Okiem Chowańskiego: Bunt Messiego

Karol Chowański

26 sierpnia 2020, 17:30

272 komentarze

Fot. Getty Images

Nieszczęścia chodzą stadami. Po katastrofie sportowej w Lizbonie Barça zabrnęła w katastrofę medialną. Odejście Leo do City jest rzekomo formalnie niemożliwe (to samo mówi m.in. Laporta, a tym razem mu wierzę), lecz żyję wystarczająco długo, aby wiedzieć, że dla chcącego nic trudnego. Nawet jeśli Messi zostanie, samo wyrażenie buntu jest dla klubu z Camp Nou trzęsieniem ziemi o wstrząsach wtórnych odczuwalnych po drugiej stronie kontynentu.

Cała sytuacja mówi mi kilka rzeczy. Ktoś na świecie używa jeszcze faksu. Messi ma dość Zarządu. Źle przyjął trwającą całe 60 sekund rozmowę Koemana z Suárezem. Na wyjściu jego klubu z bagna, w jakim znaleźli się razem, zależy wychowankowi mniej, niż się spodziewałem. Niezależnie od przebiegu sytuacji, koszty wizerunkowe klubu i psychologiczne w szatni u progu nowego sezonu będą potężne.

Messi przeciwko wszystkim

Rozegranie sprawy w ten sposób może oznaczać utratę wiary Leo w projekt Barçy niezależnie od tego, kto go poprowadzi. Może oznaczać współpracę jego otoczenia z jednym z kandydatów na nowego prezydenta. Może oznaczać ostatnią próbę zmuszenia Bartomeu do rezygnacji. Na pewno oznacza rozczarowanie dla ludzi, którzy tyle lat wspierali Argentyńczyka: kolegów z drużyny i kibiców. Messiemu może się wydawać, że tak stanowczą emanacją swojej opinii ruszył na wojnę „tylko” z Bartomeu i jego ludźmi.

To iluzoryczne. Za pośrednictwem tego, co napisał w faksie, ruszył na wojnę z barcelonismo.

Tytułem wstępu jedną rzecz postawmy sobie jasno. Bunt najważniejszego gracza to inny poziom zagrożenia instytucjonalnego Azulgrany niż kryzysy sportowy, organizacyjny, szkoleniowy, transferowy i każdy inny. Jakościowy marazm obu słusznie pożegnanych szkoleniowców, „ostatnie nogi” starzejącej się osi zespołu, przekosztowne wpadki transferowe – klub formatu Barçy ma środki, aby sobie z tym radzić. Odejście Messiego to co innego. Na to Barçy nie stać. Nie teraz.

Pożegnanie z fundamentalnym przez tyle lat piłkarzem wymaga przygotowań. Czasu. Organizacji. Kompromisów. Uprzejmości. W formie zaproponowanej przez Argentyńczyka klub nie otrzymał żadnej z tych rzeczy. Tak długą i głęboką relację brzydko zrywać sms-em.

De Bruyne, Ramos, Rashford, Koke, Lewandowski (na serio), Szczęsny (haha), Alisson, Mbappe – niespodziewana utrata kluczowego gracza stanowiłaby problem dla każdego. Zwłaszcza w okolicznościach ograniczającej przychody całego sportu pandemii. Zwłaszcza w jakże delikatnej dla wszystkich stron formie rokoszu. Zwłaszcza na zgliszczach wyniku 2:8 w ćwierćfinale prestiżowych rozgrywek, w trakcie wymiany trenera, przed kadrową czystką zasłużonej starszyzny drużyny.

Jeśli do tego pożegnania dojdzie, to Bartomeu, Font, Farré, Jezus ani nikt na świecie nie uchroni FC Barcelony od dotkliwego wylądowania pupą na zimnym. Niezależnie od rażących zaniedbań Bartomeu i jego Zarządu, jednostronne zerwanie umowy, nawet jeśli możliwe z prawnego punktu widzenia, wystawi Messiemu złe świadectwo jako człowiekowi i przede wszystkim jako culé.

Mając na względzie wszystkie wymienione aspekty, pożegnanie z Messim latem 2020 roku będzie oznaczać dla FC Barcelony sportowy niebyt mogący trwać nawet dekadę. Kto miałby to posprzątać? Jak? Za ile?

Albo Messi, albo katastrofa!

Na statku pod szyldem „FC Barcelona” Messi sam sobie sterem, wędkarzem i rybą. Najlepszy organizator gry w drużynie, asystent, strzelec i zasób całego klubu zasługuje od swych fanów na trochę więcej uznania, niż otrzymuje w ostatnich dniach „z internetów”. Może tu leży część problemu? Z całą pewnością za żaden wynik Leo nie był tak otwarcie, głośno i powszechnie obwiniany jak za klęskę z Bawarczykami. Cóż, tak wygląda prawdziwy świat, chłopaku. Można chcieć to naprawić. Można chcieć uciec.

Bayern potraktował wynikiem 2:8 podopiecznych Setiena z czułością walca. Odejście Messiego tego lata będzie przede wszystkim tchórzliwe i trochę przykre, lecz, co gorsza, będzie bombą zrzuconą w sam środek Camp Nou. Eksplozją tak dotkliwą, że ta drużyna jeszcze długo się nie pozbiera. Żadna by się nie pozbierała.

Mamy relację na żywo z najbardziej przełomowego momentu dla katalońskiego klubu od lata 2008 roku.

Mimo mojej częściowej empatii do Leo w zaistniałej sytuacji, klub powinien zrobić wszystko, aby pozostał w Katalonii przynajmniej jeszcze jeden sezon. Barça nie da rady ominąć czyhających na nią wyzwań najbliższych miesięcy z nowym trenerem, z cyklonem w gabinetach i bez Messiego.

To, moi mili, nie będzie możliwe.

Leo, nie jedź jeszcze w Bieszczady

Ludzie kończą szkoły, podróżują, rozwijają kompetencje, deklarują podboje łóżkowe i, dla większości ważniejsze, zawodowe. W łączeniu kropek najczęściej i tak okazują się mniej skuteczni od siedmioletniej bratowej mojej Miss. Sportową wartość Messiego (nie będę oryginalny, mówiąc, że dla mnie niezmiennie bezcenną) wystawmy sobie poza tę dyskusję.

Liczą się wszystkie pozostałe. Znaczeniu argentyńskiego wychowanka dla FC Barcelony dorównuje tylko piękno jego bramek. Kto nie potrafi sobie tego wyobrazić – trudno. To temat zbyt istotny długoterminowo dla Klubu, aby spraszać na niego osoby przypadkowe i dzieci.

Problemem Barçy nie są straty sportowe, gdy Lionel Messi Cuccitini zacznie się starzeć. Wtedy wróci sobie na chwilę do Newell’s albo zacznie spędzać więcej czasu na prywatnej plaży w Castelldefels. Barça sobie poradzi.

Problemem Barçy, i to sporym, są natomiast potencjalne straty wizerunkowe przejścia Leo do City lub PSG i równie potencjalne, acz całkiem realne, konsekwencje tychże. Na przykład relacjonowane w CNN zamieszki w klubowym sklepiku na Rambli. Exodus innych wartych zatrzymania graczy. Publiczne palenie koszulek „zdrajcy” na InstaStory. Chcesz mnie przekonać, że Barça też sobie wtedy poradzi?

Jeśli ktoś nie rozumie, że dla „więcej niż klubu” Leo jest „więcej niż piłkarzem” – nie będę mógł pomóc, więc w dalszej lekturze może rozstańmy się w tym miejscu.

Losy Barçy, Messiego, Piqué, Koemana, Puiga, Ansu, drużyny, klubu, nawet Fonta są ze sobą powiązane jak spiralka DNA. Jest jedną rzeczą spadnięcie w otchłań obrazem gry z Bayernem. Perspektywa wygrzebania się z niej bez Messiego jest czymś kompletnie innym!

Jak pamiętacie z poprzedniego artykułu oraz ponad stu poprzednich, centralny punkt mojego publicystycznego zainteresowania zawsze stanowi los klubu. Gdziekolwiek odszedłby Messi, jego dalsza kariera będzie mi na wskroś obojętną. Identycznie jak bale Ronaldinho w Milanie czy u boku tuzinów modelek w paragwajskim „areszcie hotelowym”.

