Superpuchar Hiszpanii dla Athleticu

Błażej Gwozdowski

17 stycznia 2021, 20:00

786 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:3

Herb FC Barcelona

Athletic Club

ATH

  • Antoine Griezmann 40', 77'
  • 42' Oscar de Marcos 
  • 90' Asier Villalibre 
  • 93' Inaki Williams 
  • Niedziela, 17 stycznia 21:00
  • Estadio Olímpico de la Cartuja
  • Eleven Sports 1
  • Barcelona przegrała z Athletikiem 2:3, a decydującą bramkę w dogrywce zdobył Williams
  • Dwa gole dla Dumy Katalonii były autorstwa Griezmanna
  • W końcówce meczu czerwoną kartkę obejrzał Leo Messi

Barcelona wyszła na dzisiejszy finał w ustawieniu, które funkcjonowało w ostatnich tygodniach zdecydowanie najlepiej. Do składu wrócili Messi oraz Dest, a Pedri został cofnięty do środka pola. Pierwsze minuty pokazały, że Athletic nie zamierza się tylko bronić. Wysoko ustawiony pressing sprawiał wiele problemów podopiecznym Ronalda Koemana. W efekcie oglądaliśmy Barcelonę zamkniętą na własnej połowie. Zawodnicy Marcelino nie potrafili jednak przebić się przez defensywę Dumy Katalonii, a kiedy już podanie do Raúla Garcíi przez nią przeszło, to sędzia zasygnalizował pozycję spaloną. Dopiero w 26. minucie na uderzenie zdecydował się Ander Capa, ale Ter Stegen stanął na wysokości zadania. Barcelona próbowała odpowiedzieć po przejęciu - Busquets wypuścił na prawym skrzydle Dembélé, niestety Francuz fatalnie dośrodkował i było po akcji.

W 37. minucie Leo Messi spróbował zaskoczyć Simona z dystansu, jednak piłka poszybowała ponad poprzeczką. Nie minęły trzy kolejne minuty, a Barcelona wreszcie przeprowadziła akcję na miarę oczekiwań kibiców. Po rozegraniu w środku pola Messi uruchomił Albę, ten dośrodkował w pole karne, a piłka ostatecznie trafiła pod nogi Griezmanna, który nie dał szans golkiperowi Athleticu i było 1:0. Nim emocje opadły De Marcos uciekł Albie, dopadł do dośrodkowanej piłki, a następnie wpakował ją do siatki. Znów mieliśmy remis. W kolejnych akcjach żadnej z drużyn nie udało się już stworzyć zagrożenia i wynik pozostał bez zmian.

Druga połowa rozpoczęła się od zmiany - w miejsce Desta pojawił się Mingueza. Później oglądaliśmy niecelne uderzenie z dystansu Daniego Garcíi, a następnie podobny strzał Leo Messiego z rzutu wolnego. W 57. minucie Mingueza w prostej sytuacji sfaulował Muniaina, czego efektem była kolejna okazja na wrzucenie piłki w pole karne. Dośrodkowanie na gola zamienił Raúl García, ale jego radość nie trwała długo. Interweniował VAR i bramkę anulował - spalony. W 67. minucie błąd popełnił Araujo, wystawiając piłkę Williamsowi, jednak napastnik Athleticu zmarnował okazję. W ostatnim kwadransie Barcelona zyskała przewagę, niestety w jej akcjach brakowało przyśpieszenia.

Dopiero w 77. minucie Dembélé dobrze zagrał do Alby, a ten szybko dośrodkował w pole karne, gdzie znalazł się Griezmann i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Barcelona wytrzymała pierwsze minuty po wznowieniu gry i znów zaatakowała. W 84. minucie obrońcom uciekł Dembélé, po czym wycofał piłkę, która ostatecznie za sprawą Messiego trafiła do De Jonga. Holender nie wypracował sobie jednak na tyle dobrej pozycji do strzału, by zaskoczyć Simóna. Kiedy wydawało się, że podopieczni Ronalda Koemana dowiozą zwycięstwo do końca, kolejny rzut wolny w 90. minucie wykonywał Muniain. Piłka trafiła pod nogi wprowadzonego w końcówce Villalibre, a ten pokonał Ter Stegenowi i znów mieliśmy remis. W doliczonym przez sędziego czasie nic już się nie wydarzyło i trzeba było szykować się do dogrywki.

