Diego Maradona Junior: Messi czy Maradona? Nie można porównywać ziemian z kosmitami

Dariusz Maruszczak

6 sierpnia 2020, 10:02

Sport

97 komentarzy

Fot. Getty Images

Syn Diego Maradony, który otrzymał imię po swoim słynnym ojcu, udzielił wywiadu dziennikowi Sport. Ten wielki kibic Napoli i były zawodnik młodzieżowy tego klubu wypowiedział się w nim na temat sobotniej rywalizacji z Barceloną. Odniósł się też do porównywania swojego taty z Leo Messim.

Sport: Diego, jak widzisz mecz Barcelony z Napoli?

Diego Maradona Junior: Barcelona ma spektakularną drużynę, a ponadto ma przewagę z pierwszego meczu. Jednakże zespół Quique Setiena nie przeżywa dobrego momentu na poziomie psychologicznym i traci przynajmniej jednego gola z każdym rywalem. Dlatego mówię, że neapolitańczycy, mimo że nie są faworytami, mogą utrudnić Barcelonie zadanie, a nawet ją wyeliminować.

Nie wydaje się, żeby Napoli było takie samo jak za kadencji Carlo Ancelottiego, znów jest drużyną.

Dokładnie, Gattuso udało się rozwiązać problemy szatni i przywrócić pewność siebie piłkarzom. Napoli zdobyło Puchar Włoch i już awansowało do następnej Ligi Europy. Zespół ma wystarczająco dużo talentu, zwłaszcza w ataku. Myślę tu o Mertensie, Insigne, Callejonie… Na Camp Nou strzelą Barcelonie przynajmniej jednego gola, z pewnością.

Możemy powiedzieć, że Gattuso potrafił zrobić w Napoli to, czego Quique Setien do tej pory nie zdołał zrobić w Barcelonie?

Wyniki o tym mówią, ale przede wszystkim pokazuje to powrót wielkiej harmonii w szatni Napoli. Gattuso ciężko pracuje, przybył w ciszy i skupił się na pracy, pracy i jeszcze raz pracy. Jego Napoli nie jest już tylko drużyną piłkarską, ale jedną rodziną, z mentalnością i wolą spełnienia wszystkich jej wspólnych celów. Prawdę mówiąc, poza tymi, którzy kolejny raz wygrali Scudetto, których nie lubię wymieniać z nazwy, nie sądzę, żeby obecnie był we Włoszech lepszy zespół niż Napoli.

A co sądzisz o Barcelonie?

To przeciwieństwo Napoli. Mamy do czynienia z drużyną pełną talentu, z jedenastoma mistrzami, ale nie jedną rodziną. Oczywiście mogę mówić o Barcelonie tylko z perspektywy zewnętrznego obserwatora, ale coś pękło w szatni i nadal nie rozumiem zwolnienia Ernesto Valverde. Jaki ma sens wyrzucanie trenera, z którym walczysz o zwycięstwo w lidze i w Champions League? Z Quique Setienem było jeszcze więcej problemów niż wcześniej.

Co sądzisz o pierwszym spotkaniu w Neapolu?

Barcelona też nie rozegrała tam wielkiego meczu, była dość słaba. Ale ostrożnie: nigdy nie można uznać za zmarłej drużyny niejakiego Leo Messiego. Wspaniale było zobaczyć go po raz pierwszy w świątyni mojego ojca, bardzo to podekscytowało wszystkich neapolitańczyków.

Leo jest najlepszy w tej epoce?

Oczywiście. Uwielbiam Messiego, obecnie jest najlepszy ze wszystkich, a Cristiano nie jest nawet blisko. Ktokolwiek krytykuje go w Argentynie wcale nie rozumie futbolu. Mój ojciec bardzo go kocha i często ze mną o nim rozmawia. Leo jest gwiazdą i również drugim najlepszym piłkarzem w historii.

Drugim?