Punkt „zero”, obecny punkt wyjścia Blaugrany na wyzwania nowego sezonu to główna scena piłkarskiego stand-upu, ścianka z memami, wkurzenie piłkarzy i rozczarowanie środowiska culés. Cokolwiek stanie się z Barçą w nadchodzących miesiącach, stanie się w kontekście wspomnienia wyniku 2:8, który poszedł w świat i będzie wracać częściej od wszystkich innych, jakie pamiętamy aż za dobrze. Do czasu, gdy Barcelona przestanie robić z siebie pośmiewisko na arenie europejskiej. Poza tym, muszę wtrącić, przez cały miniony rok robiła to samo w rozgrywkach krajowych.

Z drugiej strony, oddanie na tacy Ligi słabemu Realowi przez jeszcze słabszą Barçę zadecydowało o tym, że zamiast kontynuatora grzecznych szkodników w typie Valverde i Setiena, mamy wreszcie w Barçy trenera formatu Ronalda Koemana. To osoba właściwa na właściwe czasy.

Pod warunkiem, że z Leo na pokładzie.

„Ostatni taniec”?

Upokorzenia w Turynie, Rzymie, Liverpoolu i Lizbonie były dla tego Zarządu niewystarczającymi. Co oczywiście ostatecznie przesądza ich los w najbliższych wyborach niezależnie od tego, ile na barcelońskiej pustyni znajdzie wody były opiekun holenderskiej kadry.

Jeśli Koeman nie wstrzyknie DNA Barçy Griezmannowi, nie wystawi za drzwi Rakiticia, nie ogarnie Piqué z Busquetsem (sprzedając na przykład jednego z nich), nie nauczy grać lepiej Fatiego z Riquim, nie wdroży Pjanicia i nie zacznie wreszcie spłacać FdJ, to na miejscu Messiego sam bym odszedł.

Zimą.

Do tego czasu musi tu zostać. W innym razie klub i barcelonismo pochłonie piekło lub fala powodzi. Czyja to wina, pozostanie już bez znaczenia.

Piszmy petycje. Módlmy się. Trzymajmy kciuki. Łatwo nie będzie. Przed nami długie lato.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

th@les" contenteditable="false">@th@les :

W punkt.

"Zgodzę się raczej z punktem widzenia Stanowskiego. Po krótce, Leo niczego już nie chce negocjować, dawał wystarczająco długo sygnały, że projekt mu nie leży. Gdyby był próżny, podobnie jak Busi dalej pobierałby pensję i siedział cicho. Doczekałby końca kariery w Barcelonie, czy nawet tego sezonu i mógłby sobie odejść. W Leo nadal jest chęć wygrywania, Leo nadal ma ambicje sportowe, w przeciwieństwie do wielu jego kolegów klubowych. W 5 dni nie dojdzie do dymisji Bartomeu, nie powstanie nowy zarząd, nawet komisaryczny,w 5 dni nie zwolnią nowego trenera i nie zatrudnią nowego. To już raczej nie jest próba szantażu, a do takiej teorii i ja się skłaniałem. Leo ma po prostu dość, widzi, że to kolejny raz jedynie pudrowanie trupa. Taki punkt widzenia do mnie przemawia, choć wszystko może się wydarzyć. Jesteśmy zdani na doniesienia i spekulacje medialne, nie mamy dostępu do żadnych konkretów. Ja wciąż naiwnie wierzę, że to nie jest koniec Messiego na Camp Nou, choć jestem w stanie zrozumieć jego frustrację. Ja równiez spodziewałem się sensownych zmian, przede wszystkim odejścia Bartomeu. Jeśli Carles Puyol nie przychodzi na Camp Nou, to możemy sobie tylko wyobrazić, do jakiego punktu doprowadził prezes ten wspaniały klub. Nie chciałbym być w jego skórze, gdy uwolnią sprzedaż biletów i otworzą stadiony."

@maciach :
"Pisałem że Koeman skłóci Leo ale stało się to szybciej niż myślałem."

Może w tym największa szkoda? Ból? Że kropli goryczy nie przelał Bayern, City, Bartomeu, Ramos, ktokolwiek, tylko nowy trener pan Koeman.

I to zanim na dobre zaczął pracować.

Facepalm - to jedyny komentarz, jaki przyszedł mi do tego na myśl.

@portero : Prosto, celnie i na temat.

"Do fotki z Bartomeu przy podwyżce jakoś nikt nie miał oporów stanąć. Piłkarze są tak samo winni. Trzeba było mówić, że coś nie pasuje, ale wszystkim pasowały wysokie gaże. Nie oszukujmy się, ta drużyna skończyła się dobrych parę lat temu. LM obnażyła to już 5 rok z rzędu. Czas na zmiany."

@Oiciec :

Dzięki za "w miarę". To miłe ;)

Że Leo jest jednym z winowajców, to jest dla mnie bardzo jasne. Dałem temu pewien wyraz w tekście.

A jeśli próba rokoszu zakończy się faktycznym odejściem (za kasę czy fryty - dla mnie bez istotnego znaczenia) - będzie dla mnie winowajcą głównym. Nie: jednym, a głównym. A to dużo. Wystarczająco dużo, żeby poświęcic zagadnieniu osobny artykuł.

@Lucassito przy kilku okazjach: bardzo w punkt.
Tu najbardziej:

"de Jong, Cou, Griezman czy Fati - mają swoje ograniczenia i swoje ściany, a poprzeczki wysoko postawione nie są. Leo takich ograniczeń nie miał, a wręcz przełamywał kolejne bariery. Jeśli myślisz że odejdzie Messi i nagle będzie mega kolektyw, to powiem tak - kuman ma fart że tak szybko zaczyna się sezon, bo nie dotrwałby do końca presezonu. Na odejściu Messiego klub straci bardziej niż jakby jednego dnia sprzedali wszystkich pozostałych i niższe sekcje. Niewiele osob przychodzi na stadion dla fatiego czy de Jonga, a każdy chce zobaczyć Messiego i jego koszulke. Kazda wielka firma chce być blisko niego. odejdzie Leo, odejdą wielkie kontrakty sponsorskie, a Barca stanie się soliidnym zespolowym przeciętniakiem , dopóki nie pojawi się koljeny Leo lub nowy Iniesta"

@kejdzi @KataloniaMyLive
Messi jeszcze za 2 lata bedzie na boisku dawal wiecej niz kiedykolwiek w swych karierach dawali/beda dawac m.in. Benzema, Rashford, De Bruyne, Aguero, Immobile i Lewandowski. Messi przez ostatnie 3 lata odpoczywa sobie na boisku, gdy tylko chce lub moze, zeby na koniec kariery byc jeszcze chwile Xavim w jakiejs mocnej europejskiej druzynie.
Tydzien temu powiedzialbym: w Barcelonie. Teraz nie powiem.

Btw. Wymienieni pilkarze sa calkiem niezli. I dali w tym sezonie calkiem solidne cyferki.

@FDJ @Imonkey
"to on zatrudnił Valverde i go nie zwolnil po Romie. Pierwszy kto byl zapatrzony w Messiego i zrobil z niego guru od ktorrgo nic sie nie wymaga byl wlasnie Bartomeu którego bronisz." (FDJ)

Nieprawda.
Pierwszym byl Guardiola, ktory pokazal Messiemu, ze dla jego komfortu mozna wykopac butem z klubu superpilkarza pokroju Zlatana za trzy paczki fajek i to jest spoko. Nie.

Nie bylo spoko wtedy, bo klub wtopil przez decyzje Guardioli mase kasy. Ani tym bardziej nie jest teraz - przez pryzmat zachowania Leo.

Po Pepie oczywiscie byli kolejni, ktorzy w swoich dziedzinach zrobili to samo co Pep z Ibrą, ale to Pep byl pierwszym, ktory z takim rozmachem zrobil Messiemu w klubie dobrze. Oddanie takiego kota za cwiercdarmo to wrzucenie worka z milionami do ustepu i wcisniecie spluczki.

Bartomeu nie bylo wtedy na fotelu prezydenta, a czy byl wgl w zarzadzie to doszukam; jak bede miec na to czas.