Dodatkowe 30 minut zaczęło się wybornie dla Basków. Williams wypracował sobie pozycję do strzału na linii pola karnego, a następnie przymierzył, a piłka wylądowała w bramce po kontakcie ze spojeniem słupka z poprzeczką - piękna bramka i poważne komplikacje dla Barcelony. W odpowiedzi dobrze w polu karnym znalazł się wprowadzony w drugiej połowie Braithwaite, jednak nie zdołał czysto uderzyć po podaniu Pjanicia. Tymczasem na boisku w miejsce Busquetsa pojawił się Riqui Puig. W 105. minucie Baskowie wykonywali kolejny rzut wolny i Unai Núñez powinien podwyższyć prowadzenie, ale minął się z piłką. Na koniec pierwszej części dogrywki mieliśmy jeszcze groźnie wyglądające zderzenie głowami, w którym udział wziął De Jong - na szczęście skończyło się na strachu.

Ostatnie 15 minut meczu Barcelona rozpoczęła bez Lengleta, za to z Trincão - mieliśmy zatem zmianę jednoznacznie ofensywną choć o wątpliwej jakości. W 111. minucie to Griezmann powinien jednak skompletować hat-tricka, ale fatalnie spudłował, uderzając z powietrza. Tymczasem Athletic faulował i szukał stałych fragmentów gry. Po jednym z nich znów Unai Núñez stanął przed szansą zamknięcia rywalizacji po błędzie Ter Stegena, ale drugi raz w tym meczu chybił. Na koniec tego spektaklu mieliśmy jeszcze dramaturgię innego rodzaju. Sprowokowany Leo Messi uderzył przeciwnika i po interwencji VAR został wyrzucony z boiska. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie i Baskowie mogli świętować tytuł, który smakuje wyjątkowo. Superpuchar wywalczony po rywalizacji z Realem Madryt i Barceloną to bowiem trofeum warte więcej, niż wskazuje na to jego prestiż. 

FC Barcelona: Ter Stegen - Alba, Lenglet (min. 106, Trincão), Araujo, Dest (min. 46, Mingueza) - Busquets (min. 97, Puig), Pedri (min. 88, Pjanić), De Jong - Griezmann, Messi oraz Dembélé (min. 88, Braithwaite).

Athletic: Simón - Balenziaga (min. 83, Lekue), Martínez (min. 95, Unai Núñez), Álvarez, Capa (min. 81, Alex Berenguer) - Muniain, Dani García, Vencedor, De Marcos (min. 81, Vesga) - Raúl García (min. 83, Villalibre) oraz Williams (min. 106, Morcillo).

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Gratki dla Baskow. Cierpieli, walczyli, zasłużyli.

Ten mecz pokazał że wzmocnienia są potrzebne na już. Zmiany nic nam nie dały a w zasadzie nas oslabiły. Pjanic nic nie wnosi do gry (nie wiem czy ma to z wiązek z przejściem covid). Braithwaite to jest nieporozumienie sorry ale ten co jego kupil i zostawił zamiast Suareza powinien iść do więzienia za działanie na szkodę firmy. Dembele bez szału ale jego przynajmniej kryli a Martin nawet piłki nie przyjmuje jak by wypadało grając w Barcelonie.

Griezmann 2 bramki strzelił i 2 dał strzelić. Po co on przeszkadzał w tej obronie?

Zauważyłem że na obecną chwilę bardzo dużym problemem jest nieregularność. Taki Lenglet zagra dobry mecz by w następnym się kompromitować, to samo inni gracze z wyjątkami jak np Pedri który bardziej trzyma formę i nie martwisz się nim przed meczem bo wiesz że zaprezentuje jakiś poziom. Połowa składu gra dobry mecz, reszta dramat i zamiana w następnym meczu. Druga sprawa to wzajemna motywacja. Jedyną jaką zauważyłem to klaskający po stracie bramki i motywacja Busquetsa i Ter Stegena. Szczerze to nie widzę tutaj DRUŻYNY i zawodników którzy będą walczyć jeden za drugiego, wszystko takie dyskretne. Brakuje graczy z "jajem" takich jak Suarez, Vidal czy Alves.

