Sport: García Pimienta ma nadzieję, że będzie mógł liczyć na Riquiego Puiga w walce o awans do Segunda División

Dariusz Maruszczak

4 lipca 2020, 14:30

Sport

20 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Riqui Puig i kilku innych piłkarzy Barcelony B stale pracuje z pierwszym zespołem
  • Trener rezerw García Pimienta liczy jednak, że będzie mógł na nich postawić w play-offach o awans do Segunda División
  • Puig ma coraz większą rolę w drużynie Setiena, ale jego gra w barażach zależy od tego, czy Barça do ostatniej kolejki zachowa szanse na mistrzostwo

Awans Barcelony B do Segunda División mógłby być bardzo ważny dla rozwoju młodych piłkarzy Dumy Katalonii. Dlatego play-offy o przepustkę do gry w wyższej klasie rozgrywkowej są dla klubu istotnym wydarzeniem najbliższych kilku tygodni. Drużyna uda się do Málagi 17 lipca, a pierwszy mecz z Realem Valladolid Promesas rozegra dwa dni później. Jak donosi dziennik Sport, obszar sportowy Barcelony przekazał Garcíi Pimiencie, że będzie mógł liczyć na swoich graczy, którzy pracują obecnie z pierwszym zespołem, choć nie wiadomo, od której rundy zmagań. Wśród nich są Riqui Puig, Monchu, Ronald Araujo, Iñaki Peña czy Alex Collado, którzy są filarami Barçy B, a także Ansu Fati, który nie zdążył jeszcze zadebiutować w rezerwach. Koncepcja jest taka, żeby dołączyli oni do ekipy Pimienty na trzy dni przed pierwszym spotkaniem, aby móc choć trochę przygotować się wraz z nią do play-offów po tym, jak ostatnie tygodnie spędzili w pierwszej drużynie.

Na drodze może jednak stanąć ostatnia kolejka LaLigi. Jeżeli Barcelona będzie grała o tytuł do ostatniego meczu z Alavés, który również odbędzie się 19 lipca, zawodnicy mogą zostać w pierwszym zespole, w zależności od decyzji Quique Setiena. Trener Blaugrany raczej nie zrezygnuje z nich w takiej sytuacji, mając do dyspozycji wąską kadrę. W przypadku utraty szans na mistrzostwo młodzi gracze mogą jednak wzmocnić drużynę Pimienty, dodatkowo osłabioną odejściem Kike Saverio, Guillema Jaime, Chumiego i Sergiego Puiga, których kontrakty wygasły.

W tej sytuacji każdy zawodnik pracujący obecnie z pierwszym zespołem może być cenny dla Barcelony B. Zwłaszcza w przypadku Riquiego Puiga i Ansu Fatiego, którzy sprawdzają się w ekipie Setiena na wyższym szczeblu. Pierwszy z wymienionych był jedną z kluczowych postaci Barçy B i liderem rezerw na murawie, ale ostatni mecz w barwach tej drużyny rozegrał 8 marca. Od tego czasu Puig przebywa w szatni Barcelony B tylko po to, aby przebrać się na trening z pierwszym zespołem. Coraz bardziej usadawia się w pierwszej drużynie, a w ostatnich dwóch meczach wybiegał na boisko od pierwszej minuty. Na placu gry potrafi pokazać osobowość, choć w szatni emanuje pokorą. Bardzo możliwe, że ewentualne play-offy o awans mogą stanowić ostatni rozdział jego przygody w Barcelonie B.

Ważną rolę w drużynie Pimienty odgrywa też drugi kapitan Monchu, który mimo gry w środku pola jest najlepszym strzelcem zespołu, a jego znaczenia w szatni nie sposób przecenić. Dla ofensywy istotny byłby też powrót Aleksa Collado. Trener Barcelony B z pewnością czułby się bezpieczniej w obronie, gdyby miał do dyspozycji Iñakiego Penę i Ronalda Araujo, a nie można zapominać, że z pierwszą drużyną często pracują też Jorge Cuenca i Dani Morer. Jeżeli ci gracze zostaną jednak powołani do ekipy Setiena na pojedynek z Alavés, jest jeszcze możliwość, że wrócą do rezerw na druga rundę play-offów (21 lub 22 lipca), o ile Barça B poradzi sobie z pierwszym rywalem.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jest oczywiste, że awans drużyny B jest istotny w kontekście rozwoju młodzieży i nikt nie powinien robić trenerowi Pimencie pod górkę, tym bardziej, że póki co facet robi porządną robotę. Pamiętamy, że gdy drużyna B była w czubie tabeli Segunda A, Barca odnosiła największe sukcesy. Ta korelacja nie musi mieć miejsca za każdym razem, ale z pewnością lepiej dla szkoleniowca 1 drużyny, jeśli druga prezentuje wysoki poziom.Ma większy wybór, jeśli zajdzie taka potrzeba. Trzymam kciuki, choć w przyszłym sezonie GP (jeśli nie zajmie stanowiska Setiena) powinien pogodzić się, że miejsce Puiga jest w 1 składzie.

Oby awansowali. Rezerwy muszą się ogrywać z silniejszymi rywalami
A później będzie nam potrzebny żeby utrzymać się w Primera.

Lepiej, żeby nie awansowali niż Puig miałby grać znowu w rezerwach moim zdaniem.

Jeszcze nie wiadomo, czy Pimi nie zostanie trenerem pierwszej drużyny.

Oj, żeby się nie zdziwił....jak wypuszczą Puiga z pierwszego składu to są pałami