Kto będzie dostarczał Barcelonie bramek po ewentualnym odejściu Messiego i Suáreza?

Dariusz Maruszczak

1 września 2020, 15:30

AS

106 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Coraz bardziej prawdopodobne odejście Leo Messiego i Luisa Suáreza prowokuje pytania, kto zastąpi najlepszych strzelców w zespole
  • Obaj zawodnicy, poprzez gole i asysty, mieli udział w blisko 70% bramek Barcelony w poprzednim sezonie
  • W przypadku braku zysków ze sprzedaży piłkarzy Ronald Koeman będzie musiał liczyć na graczy z obecnej kadry

Messi i Suárez to dwóch z trzech najskuteczniejszych piłkarzy w historii Barcelony. W klasyfikacji wszech czasów rozdziela ich tylko César. Odkąd grają razem, czyli od rozgrywek 2014/2015, strzelili 478 goli i zanotowali 244 asysty. W poprzednim sezonie Barça zdobyła 110 bramek, a Messi i Suárez mieli swój udział w 74 trafieniach (67,27%). Argentyńczyk pokonywał bramkarzy rywali 31 razy i zaliczył szesnaście asyst przy golach innych zawodników niż El Pistolero. Z kolei Suárez mimo problemów z kontuzjami zdobył 21 bramek i zanotował sześć asyst przy trafieniach innych graczy niż Messi. Ponadto Urugwajczyk podawał kapitanowi zespołu przy jego golach sześciokrotnie, a La Pulga odwdzięczył się tym samym dziesięć razy.

Mimo że obaj zawodnicy strzelili w ostatnim sezonie najmniej goli od lat, ciągle byli najskuteczniejszymi piłkarzami Barcelony. W związku z tym pojawia się pytanie, kto może przejąć za nich odpowiedzialność za dostarczanie bramek. Jeżeli chodzi o transfery do klubu, wiele będzie zależało od tego, czy Messi odejdzie na zasadzie wolnego transferu, czy też Barcelona zdoła uzyskać za niego spore pieniądze. Jeżeli klub otrzyma pokaźny zastrzyk gotówki, może być w stanie sprowadzić napastnika, choć nie ma zbyt wiele pewnych opcji na rynku. Głównym kandydatem do wzmocnienia Barcelony był Lautaro Martínez, ale jego 21 goli i 7 asyst w 49 występach nie robi wielkiego wrażenia. W przypadku braku sprzedaży Messiego problemy finansowe mogą spowodować, że Ronald Koeman będzie musiał liczyć na zawodników będących już w kadrze.

Kto zastąpi liderów?

W tym kontekście w pierwszej kolejności nasuwa się nazwisko trzeciego napastnika Barcelony Antoine’a Griezmanna. Francuz nie miał udanego poprzedniego sezonu, ponieważ strzelił tylko 15 goli i zaliczył 4 asysty w 48 meczach. Być może jednak ustawienie go na boisku w korzystniejszym miejscu, co zapowiadał już Koeman, i większa rola w zespole spowodują, że Griezmann przejmie na siebie większą część odpowiedzialności za zdobywanie bramek. Barça będzie też liczyła na Ansu Fatiego, który w debiutanckim sezonie osiem razy trafiał do siatki i powinien dalej się rozwijać. Z kolei forma Ousmane’a Dembélé po długiej kontuzji pozostaje niewiadomą, a Martín Braithwaite nigdy nie był wybitnym goleadorem. Duńczyk w jedenastu spotkaniach poprzedniego sezonu tylko raz trafił do siatki.

Nie można wykluczyć, że w trudnej sytuacji po prawdopodobnym odejściu Messiego i Suáreza w klubie zostanie Philippe Coutinho. Brazylijczyk w ostatnim sezonie w Barcelonie nie spisywał się dobrze, ale i tak był w stanie przyczyniać się do zdobywania bramek, podobnie jak w Bayernie, gdzie strzelił jedenaście goli i zanotował dziewięć asyst. Barça powinna liczyć na Francisco Trincão, który w poprzednich rozgrywkach dziewięć razy trafił do siatki i zaliczył trzynaście podań przy golach kolegów, ale dopiero w drugiej połowie zmagań stał się podstawowym zawodnikiem Bragi. Przekonamy się, jak Portugalczyk zaadaptuje się w trudniejszych rozgrywkach, podobnie jak Pedri, który w Segunda División strzelił cztery gole i zaliczył siedem asyst. Zastąpienie Messiego i Suáreza, jeżeli chodzi o wpływ na zdobywanie bramek, z pewnością będzie niezwykle trudne.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Griezmann to nigdy nie był topowy goleador i wyników w lidze na poziomie ponad 30 bramek ciężko od niego oczekiwać. W najlepszych sezonach lekko przekraczał 20 bramek i jeśli w przyszłym sezonie osiągnie podobny wynik to będzie dobry rezultat. Ale zawsze możemy liczyć na Braithwaite - bardzo solidny gracz, dwa razy nawet przekroczył magiczne 10 bramek w lidze. Nie możemy tez zapominać o dwóch magikami, którzy przyszli za kasę za Neymara. Weźmy dla przykładu Coutinho, który ostatnio pokazał Barcelonie, że bramki potrafi strzelać. Albo nasza czarna perła Dembele. Co prawda czasem zdarza mu się złapać kontuzje i zagrać np. 5 meczów w lidze przez cały sezon, ale nie można tracić nadziei. Być może Ousmane w wersji 4.0, bez ograniczających go Messiego i Suareza w końcu stanie się piłkarzem z tytanu i zacznie ładować po 30 bramek w sezonie. W końcu kto zabroni nam mieć nadzieje.
« Powrót do wszystkich komentarzy