Przeciwnik zagrał to co wystarczy na nas od trzech lat . Wysokie podejście, przy ostrzyć po chamsku i stale fragmenty gry które za każdym razem robią młyn w naszym polu karnym. Do tego wynalazki typu Minqueza Pjanic Breit. Trincao słaby Busi , Dembele , Griezman i kontuzjowany Messi . Trzeba kilku lat aby znowu była normalna ekipa bo z tą teraz to żaden na świecie nie ma prawa nic zrobic

kórcze że ten athletic miał rzut wolny ..... oglądałem mecz do końca mimo że musiałem wstać do szkoły

konto usunięte

Athletic miał trochę szczęścia bramka w ostatniej chwili ze stałego fragmentu zmieniła wszystko tak bywa to jest futbol, pozostaje mieć nadzieję że może i nam szczęście się przytrafi w jakimś ważnym spotkaniu ja myślę że tak że będziemy w tym sezonie jeszcze się cieszyć tylko poczekajcie wszystko jest na dobrej drodze

Obejrzałem tylko 90 minut, na resztę zabrakło samozaparcia. Przeciętne zawody drużyny i zasłużona wygrana basków. Zupełnie niepotrzebne dwie dogrywki w jednym tygodniu, odbije się czkawką na następnych rywalach.

Podsumowanie meczu: nieogarniety Dembele i „czerwony” Messi. Temu ostatniemu puscily nerwy ze wzgledu na nie moc kolegow i chyba troche anty futbol Athletiku na ktory pozwalal sedzia. Jednak nie linczowalbym druzyny i trenera. Musza pracowac dalej.
Trincao out.

Tłuste krowy jak zawsze najgorsze na boisku. Wóz z węglem Busi i pajacyk Alba znów, enty raz dali dupy. Do tego dochodzi słabiutki występ "prawych" obrońców i po ostatniej szansie na puchar w tym sezonie. Przegraliśmy jak frajerzy w 3 minuty - 120 minutowe spotkanie, to nie jest wina trenera, bo i tak bez transferów robi co może.

#MUREMZAKOEMANEM


Nie mogę czytać tych żałosnych komentarzy po przegranym meczu.
Co chwilę ktoś marudzi i narzeka jaki to trener jest słaby żeby go wyrzucić itd itp. Koeman daje rade pomału widać że zaczyna jakoś to wyglądać (bez dzisiejszego meczu). To że tracimy bramki przez głupie błędy obrony to nie jest wina trenera co może na to poradzić. Przejął drużynę w trudnym momencie bez transferów a widać postępy. Dajcie mu ludzie więcej czasu i możliwość przeprowadzenia transferów a napenwo będą dużo większe efekty.
Pozdrawiam.
VEB

Jako kibic Realu w tych trudnych czasach to naprawdę zazdroszę wam narazie postawy trenera ,bo jak widać stara się zrobić wszystko dla Barcy, jednak głównym problemem jest to ,że nie ma transferów i to według mnie jak narazie jedyny brakujący element w układance Koeman'a, nie lubię Athleticu Bilbao, bo to jest banda idiotów i kretynów no i szczerze powiedziawszy to szkoda mi tego ,że wygrali ten Superpuchar ,no ale trudno. Tak czy inaczej życzę powodzenia i Pozdrawiam serdecznie!

Odstosunkujcie się od Koemana, nie ma wystarczająco dużo jakościowych piłkarzy, nie ma transferów, robi co może.

Szkoda ale dalej wierzę w tych chłopaków.. Wiem że nadejdą dobre czasy

Ja mam wrażenie że Pan dembele to dla niego najlepiej zrobić tak jak w b-klasie, puścić mu długa piłkę niech biegnie on nie umie ani dobrze za dryblować ani jakoś szczególnie rozpędzić akcji strasznie mi się go oglada. Do tego nasz wielki busi. Dla mnie de Jong jest najlepszy od paru meczy może popełnia też błędy ale on może charowac ponad 100 minut i biega od bramki do bramki. Na plus też araujo

Trincao trzeba sprzedać póki są chętni głupcy.