Cóż, tak, drugim. Messi to fenomen, ale nikt nie jest porównywalny z moim ojcem: nie można porównywać ziemian z kosmitami. Możemy powiedzieć, że Maradona jest bogiem futbolu, a Leo jest najlepszy wśród ludzi. Przykro mi, ale nikt nie osiągnął poziomu mojego ojca. To niemożliwe.  

 A kogo umieścilibyśmy na trzeciej pozycji?

Ronaldo, prawdziwego Ronaldo. Po tej trójce mogą być pozostali, chociaż Cruyff zasługuje na oddzielny rozdział ze względu na ślad, jaki pozostawił w filozofii futbolu. Holendrowi udało się zmienić ten sport samemu.

Jeśli Maradona, Ronaldo czy Cruyff są przeszłością futbolu, Lautaro jest jego przyszłością. Uważasz, że jest gotowy do gry z Messim?

Jest bardzo znaczącym piłkarzem i już teraz jest crackiem, nie tylko przyszłościowym zawodnikiem. W Interze udowadnia, że ma wielkie umiejętności, strzela dużo goli i jestem przekonany, że już dziś byłby na poziomie Barcelony.

Myślisz, że tego lata trafi do Barcelony?

Nie wiem tego… Inter to wielki klub we Włoszech, ale Barça jest z innej planety i nie można o tym nie myśleć. Lautaro jest talentem, który może robić różnicę w każdym zespole. Luis Suárez nie jest wieczny, Griezmann moim zdaniem nie przetrwa długo w Barcelonie, wiec kupno Lautaro na sezon 2020/2021 byłoby czymś fenomenalnym i również bardzo potrzebnym.

Ostatnie nie do uniknięcia pytanie dotyczy twojego ojca: co opowiedział ci na temat swojej przygody w Barcelonie w latach 1982-84?

Opowiadał mi wiele rzeczy, wiele anegdot… To był dla niego zaszczyt przywdziewać koszulkę Blaugrany i do dziś wciąż bardzo szanuje ten klub i jego kibiców. Jednakże nie można porównywać tego, co mój ojciec przeżył w Neapolu i w Barcelonie. Dla Napoli zawsze będzie miał szczególne miejsce w swoim sercu, mówimy o mieście i drużynie, które najbardziej naznaczyły zarówno jego życie, jak i karierę. To oznacza, że jest już jasne, komu będzie kibicował na Camp Nou…

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Widzę, że Diego dzieli się z synem nie tylko mądrościami ale i towarem. Ocena umiejętności piłkarskich zwykle jest subiektywna ale aż takie wywyższanie Maradony ponad Messiego to kompletny odlot.

Maradona i Leo mogą byc porównywani. Do tego ten pierwszy doprowadzil do sukcesu na najwazniejszej imprezie w piłce. :) to ze zyli w innych czasach to druga sprawa. Leo krecilby tamtych obroncow, ale pilka poszla do przodu. Tak samo pewnie krecilby Maradona majac dostep do takiego rozwoju. Kazdy gral na tyle na ile pozwalal jego potencjal i sciana rozwoju piłki. Na moje kto jest lepszy w tym wypadku to juz kwestia gustu.

Aby każdego porównać to trzeba by każdemu stworzyć taka sama drużynę i umieścić w tych samych czasach, futbol się zmienił a każdy z graczy grał w innej reprezentacji i w innych klubach więc uznanie jednego z nich wszystkich za najlepszego nie ma sensu

Ciężko porównywać obu zawodników, jeden wygrywał wszystko głównie z reprezentacja, był liderem i niepodważalne najlepszym zawodnikiem swoich czasów, drugi wygrywa wszystko z 1 klubem od początku kariery, niestety nie wygrywając nic z reprezentacja Argentyny.Jest jeszcze jeden zawodnik nie,, prawdziwy Ronaldo " ale Cristiano Ronaldo, piłkarz który 14 razy był wybierany do jedenastki UEFA od początku swojej kariery , piłkarz który strzelił w jednej edycji Ligi Mistrzów 17 goli a łącznie 129 , zwycięzca Mistrzostw Europy 2016 , piłkarz który odnosił sukcesy w Anglii, Hiszpanii ,a obecnie we Włoszech . Cristiano jest ponad Messim i Maradoną

