Najgorszy ligowy start od ćwierć wieku, fatalna gra w obronie – przygnębiające statystyki Barcelony

Łukasz Lewtak

22 listopada 2020, 12:00

Marca, Mundo Deportivo

33 komentarze

Fot. Getty Images

Po przegranej Barcelony z Atlético Madryt na Wanda Metropolitano dzienniki Marca i Mundo Deportivo przytaczają dziś kilka bardzo smutnych dla katalońskiego klubu danych statystycznych, które pokazują, że Blaugrana jest niewątpliwie w kryzysie.

Najgorszy start sezonu od ćwierć wieku

Barcelona zdobyła do tej pory zaledwie 11 z 24 punktów ligowych. Odniosła trzy zwycięstwa, dwukrotnie zremisowała i zanotowała trzy porażki. To jej najgorszy wynik od 25 lat. Odkąd w sezonie 1995/96 wprowadzono w LaLidze system, w którym za wygraną przyznaje się trzy punkty, Barça nigdy nie miała tak złego bilansu po ośmiu meczach. W sezonach 2002/03 i 2003/04 w pierwszych ośmiu kolejkach zdobyła 12 oczek, o jedno więcej niż w bieżącej kampanii. W rozgrywkach 2000/01 Barça także przegrała trzy razy w pierwszych ośmiu meczach, ale miała na koncie 13 punktów, ponieważ odniosła cztery zwycięstwa i tylko raz zremisowała.

6 meczów z rzędu bez czystego konta

Barcelona nie zagrała na zero z tyłu od 1 października, kiedy to wygrała z Celtą Vigo 3:0. To było spotkanie 4. kolejki Primera División, a drugi mecz sezonu ligowego dla Blaugrany. Później Barça zawsze traciła przynajmniej jednego gola. Tak było w spotkaniach z Sevillą (1:1), Getafe (0:1), Realem Madryt (1:3), Alavés (1:1), Betisem (5:2) i Atlético (0:1). Dziewięć straconych bramek i tylko 5 punktów zdobytych na 18 możliwych w sześciu ostatnich meczach - oto tragiczny bilans zespołu Koemana.

Brak reakcji

Kolejnym ewidentnym problemem Barcelony w tym sezonie jest to, że drużyna nie jest w stanie zareagować w momencie, w którym pierwsza traci gola. Tak było w meczach z Alavés, Realem Madryt, Getafe, Sevillą i Atlético. W tych pięciu konfrontacjach Blaugrana nie wygrała ani razu, a tylko dwukrotnie udało jej się zremisować. W ten sposób uciekło jej aż 13 punktów.

Przerwana dobra seria w meczach z Atlético

W sobotę Barcelona przegrała na stadionie Atlético w LaLidze po raz pierwszy od 14 lutego 2010 roku. Wtedy Blaugrana uległa przeciwnikowi 1:2. Gola dla Katalończyków strzelił Ibrahimović, a dla drużyny Quique Sáncheza Floresa trafiali Forlan i Simao. Od tamtego czasu Barcelona nie przegrała meczu ligowego na stadionie Atlético przez dekadę, aż do wczoraj. Łącznie w tym okresie w lidze Barça wygrała z Rojiblancos aż 14 razy i tylko 6 razy zremisowała.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Sytuacja jest tak dramatyczna, ze zaczalbym szukac nadziei w wychowankach. No i przede wszystkim lawa dla Messiego. Niestety Leo nie stanowi na obecny moment zadnego zagrozenia. Ani strzalu, ani dryblingu, uda mu sie 1 podanie na 15 prob. Juz chetniej bym widzial Puiqa w ustawieniu 4-4-2.

Nowy trener , nowa taktyka , ciężki kalendarz mecze co 3 dni , te zjebane przerwy na reprezentacje , teraz będzie bez przerw trochę inny kalendarz , awans w LM praktycznie jest więc na spokojnie można pracować .

Wyniki na miarę możliwości jakości piłkarzy i trenera .

Trzy tygodnie temu pisałem, że Koeman nie dotrwa w tym klubie do Bożego Narodzenia, poza tym 4-2-3-1 to niech sobie gra Barceloną na PlayStation.