@ Koeman źle podszedl do tematu z ignorancji (nie docenil skali rezygnacji/determinacji Messiego) zmieszanej z kompletnie niepasujaca do delikatnosci sytuacji checia przykozaczenia "ja tu zrobie porzadek - call: Suarez":
Zdecydowanie tak. Oczywiscie sie zgadzam.

@GregSTG :
Powinien polecieć dzisiaj, a nie za X miesięcy.

@cybo (i inni) @Frank :
Spuszczenie glowy, wpatrywanie w buty i zawijka z tonącego okrętu, bo ktos zbesztal ziomka Suareza to cala masa pasujacych slow. Ale na pewno nie "ambicja".

@Diz : dobry zarzad (czegokolwiek o obrotach FC Barcelony) problemow przede wszystkim unika. Wtedy nie musi sobie z nimi radzic.

@dezerter : Cenna opinia, rzeczowa, szczera i nie dziwi mnie, że wielu Czytelników #lubiją.

@H14
"Jaką by Messi nie podjął decyzję to trzeba ja uszanować.".

Nie, nie trzeba. Dla nikogo nie ma takiego obowiązku.
To tylko moja opinia. Subiektywna. Nie trzeba się nią przejąć.

Jeśli nic się nie zmieni do poniedziałku zobaczysz to w wiadomościach. Skoro przy spotkaniu zarządu barcelonistas obrzucili auto Bartomeu obelżywymi słowy i wpadli do biur wczoraj wieczorem "uścisnąć mu dłoń", to ciekawe, czym obrzucą Messiego, jak przyjedzie w poniedziałek na trening?

I tym wypadałoby się przejąć. Gdyż, niezależnie, jaką ma się opinię, to będzie, że tak powiem, medialna bomba.
Równie niekorzystna na zdjęciach i filmikach dla Bartomeu, Messiego, klubu, Koemana, całej drużyny, barcelonismo.

Za to, coś czuję, Sergio Ramos może polubić to.

@paquito88 @AxelF
Doceniam. Rozumiem. Nie zgadzam się (z wnioskami).

Trochę obok tematu: Puyol, Guardiola, Xavi, Suarez - wszyscy mogą sobie wspierać Leo zza klawiatur.

Z wyrwą w jakości składu będą musieli poradzić sobie jego koledzy z drużyny.

Z oglądaniem - kibice.

Tylko, że dobro Messiego w tej sytuacji nie jest dobrem Blaugrany. Warto to stanowczo odróżnić.

Trudno szanować ucieczkę, i to ucieczkę tylnymi drzwiami, w asyście ochroniarzy i prawników.
Forma, jaką Messi wybrał na "zakomunikowanie" światu swej decyzji, zależała wyłącznie od niego. Dlatego dla mnie próby racjonalizowania jego ucieczki, choć stanowią grunt do ciekawej dyskusji, to jednocześnie stanowią stratę czasu.

Nie, Messiego nie da się bronić. Jego postwa to postawa rozkapryszonego gnoja. Ten facet dostawał w klubie wszystko co chciał. Był traktowany jak bóstwo i to już od czasów Pepa. Chciał grać na pozycji numer 9, to grał i Zlatan miał gówno do powiedzenia. Chciał najwyższy kontrakt w historii piłki przebijając Cristiano dwukrotnie pod względem zarobków, to go dostał. Gdyby chciał zmian, to po łomocie z Lfc mógłby wyjść i powiedziedziec mediom, że marzy mu się praca z Kloppem. Dam sobie łapy uciąć, że nawet idiota Barto stanąłby na głowie żeby mu tego Kloppa ściągnąć. W łapie miał wszystkie karty żeby wymusić zmiany. W tym momencie rozumiem argentynczyków, którzy stawiają Diego ponad Messim. Messi to po prostu miękka faja bez charakteru, która w trudnych momentach staje, spuszcza łeb i gapi się na buty. Wielki piłkarz, mały człowiek, rozkapryszony bachor, któremu się znudziło.
konto usunięte

Bartomu i Valverde go tak przyzwyczaili ze moze wszystko. Na poczatku moze to Messiemu odpowiadalo ale z czasem to tez zaczelo na nim ciazyc i pokazuje tyle ze ta dwojka nie nadawała się na swoje stanowsika. Messi moze po prostu chce znowu poczuc się pilkarzem na którego ktos kto nim rzadzi w szatni czy w klubie ma pomysl i grac gdzies gdzie sa jakies wymagania co do niego. To dostanie w City u Guardioli. W Barcelonie jedynie bedzie robil za guru i przedszkolankę z ludzmi ktorzy nie maja pomyslu ani wizji tylko kolejnu razy sprzedaja wszystkim prowizorkę z jednej strony niczego od niego nie wymagając bo nie maja pomuslu a z drugiem placzac po kontach ze cos im sie nie podoba i wszystkie swoje niepowodzenia sprytabie zwalajc na barki pilkarzy i Messiego.
Znowu ma byc ze to wina pillarzy bo pozwala im się na za duzo,nie umie sie nimi rzadzic, nie ma sie pomyslu ani wizji na to jak maja grsc zeby wygrywać, nie ma się pomyslu na pilkarzy ktorycu sie ściąga a taktykę jest poukladana tak ze Messi ma coś wymyślić bo reszta za bardzo nie wie co grac.

Po porażce z Bayernem Bartoemu powinien ustapic bo jego pomysl i wizja okazaly się kompletna porażka ale on szybko znalazl sobie innych winncyh. Oststecznie to on zatrudnial tych ludzi i tak o wszystko zadbal ze wyszedl burdel i to on za to odpowiada. Pilkarze z Messim na czele to wiedza i mają tego dosc.
Sa po porwzce 2:8 bez trenera i robia im cyrk, zwalajc cala wine na nich i na trenera ktorego juz nie ma.

Koeman na dzien dobry dal dupy bo sie w to wpisal i pokazal ze nie ma jaj ani nie rozumie czego potrzeba. Powinien wejsc do klubu zwolalc zawodnikow na których liczy i najpierw im przedstawić swoj pomysl, jaki ma plan i przekazac kogo pozegna. Zeby zawodnicy poczuli ze to jest na serio a nie w taki sposób jak to zrobił. Jak maja mu wierzyc po tych wszystkich (juz) latach gdzie kolejni trenerzy się ich bali i nie potrafili z nimi nic dobrego stworzyc. Do takich ludzi jak Barfa ma w szatni trzeba miec charakter i podejscie a pilkarze muszą czuc ze trener jest z nimi. Wtrdy nie mialby problemu ml Messi ze mu sprzedaja Suareza czy kogos innego. Messi byc moze w to nie wierzy i ja mu się w ogóle nie dziwie. Kolejny rok pieknych gadaek a później wychodzi kupa bo za slowami Bartoemu i ludzi ktorych zatrudnia (trenerow czy współpracowników w zarzadzie) nic nie stoi poza slowami i ladna mina.

Barcelona Bartomeu straciła wiarygodnosc, szacunek i klase ze sam Messi może powiedzieć dowidzenia i odejść gdzies gdzie poczuje sie jak pilkarz

Panie Chowański - Zarząd i tak poleci w listopadzie przyszłego roku bo kończy się 2. kadencja Baromeu.

Może po prostu koleś ma AMBICJE SPORTOWE ??
Wychodzi ze strefy komfortu, przecież mógłby doić Barcelonę jeszcze z 2-3 lata, a
zmienia całe swoje życie i życie rodziny bo chcę na koniec kariery coś wygrać, spróbować czegoś nowego. Ewidentnie widać było że co roku zatracał radość z gry bo jako jedyny był kreatywny w drużynie.

Szczerze, może to wreszcie idealny moment, żeby się pozbyć balastu. Ostatnio Messi już tak nie czaruje. Jeśli ktoś dawałby za niego nawet powyżej 150M, to trzeba by rozważyć jego odejście. Owszem jest Ikoną Barcy i zawsze ciepło będę się o nim wypowiadał, ale może już nadszedł czas zmian. Po nocy przychodzi dzień, w końcu real bez Ronaldo nadal był w czołówce ligi, a w tym roku z normalnym trenerem ją wygrał.

Ostatnio Juve ponoć za darmo chciał oddać Ronaldo, bo nie stać ich na jego pensje.