Piesek-Maskotka mafii -Neapol zniszczył człowieka,ale po wciągnięciu ciężarówki koksu rzeczywistość ma inny wymiar

Maradona był najlepszy w swoich czasach, Messi jest najlepszy w obecnych. Jakiekolwiek porównywanie ich nie ma chyba większego sensu. Aczkolwiek osobiście Maradonę stawiam nieco wyżej niż Messiego.

To smutne, że Maradona częstuje swoim towarem nawet własnego syna.

Nie zaskoczył mnie wypowiedzią ale na szczęście jego zdanie niewiele znaczy ;) każdy ma oczy i swój rozum

A ja tam wiem swoje, Leo rządzi :)

Ja wszystko zrozumiem, ale nazywanie siódmego w tabeli Napoli drugą najlepszą drużyną we Włoszech jest "lekką" przesadą

A czego tu się można było spodziewać? Wiadomo, że nie powie że "mój stary jest gorszy od Leo, takie są fakty". Oni żyją na balonie Maradony (i nie ma co się dziwić). Fakty są jednak takie, że Leo był, jest i będzie lepszy od Diego.

Bóg footballu był tylko jeden !!!!! żaden Messi... żaden Maradona....
https://www.youtube.com/watch?v=sumvrTfn3zE" target="_blank" rel="nofollow">https://www.youtube.com/watch?v=sumvrTfn3zE
gdyby gość miał mentalność Cristiano Ronaldo a nie brazylijską fantazje nakrył by czapką Messiego Pele Maradone i Ronaldo razem wziętych. Prawdziwy magik. Przez tego gościa miliony ludzi zakochali się w piłce i Barcelonie
Ave Ronnie

Można rzec tylko JA PRDL!!!

Diego Maradona Junior : Ja czy mój Tata?
Oj nie możemy porównywać
Boga z Kosmitą
:D

Moim zdanie to dwie strony tej samej monety. Pod względem sportowym, warunków fizycznych i możliwości a nawet sposobu gry są do siebie bardzo podobni natomiast pod względem charakterologicznym diametralnie różni. Grzeczny i poukładany Messi i diabeł wcielony Maradona :). Główna różnica to haryzma.

Ciekawe jak by się rozwinęli i jakimi piłkarzami by zostali gdy zamienili się miejscami tj. Maradona od dziecka rozwijałby się w szkółce Barcelony tj. pod kloszem i w ściśle kontrolowanych warunkach rozwoju a MEssi na ulicy.

Bez przesady, Maradona też był kosmitą w swoich czasach.

Tatuś krążył po orbicie jak wciągnął krechę.. Synek chyba bierze ten sam towar. Wiadomo że Leo lepszy, ale z drugiej strony synalkowi się nie dziwię, nie powie że ojciec na drugim miejscu

'Luis Suárez nie jest wieczny, Griezmann moim zdaniem nie przetrwa długo w Barcelonie, wiec kupno Lautaro na sezon 2020/2021 byłoby czymś fenomenalnym i również bardzo potrzebnym.' - duzo racji. Tyle ze jak Lautaro przyjdzie teraz to usiadzie na lawie, albo zacznie z legendarnej lewej strony, bo czuje ze Suarez pogra jeszcze rok. I wtedy beda zmiany. Suarez, Messi??, Pique?, Bussi?.... potrzeba nowego prezydenta (Laporta zapewne) z nowa wizja.

Chłopak ma rację jak nic: nie można porównywać ziemian z kosmitami. Diego w Napoli miał kosmiczne odloty czego konsekwencje ponosi teraz. Leo robi wszystkie te piękne rzeczy na trzeźwo i bez narkotyków.