#imsieniechce#########

Barca po prostu zagrała swoje. Po swojemu przewaliła wygrany mecz /(dwumecz). Kogoś to jeszcze dziwi?

@Zoker co z tym Twoim Brejtłajtem co strzela na zawołanie? Zawołać znowu zapomnieli?

Jak można nie Kumać tego, że podstawową przyczyną naszej dzisiejszej porażki były "dobre zmiany" ?

Muniain czy jak on tam się dokładnie nazywa ma na pewno taśmy na sędziego, albo będzie go dobrze grzmocil pod wspólnym prysznicem po meczu.. Gość mógł uprawiać dzisiaj zapasy, a nie piłkę nożną i skonczyl bez żółtek kartki nawet.. Dramat..

Wygrał lepszy.. Nie rozumiem hejterow i dzieciaków wyzywających naszych piłkarzy ewidentnie nie są w formie a Bilbao zagrało wspaniałe spotkanie. Trzeba czekać na lepsze czasy bo z pustego nawet Salomon nie naleje, a lepsze czasy na pewno nadejdą czy to jeszcze za czasów gdy Messi będzie w Barcelonie czy też nie. Jeżeli macie tak zachowywać się po każdej porażce to najlepiej zmieńcie klub bo tylko nam prawdziwym kibicom Barcelony przynosicie wstyd.

NAPRAWDĘ i szczerze: żal mi Messiego, że u schyłku kariery musi grać w takiej gó..nianej drużynie

Nie pochwalam zachowania Messiego, ale ile można? Cały mecz ładują go po nogach, nie są to groźne faule ale wybijające z rytmu, aby tylko szurnąć po nogach. Denerwują mnie te wszystkie sytuacje z łapaniem zawodnika rękoma tzw. faule taktyczne moim zdaniem powinny zawsze kończyć się żółtą kartką. Jak dla mnie sytuacja kiedy De Jong dostał z główki to ewidentna czerwona kartka.

Jedyna szansa na puchar w tym roku nam uciekła!!!

A co tam będę dużo pisał ,Koeman wypierd.......i wszystko !!!

A teraz na spokojnie. Nie ma Prezydenta, nie ma pieniedzy, nie wiadomo czy Messi juz nie dogadany z Psg. Do tego Pjanic, Braithwhit, Mingueza, Trincao i Koeman. Do tego jeszcze Covid. Jest cos co moze napawac optymizmem???

Szczerze. Jak zaczynał się sezon tak na prawdę miałem głęboko czy wygramy cokolwiek czy nie. Drużyna bez właściwych ruchów transferowych, trener niewiadoma, burdel w zarządzie, itd.
Zupełnie zadowoliłbym się oglądaniem drużyny, która gra fajną ofensywną piłkę i walczy niezależnie od przeciwnika i wyniku. Jakieś podwaliny pod coś lepszego na przyszłość. Niech nawet przegrywają te mecze ale żeby było na co patrzeć.
Tymczasem rzeczywistość jest taka, że nie ma ani gry ani pucharów. A najgorsze jest to, że w tym sezonie tego nie zobaczymy.

Siła fizyczna, Bieganie + Szybka gra piłką.
Nie ma tego u nas, NIE MA.

Zdecydowanie piłkarzom Athleticu chciało się bardziej,grali z jasnym pomysłem i determinacją.Gratulacje! W Barcelonie weszli na zmiany Mingueza, Trincao, Pjanić, Brajtłajt...wszyscy won z Barcelony,to nie są nawet zapchajdziury. Dramat! Swoją drogą aż dziw ,że De Jong nie rżnął któregoś w pysk!

