Javi Moyano: Ter Stegen uratował Barcelonę

Maciej Łoś

11 lipca 2020, 23:22

AS

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Javi Moyano wypowiedział się po meczu z Barceloną, w którym jego Real Valladolid przegrał 0:1.

- Wyszliśmy na drugą połowę z nastawieniem, że chcemy strzelić gola Barcelonie. Mieliśmy nadzieję odwrócić losy spotkania. To prawda, że w pierwszej części cierpieliśmy, powodem tego była dobra gra rywala. Przetrwaliśmy to i spisywaliśmy się nieźle po przerwie. Sądzę, że zasłużyliśmy przynajmniej na jednego gola i remis w tym spotkaniu.

- Rozmawialiśmy w przerwie i wprowadziliśmy pewne zmiany, żeby nie mieć dłużej problemów w środku pola. To podziałało i byliśmy dłużej przy piłce, atakowaliśmy i mieliśmy swoje sytuacje. Nie mieliśmy szczęścia pod bramką przeciwnika, jesteśmy w połowie zadowoleni, ale zasłużyliśmy przynajmniej na punkt.

- Stracona bramka odbiła się na nas negatywnie. Barcelona pracuje bardzo dobrze w środku pola, a jej pomocnicy są groźni, a to było decydujące. To było dla nas rozczarowanie, ponieważ nasz plan się posypał. Ale nie poddaliśmy się. Mieliśmy swoje okazje, ale Ter Stegen uratował Barçę.

- W pierwszej połowie przede wszystkim poprawialiśmy błędy, ale po przerwie chcieliśmy wykorzystać swoje umiejętności. Do samego końca próbowaliśmy zdobyć gola, szkoda, że się nie udało. Musimy czekać do następnego meczu, żeby ostatecznie przypieczętować nasze utrzymanie. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

ameryki nie odkryłeś,ale no sorry skoro Antek a potem Suarez gra dla was to tak jest

mały szczegół, ter ——, de —— przy tychże nazwiskach, przedrostki piszemy małą literą :)

A Griezmann uratował was! Jak ja nie cierpie takich wypowiedzi, że drużyna przegrana na coś zasłużyła...

Prawda jest taka panie Mayano... macie szczęście, że Griezmana nie wykorzystał setki a do tego nie popisał się przy akcji gdzie mógł zagrać do Messiego który za pewne zdobył by bramkę i do przerwy Barca prowadziłaby 3:0 i wyszliście na drugą połową nastawieni żeby strzelić Barcelonie gola, coś wam nie wyszło... żeby nie wykorzystać tego, że Setien wpuścił DREWNA i przez drugą połowę tak dać klapę to trzeba sobie w twarz pluć.