Czyżby ćpie z tatą ?

No maradaona jak pociśnie, to się znajduje w kosmosie, a nie na ziemii.

Maradona był bezsprzecznie wybitnym piłkarzem i rzeczywiście na tle piłkarzy mu współczesnych przewyższał ich znacznie lecz czy wobec tego można uznać go za najlepszego piłkarza w historii?
Osobiście uważam, że nie. Jak każdy idol musi być nie tylko świetny, ba wybitny w swojej profesji ale również w ogóle jako człowiek.
Na tej drugiej płaszczyźnie Maradona nie może stanąć przy Messim, z którym nigdy nie było problemów, który przez lata swojej kariery nigdy nie był tym złym charakterem.

Ale teraz to co najważniejsze mistrzostwo piłkarskie.
Osobiście uważam, że i w tym obszarze Messi przerósł Maradonę i to we wszystkich aspektach czysto piłkarskich ale i pod względem indywidualnych i zespołowych sukcesów.

Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że Messi w stosunku do Maradony udowadnia swoją klasę już od 16 lat, tj.2004 r. udowadnia swą wielkość ustanawiając wszelkie możliwe rekordy i to w ilości bramek, asyst czy też kreatywnych podań, decydujących podań, dryblingów etc.
Pokazując przy tym określoną stabilność.
Wszystkie swoje sukcesy odniósł w jednym klubie i reprezentacji.
Jedynie w meczach ligowych Leo rozgrywając 485 meczy strzelił 444 bramki (0,915 bramki/mecz)

Maradonę , podobnie jako człowieka, cechuje pewna niestabilność.
W swej karierze, w siedmiu klubach rozegrał 492 mecze, strzelając 259 goli (0,526 gola/mecz).
Co więcej Maradona, za wyjątkiem Napoli gdzie grał przez 7 lat, praktycznie w żadnym klubie nie zagrzał miejsca.

Porównując osiągnięcia obu piłkarzy warto porównać ich ligowe statystyki tylko w Europie.

Maradona rozegrał w Europie 11 sezonów (od 1982 -1993), grając w 250 meczach, strzelając w tym czasie 108 bramek co daje 0,432 bramki na mecz. Proszę zauważyć, ze jest to o ponad 100% mniej bramek na mecz od Messiego. To przepaść.
Porównując tylko ten aspekt możemy powiedzieć, że to Leo jest KOSMITĄ w stosunku do Maradony, a nie na odwrót jak twierdzi jego syn.

Jak już wspomniałem Maradona rozegrał w Europie 11 sezonów, a więc miał wystarczająco dużo czasu by się pokazać, by pokazać swój geniusz. Grał w Barcelonie, Napoli i Sevilli, a więc dobrych klubach.
I co osiągnął przez te jedenaście lat: 1 x Puchar UEFA, 2 x mistrzostwo Włoch, 1 x Puchar Włoch i 1 x Puchar Hiszpanii. Jeden raz zdobył też tytuł króla strzelców ligi włoskiej.

Jednym z mierników wielkości piłkarza są rankingi, z których najważniejszym wydaje się plebiscyt Złotej Piłki.
Warto zauważyć, że wciągu całej przygody Maradony z europejską piłką
tj. od 1982 – 1993 r. Diego ani razu nie był w topowej piątce najlepszych piłkarzy świata, a jedyną Złota Piłkę otrzymał za całokształt kariery.
Jest to znamiennym zważywszy na fakt, że w międzyczasie w 1986 Maradona zdobył z drużyną Argentyny mistrzostwo (1986 r.) i wicemistrzostwo świata(1990 r.).
Jak widać nawet te tytuły nie wystarczyły by Maradona znalazł się w najlepszej 5 plebiscytu Złotej Piłki za te lata. Fakt ten jest wielce wymowny.