Wczorajszy mecz pokazał wszystkie nasze braki i zniechęcił do optymizmu w kwestii tego sezonu. Początek był bardzo dobry, bo Cou i Fati pokazywali klasę, ale jak na złość przez kontuzje straciliśmy obydwu... Coutinho wczoraj wrócił, ale nie przypominał samego siebie z początkowych spotkań, mam nadzieje, ze to głównie dlatego, ze dopiero wrócił po kontuzji i się rozegra.
Co do wczorajszego meczu to praktycznie nic nie funkcjonowało tak jak powinno, a najgorsze jest to, ze rywal wcale nie był super mocny, tylko sami podarowaliśmy im bramkę. Straciliśmy Pique i Roberto, Dembele dobrze zaczął, ale po tej sytuacji z barkiem przestał być tak widoczny. W ataku Messi, Griezmann, Pedri zagrali tragicznie, mam wrażenie, ze wszystkie nasze akcje są przewidywalne. Ciagle mam w pamięci zgrania Messiego na lewa stronę do Alby i nieudane dośrodkowania tego drugiego, cóż zapowiada się bardzo trudny sezon, ale wciąż mam nadzieje, ze jakość Naszej gry się odmieni, bo naprawdę z bólem serca oglądam w tym sezonie mecze naszych ulubieńców...

Griezmann pokazal pazur i dal do zrozumienia atletico jakiego kosmite oddali za marne 100 milionów

Początek sezonu był świetny ale to tylko dlatego bo świetny był Cou i Fati. Dlaczego Dest nie dostaje szans na prawej obronie ? Gość ma taki ciąg na bramkę i jest świetny w obronie zawsze mielibyśmy przewagę ile można grać na Albę.. słabo to wyglada mam nadzieje ze w styczniu się wzmocnimy jakimiś kluczowymi zawodnikami

W klubie panuje taki bałagan, że głowa boli i nawet Guardiola tutaj nie pomoże. Nie mamy napastnika, klub nie miał pieniędzy na wzmocnienia w dodatku trapią nas liczne kontuzje a jakby tego wszystkiego było mało po raz kolejny potwierdziło się, że z niewolnika nie ma pracownika. Wygląda to bardzo źle żeby nie powiedzieć dramatycznie. Pomimo burdelu piłkarze muszą się wziąść za siebie i zacząć grać na miarę swoich pensji. Kilka sezonów temu BVB Kloppa miało taka jesień że zamykali tabele, ale na wiosenę wygrali prawie wszystko i skończyli ostatecznie na 2 miejscu. Liczę, że w końcu nasi odpala i zaczną szaleńczą pogoń.

Teraz zamiast o mistrzostwo walczyć to będziemy walczyć o czwartą pozycję co daję kwalifikacje LM. ta drużyna potrzebuje kolejnej przebudowy i tacy gracze jak Antek, Cou, Sergio powinni odejść w pierwszej kolejności

Teraz dopiero zacznie się fatalna gra w obronie. Naprawde już mnie to wkurza, pisanie non stop o tej obronie.. Od miesięcy a nawet dalej mówiło sie że potrzeba jest rasowego obrońcy , po zakończonym sezonie było to już bardziej niz pewne ale co zrobili w klubie??? NIC!! To samo z napastnikiem, którego braki teraz widać doskonale.. Szukanie winnych w Messim czy trenerze jest bez sensu, choć trener wczoraj miał chyba jakiś odlot, jeśli sie to powtórzy powinien wylecieć bez odstepnego bo to jakieś kuriozum żeby goniąc wynik, grając w osłabieniu i nie wpuścić pomocnika!!!

A który klub Koemana dobrze grał w piłkę ? Trzeba mu dać trochę czasu ale na piękny futbol w jego wykonaniu bym nie liczył. No i transfery Bartomeu to jedna wielka porażka, Dembele, Griezman, Coutinho. Nic nie wnoszą do gry, poziom średniaków z ligi. Nie ma się co oszukiwać, fajerwerków tutaj nie będzie. Będziemy się męczyć taką grą Barcy pewnie rok albo i więcej. Bardziej się trzeba nastawić na długofalową zmianę i zaciskać zęby oglądając grę Barcy. Ja tam już do takiej padaki się przyzwyczaiłem oglądając taką grę od 3 sezonów.

To czas w którym przeciwnicy poprawiają swoje niechlubne statystyki z Barcą. Jeżeli Szanowna redakcja wstawia coś w stylu Simeone jeszcze nie wygrał z Barceloną to bankowo się to zmienia po meczu.
konto usunięte

Koeman out w styczniu i dawać od razu Fonta z Xavim. Może to nienajlepsze rozwiązanie, ale przynajmniej ma jakiś sens.

Jaki trener, taka gra. Taktyka jest fatalna, że o ustawieniu, w którym żadna Barca nie grała nie wspominając... Dwóch defensywnych pomocników to obraza tego klubu.