Bez Messiego i Suareza może chęci do życia odzyskaliby Couthino i Griezzmann do tego Jako Skrzydłowi Fati i Dembele. Z tylu de jong, Pjanic i czterech obrońców Pique z Lenglet'em a na bokach Emerson i Alba

Messi jest wielki ale.... Mój Ukochany klub FC Barcelona jest jeszcze WIĘKSZA !!!!!!!!!!!!
Obwinia wszystkich za ostatnie lata niepowodzeń ale chyba zapomniał żę sam jest ich częścią!!!!!! EV i Setien popełnili te same błędy grę można opierać na Messim ale on w meczach ma momenty a gra się 90 minut. Barca juz dawno przestała grać drużynowo dlatego źle się to oglądało taka prawda.
Wypad z Barcy Panie Messi czas na nową jakość

Święty Messi zmęczony pchaniem Barcy na swoich barkach i tylko jemu jednemu zależało bo tak bardzo " kocha " ten klub, płakać się chce:(
Pozapomonali już jak co jakiś czas przed podpisaniem nowej umowy było głośno czy zostanie czy nie?? Ale jak na koncie się zgadzało no to został i dalej sam jeden walczyl o klub. Płakać sie chcę
Barca dala mu wszystko i z takim pilkarzami w takim klubie gdzie walczy sie o najwyższe cele każdy by grał!! A jesli chodzi o przywiązanie do klubu to kilka przykładów:
Totti, mógł grać wszędzie nawet w galaktycznym Realu
Del Piero
Xavi
Iniesta
Puyol
Gerard
MALDINI
Można???

I po co pisać takie rzeczy..Był jest i będzie legendą
konto usunięte

niech pakuje walizki..żeby tylko nie płakał za Barcą...choć ostatnio wrażenie mam że bardziej mu tęskno będzie do Amigos swoich

Potwierdzil ze odchodzi szkoda najbardziej ze w takim stylu

O panie... chyba mam kompletnie inny punkt widzenia ;) "Na wyjściu jego klubu z bagna, w jakim znaleźli się razem, zależy wychowankowi mniej, niż się spodziewałem" ... zależało mu przez ostatnie lata i chyba juz tylko mu... to było widać w meczach. Bagnem były mecze z Romą Juve Live a to co się stało z Bayernem to była katastrofa która tylko przelała czarę goryczy. Zarząd sciągając kolejne gwiazdy liczył chyba na to ze pieniądze zagrają. Już ostatni sezon Luisa Enriqe rozpoczął problemy, a reszta to już równia pochyła. Skoro Mesii podjął taka decyzje to jako kibic trzeba ją uszanować i patrzeć dalej. Czy odjedzie za darmo czy jednak za jakąś klauzulę to już problem zarządu. Życie toczy się dalej mamy dobrych wychowanków, może warto spojrzeć w tą stronę. "De Bruyne, Ramos, Rashford, Koke, Lewandowski (na serio), Szczęsny (haha), Alisson, Mbappe – niespodziewana utrata kluczowego gracza stanowiłaby problem dla każdego."- Tak lecz z problemami trzeba sobie jakoś radzić. Przypomne mecz z Realem 2018/19 na Camp Nou Barca bez Messiego wygrywa 5-1. Na boisku była motywacja i chęci... tego czego nie było widać w meczu z Bayernem... Zawsze przy tych najbardziej przykrych porażkach zwracano oczy w stronę Messiego z pytaniem "i co dalej ".

Moim zdaniem to nie obecny prezydent zniszczył klub. Kiedy objął stanowisko, sytuacja już była tragiczna. Po odejściu Guardioli kontrolę nad zespołem przejęło TWA czyli Messi i przyjaciele. Przez osiem lat to oni wybierali trenerów i wymuszali dożywotnie kontrakty. Gra zespołu stopniowo została podporządkowana celom jednego piłkarza, który podobnie jak jego odwieczny rywal z Realu, miał obsesje na punkcie ich wzajemnej rywalizacji. Największym błędami obecnego zarządu było spełnianie wszystkich żądań zasłużonych piłkarzy, oraz zaoranie La Massi kosztem gwiazdeczek, które przychodziły tutaj głównie dla pieniędzy.

Takich piłkarzy jak Thiago Alcantara trzeba cenić i odpowiednio ich opłacać, a nie oczekiwać, że będą grali za miskę zupę, i oddawać do Bayernu, który za grosze pozyskał rozgrywającego, który u boku Messiego mógłby osiągnąć taki poziom, że razem z Iniestą, A.Sanchezem i D.Alvesem mogli by zdobywać LM każdego roku.

Niestety zamiast kolejnych sukcesów w LM będziemy wspominać serdeczną przyjaźń L.Messiego, L.Suareza, J.Alby, S.Busquetsa i G.Pique, która zapewniła im setki milionów na kontach, a kibicom pięć lat rozczarowań .

każdy to wiedział ze sam ma zapiski w kontrakcie na rozwiązanie umowy i to dawało do myślenia po co niby messiemu takie furtki.. wiadomo czas minal już w czerwcu ale i tak chce odejść i zapewne chodziło mu to po głowie już od dawna. Zarząd Barcelony to dobra okazja na odejście dla niego ponieważ cały ciężar spadnie na kierujących klubem, a messi sam może się w takiej sytuacji wybielić. Ja nie chciałem to oni do tego doprowadzili

Jaką by Messi nie podjął decyzję to trzeba ja uszanować. Choćby ze względu na to co zrobił dla klubu. Ja mu życzę jak najlepiej, jest dla mnie najlepszym piłkarzem w historii. Jeżeli ostatecznie odejdzie na pewno będe mu kibicował. Bartomeu out.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Już po pierwszym akapicie: "Messi przeciwko wszystkim" muszę się niezgodzić z autorem. Popieram go w 100%. Jestem z Barcą od roku 97, przez ten czas przechodziliśmy czasy średniej Barcy z wielkimi graczami, czas kryzysu i czas wielkich sukcesów. Ale pozwol autorze, że zadam Ci jedno pytanie. Ile można? Ile można patrzeć, jak wszelkie Twoje wysiłki są niweczone przez niekompetencje ludzi z zarządu? Ile można patrzeć, jak ludzie w garniturach rozmieniają Barcę na drobne? Ile można patrzeć jak Barcelona robi z siebie pośmiewisko na rynku transferowym? Ile można patrzeć jak Barca stacza się na dno wizerunkowe? I od czasów Rossela począwszy, do teraz, Barca zjeżdża z dół. Leo przez ostatnie lata daje z siebie maxa, zostawia serce na boisku, miewa jak kazdy mecze lepsze i gorsze ale ogolny bilans jest bardzo mocno na plus. Kto inny jak nie on ma wyrazic niezadowolenie? Ostatnie lata to jakaś kpina z wszelkich wartości Barcy. Malo tego. To kilka poziomów poniżej przedszkola jeski chodzi o zarządzanie, planowanie, strategie transferową. Zauważcie ilu ludzi ze starej gwardii odeszlo za czasów Bartomeu? A on sam otoczył się swoimi, niekompetentnymi pomagierami. Moj kot przeprowadzalby bardziej trafione sportowo i finansowo transfery. Leo mimo nieudolnosci zarządu dawał z siebie wszystko. Ostatnie 3 lata to pasmo rozczarowań w LM. Pasmo jawnej niekompetencji i kompromitacji Barcy do czego doprowadzili panowie w garniturach. I te wypowiedzi Bartomeu, oderwane od rzeczywistosci. Brak mi slow. Pojecia nie mam kto podczas wotum nieufności glosowal za pozostawieniem tej ekipy u wladzy... Juz wtedy widac bylo ze sie nie nadają do zarzadzania wlasnym domowym budzetem a co dopiero klubem pilkarskim z topu. Wg mnie Leo pokazal pokore i chec walki milcząc do tej pory przez ostatnie lata i nie dziwie sie, że ma dość. Barca była wielka, lecz żałośni ludzie doprowadzili ją swoimi ruchami na poziom średniaka. Kazdy klub chce miec z nami relacje transferowe, bo to gwarancja solidnego zarobku. Nawet sredniego pilkarza kupimy za tyle ile klub zawoła, bez negocjacji, ewentualnie wypchniemy na sile w pakiecie z walizką gotowki innego pilkarza. Super to wplywa na morale pilkarzy. Az chce sie grac dla klubu, ktory w kazdym momencie moze Cie potraktowac jak smiecia bo zobaczy kogos kto strzelil 5 bramek w sezonie.. Leo nie jest przeciwko wszystkim. Wielu rozumnych ludzi bedzie go wspierać bo widzi co sie dzieje. Dlaczego Puyol, Xavi nie angazuja sie w zycie klubu? Wypowiedzi, ze nie sa gotowi, ze jeszcze nie czas to tylko kurtuazyjne ujecie slow "nie pod tym zarządem". Sa na tyle myślacy, że nie beda tego mowic wprost i za to szanuje.

