rozpocznie treningi z drużyną. W zależności od jego stanu zdrowia zdecydujemy, kiedy będzie mógł wrócić. Ciężko pracuje i niewiele mu brakuje.

Alex Collado trenował dziś z pierwszą drużyną. Uważasz, że może relatywnie szybko trafić do pierwszego zespołu? Jakie masz wobec niego oczekiwania?

Wiemy, że to zawodnik przyszłościowy, ofensywny piłkarz, który może występować na skrzydle i ma umiejętności, aby awansować do pierwszego zespołu. Przez jakiś czas był poza grą przez różne kontuzje, zanotował teraz kilka występów z rzędu i jego sytuacja się poprawiła. Może zostać powołany, będzie na jutrzejszym treningu, a po nim podamy listę. Zawsze obserwujemy Barcelonę B, aby próbować coś zmienić i dać szansę piłkarzom, co do których wierzymy, że mogą być przyszłością klubu.

Jak oceniasz początek sezonu Trincão i jak można sprawić, żeby miał większy wpływ na grę zespołu?

Francisco przyszedł z Bragi, jest młody, ma 20 lat, a przyjście do takiego klubu jak Barcelona to bardzo duży krok dla każdego piłkarza. Nie musimy się tak spieszyć, zawodnik dobrze pracuje, stara się uzyskiwać minuty, uważam, że jest na dobrej drodze. Nie grał ostatnio zbyt wiele ze względu na dużą konkurencję, ale jest graczem, na którego bardzo liczymy w kontekście przyszłości

Dziś odbędzie się spotkanie Tusquetsa z kandydatami na prezydenta. Myślisz, że są szanse na transfer w styczniu?

Nic nie wiem na ten temat. Wiem, że jest spotkanie Komisji Zarządzającej z kandydatami i zobaczymy po nim, co będzie.

Pjanić nie pojawia się zbyt często w podstawowym składzie po przybyciu z tak wielkiego klubu jak Juventus. Jak oceniasz jego wydajność do tej pory?

Ostatnio rzadko występował, ponieważ graliśmy trochę inaczej w środku pola, a także ze względu na plan na konkretne mecze i wydajność niektórych piłkarzy, na których stawialiśmy, jak Busquets, De Jong i Pedri. Dla Miralema to skomplikowana sytuacja, ale on wie, że musi pracować, żeby ją zmienić, jak każdy zawodnik, który ostatnio nie grał. Będzie miał jednak szanse na pokazanie swojej jakości podczas meczów. W wielkich zespołach zawsze jest konkurencja. Jeśli spojrzysz na ławki innych drużyn, też znajdziesz znaczących zawodników. Potrzebujemy konkurencji, a na końcu grają najlepsi.

Messi czuje się dobrze? Czy pozytywną stroną zawieszenia może być to, że wyleczy się do końca?

Trenował dziś bez problemów, co oznacza, że dobrze się zregenerował po ostatnim meczu. Jest gotów do gry, ale jest zawieszony, zobaczymy, na ile meczów ostatecznie.

Jaki format rozgrywek preferujesz - ten, w którym drużyny z niższej ligi grają u siebie, z tradycyjnym losowaniem gospodarza czy z rewanżem?

Uważam, że fajnie jest grać z drużynami Segunda B na ich stadionie, to nie jest żaden problem. Jedyny problem jest taki, że jeśli gramy na boisku ze sztuczną nawierzchnią, na którym zwykle się nie gra, to dla mnie już nie jest piłka nożna. Chcę powiedzieć, że z jednej strony rozumiem, że drużyny z niższych lig mogą mieć przewagę gry u siebie, świetnie, podoba mi się to, ale jest też wiele innych rzeczy zależnych od stanu boiska, oświetlenia. Zobaczymy jutro.

Liczysz na konsensus w sprawie kupna Érica Garcíi w tej sytuacji finansowej?

Zawsze mówię, że to nie ja podejmuję decyzje finansowe przy transferach. Jeśli klub uważa, że nie będzie to możliwe, będziemy iść dalej z tym, co mamy.

Mówiłeś o zmianach, jutro w bramce zagra Neto czy Ter Stegen?

Nie chcę wypowiadać się na temat indywidualnych przypadków, ponieważ jutro mamy jeszcze ostatni trening. Potem zobaczycie nasz skład.

Uważasz, ze tacy zawodnicy jak Araujo czy Puig mogą lepiej przystosować się do meczu, ponieważ znają rywala i boisko ze sztuczną nawierzchnią?

Tak, myślę, że młodzi piłkarze z naszego zespołu i z rezerw są lepiej przyzwyczajeni do tego typu boisk, ponieważ Barcelona B grała na sztucznych nawierzchniach w meczach wyjazdowych i w Ciutat Esportiva. Starsi nie wiem, jak długo nie grali na sztucznej murawie i to zawsze kosztowne, bo piłka jest inna, porusza się szybciej, inaczej ustawia się nogę do futbolówki. Musimy się jednak przygotować, ponieważ to nie jest wymówka, trzeba spełnić swoje obowiązki.

Barcelona szuka klubu, do którego mogłaby wypożyczyć Matheusa Fernandesa, aby mógł zdobyć minuty. Czy masz jakieś preferencje co do jego kierunku odejścia? Na przykład do hiszpańskich klubów, jak w przypadku Aleñi?