Co chcecie od Koamana? Gościu robi co może, ma zawodników jakich ma, jego wina ze Lenglet i Alba zapomnieli jak się gra ? Czy ze messi tylko chodzi po boisku? Puiq dostaje minuty i nic nie robi, to samo trincao, bez ter stegena ten klub byłby gdzieś w połowie tabeli. Dajcie mu 2/3 sezony i wtedy oceniajcie, dajcie laporcie zmienić zawodników, wtedy możemy rozmawiać

To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu, tak, Athletic zagrał świetnie ograniczając nam przestrzeń do granic absurdu i stawiając bardzo wysoki pressing, ale to nie tłumaczy naszych błędów w obronie i braku koncentracji.
Tym razem Pedri zderzył się ze ścianą, dużo silniejsi i bardziej doświadczeni rywale nie dali mu nawet cienia nadziei na pokazanie się i sam Pedri przestał z czasem pokazywać inicjatywę.
Jedynym piłkarzem, który próbował rozerwać tą obronę i przyspieszyć grę był De Jong, harował przez cały mecz i przemieszczał się sprawnie między strefami.
Messi ewidentnie zgaszony i chyba ta kontuzja nie do końca zniknęła, jeden przebłysk starych czasów z Albą dał nam bramkę i właściwie to by było na tyle. Tym razem Dembele nie wskórał nic swoją przebojowością, na dodatek był bardzo niedokładny.
Tak jak w ataku brakowało nam argumentów, tak obrona była dzisiaj znacznie pod formą, łatwo dawali się oszukiwać, stałe fragmenty były dla nas okrutnie niebezpieczne, bo reagowaliśmy za wolno i brakowało nam sił i zdecydowania w walce o pozycje. Prawdziwy terror zaczął się od wejścia Minguezy na boisko, wyjątkowo niepewny, podatny na błędy i straty pod własną bramką.
Mimo słabej postawy mieliśmy ten mecz w garści i daliśmy sobie go wyszarpnąć, a potem Williams oddał chyba strzał życia i było po meczu, Atheltic pokazało charakter i świetną kondycję, dlatego wygrali.
Szkoda, takie trofeum mogłoby nam dać kopa, a teraz efekt może być wręcz odwrotny.

Frajerzy tysiąclecia

Brawo. Widać mentalność zawodników i całej Barcelony. Brak jakiejkolwiek walki. Brak pomysłu na grę. Ten strach u trenerów po golu przeciwnika jest aż niewiarygodny. Valverde, Setien,Koeman. Spójrzcie na nich. Goście bez charyzmy bez planu awaryjnego.
Cos w stylu a dobra najwyżej przegramy.
Spójrzcie na tego Trinqao, gość może ma i potencjał. Ale wpisać brak pewności siebie. Mimo ze gra sporo. 100% wyglądu trenera który nie reaguje z ławki ten sam strach u piłkarza co u trenera

Potrzebujemy trenera który żyje meczem i zaraża tym swoich zawodników.
Marcelinho , Cholo, Klopp, goście zjadają przeciwnika od ławki trenerskiej.

Puchar wcale się nam nie należał. Barcelona nie ma jaj. Ale czemu się dziwić skoro na ławce siedzi Benny Hill????

To się musiało tak skończyć . Grasz piach strzelasz bramkę nie mineły 2 minuty gol wyrównujący męczysz się strzelasz na 2-1 no to do cholery zrób co możesz żeby dowieść to do końca i tak się rzeczywiście dzieje bo parkujesz busa w ostatnich minutach tylko co z tego skoro i tak tracisz bramkę potem dogrywka rewelacyjna bramka Williama i do widzenia . W zasadzie od początku tego meczu przeczuwałem co się święci piłkarsko powinniśmy z nimi wygrać a to wyglądało jak mecz dwóch drużyn o takiej samej jakości piłkarskiej nie da się w taki sposób wygrywać trzeba pokazać wyższość samą determinacją nie zawszę się da zwyciężyć .

Kolejny mecz który przegrywamy robi sie problem z lewa strona obrony. Elektryczny Lenglet i słaby Alba. Nie moge patrzeć na jego pseudo wrzutki. Rozumiem piłka wzdłuż ta sytuacja z Grizz ale potem gdzie Araujo idzie do przodu czeka na wysoka piękna, mocna piłka on nabija pierwszego z obrońców. Czas sie skończył dla niektórych tylko kto za nich jak w kasie pusto.. a potem mamy emerytów jak Busi który juz nie widzi gdzie podaje.. nie mówiąc o naszej 9.. rozumiem jakby to był wychowanek. I kto mu w ogóle pozwolil wziac taki nr.. Kiedys Suarez, Eto, kluivert, Ronaldo.. ehh☹️

