Víctor Font dla FCBarca.com: Nasz plan przewiduje podwojenie przychodów Barcelony

Julia Cicha

8 lipca 2020, 11:00

36 komentarzy

Víctor Font, kandydat na prezydenta FC Barcelony w przyszłorocznych wyborach, zorganizował zdalne spotkanie z kibicami, w celu opowiedzenia o swoim projekcie. W trakcie odpowiedział na jedno z pytań naszej redaktor Julii Cichej.

Sandro Rosell powiedział niedawno, że nadszedł moment, by poświęcić inne sekcje sportowe FC Barcelony oraz jej fundację na rzecz sekcji piłkarskiej, by ta mogła rywalizować z najlepszymi. Zgadzasz się z tym?

My w tej sprawie mamy zupełnie odmienną opinię. Głównym priorytetem, by nasz projekt był możliwy do zrealizowania, jest zrewolucjonizowanie generowania przychodów. Podam dane, które moim zdaniem sprawią, że zrozumiecie to lepiej. Mówi się, że Barça jest instytucją sportową z największymi przychodami, i to prawda. Z punktu widzenia tak dużej firmy o światowym zasięgu miliard euro to nie jest jednak aż tak dużo pieniędzy. W samej Katalonii jest 60 firm o wyższych przychodach. To pokazuje, że coś się nie zgadza i że jest potencjał, który nie jest wykorzystywany. Dotyczy to nie tylko Barcelony, kluby sportowe zachowują tylko niewielką część pieniędzy. FIFA, UEFA, Nike, Adidas, agenci zabierają dużą część. Dlatego mamy okazję zwiększyć przychody i przynajmniej je podwoić. Mówimy o dojściu do dwóch miliardów w określonym czasie. To da nam środki, by wesprzeć budżet różnych sekcji sportowych, inwestować w projekty typu Espai Barca, przeprowadzać transfery uzupełniające naszych wychowanków itd. Mówimy się tak dla sekcji, tak dla wsparcia ich budżetu, ale w ramach naszego planu, nad którym pracujemy od dawna.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Plam podwojenia zarobków to ja mam zawsze :D

Fajnie, jakby na początku rozliczył obecny zarząd i zorganizował Barkowi zgodnie z tradycją wycieczkę do pierdla.

@juliacicha szanuję tak bardzo jak się tylko da, robisz świetną robotę!
Mocno Ci( po cichu) dopinguję.

Chętnie bym poznał nazwy tych 60 firm.

Zacznę nieco poważnie ale i groteskowo:
Były minister w rządzenie Tuska, pan Rostowski powiedział "pinindzy ni ma i nie będzie".
Z kolei pani premier Szydło powiedziała z mównicy sejmowej do posłów PO "wystarczy tylko nie kraść"
Nawiązał do wypowiedzi pani premier w poniższym wpisie "arkasath
" stwierdzając ironicznie:
'
No zabrakło mi tu tylko "wystarczy nie kraść"".
Nie wiem czy kolega pisząc to zastanowił się czy też nie lecz moim zdaniem wartym jest w kontekście klubu jakim jest Barcelona zastanowić się nad tym stwierdzeniem.
Klub jest łakomym kąskiem dla hien zewnętrznych jak i wewnętrznych, którzy chcą na klubie zarabiać, chcą go wycyckać.
Przepraszam tutaj zwolenników PO ale to jest tak jak było w Polsce, że dochodziło do wyprzedaży "dóbr narodowych" za grosze, przy jednoczesnym niejednokrotnym zakupie "szajsu" za duże pieniądze (nie wnikam tutaj, która strona ma rację czy PIS czy PO ale taka sytuacja mogła mieć przy próbie sprzedaży Polsce francuskich helikopterów Caracall).
Dlaczego o tym wspominam?
Ano dlatego, że podobnie dzieje się w Barcelonie.
Grupa cwaniaków dorwała się do władzy i szarpie na wszystkie strony tą "bordowo-granatową szatę", której na imię FC Barcelona.
Od 10 lat klubem rządzi towarzystwo Rasella(prezydent klubu od 2010 r.) i Bartomeu(prezydent od 2014 r.) i jak dla mnie właśnie od 2010 r.zaczęło się psuć w klubie.
Klub dokonywał "dwuznacznych", nieprzemyślanych, często chybionych a przy tym bardzo drogich i przepłaconych transferów.
Co gorsze zakupując niejednokrotnie piłkarzy, którzy nie pasowali kompletnie do stylu gry Barcy.
Z drugiej strony zarządy kierowane przez tych panów pozbywali się często piłkarzy, zwłaszcza wychowanków bez analizy ich szans na dalszy powrót. Casus Cucurelli jest tutaj znamienny i pokazuje dyletanctwo obecnego zarządu względnie mogący świadczyć o jakichś "szachrajstwach".
Swego czasu modne było w Polsce (nie wie czy słuszne) hasło TKC, w myśl, którego teraz przyszedł czas na nachapanie się za wszelką cenę przez tych, którzy sięgnęli po władzę.
Obecny zarząd chełpi się największymi przychodami wśród klubów piłkarskich. OK, byłoby to chwalebne gdyby za tym szły dobre inne wskaźniki świadczące o tym, że w klubie dobrze się dzieje.A tak niestety nie jest.
Tutaj niestety jest bardzo źle i zarząd w zasadzie by domknąć budżet stosuje różne kruczki by to osiągnąć( wartym jest zastanowienia się czy działania zarządu w tym względzie mieszczą się w kategorii, zabronionej przez prawo - przynajmniej w Polsce - kreatywnej księgowości).
Barcelona w ostatnich 10 latach dokonała gigantycznych, wieluset milionowych transferów, w tym Suareza, Neymara, Coutinho, Dembele, Griezmanna a teraz Pjanicia i jak można przypuszczać za każdym z nich stoją lub mogą stać różnego rodzaju przekręty.
Pierwszym to wysokość kwot transferowych. Drugim to to, że spora liczba osób wzbogaciła się za plecami.
Moim zdaniem na nich najbardziej nachapił się zarząd (ale nie tylko).
Dla przykładu jeszcze na 4 m-ce przed transferem Coutinho Tranfermarket wyceniał Brazylijczyka na 45 mln euro.
W styczniu 2018 r. Barca kupuje go za 140 mln + 20 mln zmiennych.
Może ktoś powiedzieć, że piłkarz jest wart tyle za ile go ktoś chce kupić. OK, lecz pytanie czy w Barcelonie nikt nie zastanowił się nad wartością rynkową Brazylijczyka, że przepłacają grube miliony.
Również transfer Dembele mógł wiązać się z przekrętem.
Wszak za piłkarza wydano 105 mln, a on przyszedł do klubu nie przeszedłszy wcześniej badań lekarskich.
Czy w takiej sytuacji mnogość jego kontuzji może dziwić. Można zadać pytanie kto wziął kasę"pod stołem".
Jak dla mnie mnogość zaniedbań zarządu może świadczyć o jego głupocie lub też o celowym działaniu na szkodę spółki jaką jest klub.
Tylko czy hiszpańscy socios znają w sobie tyle siły by wypieprzyć Bartomeu "przed terminem"
itd, itd, itd.

