Powrót na zwycięskie tory

Daniel Olbryś

7 listopada 2020, 15:15

597 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

5:2

Herb FC Barcelona

Real Betis Balompié

RBB

  • Ousmane Dembélé 22'
  • Antoine Griezmann 49'
  • Lionel Messi 61' (k.), 82'
  • Pedri González 92'
  • 47' Antonio Sanabria 
  • 73' Loren Moron 

Po niezłym spotkaniu Barça pokonała Real Betis 5:2 i po raz pierwszy od ponad miesiąca zanotowała trzy punkty w meczu ligowym. Bramki dla zespołu z Camp Nou zdobywali Dembélé, Griezmann, Messi (dwie) oraz Pedri, zaś dla Betisu trafiali Sanabria oraz Loren Morón. 

Zaskoczeniem mógł być brak Leo Messiego w pierwszej jedenastce, mając jednak na względzie napięty terminarz oraz fakt, że Argentyńczyk od początku sezonu nie miał nawet chwili wytchnienia, było to całkiem zrozumiałe. Co ciekawe, Barça rozpoczęła ten mecz w nieco zmodyfikowanym ustawieniu przypominającym 4-3-3, co do tej pory nie było standardem u Ronalda Koemana.

Trzeba przyznać, że było to ciekawe posunięcie i szybko zaczęło ono zdawać egzamin, gdyż Blaugrana dość łatwo dochodziła do sytuacji bramkowych. Rozregulowany celownik miał jednak Griezmann, który pokazywał się do gry i aktywnie rozprowadzał akcje. Rywala napoczął jednak inny Francuz, Ousmane Dembélé, który w 22. minucie po świetnym zejściu do środka bez namysłu huknął z lewej nogi i pokonał Claudio Bravo. Już dziesięć minut później faulowany w polu karnym był Ansu Fati i sędzia bez namysłu wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł wspomniany Griezmann, strzelił jednak zbyt słabo i golkiper Betisu pewnie odbił piłkę. Choć przyjezdni z Andaluzji nie błyszczeli w ofensywie, moment obrony karnego dodał im nieco wiatru w żagle. Już w końcowych momentach pierwszej połowy świetną akcję lewą stroną przeprowadził Alex Moreno i dośrodkował na piąty metr, gdzie czyhał już Tony Sanabria, który pewnym strzałem wyrównał wynik spotkania. Na przerwę drużyny schodziły zatem z remisem 1:1.

Rozbrat Leo Messiego z murawą trwał krótko, bo już w 46. minucie zastąpił on kontuzjowanego Ansu Fatiego. Wystarczyły trzy minuty obecności La Pulgi na placu gry, by Barça znów wyszła na prowadzenie. Dośrodkowywał Jordi Alba, zaś Messi inteligentnie przepuścił piłkę w taki sposób, że tym razem Griezmann nie miał szans zmarnować takiej "patelni" i z bliska wpakował piłkę do pustej bramki. Duma Katalonii nie pozwoliła rywalom zbytnio rozwinąć skrzydeł, sama zaś nieustannie napierała w poszukiwaniu kolejnych trafień. Świetną okazję zmarnował co prawda Dembélé, jednak już chwilę później piłkę zmierzającą do bramki ręką zatrzymał Aisa Mandi, dla którego (choć dopiero po weryfikacji VARu) był to koniec meczu, zaś dla Barçy szansa na kolejne trafienie z rzutu karnego. Tym razem do piłki podszedł Leo Messi i nie pomylił się, podwyższając wynik na 3:1. 

Kiedy już wydawało się, że nic nie jest w stanie wytrącić Barçy z równowagi, nadeszła 73. minuta i kolejny rajd Alexa Moreno, zakończony świetnym strzałem Lorena Morona, który nawiązał przysłowiowy kontakt z gospodarzami, trafiając na 2:3. Barcelona znów poczuła oddech rywala na plecach, jednak w końcowym kwadransie to ona dominowała i swobodnie wymieniała piłkę, korzystając z faktu, że przeciwnik grał w dziesiątkę i był już mocno zmęczony. W 82. minucie na prawej stronie ładnie pograli Messi z Sergim Roberto. Świetne podanie piętą tego ostatniego otworzyło drogę do bramki Argentyńczykowi, który nie zawahał się i bardzo mocno strzelił pod poprzeczkę, nie dając szans dawnemu koledze z drużyny. Co ciekawe, był to pierwszy gol Messiego w tym sezonie z gry. Dotychczas dość dyskretny Roberto wyraźnie uaktywnił się w końcowych minutach, gdyż po kilku minutach zaliczył kolejną asystę. Tym razem płaskie zagranie wzdłuż bramki trafiło do Pedriego, a ten z najbliższej odległości ustalił wynik na 5:2. Kilka chwil później sędzia zakończył mecz.