Ciągle to samo albo na siłę gra środkiem może w końcu coś wyjdzie albo płaskie podania alby do środka może ktoś dostawi nogę. 0 kreatywnosci o strzałach z dystansu też nie wspominając. Jak tu coś ugrać kiedy jest się tak przewidywalnym. Tego brakowało żeby po lepszych meczach spieprzyć nastroje przed kolejnymi jeszcze ważniejszymi. Z drugiej strony ciekawe czy jak pique będzie gotowy do gry to araujo siadzie na ławce. W sumie szkoda by było bo prezentuje się dobrze. Szczególnie jego gra 1 na 1
Komentarz usunięty przez użytkownika

Mogliśmy się wszyscy tego spodziewać, co tu dużo mówić, Koeman to nie jest człowiek dla nas i tyle, wiem, że potrzeba czasu, ale da się to zauważyć już teraz. Odnośnie Messiego z jednej strony nie wiem jak zachowałbym się w takiej sytuacji, zawodnicy niesamowicie prowokowali, a sędzie na to totalnie pozwalał. Z jednej strony skandal za całe przepisy, że taka gra jest dopuszczalna, niezwiązana ze sportem, ale z drugiej odważnie uważam, że ten klub ma większą klasę niż Pan tak samo zachowujący się na MŚ w 2006 roku i ktoś taki jak Messi nie powinien być kapitanem takiego zespołu jak Barca, to również skandaliczne zachowanie. Zostawiając już to na boku to jeżeli chcemy na już, powrót prawdziwego zespołu i normalnej piłki z naszej strony to jest potrzebny Klopp, Guardiola, albo Simeone. Oczywiście szanse na to są prawie zerowe, stąd tylko i wyłącznie możemy czekać co przyniosą wybory, jasna sprawa, że Xavi (Bo ostatecznie, nie będzie innego wyjścia) i oby to stało się jak najszybciej. Bądźmy MIMO WSZYSTKO dobrej myśli!

Wcale mnie nie dziwi taka reakcja Leo, 118 minuta, jest szansa, by wyrównać, a gość nie pozwala mu nawet z miejsca ruszyć gdy jest bez piłki. Ciekawe co by się stało gdyby role się odwróciły i to ktoś z Athleticu zostałby tak zatrzymany przez jednego z naszych zawodników...

Athletic wygrał dobry mecza i w naszym wykonaniu i w ich. nie ma co wieszać psów na Gilu czy doszukiwać się brutalności. Oni zawsze grają twardo i my to zawsze wiedzieliśmy. Gratulacje dla Bilbao chcieli tego pucharu bardziej odn nas ... to niestety było widać. Gratulacje dla Barcelony bo na pewno nie przeszli obok meczu i walczyli. Dobry spektakl i zasłużony zwycięzca.

Naprawdę nigdy nie zrozumiem hiszpańskich sędziów, ich poziom można porównać do wawrzyniaka albo rasiaka z „najlepszych” momentów w ich karierze. Kuriozalne dyktowanie meczu, bo nie powinno nazywać się tego sędziowaniem. Sam Muniain miał z 8 fauli z czego wszystkie z kategorii zapaśniczych. Rozumiem, ze każdy chce wygrać, ze pewnie na kolejne trofeum będąc czekać z 15 lat, ale naprawdę takiego syfu ze strony „zapaśników” i pseudo arbitra nie widziałem od dawna. Cieszy jedynie fakt, ze Messi pokazał charakter. W moim odczuciu nokaut wieczoru jest po jego stronie ;))

De Jong i Pedri jedyni w tej pomocy co nie sraja w gacie jak dobiega do nich jeden czy dwóch zawodników. Reszta pomocy widzi w tym momencie tylko podanie do obrony albo Ter Stegena.

Burak w niebieskim dresie na lawce, sporo klaunow na boisku, a w koncowce jeszcze pokaz uderzenia plaskaczem ktorego nie powstydzilby sie Sam krol polskich ringow Najman :-)
Czego Chcecie, bylo prawie wszystko :-)
Visca el Barca!!!

Athletic lubię więc niech mają radochę.

