Mundo Deportivo: Plan cyfryzacji pozwolił Barcelonie znacznie ograniczyć negatywne skutki pandemii

Łukasz Lewtak

13 lipca 2020, 17:00

Mundo Deportivo

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Mundo Deportivo publikuje dziś artykuł, w którym podkreśla, jak istotne dla FC Barcelony w kontekście obecnej sytuacji wywołanej pandemią było wdrożenie strategii cyfryzacji na lata 2015-2021.

Cyfryzacja w klubie pozwoliła znacznie ograniczyć skutki koronawirusa. Dział IT wdrożył odpowiedni, długofalowy plan na lata 2015-2021, mający na celu zoptymalizowanie zarządzania dzięki nowoczesnym technologiom. W ramach projektu Agora Barça przygotowała się do pracy zdalnej. Nowa aplikacja dla socios pozwoliła sprawnie komunikować się z kibicami na odległość. Projekt Smartbooking obejmował stworzenie inteligentnego systemu przewidywania sprzedaży biletów. Z kolei projekt Budget2cash pozwolił na cyfryzację procesu zawierania umów.

Projekt Agora wystartował w 2018 roku. Jego celem było przekazanie wszystkim pracownikom wiedzy niezbędnej do wykonywania pracy zdalnej w najbardziej efektywny i bezpieczny sposób na każdym urządzeniu i z każdego miejsca przy zachowaniu bezpieczeństwa informacji i poufności danych. Pracownicy zostali wyposażeni w nowe laptopy i smartfony. Obecny kryzys był prawdziwą próbą dla całego projektu, jednak klubowe źródła informują o pełnym sukcesie.

Cyfryzacja pozwoliła również na zdalne udzielanie akredytacji na mecze na Camp Nou. Niedługo powstanie wirtualne biuro prasowe, tak aby interakcja klubu z mediami była jeszcze szybsza i bardziej płynna.

Wszystkie opisywanie inicjatywy nie są widoczne gołym okiem dla fanów, natomiast, jak podkreśla Mundo Deportivo, pozwoliły FC Barcelonie znacznie ograniczyć skutki pandemii, za co należy docenić zarząd Josepa Marii Bartomeu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wszystko to co w ten sposób zaoszczędzili, zmarnowali na niewypałach transferowych

Klasyczna laurka od Mundo Deportivo. Ile konkretnie udało się się zaoszczędzić dzięki cyfryzacji? O tym artykuł milczy, a przecież wiadomo, że trzeba było sprzedać Arthura, żeby ratować finanse.
Tak duży klub o globalnym zasięgu ma zbyt niskie przychody, zarząd Bartomeu nie wykorzystuje właściwie marki Barcelony do zarabiania pieniędzy.

Propaganda jak w TVP. Klub bankrutuje, musi sprzedawać obiecujących piłkarzy żeby dopiąć budżet, ale co tam trzeba docenić zarząd, bo mogłobyc jeszcze gorzej