Zasadniczo nie mam szczególnych preferencji. Nie dajemy temu zawodnikowi wielu minut, a jest młody, więc tak jak inni może szukać klubu, aby grać więcej. W jego wieku musi występować w meczach. Sam piłkarz wie, że najlepsze dla niego jest poszukanie nowego klubu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Powiem szczerze że nie mam wielkich pretensji do Koemana za ten przegrany finał. Fakt, moglibyśmy grać lepiej ale widać gołym okiem że nastawienie mentalne drużyny się zmieniło, być może dzięki młodym zawodnikom. Mimo że byli bardzo zmęczeni to nie widziałem tam poddania się czy zrezygnowania np. taki Frenkie biegał jak terminator do samiuśkiej 120 minuty finału i w zasadzie przegraliśmy go przez fatalną obrone która jest troche posklejana na taśmie (Mingueza na boku obrony z powodu kontuzji bocznych obrońców... fatalny ostatnio Alba co moim zdaniem jest spowodowane przemęczeniem i brakiem dobrego zmiennika) i nie była wstanie wytrzymać tych 3 minut do końca meczu gdy było 2-1 - gdyby tak zsumować to w uj meczów przegraliśmy przez durne błędy w obronie w tym sezonie. Mam nadzieje że przyjdzie ten Garcia bo o ile nie twierdze że on nas zbawi to przynajmniej da jakieś opcje i zwiększy rywalizacje. Wczoraj gdy patrzyłem na Real Madryt to widziałem ten typowy brak motywacji ich zawodników. Zauważcie że jeśli grają z dobrym rywalem albo mają nóż na gardle w stylu odpadnięcia z LM to potrafią dobrze zagrać ale jak już przyjedzie do nich jakaś Osasuna albo tak jak wczoraj grają z trzecio ligowcem to dosłownie widać tą ich wyje*ke na gre i brak motywacji. U nas owszem często jest nieporadność, siermiężna gra ale nie widziałem takiego zrezygnowania u naszych zawodników jak w Realu (no może u Messiego momentami). Dlatego nie obawiam się dzisiejszego meczu.

„To nie jest wymówka”, tylko zdążył sam z siebie o tej sztucznej murawie wspomnieć bez pytania. :P

Panie trenerze. W końcu przyjdzie dobra passa. Już wydaje sie widzieć światełko w tunelu.

"Był fragmenty meczu, w których nie kreowaliśmy wielu szans."

Był tylko jeden taki "fragment" w każdym z mecżów- od 1 do 120 minuty.
W karnych w półfinale już te szanse były, ale Griezmannowi i to nic wtedy nie pomogło. Dopiero w finale trafił 2 razy do pustej, ale za to dzięki niemu także rywale strzelili 2 bramki, więc na jedno wyszło.

Fajny wywiad, mnie cieszą najważniejsze jego części bo pokazuje że ostro idziemy w szkolenie młodzieży:
1) "dać szansę piłkarzom, co do których wierzymy, że mogą być przyszłością klubu" - bardzo celna uwaga odnośnie meczu CdR - oby wiara Koemana w młodzież przyniosła efekty w tym meczu. Słowo wiara jest kluczowe, gdyż w przypadku takich zawodników jak Moriba, Konrad, Trincao czy Collado mam wrażenie że wręcz ślepo w nich wierzy. Dla zawodników to dobrze bo zdejmuje z nich presję.
2) Żeby ogrywać duet de Jong - Pedri musi grać Busi, a w tym przypadku Pjanic jest niepotrzebny.
3) Trincão - "jest graczem, na którego bardzo liczymy w kontekście przyszłości", w mojej opinii to zagubiony chłopak z Bragi, który od małego grał całkowicie w inny sposób. Musi pokazywać jakiś talent na treningach - w odróżnieniu od takich zawodników jak Cou - on jeszcze ma czas aby odpalić, a wieszanie na nim psów bo Bartomeu zapłacił za niego niewiadomo jakie pieniądze nie ma sensu. Taka historia mi się przypomniała o innym holenderskim trenerze - Louisie van Gaalu, który wyzywany był od idiotów prawie 20 lat temu, gdy stawiał na młodego Iniestę. Sam zawodnik w swojej biografii wspomina że żaden trener nie miał takich jaj, aby stawiać na młodych zawodników i gdy Louisa zwolniono, żył z piętnem odpowiedzialności. Trincão jest młody, nie wiemy co pokaże w przyszłym sezonie czy za 2 lata - granie w Bradze, a granie w Barcelonie to dwa światy - ale nie będę winił 20-latka za słabą grę, jak 30-letni Pjanic ma problemy z ustawianiem się na boisku.
4) Collado - "to zawodnik przyszłościowy", "...ma umiejętności, aby awansować do pierwszego zespołu. Przez jakiś czas był poza grą przez różne kontuzje, zanotował teraz kilka występów z rzędu i jego sytuacja się poprawiła"

Tam trzeba uważać, bo to boisko, to koszmar, małe, sztuczna trawa i jeszcze dziwnie oświetlone.

Lubię bezpośredniość Ronalda. Nie owija w bawełnę tylko mówi jak jest.

Fernandesa I perreiry pozbyć się definitywnie nw co oni robią w tym klubie .......