To nie bunt bo Leo juz zdecydował i nie cofnie swojej decyzji nawet jak Bartek zrezygnuje ... to koniec Messiego w Barcy , dobrze dla Barcy i Messiego nie ma co rozpaczać bo trzeba budować drużynę od zera a im prędzej tym lepiej ! Szkoda ze żegnamy najlepszego piłkarza Barcelony w taki sposób :-/ powinno to inaczej wyglądać

Dla mnie nie ma już miejsca dla Leo w Barcelonie, zbyt nonszalancko podszedł do tematu, faks, ku**a naprawdę faks????!!!! I tak by odszedł za rok, dwa, trzy. Po cholerę to przeciągać jeśli sam tego nie chce.

Jeśli takie zachowanie Messiego ma sprawić dymisje Bartomeu to jest dobra myśl. Na Bartomeu jest narzucona presja aby zrezygnował ze stanowiska prezesa, żeby nie stracić gwiazdora zespołu. Może doczekamy się takiej decyzji prezesa najbliższym czasie. Natomiast gdy Messi poważnie chce opuścić Barcelonę to można po jego zachowaniu powiedzieć że Barcelonie nic nie zawdzięcza i dla niego są ważniejsi koledzy niż dobro klubu. Niestety ale Messi wszystkie osiągnięcia i swoją karierę zawdzięcza Barcelonie i powinien grać w tym klubie do końca swojej kariery.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Problem z Messim jest taki, że on chce rządzić w klubie. Wszystko ma się kręcić w okół niego. On decydować chce kto ma przyjść, a kto odejść, jego funfle nie tykalni: Suarez. Sama jego wielka tygodniówka nie jest wielkim problemem.

Centralna teza tekstu :

"Pożegnanie z fundamentalnym przez tyle lat piłkarzem wymaga przygotowań. Czasu. Organizacji. Kompromisów"
"(...), to na miejscu Messiego sam bym odszedł.

Zimą."

Pozwolę sobie napisać, czemu się nie zgadzam.
Po pierwsze Leo ma 33 lata. Sam w tym sezonie poczuł, że nie jest łatwo. Że były momenty, w których ciężko strzelić mu było gola, że podań nie wykańczali koledzy. - słowem, że nie jest już w stanie wszystkiego robić sam. Liczby spały do ludzkich, choć przy skuteczności kolegów, ta asyst mogła być niebotyczna.
Patrząc na to wszystko z punktu widzenia Messiego - on dał czas, podjął się pracy, kompromisów. Od 3 lat daje Bartomeu "ostatnią szansę" by móc wygrać LM. Kompromisem były durne transfery po Nemarze - sprowadzenie graczy, którzy mimo 400 mln na nich wydanych, nie pomogli nieść drużyny Messiemu, zwolnienie Valverde, mimo faktu że gracze go lubili, a Setien nie okazał się być remedium (choć ja wiele pozytywów widzę). 3 Lata to dość na przygotowanie czegoś więcej, niż tekst, że 2:8 to klęska sportowa, ale nie instytucjonalna.
Słowem Messi widzi, że wbrew obietnicom, projekt upada. Że w ostatnich momentach, może i owszem, wykonano kilka ciekawych wzmocnień na przyszłość, ale na tu i teraz, na "ostatni taniec" zostaliśmy z MJ -Messim i kontuzjowanym/starzejącym się Pipenem-Suarezem i nikim więcej. Wszyscy inni zawiedli i grają wciąż gorzej, tak źle, ze nie są zagrać na tle mocnego zespołu meczu choćby przyzwoitego.
Messi chce swoje 2 ostatnie lata kariery wykorzystać na to, by mieć szanse coś wygrać. Tego w Barcelonie nie zrobi, bo bycie "osią projektu" nie sprawi że "(...) Koeman nie wstrzyknie DNA Barçy Griezmannowi, nie wystawi za drzwi Rakiticia, nie ogarnie Piqué z Busquetsem (sprzedając na przykład jednego z nich), nie nauczy grać lepiej Fatiego z Riquim, nie wdroży Pjanicia i nie zacznie wreszcie spłacać FdJ," z automatu.

Zimą jakiekolwiek dyskusje o klauzuli będą bez sensu. Bartomeu faktycznie będzie miał Messiego w ręku do końca swojej kadencji. Teraz albo za rok. Za rok, zostanie mu już tylko rok, na próbę wygrania LM. Messi nie ma czasu.
Ostatnio któryś z kandydatów na prezydenta Barcy, pisał o tym, że sprzedaż Neymara mogła być uzgodniona, lub zagraniem pod ułatwieniem tego. Neymarowi przy przedłużeniu kontraktu i znacznym podwyższeniu pensji, klauzulę podniesiono z 200 do 222 mln. Czy ktoś wierzył że dla kupca różnica 20 mln przy 200 będzie decydująca? Gdyby nie to, Barca rok zamknęła by ze stratą. To było trochę po tryplecie, kiedy się wydawało, że mając Suareza i Messiego, jest czas na eksperymenty. Messi widzi, że eksperyment nie rokuje. A wątpić mógł zacząć i 2 lata i rok temu. Wtedy też wszyscy by mówili o złym momencie. Tak na prawdę, to Barca przespała moment na generacyjną wymianę i Messi tego nie uratuje jeszcze jednym rokiem i trochę mi trudno od niego tego wymagać.


czytając większość opinii ludzi tutaj na największego piłkarza w historii klubu, wstyd jest obecnie być kibicem Barcolony, bo nie chce się z wami utożsamiać kibice sukcesu. Wczoraj GOAT dziś zero :( a dla rozumnych polecam lekturę i obecną sytuację Chicago Bulls którzy byli dream Teamem jak Barca Guardioli. Obejrzcie sobie Last Dance i mozecie dostrzeżecie analogię w 'odświeżaniu składu', "MJ nie jest potrzebny - drużyna sobie poradzi bez niego, niech odchodzi'.Jeśli nie widzicie poważnych konsekwencji ekonomicznych i instytucjonalnych oraz dla samej logi hiszpańskiej to znaczy , że szykujecie się na lekcje od przyszłego tygodnia i jeszcze te nauki przed wami.

Zgodzę się raczej z punktem widzenia Stanowskiego. Po krótce, Leo niczego już nie chce negocjować, dawał wystarczająco długo sygnały, że projekt mu nie leży. Gdyby był próżny, podobnie jak Busi dalej pobierałby pensję i siedział cicho. Doczekałby końca kariery w Barcelonie, czy nawet tego sezonu i mógłby sobie odejść. W Leo nadal jest chęć wygrywania, Leo nadal ma ambicje sportowe, w przeciwieństwie do wielu jego kolegów klubowych. W 5 dni nie dojdzie do dymisji Bartomeu, nie powstanie nowy zarząd, nawet komisaryczny,w 5 dni nie zwolnią nowego trenera i nie zatrudnią nowego. To już raczej nie jest próba szantażu, a do takiej teorii i ja się skłaniałem. Leo ma po prostu dość, widzi, że to kolejny raz jedynie pudrowanie trupa. Taki punkt widzenia do mnie przemawia, choć wszystko może się wydarzyć. Jesteśmy zdani na doniesienia i spekulacje medialne, nie mamy dostępu do żadnych konkretów. Ja wciąż naiwnie wierzę, że to nie jest koniec Messiego na Camp Nou, choć jestem w stanie zrozumieć jego frustrację. Ja równiez spodziewałem się sensownych zmian, przede wszystkim odejścia Bartomeu. Jeśli Carles Puyol nie przychodzi na Camp Nou, to możemy sobie tylko wyobrazić, do jakiego punktu doprowadził prezes ten wspaniały klub. Nie chciałbym być w jego skórze, gdy uwolnią sprzedaż biletów i otworzą stadiony.

