Manuel Pellegrini: Na boisku znajduje się sędzia, a nie VAR

Maciej Łoś

7 listopada 2020, 20:01

Marca, AS

94 komentarze

Fot. Getty Images

Manuel Pellegrini skrytykował na konferencji prasowej użycie systemu VAR w sytuacji, w której Aissa Mandi został trafiony piłką w rękę w polu karnym.

- Według mnie VAR powinien mieć zastosowanie w piłce nożnej w przypadku poważnych błędów sędziowskich. Mówiłem to już dwa lata temu w Anglii. Na boisku znajduje się sędzia, a nie VAR. Piłka po strzale trafiła Mandiego w rękę znajdującą się przy ciele, sędzia to widział i nie odgwizdał karnego, ponieważ nie było to dla niego przewinienie. To VAR zadecydował. Jeśli dziś sędzia sam podjąłby decyzję o karnym i wyrzuceniu Mandiego, nie miałbym nic do powiedzenia. Ale nie zrobił tego, dopiero VAR zadecydował. Tak samo było w meczu z Realem Madryt, tam sędzia nie widział faulu Emersona, a dopiero VAR nakazał mu pokazanie czerwonej kartki. Potem arbiter nie odgwizdał karnego w sytuacji z Bartrą, zrobił to VAR. Nie wiem w takim razie, kto sędziuje w meczu. To jest dobra technologia, która ma pomagać, ale nie może być dwóch arbitrów na boisku, ponieważ wtedy musielibyśmy przerywać grę około 25 razy, żeby sprawdzić akcje. To nie jest skierowane w stronę arbitra, nie mam prawa kwestionować podyktowania karnego i wyrzucenia Mandiego, ale tylko w momencie, gdyby on sam to widział. Stało się to już trzeci raz, przeciwko Barcelonie, Realowi i Atlético. 

- Tak jak przeciwko Realowi i Atlético, tutaj też graliśmy dobrze. W każdym spotkaniu domowym i wyjazdowym szukaliśmy zwycięstwa. Mieliśmy dobre pierwsze połowy. Z Realem prowadziliśmy 2:1 do momentu rzutu karnego i czerwonej kartki. Z Atlético graliśmy bardzo dobrze, ale straciliśmy zawodnika w 65. minucie. Dziś karny i czerwona kartka również były w ważnym momencie, gdy przegrywaliśmy tylko jedną bramką. Po czymś takim ciężko jest grać z Barçą. Ale nie daliśmy się, strzeliliśmy gola. Jestem przekonany, że jesteśmy na dobrej drodze. Oczywiście, że mamy do poprawy wiele rzeczy, ale mamy do tego odpowiednie możliwości.

- Claudio Bravo jest w bardzo dobrej formie, wykurował się w stu procentach i pracuje każdego dnia. Obrona rzutu karnego była niezwykle ważna, decydująca, ponieważ zamiast przegrywać 0:2 mogliśmy w końcówce pierwszej połowy wyrównać na 1:1. W drugiej połowie Barcelona strzeliła nam więcej goli, ale nie poddaliśmy się i zdobyliśmy kontaktową bramkę. Ciężko było zrobić coś więcej przy pozostałych trafieniach. 

- Nie mówię wcale, że sędzia czy VAR specjalnie chcą skrzywdzić Betis. Chodzi mi tylko o sytuacje, w których arbiter nie zdecydował się na coś, a technologia zrobiła to za niego. Straciliśmy bramki po takich decyzjach, graliśmy z jednym zawodnikiem mniej. Ale i tak musimy popracować nad strzelaniem goli.

- W przeciwieństwie do meczu z Getafe, podczas którego graliśmy źle w defensywie, w innych spotkaniach traciliśmy bramki przez pewne wydarzenia na boisku. Według mnie drużyna jest zbalansowana, musimy poprawić naszą skuteczność, ale udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie walczyć z najlepszymi.

- Nie jest normalne, gdy napastnicy nie strzelają goli, szczególnie w drużynie z piłkarzami tak kreatywnymi i atakującymi. Cieszę się, że Tonny ma już dwie bramki. Tydzień temu powiedziałem, że Loren i Borja wrócą do strzelania. Dziś ten pierwszy trafił do siatki. Cieszę się, że jest lepiej. Musimy wykorzystać te 15 dni na pracę i polepszanie swojej sytuacji w tabeli.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeśli coś tu jest skandalem, to tylko to, że sędzia musiał w ogóle iść sprawdzać na monitorze tę rękę obrońcy Betisu...

@Herbert może się nie znam, ale wg mnie sprawdzał nie tyle czy dać karny tylko czy bezpośrednią czerwoną (a nie drugą żółtą), bo wbrew pozorom ma to pewne znaczenie

@lukfasz Jeśli uznał, że zagranie ręką było nieprawidłowe, to czerwona jest wtedy automatyczna, bo pozbawił rywala bramki. Gdyby dał tylko żółtą, to byłoby nieporozumienie.
« Powrót do wszystkich komentarzy