Pierwsze trzy punkty w lidze od początku października to znakomita wiadomość dla Ronalda Koemana, którego rozwiązania kadrowe i taktyczne były ostatnio poddane sporej krytyce ze strony dziennikarzy i kibiców. Cieszyć może kilka spraw, przede wszystkim kolejny niezły mecz Dembélé, który otworzył wynik spotkania, jak również (mimo kilku pudeł i zmarnowanego karnego) postawa Antoine'a Griezmanna, który koniec końców trafił do siatki i mógł odetchnąć z ulgą. Pozytywem jest również dublet Leo Messiego, który w końcu trafił z czegoś więcej niż z rzutu karnego oraz kilka świetnych interwencji wciąż wracającego po kontuzji Ter Stegena. Pamiętajmy jednak, że to "tylko" Real Betis, zdecydowanie poważniejszy sprawdzian czeka Koemana i spółkę za dwa tygodnie w meczu z Atlético. Być może był to jednak sygnał do swego rodzaju ligowej remontady, jakże potrzebnej po fatalnym październiku...

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mimo zwycięstwa czuję duży niedosyt i rozgoryczenie. Po raz kolejny dała nam się we znaki nasza fatalna skuteczność pod bramką rywala. Tak grać po prostu nie można!
Cały czas zastanawiam się co dzieje się z Griezmannem? Francuz od wielu miesięcy jest bez optymalnej formy w dodatku z rozregulowanym celownikiem co irytuje najbardziej. Wczoraj bardzo na niego liczyłem mając nadzieję, że grając na swojej nominalnej pozycji wreszcie pokażę swoją najlepszą wersję. Niestety jak wiemy było zupełnie na odwrót. Nietrafiony rzut karny był podsumowaniem jego złego występu. Nawet mimo zdobytej bramki, która w głównej mierze była spowodowaną genialną asystą Messiego, który wyłożył piłkę jak na tacy Francuzowi. Od gracza, który był kupiony za gigantyczne pieniądze w dodatku znającego ligę hiszpańską jak własną kieszeń wymaga się o wiele więcej! Bolała również postawa naszej obrony zwłaszcza po prawej stronie boiska. Grając w przewadze tracimy tak głupie bramki a nasi obrońcy dają się ogrywać niczym amatorzy. Znowu było widać jak wiele znaczy dla naszej gry obecność Messiego na boisku. Po jego wejściu nasz obraz gry diametralnie się zmienił. Dobry występ zanotował również Dembele. Francuz po powrocie z kontuzji gra na niezłym poziomie będąc naszym motorem napędowym Oby tak dalej!
Przed nami cała masa pracy, zwłaszcza w obronie ,która jest dziurawa jak szwajcarski ser. Zobaczymy jak przerwa reprezentacyjna wpłynie na naszych graczy. Miejmy nadzieję, że obędzie się bez kontuzji. Szkoda mi natomiast Fatiego bo chłopak był w gazie a uraz może znacznie wyhamować jego wzrost formy. Szybkiego powrotu do zdrowia życzę!
Mimo wszystko udało się pewnie wygrać grając z przewagą jednego zawodnika i to jest najważniejsze.
Do roboty Panowie!
VEB!

"Chodzik" wszedł i pozamiatał.

Oglądając dzisiaj mecz Bayernu z Dortmundem zamarzyłem żeby zamiast Antka mieć takiego Halanda. Kurcze gość jest nie z tego świata. Nie dość że jest tak szybki to jeszcze mega silny, kompletnie nie mogli sobie obrońcy z nim poradzić. Takiego zawodnika jeszcze nie widziałem. I pomyśleć że zapłacili za niego 6 razy mniej niż my za Griezmana, to jest aż śmieszne

Wiem że Griezmann zawalił 3 setki i karnego ale ja widzę szklankę do połowy pełną. Był aktywny i miał pecha. Jeżeli będzie grał w ten sposób to wierzę że będziemy mu jeszcze dużo zawdzięczać.