Śmieszny artykuł

Słabe Messi jest be? Może to jedyne co może zrobić zeby uratować następne trofea? Nie sportowe zachowanie nigdy go nie pochwalę Ale mimo wszystko trzeba to przyznać że jeżeli to wyjdzie na plus musisz napisać taki sam referacik z przeprosinami. Tyle lat dla klubu itd A ty nie nazwiesz to cules. Słaby tekst

Czy Barca straci coś na Marce kwestia co dadzą następcy jeśli pokażą polot ruchliwość jak choćby Puig zaangażowanie talent.To przyjdzie nowe może jak za Guardioli gdzie skończył się era ronaldinho.Bardzo szybko zaczęła się nowa era.Kwestia co pokażą następni.Markering nie lubi pustki ludzie lubią nowość.A ostatnie lata wykonaniu Barcy nie były za ciekawe.Jeśli następcy przekonają publiczność zmieni to sytuacje.Trzeba dać im czas niech się ułożą super że już trenują.Trzeba dać im czas.

Felieton ma wydźwięk jako by Bartomeu czasami pomylił się w swoich niefortunnych decyzjach. Tymczasem stan faktyczny wygląda trochę inaczej, gość zrujnował ten klub.

Powiem tak. Żaden piłkarz nie jest ważniejszy niż klub. Ta dewizą tyczy się także prezesa. Krok Leo jest moim zdaniem zdecydowanym pójściem na wojne zarządem. Pisałem że Koeman skłóci Leo ale stało się to szybciej niż myślałem. Ile kredytu zaufania można Dawać Bartomeu? Brawo Leo, wierzę że chodzi właśnie o to. Chcę w to wierzyć. Pytanie do autora lub kogoś zaznajomionego w statucie. Co musi się stać żeby pojawiło się wotum a Socios mogli je przegłosować.?

Jak się wygrywa jest się na szczycie, są puchary to jest i miłość do klubu i oświadczenia że można grać za darmo!!! Jak jest źle, to uciekamy!! To jak z miłością prostytutki, zapłacisz będzie Cię kochać a jak kasy nie dasz , to sorry ale nara :D

Bez przesady, myślę/mam nadzieję, że wielu zawodników po odejściu Leo dostanie boosta w postaci myśli "Ej, to teraz ja mogę decydować o losach Barcelony i byc kluczową postacią?"

Dla mnie wymowne było , zdjęcie zrobione Messiemu w szatni w przerwie meczu z Bayernem!!! Było widać ze już ma wszystkiego dosyć i już nie ma sił fizycznych i mentalnych !!!! VEB

Do fotki z Bartomeu przy podwyżce jakoś nikt nie miał oporów stanąć. Piłkarze są tak samo winni. Trzeba było mówić, że coś nie pasuje, ale wszystkim pasowały wysokie gaże. Nie oszukujmy się, ta drużyna skończyła się dobrych parę lat temu. LM obnażyła to już 5 rok z rzędu. Czas na zmiany.

Jeśli Messi chce odejść i nie ma odwrotu to po pierwsze trzeba na tym zarobić, żeby kasa była na innego zawodnika, Barca nie może oddać go za darmo, po drugie klub powinien rozstać się z Messim w taki sposób na jaki on zasługuje czyli z klasą. Tyle co ten gościu zrobił dla klubu należy mu się pożegnanie z pompą

Nie odejdzie tego lata. Odeślą do klauzuli i tyle z tego będzie. Mial czas do 10 czerwca już po ptokach :)
konto usunięte

Co Ty gadasz człowieku? Ze teraz dopiero zauważył ze w klubie jest zle i ucieka? Gdzieś Ty był przez ostatnie 4 lata...

Dziwi mnie, że ludzie tak łatwo wierzą, że był telefon do Guardioli, że ta afera wynika z "potraktowania" Suareza, które prawdopodobnie w ogóle nie miało miejsca, decyzja Leo moim zdaniem nie rozbija się o tą sytuację z Suarezem, Messi milczał już od dłuższego czasu i to była przemyślana decyzja, a nie jakiś foch XD - no na pewno 33 letni facet z żoną i dziećmi postanowił se odejść z klubu, gdzie gra pół życia do innego państwa bo mu się telefon do ziomka nie spodobał, dobry mem XD

Nie mamy żadnych potwierdzonych szczegółów i wieszanie psów na Messim przy tak małej ilości danych i prawdziwym tsunami zaprzeczających sobie informacji to mocny pokaz niedojrzałości i naiwności łagodnie rzecz ujmując, zobaczcie ile rzetelnych informacji mieliśmy choćby wczoraj kiedy wybuchła bomba o faksie, tacy niby wielcy reporterzy to przekazywali, takie zaufane źródła i co? 90% to były wyssane z palca bzdury.
Wszystko odbywa się poza zasięgiem naszych oczu i uszu, jak widać media też mają z tym problem, bo informacje jakie czytamy i słyszymy wzajemnie się wykluczają, albo szybko okazują się nieprawdziwe. Zalecam więc rozsądek i szacunek, bo guzik wszyscy wiemy, a palenie ludzi na stosie bez żadnego potwierdzenia, czy są winni to nasza narodowa specjalność, wstrzymajcie tego wewnętrznego Janusza, wiem że nie jest z tym łatwo, bo sytuacja jest cholernie nieprzyjemna dla nas wszystkich.

Koleś jest tak bezczelny, że jeszcze dojdzie do tego, że Kumana zwolnia i wezma Xaviego zeby maly ksiaze usiadl na dupie. Komedia sie dzieje powoli. Jeszcze specjalnie chce odejsc za darmo zeby klub ani grosza na nim nie zyskal, bo trener smial jego kolege z druzyny pozegnac. Ludzie, pobudka. Za kim Wy tesknicie ? Koles pilkarzem jest wybitnym , kapitanem żadnym a czlowiekiem jeszcze mniejszym. Niech odchodzi i jego osiagniecia znikna z galerii klubowej na wieki. Mysli ze czlowiek przechytrzy sytem, a to jest dokladnie na odwrot

W miarę sensownie, ale nie biorąc pod uwagę jednej rzeczy panie Karolu. Wspomniał Pan rok 2008 - rozsypanie się drużyny Rijkaarda wydawało się równie katastrofalne, do tego trenerski żółtodziób, po którym nie wiadomo czego się spodziewać... i na dobry początek porażka z Wisłą.
Tak jak wtedy, tak i teraz: żaden zawodnik nie jest większy niż klub. ŻADEN. Za to tak uwielbiałem SAF-a, jeśli się komuś wydawało, to mu się wydawało. Keane, Beckham...
Złapał się na to też Guardiola, który uciekł, kiedy jeszcze miał szanse nie być zakładnikiem potwora jakiego stworzył. I na swój sposób pokazał światu, że Ibra trochę racji miał.
Tak samo wygląda sytuacja z Messim, i Bogiem a prawdą powinni się go pozbyć już dawno temu, zanim kontrakty zaczęły przypominać koncert życzeń. Nie mówię, że sportowo nie zasługiwał na uznanie, mówię tylko że wizerunek fajnego chłopca z piłką już dawno przestał robić na mnie wrażenie. Tak, Leo jest najlepszy w tym co robi na boisku, ale poza nim stał się ofiarą wmawiania mu, że jest najlepszy. Bo o ile Ronaldo ma gigantyczne ego poparte tytaniczną pracą, to mikrus zaczął wierzyć, że może/należy mu się wszystko. Absolutnie wszystko. I że ma rację. Tak to wyglądało z mojego punktu widzenia.
Tak, zarząd od utraty Neya stracił głowę i nie wie co robi /Dembele jako idealny skrzydłowy do drużyny klepiącej masę podań, skoro gość jest od wykorzystania długich piłek na skrzydło dzięki swojej szybkości.../.
Staliśmy się Realem - kupimy znanych grajków, a trener niech się martwi jak ich upchać...
Tak, drużyna się starzeje i zalicza zjazd sportowy z roku na rok coraz głębszy.
Tak, nie mamy trenerów z jajami, którzy to ogarną.
Ale to nie zmienia faktu, że piłkarze są pracownikami, którzy mają grać a nie wypowiadać się, czy im dany trener pasuje czy nie. Bo ja kiedy idę do pracy, to idę pracować i prywatnie mogę powiedzieć co myślę na temat kierownictwa, ale nie do mediów/prasy/insta, bo to podważa czyjeś kompetencje. I nie mówcie, że wsparcie nie - okazał wsparcie, czyli dał swoje błogosławieństwo na dalszą pracę. Piłkarze ufają trenerowi - czyli jeśli nie będą, to go zwolnią? To już od dawna stoi na głowie.
I Leo jest jednym z winowajców. Czy przez wpływ otoczenia? Czy sam dojrzał do tego by być rybą, statkiem i wędką? Nie wiem. Wiem tylko, że na takich zasadach w żadnej firmie taka współpraca/świadczenie pracy nie miałoby miejsca. Pojedyncze wyskoki można tolerować, zamieść pod dywan. Ale to nie są wyskoki. To norma.
Pełna zgoda z tym co napisał constantin. Od siebie jeszcze, że mes que un club, nabrało nie takiego wymiaru, jaki mieć powinno.
Przeżyłem odejście Romario, Ronaldo czy Ronaldinho. Przeżyłem wypociny tabunu holendrów i cuda robione przez Rivaldo.
Klub będzie tu dalej.
A de Jong, Cou, Griezman czy Fati chyba dalej będą potrafić kopnąć piłkę prosto... A kiedy już zagrają na swoich normalnych pozycjach....

