Sport: Dwie twarze Marca-André ter Stegena

Maciej Łoś

22 listopada 2020, 15:00

Sport

98 komentarzy

Fot. Getty Images

Atlético Madryt strzeliło wczoraj gola po fatalnym błędzie Marca-André ter Stegena. Oprócz tej sytuacji Niemiec bronił bardzo dobrze, ale jednak to ona zaważyła na jego ocenach.

Ter Stegen rozpoczął wczorajsze spotkanie z Atlético od bardzo ważnej dla Barçy interwencji po strzale Saula. Hiszpan uderzył mocno i z odpowiednią rotacją, ale Niemiec w piękny sposób sparował piłkę na rzut rożny. W całym meczu zaliczył więcej dobrych obron, ale wszyscy zapamiętają to spotkanie z sytuacji, po którym gola dla gospodarzy strzelił Yannick Carrasco. 

Sport jednak zaznacza, że cała akcja nie została sprokurowana przez samego Ter Stegena, a zaczęła się od piłkarzy grających w polu. Ousmane Dembélé, który w tamtym momencie odczuwał jeszcze skutki upadku na bark, stracił piłkę na rzecz graczy Atlético. Źle zachował się Gerard Piqué, a Sergiemu Roberto można zarzucić brak reakcji.

Niemiecki bramkarz był wtedy bardzo wysunięty i gdyby postanowił wrócić do bramki, ryzykowałby, że zostanie przelobowany przez belgijskiego skrzydłowego. Ter Stegen postanowił wybiec i zablokować piłkę, ale został w bardzo ładny sposób ograny przez Carrasco. Trzeba tutaj pamiętać, że jeśli golkiper trafiłby w nogi zawodnika Atlético, sędzia najprawdopodobniej nie wahałby się w pokazaniu mu czerwonej kartki.

W późniejszych fazach meczu Ter Stegen miał mniej pracy dzięki dobrej organizacji obrony. Niestety, Barcelona nie była w stanie odwrócić losów spotkania i przegrała po tej pechowej sytuacji.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Taki jest właśnie ter Stegen. Świetny bramkarz, ale czasami za bardzo gwiazdorzy i to go gubi. Niestety nie mamy takiej pewności w bramce jak za czasów Claudio Bravo, który uważam w Barcelonie był świetny.

@owczar0005 ale żeś teraz dowalił xD

@owczar0005 teraz będziesz miażdżony za napisanie prawdy.

@owczar0005 chcialaby byc drugim Neuerem :/

@owczar0005 nawet VV dawał większą stabilność. A Bravo to najlepszy bramkarz odkąd oglądam Barce, czyli 21 lat. Gimby hejtuja bo nawet Claodio nie pamiętają, albo męczy nie oglądali... A wtedy obrona też całe sezony na sznurowadla klejona bo kontuzje i braki kadrowe non stop...
« Powrót do wszystkich komentarzy