Panowie I Panie
Nie miałem okazji oglądać bo w robocie bylem
Wiem artykuł artykułem ale jak graliśmy? Jakies pozytywy byly w grze? Bo jak wiemy czasami wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu

Lenglet ostatnio nie wygląda dobrze.. kręcą go jak chcą..

A na forum igrzyska malkontentów - łeee że obrona, łeee że Busi, łeee że brak Puiga, łeee że Roberto, a prawda jest taka że tworzymy więcej okazji w 1 meczu niż w 4-5 meczach w poprzednim sezonie.
Obiektywnie biorąc pod uwagę aspekty taktyczne i aspekty w postaci boiskowego wpływu na grę zespołu poszczególnych zawodników to w I połowie najlepszy był Grizi, w II połowie Messi, a pochwalić warto by było także Roberto za całokształt bo wstrzelił się w to czego Koeman wymaga od ultraofensywnego bocznego obrońcy idealnie.
Pochwalić można Dembusia że lepiej się odnajduje na boisku i stara się grać zespołowo (ale rzuty rożne to musi poćwiczyć).
Jeśli już szukać rzeczy które martwią to brak czasu na eksperymenty, bo każdy mecz jest "ważny", ale uczciwie trzeba przyznać że wiele ciężkich meczy już za nami.

Witam, W domu mojej przyjaciółki i zarazem zagorzałej wieloletniej fanki Barcy, z którą poznałem się ponad 10 lat temu na tej stronie wybuchł pożar. Proszę o wsparcie dla Niej: https://zrzutka.pl/dusy7t

Ten uczuć kiedy twoja drużyna wygrywa wysoko ale wiesz że jednak grali chujowo xd

Pique dzisiaj znowu jako sabotażysta.

O ile się nie myle to Barca gra z Atletico 21 listopada a nie za tydzień :)

Dla mnie wcale bramki nie obciążają Pique, ale defensywnych pomocników, ale pivotów zwłaszcza Busquetsa. Jeśli obrońcy grają tak wysoko, bo taka jest taktyka, to jeden defensywny pomocnik MUSI ich asekurować.
Musi wbiec w miejsce, gdzie znajdzie się rywal z piłką po ewentualnym wygranym pojedynku z obrońca. Tymczasem dziura w obronie, zero wkładu w ataku, potrafił spowolnić atak nawet podaniem do przodu (spora część za plecy) -- dziś Busquets nie zagrał dobrze w żadnej fazie. Posłał kilka ciasteczek, ale pod kątem wypełnienia zadań gracza na swojej pozycji, to był kiepski mecz.

Czyli jednak Messi musi grac. Najwidoczniej reszta paczki zapomniała jak się wykonuje wolne i karne ????

Barca powinna sie uczyć od Bayernu rzutów wolnych i zaskoczenia rywala bo pamiętajmy ze Messi odejdzie i kto będzie wtedy wykonywał rzuty wolne? Nie ma kto

Powinni teraz ze Szrojderem popracować nad strategią vs murarze.

Tego De Jonga to Kuman mógłby do przodu popchnąć, bo granie w jednej linii z Busquetsem to nie najlepiej wygląda. Ale dobrze, że próbuje nowych ustawień, ofensywa wygląda dość obiecująco, jeszcze jakby Antoś celowniki poustawiał, to byłoby okej.

dwie bramy nie na konto roberto tylko Pique...
po kiego chu.. wychodzi tak wysoko - niestety juz nie te lata..
Grizu tragedia ale trzymac kciuki za chlopa bo kto go kupi??