Jakiekolwiek są powody chęci odejścia Messiego, koniec przygody Argentyńczyka z Barceloną powinien wyglądać zupełnie inaczej. Nie wyobrażam sobie, by tak po porstu odszedł, najlepiej (dla niego) za darmo, bez jakiegoś meczu pożegnalnego z wypełnionym po brzegi Camp Nou skandującym jego imię i dziękującym mu za wszytko, czego dokonał dla Barcy. Moim zdaniem, jeżeli Messi opuści klub tylnymi drzwiami, jeszcze bardziej pogrążając klub, zadziała to głównie z niekorzyścią dla niego. Straci szacunek wielu fanów, a także swój wizerunek nieskazitelnego cule i zawodnika jednego klubu, nie mówiąc już o tym, że w jego wieku, w innych ligach, w których bardziej liczy się gra siłowa, mógłby już nie wejść na taki poziom, jaki prezentował dotychczas. Mam wielką nadzieję, że Leo jednak zmieni zdanie i zostanie w Barcelonie co najmniej rok, by klub mógł się chociaż trochę przygotować na godne zakończenie "ery Messiego"

Pozwolę sobie przenieść wątek wyżej, poprzednia dyskusja spada już na 2 stronę.

Cała nasza rozmowa miałaby głęboki sens gdyby Messi miał powiedzmy 28 lat. Tylko że ma 33. Jak nie odejdzie teraz to odejdzie za rok, a za 2 lata już na pewno.
Od kiedy Leo przekroczył magiczną "30" zaczęły się głosy (słuszne oczywiście) że trzeba się przygotować na jego odejście. Czy klub zrobił cokolwiek żeby się na to przygotować? Czy nasza gra robi się bardziej zespołowa? Czy zrobiliśmy się mniej uzależnieni od Messiego? Oczywiście 3x nie. Skąd więc pomysł że jeszcze pół roku, czy rok grania Messiego coś zmieni? Są jakieś przesłanki? Bo moim zdaniem gramy gorzej, gorzej i gorzej, coraz większe kompromitacje. Ten sezon to przecież jakaś zupełna katastrofa, schyłek pracy Valverde powodował to że każdy mecz Barcy kończyłem wymiotami, a Setien po prostu znalazł się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Foch Messiego po zwolnieniu Valverde był widoczny z kosmosu. Jeżeli ktoś mi jest w stanie wytłumaczyć co nam da jeszcze rok gry Messiego i przekona mnie że po tym roku będziemy lepiej przygotowani na jego odejście niż jesteśmy teraz, jeżeli ktoś mi zagwarantuje że drużyna wreszcie oderwie się od grania każdej piłki do Messiego a później stania i czekania co On zrobi, to osobiście pojadę do Barcelony i będę stał pod stadionem żeby został.

Z instagrama Aguero znikneła 10... chyba wiadomo o co chodzi

Jakkolwiek to zabrzmi, twarz Messiego w koszulce Barcelony jest marketingowo większa niż ten herb. [Bez niego] klub podupadnie.”święte słowa

Jeśli Messi chce odejść niech odchodzi, Barcelona jest mu winna pomnik pod stadionem i to duży. Nie oszukujmy się to Barca miała szczęście że udało jej się go zakontraktować . Ktoś powie że Messi zarabia krocie i nikt mu tyle nie da. Tylko zacznijmy od tego kto to wszystko napędził. My tutaj jako wierni kibice czy źle czy dobrze jesteśmy z klubem. Ale niezdecydowanych kto przyciągnął?, Kto mnożył zyski ? Messi . Z drugiej strony obiektywnie patrząc , czy to Messi byl autorem tych sukcesów czy jednak Xavi , Iniesta , Puyol? Wtedy jeszcze Eto Villa Pedro , Fabregas . Sam nie wiem , mamy Grizmana , który nie grał tam gdzie lubi bo Messi , mamy Coutinho który nie grał tam gdzie lubi bo Messi , mamy Suareza który grał tam gdzie lubi bo Messi . Temat rzeka .
Komentarz usunięty przez użytkownika

Sprzedać jak najdrożej. Kapitan się obraził, bo wreszcie do klubu przyszedł trener, który chce zrobić porządek?

A ile razy to niektórzy pisali że Leo nie da rdy w anglii,no to zobaczymy

Nie znalazłem na to dobrego miejsca w tekście. Wystarczająco długi. Zostawiam w komentarzu.

FC Barcelona nie jest klubem jak inne ani podmiotem gospodarczym jak każdy inny.

Jest marką #1 światowej piłki pod względami mierzonymi finansami i zasięgami social mediów. To krossbranżowy (8 sekcji sportowych, prawa tv, ‘merch’, bilety, muzeum, eventy, IT, new-tech, PR, dobroczynność, współpraca sponsorska, zarządzanie siecią szkółek, medycyna sportowa, fizjoterapia, socios, wsparcie działalności sieci penyi itd.) przedsiębiorczy moloch z rocznymi przychodami w roku obrotowym 2019/2020 (Deloitte, styczeń 2020) w wysokości 840,8 mln € (też #1 w piłkarskiej branży) i tegorocznym wzrostem przychodów na poziomie 150 mln (!) euro r/r.

W rankingu wartości kapitałowej klubów piłkarskich Barça jest wiceliderem, wycenianym przez Forbes na 4,205 mld USD (27.06.2020), tylko o 0,026 mld straty do pierwszego Realu.

https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/consumer-business/articles/deloitte-football-money-league-2020.html (PDF darmowy, j. angielski)
https://www.forbes.com/consent/?toURL=https://www.forbes.com/soccer-valuations/list
https://en.wikipedia.org/wiki/Forbes%27_list_of_the_most_valuable_football_clubs#Current_ranking

https://www.youtube.com/watch?v=HVNvWFrRmR0
„Messi uwolni ogromny kontrakt, ale ile pieniędzy ‘odpadnie’ Barcelonie bez Messiego? Wystarczy pójść na Camp Nou, aby uzmysłowić sobie, ile on generuje przychodów dla klubu. Tłumy ludzi przychodzą go oglądać, zobaczyć [jego] Złote Piłki, kupić sobie jego koszulkę. Całe miasto kręci się wokół Messiego. Sponsorzy, którzy są przy FC Barcelonie, są z nią dlatego, że jest tam Messi, głównie. Jakkolwiek to zabrzmi, twarz Messiego w koszulce Barcelony jest marketingowo większa niż ten herb. [Bez niego] klub podupadnie.”
Krzysztof Stanowski w rozmowie z Tomaszem Smokowskim, 26.08.2020

Od siebie polecam 24/7 rozpatrywać klub sportowy tego kalibru trochę szerzej niż zawężenie uwagi do piłki latającej po zielonej jak Kermit żaba murawie Camp Nou. Pandemia, walka o wybory, nowy trener, rewolucja kadrowa, uporanie się z 2:8 z Messim lub bez niego – to zdecyduje o przyszłości klubu. W takich chwilach ekonomia robi się ciekawa.

