Quique Setien: Mam nadzieję, że będę prowadził Barcelonę w Lidze Mistrzów, ale nie wiem, czy tak będzie

Maciej Łoś

17 lipca 2020, 00:15

Marca

101 komentarzy

Fot. Getty Images

Quique Setien odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej po przegranym 1:2 meczu z Osasuną.

Odczucia: Czuję smutek i złość. To bardzo niesprawiedliwa porażka. Nie chodzi mi o LaLigę, ponieważ straciliśmy punkty, które nie pozwoliły nam na nadążanie za rywalem. Nie oczekiwałem, że jakaś drużyna wygra wszystkie mecze, a Real to robi. Dzisiejszy wynik jest przesadą. Ten mecz był kalką spotkań, podczas których ciężko nam było strzelić gola. Zepchnęliśmy przeciwników do defensywy, ale byliśmy narażeni na kontrataki. 

Liga Mistrzów: Mam nadzieję, że będę prowadził drużynę w tych rozgrywkach, ale nie wiem, czy tak będzie. Zgadzam się z Messim w pewnych kwestiach. Musimy być krytyczni wobec siebie.

Ostrzeżenie Messiego przed Napoli: Jeśli nadal będziemy tak grać... Dziś mieliśmy 10 rzutów rożnych. Jeśli wykorzystalibyśmy jeden, nie przegralibyśmy. Jeśli nie popełnialibyśmy błędów, nie przegralibyśmy. Musimy być wobec siebie krytyczni. Są rzeczy, które powinniśmy zrobić lepiej, ale w niektórych kwestiach byliśmy dobrzy. Frustracja wynika z tego, że przegraliśmy LaLigę. Mamy teraz trochę czasu na odpoczynek i jestem pewien, że zawodnicy oczyszczą głowy. Muszą to zrobić, żebyśmy byli w stanie konkurować w Lidze Mistrzów.

Riqui Puig i Ansu Fati w play-offach Barcelony B: Chciałbym, żeby tak było w innych okolicznościach, ale teraz to niemożliwe. Mamy wielu nieobecnych na ostatni mecz LaLigi i na Ligę Mistrzów. Bez nich w niedzielę mielibyśmy tylko jedenastkę piłkarzy bez wystarczającej liczby zmian.

Autokrytyka: Jestem za to odpowiedzialny. Mam jednak chęci i nadzieję. Jestem przekonany, że uda nam się zmienić i drużyna będzie wyglądała inaczej. Z nową mentalnością przystąpimy do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Przynajmniej to mogę kontrolować, reszta jest poza moim zasięgiem. 

Pedri: Nie jest to moment na rozmowę o jego sytuacji. Gdy wszystko się skończy, przeanalizujemy możliwości.

Obwinianie się: Z naszego punktu widzenia jest oczywiste, że są rzeczy, których nie byliśmy w stanie osiągnąć. Wiemy, że w niektórych ważnych kwestiach zawiedliśmy. 

Real Madryt: Wygrał wszystkie mecze, 10 na 10. My traciliśmy punkty. Często było to zasłużone, jak remis z Atlético. Nie mieliśmy wystarczająco szczęścia, w przeciwieństwie do naszego rywala. Takie są fakty.

Słowa Messiego na temat chęci i intensywności: Nie chcę tego oceniać, nie wiem, jak się mierzy intensywność. Jestem zadowolony z naszej gry. Próbowaliśmy zmieniać różne rzeczy, ale nie pomogło nam to wygrywać meczów. Sądzę, że próbowaliśmy, pracowaliśmy, ale nie udało się. Nic więcej. Taki jest sport, czasem rzeczy nie wychodzą tak, jak by się chciało.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Lubię tą stronę fani tej drużynie są tak głupi jak ten zarząd każdego trenera byście zwolnili był Ernesto nie było gry ale wygrywaliśmy z jakimś ogorkami jak przyszedł setiem każdy mówił że dobry kandydat bo DNA Barcelony nikt prócz Guardioli żaden trener nie ma DNA... Zresztą on nie wróci liczę LUCHO który odbuduje ten zespół bo tam nie było klepania bez sensu piłka była fajna gra z kontry bo tak się teraz gra !!

@maciej7852 podziwiam, że tak jednym zdaniem :)
« Powrót do wszystkich komentarzy