Jestem trochę rozdarty z oceną tego meczu, mam wrażenie że gdyby Betis był w lepszej formie, to remis lub nawet nasza porażka byłyby możliwe, w pierwszej połowie bardzo podobały mi się nasze jadowite skrzydła, mając na boisku dwóch nominalnych skrzydłowych byliśmy tam niesamowicie dynamiczni.
Dembele jest znakomity w pojedynkach indywidualnych, jego szybkość i drybling dają mu ogromną przewagę nad większością rywali (choć w jednej z akcji Bartra mimo początkowego ogrania poszedł za nim do końca i go zneutralizował). Ousmane pokazał też wiele swoich wad, brakowało mu podniesienia wzroku znad piłki i podania do lepiej ustawionych kolegów, jego długie piłki były fatalne i prawie nie pomagał Roberto w obronie, przez co było tam bardzo niebezpiecznie.
Griezmann już tradycyjnie zawodził w ataku, ale dziś to już naprawdę brakowało mu szczęścia, jego strzały, prócz żenującego karnego, były bardzo soczyste i mylił się tylko o centymetry. Tradycyjnie też bardzo udzielał się w obronie i ciężko pracował, często łatał dziury po Dembele.
Trincao widać mocno stremowany, wiele mu nie wychodziło, wnioski z ostatniego Un Toc de La Rambla się potwierdziły, jego prawa noga nie istnieje, wielka szkoda że ten strzał z dystansu nie wszedł, on potrzebuje bramek.
Wejście Messiego ustawiło mecz, był bardzo żywiołowy i pomysłowy, choć czasem zawahał się o sekundę za długo i przez to okazje się marnowały, to jednak on był dziś decydujący i w dużej mierze dzięki niemu nie ponieśliśmy konsekwencji fatalnej gry obrony...
No właśnie, defensywa, dzisiejsza gra całego bloku, prócz jak zwykle niezawodnego MATSa to B klasa. Nie dość że nie mieli za wiele do roboty, to w prawie każdej akcji Betisu dawali ciała i byli mocno niepewni, wszyscy,tylko Roberto ratują dwie świetne asysty i dobra gra w ataku w drugiej połowie.
Ogólnie świetny mecz, wiele się działo i cieszy worek bramek, obrona mocno do poprawy, zarówno w pressingu, jak i ustawieniu, no i oczywiście ta przeklęta skuteczność.

Nie popadałbym w huraoptymizm, bo mecz ustawiły 3 fakty - - to że Betis lubi grać piłką i wysoko wychodzi obroną, przez co było mnóstwo miejsca dla Fatiego, Griezza i Dembele.
To że pierwsi otworzyliśmy wynik, co sprawiło że to Betis musiał większość pierwszej połowy gonić, co kosztuje więcej sił. Po trzecie wreszcie czerwona kartka dla Betisu.

Mały czwarty punkt do tej wyliczanki, to fakt że działał VAR, co standardem nie będzie. Zapewne po takim meczu "na alibi", że "hej - patrzcie, Barca też skorzystała na VAR", przyjdzie kolejne kilka meczy na styku, gdzie VAR zawiedzie i pewnie nie raz będzie kosztować to punkty. Sędziowie są w tej lidze poniżej krytyki i to że dziś trafił się świetny arbiter, który wyznaczył kryteria, trzymał się ich i był spójny w decyzjach, jest raczej wyjątkiem niż regułą.

Ma ktoś zamiar marudzić jeszcze na Messiego? ;)

Tak jak mówilem FC Barcelona potrzebuje czasu.. Jest pomysł, zmysł i cos sie dzieje na plus :)

Brawo za 3pkt!

Visca el Barca!!

Gra wygląda coraz lepiej. Wroci Cou,forme łapie Dembele do tego Griezman złapie skutecznosc i bedzie nam tylko brakowalo ...obrony????

Może Messi się przebudzi :D

Jakim cudem Griezmann ma 5 w ocenach po meczu to ja nie wiem maks 2 może 3 i gol na pustaka nie zmieni tego co wyprawiał w pierwszej połowie!

Tak jak pisalem przeczucie mnie nie zawiodlo,wszedl Messi i strzelil gola a nawet dwa:),wazne 3 pkt ,srodkowi obroncy tragedia dzis,do przodu Barca!!

Czy ktoś zauważył, iż Messi chyba jako jedyny nie miał założonej barcelońskiej maski ?
Komentarz usunięty przez użytkownika
konto usunięte

GolBarcaVamos jak moje imię pasuje idealnie jako transparent na mecze

Jak tam dzisiaj Dembele ?

Pierwsza połowa niestety do zapomnienia. Powinniśmy zamknąć szansę Betisu strzelając do przerwy na 2 i 3 do zera. Druga połowa to zupełnie inna skuteczność oraz wreszcie pazerność Leo Messiego na gole. Obyśmy zaczęli wykorzystywać sytuację przynajmniej tak jak dziś w drugiej połowie.

Roberto dał ciała przy dwóch bramkach betisu ale zrewanżował się asystami to więc wychodzi na 0. Ogólnie Roberto w tym meczu słabo jak o też pique. Niestety Koeman nie może posadzić żadnego że środkowych obrońców bo nie ma kogo wstawić. Jeśli byłby Garcia i umtiti to mógłby ich postraszyc ławka a tak dwójką pewną 11

Gdzie wcięło Messiego w wystawianiu ocen?