konto usunięte

@juliacicha będą jeszcze jakieś informacje z tego spotkania?

Czy wy używacie mózgu?To nie jest trener a kandydat na Prezydenta klubu.Najpierw powinien ogarnać cały burdel,który zostawi Bartomeu a potem będzie czas na realizowanie swojej wizji klubu.Nic złego w tym,że chce podwoić przychód.Ludzie weźcie się ogarnijcie bo czasem to aż nie dowierzam w to co wypisujecie.

a ja mowie ze potroimy przychody! mnie wybierzcie.

Jezu jajca sobie robia jak polscy politycy. Jego planem na podwojenie przychodu jest nie oddawanie tyle agentom, FIFIE czy UEFie?

to przeciez kazdy klub tak zrobi i kazdy zwiekszy przychody i od razu ceny oraz kontrakty za pilkarzy pojda w gore i na jedno wyjdzie

Resztę pytań też możecie wrzucić. Śmiało, bez krępowania się :)

A może jakiś plan na podwojenie jakości oraz szybkości gry?

No zabrakło mi tu tylko "wystarczy nie kraść" xD

Plan juz realizuja transferowymi "wymianami" Cilessena czy Arthura... Kreatywna ksiegowosc wjedzie na ostro, zeby to osiagnac.

Messi odejdzie z klubu to beda walczyc o ten 1mld rocznie conajwyzej.

Haha, przed oczami mam Ferdka Kiepskiego i jego pomysły na kasiorę.

Taka kasa!!!!

Wybierzcie mnie! Przy wygranym meczu Barcelona będzie dostawała nie trzy a sześć punktów.

Niech się skupią na planach sportowych a nie finansowych.

Wystarczy że przestaniemy wywalać ponad 100 milionów co sezon na nietrafione transfery i już się budżet troszkę poprawi

Jakbym miła go oceniać po wyglądzie to ciężko stwierdzić czy wygląda na krętacza czy rzetelnego człowieka. W przypadku Sandro Rosella nie miałem wątpliwości .

Myślałem, że będzie dłuższy ale i tak super bo nie każdy by się zgodził. Miło patrzeć jak strona rośnie w siłę jeszcze bardziej, pozdrawiam całą redakcję :)

A co tam, ja mam plan żeby w jakiejś perspektywie czasowej potroić przychody klubu.

"FIFA, UEFA, Nike, Adidas, agenci zabierają dużą część."
I to proszę Pana się nie zmieni, a tym bardziej Pan na to wpływu nie ma.

W sumie nic odkrywczego przecież wiadomo ,że przychody sie zwieksza jak firma sie rozwija.
Jeśli jest stagnacja to znaczy ,że zarząd jest nieudolny. Chyba,że mamy kryzys na rynku jak obecnie wtedy utrzymanie obecnego stanu jest osiągnięciem

następny czarodziej.. może podwoicie wyniki