El Confidencial: Barcelona musi zapłacić Urzędowi Skarbowemu 23 mln euro [Aktualizacja]

Julia Cicha

24 listopada 2020, 16:35

El Confidencial, Mundo Deportivo

23 komentarze

Fot. Getty Images

Problemów finansowych FC Barcelony ciąg dalszy. Portal El Confidencial pisze dzisiaj o wielomilionowej sankcji Urzędu Skarbowego nałożonej na kataloński klub za nieprawidłowości związane z płaceniem podatków w okresie od stycznia 2012 do czerwca 2015 roku, które wykazały kontrole.

Fiskus domaga się od Barçy dziewięciu milionów euro niezapłaconych podatków, do czego dochodzi 14 mln euro odsetek i sankcji. W sumie dług klubu wynosi więc 23 mln euro. Zostało to zatwierdzone wiosną, ale Barcelona zwróciła się do Sądu Najwyższego o zawieszenie płatności, tłumacząc się „wyjątkową sytuacją wywołaną pandemią koronawirusa, która znacznie zmniejszyła przychody”. Klub zaznacza również, że pandemia ma wpływ także na czasowy spadek wartości piłkarzy, oraz wymienia kolejne straty mające uzasadniać przełożenie płatności na później.

Sąd, mimo sprzeciwu Prokuratury, przystał na prośbę FC Barcelony, nie zgadzając się jednak na brak poręczenia, o który również wnioskowano. Barça ma dwa miesiące na zagwarantowanie poręczenia. W przyszłości jednak i tak będzie ona musiała zapłacić aż 23 mln euro. El Confidencial dodaje, że klub posiada obecnie zaledwie 30 mln euro środków własnych na codzienne funkcjonowanie, co sprawia, że jest coraz bliżej bankructwa. Barça stara się przede wszystkim obniżyć wydatki na pensje, a rozmowy na ten temat zostaną wznowione jutro.

Aktualizacja

Mundo Deportivo podaje, że FC Barcelona uważa, że nie musi prezentować poręczenia bankowego w związku z długiem. Klub zapewnia też, że gdyby zaistniała jednak taka konieczność, mógłby to zrobić bez żadnego problemu mimo trudnej sytuacji finansowej wywołanej pandemią.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Te pieniadze powinni sciagnac z konta Bartomeu

Nowy zarząd nie będzie odpowiadał za stare długi, poza tym przedawnienie i kropka, jak nie to Bartek odda, a jak nie, to do pierdla z nim.

Ogłosić upadłość, zburzyć, zaorać, spalić, ziemię posypać solą i zacząć od nowa...

Mamy najlepszego prezydenta w historii - Bartomeu dumnie opowiadał, jak to finanse Barcelony są w świetnej formie... Powinno się pociągnąć do odpowiedzialności Bartka i w formie cięcia wypłat powinno się wyegzekwować każde jedno euro które pobrał z tytułu "wynagrodzenia"

Dziwi mnie zdziwienie że finanse są w tak słabym stanie - pensje wyższe niż w RM, PSG czy MC, do tego chore transfery za grube miliony. Zamiast stawiać na młodzież jak teraz Koenan to kupowalismy Cou, Griziego, Dembele, Gomezow i innych bez opamiętania. Uzależnienie wszystkich liczących się umów od Messiego. Wiadomo po odejściu Neymara staraliśmy się wypełnić lukę i kibice naciskali, ale na chłodno taki Perez w życiu nie uległ by presji, a jakby był Koeman to wolałby wyszukać z młodzieży następcę niż kupować 5 zawodników o podobnym profilu.

Szczerze to jak czytam te wszystkie wiadomości ze barcelona jest bliska bankructwa to nie moge w to uwierzyc. Jak tak wielki klub mozna było doprowadzić do takiej ruiny... Z drugiej strony jak wyobrazić sobie bankructwo jednego z największych klubów na świecie z może inajwiększą liczbą kibiców??

No i to są właśnie skutki wieloletniej, tragicznie złej polityki finansowej tego klubu. I to nie tylko samego Barto, to się działo już od dawna. Jakieś przekręty przy transferach, unikanie podatków, a piłkarzom się płaciło bajońskie sumy - przecież Barcelona to jedyny klub w Hiszpanii, ale też chyba w ogóle (z tego co pamiętam z artykułów, które czytałem i podcastów, których słuchałem), który na same zarobki piłkarzy wydawał ponad 70% swojego budżetu (Balague też o tym ostatnio przypominał, zresztą po raz któryś). Teraz najlepiej widać, że te wieloletnie sukcesy, taśmowe wygrywanie ligi, inne trofea miały jednak swoją konkretną cenę. Samo utrzymanie takiego Messiego kosztowało ten klub niewyobrażalną kupę kasy, a on podwyżki czy jakieś bonusy dostawał regularnie. Ja wiem, że Messi, Iniesta, Xavi, całe to złote pokolenie, w szczycie formy, dało nam historyczną dominację, ale teraz się dopiero realnie okazuje, że nie za darmo. Nawet jeżeli przynosili też zyski marketingowe z drugiej strony, widać, że to nie zrównoważyło wcale wydatków, aż tak nie pomogło zbilansować budżetu. Oczywiście to nie sam koszt pensji zawodników, tylko jeszcze pomyłki transferowe itd. - ale to jest wliczone w ryzyko zawodowe, każdy klub się myli z transferami. Nic nie zmieni faktu, ze zle planowano te wydatki na samych piłkarzy, trzeba było mieć przynajmniej drabinkę płacową tak jak ma Perez w Realu - i jej się trzyma od lat. Plus dochodzą te jakieś przekręty podatkowe i ciemne sprawki chociażby przy okazji transferu Neymara. O tej sprawie to już od dawna wiadomo. I to się tak latami nazbierało.

Barcelona płaci za nieudolne zarządzanie klubem.To wina po części prezesa,zarządu i naszych gwiazdek! które przez cały czas domagały się wielkich podwyżek pensji.Jeśli wielka firma nie ma odłożonych dużych rezerw finansowych na czarną godzinę to źle o niej świadczy.Najbardziej bolą przepłacone transfery i nie pozbycie się starych zawodników z klubu na których nie zarobimy dużych pieniędzy i dodatkowo oni pobierają wielkie wynagrodzenie za nie adekwatną formę sportową.

Trzeba było sprzedać Korzeniowskiego w lecie i rozwiązać te wszystkie problemy finansowe.
konto usunięte

Barto i jego miliardowy przychód.

Zaraz nam wyskoczy tyle zmiennych do zapłaty za zawodników, plus jakieś kary i pensje, które dalej nie zostały obniżone, że w letnim okienku to nam nawet na wykup Peszki z Wieczystej nie starczy