1. Mam nadzieję, że po tak brutalnym faulu nie zobaczymy Messiego przez 5 spotkań. Mam nadzieję, że bez niego zespół odżyje.
2. Ten mecz po raz kolejny wyraźnie pokazał, że nasza obrona z niemcem na bramce będzie zawodziła. Błąd za błędem w ustawieniu, a sytuacja na koniec meczu, gdzie nasz bramkarz najpierw wyszedł spóźniony, a następnie ganiał po polu karnym bez wiedzy jak będzie przebiegała akcja, to wisienka na torcie. Po prostu ten facet nie ma przeglądu pola i nie potrafi ustawiać obrony.
3. Mecz pokazał, że Barcelona nie potrafi skutecznie atakować. Mniej podań, więcej strzałów. Co nam po 1000 skutecznych podań, jak nie ma strzałów na bramkę. Już bardziej mi się podobał Duńczyk, który nabijał piłkę, aby zdobyć rzut rożny, niż 20 podań między zawodnikami, z których nic nie wynika.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Niestety drużyna w przebudowie jest jeszcze słaba i szybko nie będzie mocna.
Kiedyś nie przeszkadzało aż tak bardzo, że gramy z rzeźnikami i jeszcze sędzia był u nich dwunastym graczem. Teraz taka sytuacja niestety wystarcza do pokonania Barcelony.
Trzeba być na tyle lepszym, aby wygrywać w każdych okolicznościach.

Poturbowany De Jong, kilkukrotnie przeciągnięty za biodra... sędziego reakcje na to fatalne... chłop pracował za cały zespół. Puiq wszedł i ożywił tą grę poraz kolejny szkoda ze tak późno.

Na własne życzenie

Słabo graliśmy, prawda, znów sporo błędów, ale sędzia jednak przeginał. Dokładnie to co pisały Katalońskie media się sprawdziło. Athletic 24 faule, tylko te odgwizdane - 3 kartki.
Barca 15 fauli - 2 żółte i czerwona. Jeśli to jest kontrola nad meczem, to chyba na zasadzie - "niech cię jadą, co mi zrobisz jak nie odgwiżdżę."
Można przegrać, ale kryteria sędziowskie dla obu zespołów zupełnie rożne - jedni synulka, byle dotknięcie i faul, drudzy wślizg w nogę podstawą z impetem, nie ma żółtej.
W jednej drużynie narasta frustracja, druga widzi że tak można grać. Typowe mecze z espanyolem, Bilbao, Getafe. Sam styl gry przeciwnika to jedno, ale jeśli sędzia pozwala im przekraczać przepisy i każe mniej niż co 8 faul kartką, a nie wszystkie oczywiste nawet odgwizduje, to z równym sędziowaniem nie ma wiele wspólnego.
Może superliga rozwiąże kilka takich problemów -inaczej federacja czy liga zawsze mogą takiego sędziego podrzucić, który grę utrudni.

Co do Barcy - sporo niedokładności, powolna gra, brak pomysłów, i zawsze błąd w tym kluczowym, przewidywalnym miejscu. 2 gole miałem przeczucie - ten co po dośrodkowaniu Williamsa padł i przy golu samego Wiliamsa. W pierwszym wypadku widać że Alba zupełnie nie kontroluje zawodnika, a tylko jego ma za plecami, więc musi w tym momencie dosłownie być z nim w kontakcie fizycznym, by patrząc na piłkę, mieć szanse na czucie gościa. Drugi to brak doskoku do Muniaina. Jak rozgrywający mający takie umiejętności dogrania piłki, może mieć taką swobodę na 35 metrze. To tam powinien pomóc Busquetsowi Griezmann, a nie wtryniać się w sumie Araujo. Zawsze takie drobiazgi Barcę gubią, a to jest do wyćwiczenia. Podobnie wystarczy byle wrzutka i u nas się robi gorąco od razu w polu karnym. Teraz docenia człowiek ile spokoju daje Pique.

Prawdziwi kibice są na dobre i na złe. Pamiętam różne etapy w historii z Barcy od pamiętnego gola Kumana z Sampdoriom po dzisiaj. Większość się przyzwyczaiła że ta Barca z lat 2007 - 2015 jechała wszystkich jak walec. Ale każdy cykl się kończy. Była era Milanu, Marsylii. Manczestru United.Pamietam grę Romario, Ronaldo, Guardioli, Kumana,Ivana de la Peni,mugłbym jeszcze długo wymieniać, ale jak czytam te komentarze tych śpików jacy to nie są fachowcy od taktyki i od innych aspektów gry to mi się nie dobrze robi.

konto usunięte

Sprzedać całą drużynę i zacząć od nowa.