Inaczej wygląda sytuacja z Leo Messim, który w minionych 15 minionych sezonach Aż 13 krotnie był wybierany do najlepszej piątki klasyfikacji Złotej Piłki zajmując: 6 x 1 miejsce, 5 x 2 miejsce, 1x 3 miejsce i 1 x 5 miejsce.
Od 2007 r. Messi zawsze był w topowej piątce piłkarzy świata.

Myślę, że w zaistniałej sytuacji nie można już nic dodać. Fakty mówią same za siebie.

Jeżeli chodzi o sukcesy reprezentacyjne to również w tym obszarze sukcesy starszego Argentyńczyka są nieco wyolbrzymione pomimo tego że bezsprzecznym jest , że zdobył mistrzostwo (1986 r.) i wicemistrzostwo świata (1990 r.)
Jak można jednak dowodzić Maradona miał zdecydowanie lepszą drużynę lepszych partnerów.
Ale i Messi ma w swym dorobku tytuł wicemistrza świata(2014 r.).
Natomiast należy zauważyć, że jeżeli chodzi już o inne imprezy to już Messi ma na swym dorobku większe osiągnięcia:
W mistrzostwach Ameryki Południowej: Messi zdobył 3 x srebrny medal i 1 x brązowy,a Maradona jedynie 1 x brązowy.

Ponadto obaj są mistrzami świata juniorów, ale Messi jest ponadto mistrzem olimpijskim, a więc posiada tytuł, którego Maradonie brakuje w dorobku.
I jeszcze jedno. To Messi ma zdecydowanie lepsze statystyki reprezentacyjne: Messi 154 mecze – 82 bramki (0,532 bramki/mecz) przy 115 meczach – 47 bramkach (0,409 bramki/mecz) Maradony.

Oczywiście pomimo wszystko nadal będzie trwała polemika. Dla jednego najlepsze będzie ten dla innych inny. Lecz przynajmniej pod względem statystyk MESSI nie ma sobie równych. To one wyniosły go na galaktyczny poziom, przy którym inni to ziemianie.

Widzę diler tatusia ma nowego klienta

Myślę podobnie, Leo jest bardzo blisko Diego, ale Diego był ten milimetr wyżej.
Penaldo wgl nie ma co z nimi zestawiać.

Wy naprawdę się dziwicie jego wypowiedzi? Rozumiem, że Wy byście nie mówili w ten sposób o własnym ojcu, gdzie naprawde są podstawy do takiej opinii?

Aż mi się nie chce wypowiadać w tym temacie... I jeszcze to stwierdzenie "prawdziwy Ronaldo".

Po starym ma to też, że lubi nie spać

Prawdziwy Ronaldo hahaha to Krystyna jest jakim Ronaldo? Nieprawdziwym?

Dyskusja Messi czy Maradona jest bez sensu. Porównywanie piłkarzy z innych epok to strata czasu. Ja pamiętam Diego, jeszcze z czasów gry, z mistrzostw z 1990 roku. Był to piłkarz genialny na tamte czasy, a słowo Maradona przewijało się przez każde podwórko, gdzie toczyła się piłka. Upadł jako człowiek, ale czy jest powód do naśmiewania się?

Nic dziwnego że chwali, wspiera ojca. Darujcie sobie co niektórzy.

Jaki ojciec, taki syn, jak to mówią... xd

Ojciec wie że ćpiesz?

Wygląda że na tym forum są sami narkomani.
Swój pozna swego, dlatego twierdzą że młody Maradona ćpa :)

Pozostaje, tylko się uśmiechnąć.

Jak ktoś mówi o brazylijskim Ronaldo że jest "prawdziwym Ronaldo" to już wiem że nie warto z nim rozmawiać na temat piłki.

Skomentowałbym to ale właśnie usypałem sobie ścieżkę

Coś było brane ewidentnie xD

Krótko. Messi bije Diego pod każdym względem, mimo ze nie wygrał MŚ.

chyba za dużo towaru ojca

Młody ma talent po ojcu do wciągania mąki.