Porównywanie potencjalnego pożegnania z Leo po walce na noże i prawników do odejść Ronaldinho, Cruyffa, Stoiczkowa, Romario, Guardioli, Maradony, Alvesa, Eto’o, Ronaldo, Ibry, Luisa Suareza Miramontesa, Xaviego, Puyola, Iniesty i wszystkich innych jest błędem. Leo nie jest dla klubu „byle piłkarzem”. Jest jego „najlepszym piłkarzem (w historii)”.

Pech klubu w obecnej sytuacji polega na tym, że jest też czymś znacznie więcej.

Messi – wychowanek, który zdobył 6 złotych balonów – stanowi największą wartość drużyny i całej organizacji. Jego odejście oznacza(łoby) nie tylko kryzys sportowy. Oznacza(łoby) kryzys instytucjonalny w skali nie do ogarnięcia w obserwowanych okolicznościach i to na każdej płaszczyźnie – od spadku liczby obserwujących anglojęzyczny profil klubu na Twitterze po odejście głównych sponsorów. Nie trzeba wiele wyobraźni, by zdać sobie sprawę z lawiny konsekwencji.

"Tracąc wychowanka, który został najlepszym piłkarzem w dziejach, Barça straci więcej niż piłkarza, kapitana, strzelca, reżysera, zmorę madridistas, magnes na nowych culés, faworyta sponsorów.
Straci godność.".

A o tym pisałem kilka dni temu.

Nie zgadzam się z taką oceną Leo, którego działanie wcale bym nie potępiał, gdyż odchodząc próbuje wywrzeć presję na "niszczycielu" wizerunku klubu, który przez Baromeu był źle zarządzany i często hańbiony, a Leo ma swoje lata, więc stracił już cierpliwość, chodź uważam, że powinien to zrobić wcześniej, myślę, że cules zrozumieją jego decyzję i nie będzie tak źle, jak w wizji roztoczonej przez autora tego artykułu. W rękach Bartomeu jest, czy się dogada z Messim i zarobi klub na jego transferze, czy nie.

"Szacunek i podziw, Leo. Masz moje pełne wsparcie, przyjacielu" - napisał Puyol,

Skoro Messi chce odejść to Barcelona nie powinna robić mu problemów. Barcelona powinna uszanować jego decyzje i zrobić mu pożegnanie godne legendy i ikony tego klubu.

Tak samo z Suarezem, jeśli trener mu przez telefon powiedział ze nie liczy już na niego to klub po uzgodnieniu transferu z przyszłym klubem również powinien mu zrobić godne pożegnanie.

Jedyny plus tego transferu to będzie huk z jakim pękną dupska komentujących liczących na to, że sprzedaż Messiego przyspieszy rewolucję i zasili kasę klubu gotówką. Po pierwsze- Barcelona nie wyciągnie od City więcej niż 100 milionów plus Garcia/Angelino, nie przy zdolnościach negocjacyjnych Bartomeu. O wiele bardziej realna już jest opcja, że City zapłaci jakies 150 milionów plus Garcia teraz, a Barcelona będize miała zapłacić za Erica 50 milionów za rok (żeby już przyszly zarząd miał się tym przejmować). Po drugie- nikt o zdrowych zmysłach nie kupi teraz Busquetsa/Alby/Roberto/Pique. Mają ogromne kontrakty i nie zamierzają odejść z klubu. Głosy o tym, że Koeman nie przeprowadza rewolucji bo "liczy na Busiego, Roberto czy Albe" są śmieszne. On musi na nich liczyć, bo po prostu nikt ich teraz nie kupi. Jak uda się spuścic Suareza bez większej straty to będzie już duży plus

Bez przesady, nie ma ludzi niezastapionych. Niech idzie im szybciej tym lepiej bo teraz juz bedzie wokol tego caly czas smrod. On juz nigdy nie bedzie gral dla Barcelony oddajac serce na boisku. Szkoda przeciagac to na sile. Im szybciej powstanie Nowa Barcelona tym lepiej.

Wszystko zależy czy Barca wyciągnie pieniądze za Messiego i powiedzmy kupi takiego Sancho. Ktory jest zawodnikiem na lata.Messi propozycje kontraktu dostał na 2 co oczymś mówi.Jeśli ktoś się przyglądał dokładnie Messiemu to widział że coraz trudniej Messiemu było wygrywać pojedynki w najbliższych latach byłoby gorzej.W Barcelonie ci co przyszli to musza powalczyć o hierarchie w zespole mówie tu o trincao Fatim,Dembele, Griezmanie, Pedrim.Muszą brać odpowiedzialność na siebie.A nie gramy do leo coś zrobi.Jeśli są to piłkarze na miarę Barcy musza to wziąć na barki.Wolę to niż uczymy się gramy na leo a potem jak skończy karierę to nie ma komu bardzo dobrze ze będą wpuszczeni na głęboką wodę.Nie ma nic lepszego od wyrobienia charakteru.Odejście leo może być bardzo pozytywne.Ja oceniam ze mocną drużynę będziemy mieć w ciągu 2 lat bo jeszcze nie wszyscy przyjdą pewnie będzie zmiana trenera na xaviego który będzie mial swoje.Busi Alba i Pique musza skończyć kariery a fati z pedrim fizycznie muszą dojść do siebie.To sa ostatnie lata Messiego wiec on juz czasu nie ma my musimy zbudować drużynę na jutro.

,,To temat zbyt istotny długoterminowo dla Klubu, aby spraszać na niego osoby przypadkowe i dzieci."

Alez pogarda do kibicow o odmiennym pogladzie niz autora az sie wylewa z tego zdania. I co, co proponujesz, panie Karolu? Kolejna podwyzke, przeproszenie Suareza, sprowadzenie Neymara?

Chce odejsc? No trudno. Jest to cios, ale co zrobic. Poza tym chodzily plotki, ze Messi sie wstawil za Valverde rok czy tam 2 lata temu. Jesli to jest prawda, to sam sie przyczynil do obecnego stanu rzeczy, a teraz ucieka z tonacego statku. No tak srednio bym powiedzial, jak na kapitana i legende klubu.

Moim zdaniem to nie jest odpowiedni czas na rozstanie z Messim. Trzeba najpierw zaczac od mniejszych "rybek" by na koncu zajac sie ta najwieksza. Oczywiscie czeka nas przebudowa skladu ale musimy zrobic wszystko zeby Messi jeszcze z nami pobył caly nastepny sezon bo nie mozna od razu wymienic 80% skladu gdyz to skonczy sie sportowa katastrofa i w mgnieniu oka staniemy sie drugim Milanem ktory dalej jest pograzony w kryzysie i z wielkiego klubu stal sie przecietniakiem. Moim zdaniem powinnismy w tym okienku transferowym rozstac sie z Rakiticiem, Basquetsem, Vidalem i Suarezem. Trzeba stopniowo robic ta przebudowe i przede wszystkim z glowa. Ja wiem ze Barcelone czekaja gorsze czasy ale ten spadek sportowy trzeba jak najbardziej zminimalizowac.

Jeszcze sie nie skonczyla telenowela z Neymarem a juz sie zaczela z Messim. Jedno jest pewne w tym zespole sa swiete krowy, które niezle doja klub z kasy. A jak potrafia grac to od trzech lat pokazuja w LM. Powiem to z przykroscia ale Wolverhampton gra na chwilę obecną lepsza pilke. A pieniedzy na pilkarzy wydaja tyle co My tylko na Luisa Suareza.

Słabe wypociny.
Tyle to każdy wie, że wszystko zależy od Koemana, a bez Leo będzie trudniej.
Warto zauważyć, że z Messim w składzie wtopiliśmy ostatnio 8-2 i przegraliśmy ligę.
Więc gwarantem sukcesów w dzisiejszej FCB nie jest.