Ostatnie 5 min wyłączyłem, poprostu nie dało się patrzeć. Ok, przegraliśmy..zdarza się, tym bardziej teraz gdzie brakuje jakości i ławki. Williams oddał strzał życia. Ale to co zawodnicy Athletiku oddwalali to jakaś masakra, nie dziwię się że Messi nie wytrzymał. Sędzia swoimi decyzjami doprowadził do takiej rzeźni. Dramat, goście wieszają się na plecach, upadają od podmuchu wiatru...nie dało się patrzeć.

Można było się spodziewać że jak będzie Mam zanotował sedziował to pozwoli na hamstwo że strony Athleticu - drugie tyle fauli nie odgwizdane, a sędzia zamiast dać kartki to się uśmiecha a jak oni faulowani to leżą minutę o się zwisają z bólu. Mimo że jest var to i tak da się drukować.
Swoją droga Alba busqutes po raz kolejny pokazali że ich tutaj nie powinno być.

Może i nie jest to obiektywna opinia, ale mecz dla Athleticu wygrał Manzano.

Niestety, ale nie ma co liczyć na pozostanie Messiego raczej. Nie wiem co miałoby go tu trzymać jeszcze. Nawet takiego pucharu nie potrafią wygrać i dodatkowo przegrywają w fatalnym stylu. Czerwona Messiego to podsumowanie tego wszystkiego. Zdobycie Pucharu miało polepszyć morale, ale teraz tak je zepsuło, że szkoda gadać. Jestem tylko ciekaw co Messi powie po meczu ( jeżeli się w ogóle wypowie, w co wątpie) i czy wyleje swoje żale jak po meczu z Bayernem. Gó***ny czas nas czeka, trzeba przetrwać i się odbudować.
Visca el Barca

Ja dzisiaj bym nikogo nie winił może tylko błąd ze Osman zszedł ale skąd mógł Kuman wiedzieć ze dogrywka będzie.
Bilbao, wygrali to wygrali ale nie wiem dla mnie to jest antyfutbol. Ciągniecie, przeszkadzanie....
Pluje na takie zespoły, Atleti, Bilbao, Chelsea i Inter Mourinho dla mnie to nie są zespoły.
Jednak się da ze dużo słabsza drużyna wychodzi gra bez sentymentów i się udaje i wcale nie trzeba grać antyfutbolu.
PS. Jednak mam jeden minus, Messi ale nie za faul bo gość leciał na niego z barem i messi wyczuł zamiar i mu pociągnął.
Za to ze pomimo uciekającego zwycięstwa nie zachował się jak kapitan nie ciągnął do przodu.
Jak nie wiecie o czym mówię to polecam zobaczyć jak zachowuje się prawdziwy kapitan Kompany, przemowy, doping zespołu, co o nim mówią piłkarze z klubu, pracownicy... obejrzyjcie film o City na PrimeAmazon

Barca nie pokazała nic w tym meczu. Nie licznym się tylko chciało. Ale ten Fluk Manzano to powinien być na kilka kolejek zawieszony. Menda madrycka.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Nie obwiniał bym za tą porażkę trenera tylko piłkarzy, którzy poza paroma wyjątkami znów chcieli wygrać mecz chodząc po boisku. Nawet w dogrywce przy niekorzystnym dla Barcelony wyniku athletic był w stanie założyć skuteczny pressing w okolicach środka boiska.

Athletic to dobry zespół, zawsze niebezpieczny i wyjątkowo charakterny przegrana z nimi to nie wstyd, szczególnie że dzisiaj bardzo wielu naszych nie miało dobrej dyspozycji dnia. Słabo się prezentowali Dembele, Messi czy Pedri, a więc większość osób stanowiących o sile ognia Barcy. Szkoda, że się nie udało trofeum podnieść, ale co poradzisz? Taka jest piłka. Jechanie po trenerze po tym spotkaniu uważam za kuriozalne i mentalność ekstraklasy