Cztery najważniejsze wspomnienia Ivana Rakiticia z Barcelony

Julia Cicha

1 września 2020, 20:25

FCBarcelona.es

22 komentarze

Fot. Getty Images

Ivan Rakitić spędził w Barcelonie sześć sezonów, zdobywając 13 tytułów i rozgrywając 310 meczów. To fantastyczne liczby, a klub żegna się z nim, wspominając cztery najważniejsze momenty z etapu spędzonego na Camp Nou przez gracza z numerem „4”.

Pierwszy dzień w barwach Barçy

16 czerwca 2014 roku FC Barcelona ogłosiła oficjalnie transfer Rakiticia z Sevilli. Pomocnik nie został jednak zaprezentowany aż do 1 lipca, kiedy to skończył udział w mistrzostwach świata wraz z reprezentacją Chorwacji. Podczas prezentacji, po wybraniu symbolicznego numeru „4”, piłkarz przyznał, że po zdobyciu Ligi Europy z Sevillą przychodził na Camp Nou „z chęcią po więcej” i że chciał „przejść do historii Barçy”. Udało mu się to. Jego transfer okazał się trafiony, co potwierdziły późniejsze sukcesy.

Najlepszy gol

Rakitić był bohaterem finału Ligi Mistrzów w 2015 roku. Tego wieczora wyprowadził Barcelonę na prowadzenie w meczu z Juventusem, a spotkanie zakończyło się wygraną Katalończyków 3:1. To piąty taki puchar w historii klubu, a do tego był on częścią trypletu. – Przeszedłem do Barcelony dla takich momentów. To najważniejszy gol w mojej karierze – powiedział po finale. Po latach, wspominając ten dzień, dodał: - nie da się tego wyjaśnić. Chciałem objąć cały stadion, nie tylko trzech kolegów obok mnie. Miałem ochotę otworzyć ramiona i złapać cały świat… Miałem gęsią skórkę.

Nie była to jednak jedyna bramka Rakiticia w Barcelonie. Zdobył ich w sumie 36 i dołożył do nich 40 asyst. Wyróżnić należy trafienie przeciwko Tottenhamowi na Wembley (4:2) i przeciwko Realowi na Bernabéu (1:0).

Czwarty obcokrajowiec z największą liczbą występów w historii

Rakitić rozegrał w Barcelonie 310 meczów, dzięki czemu został czwartym obcokrajowcem z największą liczbą spotkań w historii klubu. Przed nim znajdują się tylko Messi (731), Alves (391) i Mascherano (334).

13 tytułów

Chorwat żegna się z Barçą z trzynastoma tytułami na koncie. Zdobył cztery mistrzostwa Hiszpanii (2014/15, 2015/16, 2017/18 i 2018/19), jedną Ligę Mistrzów (2014/15), cztery Pucharu Króla (2014/15, 2015/16, 2016/17 i 2017/18), KMŚ (2015/16), Superpuchar Europy (2015/16) i dwa Superpuchary Hiszpanii (2016/17 i 2018/19).

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dzięki Ivan! Szkoda, że odchodzisz.

Pamietam go w Berlinie -tez miałem chęć objąć cały stadion .

Dzięki Ivan. Braki z Realem i Spur na pewno nie zapomnę.Powodzenia w Sevilli
Komentarz usunięty przez użytkownika

Vamos Crakitić!

Cóż można powiedzieć
Gracias Ivan!

bramka z Realem na 2:1 to było coś.... Dziękujemy! https://www.youtube.com/watch?v=NofeAXFftLA

13 tytułów, na co zebrało się 310 meczy, 36 goli i 41 asyst.

Jak dla mnie, jedno wielkie DZIĘKUJĘ! Uważam, że Ivan dał nam więcej niż można się było po nim spodziewać. Chłopak kupiony za 18M euro, a spłacił się przynajmniej trzykrotnie. Cichy Chorwat, wzór profesjonalizmu i ciężkiej pracy. Moze ostatnie dwa sezony nie byly najlepsze, ale ja pamiętam to, co dałeś Barcelonie. Dzięki rakieta za te lata w Kataloni. Dla mnie jeden z najbardziej niedocenianych piłkarzy z Camp Nou. Powodzenia!

Douglas zagrał w Barcelonie 8 razy, wygrał 5 trofeów. Podobnie jak w przypadku Rakiticia trofea te zdobylibyśmy także bez niego. Jego pobyt w klubie będę wspominał lepiej niż Ivana, bo w porównaniu do Chorwata nie miał wpływu na naszą degrengoladę.


Ivanie, wygrałeś życie, kupili Cię do klubu, na który byłeś o wiele za mały, dali Ci odgrywać kluczową rolę, co robiłeś tak nieudolnie, że klub coraz bardziej się przez to staczał, a mimo tego był tak mocny, że mogłeś w czasie tego procesu wielokrotnie zaznać smaku zwycięstwa. A teraz jeszcze wielu przypisuje Ci zasługi nadrabiających za Ciebie swoim kunsztem kolegów, choć w rzeczywistości jesteś tylko (i aż) symbolem upadku najlepszej drużyny w historii.

Czas wrócić na ziemię, przywdziać ponownie kapelusz Twoich rozmiarów i bić się o udział w LM, harując jak to potrafisz robić, wśród innych podobnych sobie, choć patrzących na Ciebie z zazdrością, że to Tobie, a nie im trafiła się najpiękniejsza gwiazdka z nieba o nazwie Barcelona, która mimo, że za Twoją przyczyną stała się tylko jedną z wielu, bo odebrałeś jej część blasku, jego resztą także i Ciebie zdołała sowicie oświetlić.

Bez Ivana mogło być tych tytułów sporo więcej, szczególnie LM, a przede wszystkim era najlepszej drużyny w historii mogłaby zostać przedłużona.
Mieliśmy tak genialnych zawodników w składzie, że nawet pomimo obecności tak przeciętnego, a przede wszystkim nie pasującego do naszej gry zawodnika jak Rakitić i powierzenia mu kluczowej roli w środku pola po Xavim wygrywaliśmy całkiem sporo, choć nie tak dużo jak mogliśmy.

Dziękujemy za wszystko Ivan Rakietić!

No co mam powiedzieć.
Spłacił się chłop

Dzięki ♥️ Powiedzenia w Sevilli ♥️♥️♥️

Dzięki za wszystko.. Powodzenia..