Finalnie świetnie zakończyło się to spotkanie nie mniej masa problemów w trakcie tego meczu . Cytując Kowala Pique i Lenglet odstawili dziś gangsterke no i wiadomo Griezmann . Ja już się nie chce nad nim znęcać po tym nie strzelonym rzucie karnym aż mi się go szkoda zrobiło dobrze ze chociaż do tej pustej bramki trafił choć jak wiadomo w jego przypadku nie jest to takie pewne . Także mecz na plus który na te przerwę reprezentacyjną uspokoi nastroje.

Można zakłamywać rzeczywistość w nieskończoność, ale nasza obrona jest bardzo kiepska i jazda na legendzie kiedyś dobrego Pique skończy się źle.

O ile z przodu wygląda to dobrze i brakuje tylko wykończenia, to defensywa znowu klapa, czasami obrońcy zachowują się jak dzieci we mgle. Praktycznie wrzutka w pole karne i gwarantowana strata bramki, dużo do poprawy w tym aspekcie. Messi znów pokazuje, jak wiele daje tej drużynie, a Griezmann? 120 mln a marnuje okazję za okazja..
konto usunięte

Messi robi różnicę gdyby nie on to lipa by była pozdrawiam hejterow i sezonowcow veb

W ocenach zawodników zapomnieliscie dodać Messiego.

PLUSY:

- trzy punkty i pięć goli

- posadzenie na ławce Messiego na pierwszą połowę

- ciekawa gra w ataku Barcy w pierwszej połowie

- asysta i gol Griezmanna

- dwa gole Messiego. Leo na zmęczonym przeciwniku, zagrał bardzo dobry mecz. Powinien częściej być super rezerwowym. Zasłużony tytuł King of the game.



MINUSY:

- fatalni środkowi obrońcy. Bez dobrego sterowania ze strony bramkarza, byli często bezradni. Lubię Niemca, ale kiedy stoi w bramce, to środek obrony wygląda fatalnie. Za Neto grali lepiej.

- skuteczność Griezmanna

Dembele jak kiedyś Alves wrzutki z jednej strony na drugą :D Niby dużo nie zwycięstwo ale jak by nie było czerwonej kartki ciekawe jak by siento potoczyło w końcu Leo bramka z pola Vamos!!!

Spotkanie, jak spotkanie - równie dobrze mogli ten mecz zremisować nawet w przewadze. Co do gry - nie zachwycili, ale wyjątkowo w tym sezonie podobał mi się Messi, także ten

O co chodzi z PUigiem? Przeciez Koeman mowil mu ze ma szukac klubu na wypozyczenie. A tu zdziwko ze nie gra

Roberto pozamiatał. Szczekajcie na niego jak zawsze.

Barca ruszyla w koncu. Nie z kopyta, ale ruszyla. Moze pociagnie ten sezon.

Barcelonie brakuje strzałów z dystansu. Stale próbują pchać się z piłą do bramki.

Roberto w obronie kicha a tu nagle 2 piekne asysty

Dobrze że żaden lekarz psychiatra nie ogląda spotkań Barcy, bo Pique by cofnęli kartę piłkarza...

No i zatuszuje słabe spotkanie golem. Puig nie powąchasz już tu murawy.
konto usunięte

Puig niech odejdzie w styczniu, przy ryżym nie pogra.

Jak to ktos swietnie nazwal El Boazerio Busquets i jego 85 minut. Dyskretnie gral, zeby trener sobie o nim nie przypomnial i tak zleciao niemal cale partidazo.

Oj oj oj... Stary, dobry Leo

Messi powinien wchodzic z ławki rezerwowej przynajmniej celownik ma lepszy i strzela

Jak zwykle musimy polegać na Messim..

Żeby drżeć o wynik, na 10 minut przed końcem, grając w przewadze, na własnym boisku, z Betisem, jakich czasów doczekałem...
I nie zmieni tego nawet ten gol Messiego

Pedri asysta ładna

Powiem tak, jest prawie połowa listopada, ale demony ery Valverde są ciągle żywe. Przy fatalnej obronie słabej skuteczności Bayern, Liverpool czy PSG rozszarpią nas.

spalony bedzie...

Ale huknął :o ..

Wyżył się tym strzałem! Niech już teraz Leo nawala aż miło.

Ale huknął uuu kozak

Dał pod ladę jak Grosicki z Finlandią