Guillermo Amor: Na tym etapie wszystko, co nie jest zwycięstwem, jest porażką

Dariusz Maruszczak

1 lipca 2020, 10:40

AS, Marca, MD

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Dyrektor ds. relacji instytucjonalnych i sportowych FC Barcelony Guillermo Amor po meczu z Atlético został zapytany o odczucia po kolejnej stracie punktów, późną zmianę Griezmanna czy decyzje sędziego.

– Straciliśmy dwa punkty, a na tym etapie wszystko, co nie jest zwycięstwem, jest porażką. Kiedy zależy się od kogoś, jest to problematyczne. Wznawialiśmy rozgrywki z dwoma punktami przewagi i przez nasze błędy straciliśmy przewagę i zależymy od Realu. Musimy jednak myśleć, że to wciąż możliwe, że możemy zdobyć mistrzostwo. Real może zremisować, chociaż wiemy, że mecz z Villarrealem będzie trudny. Musimy wygrać wszystkie pozostałe spotkania, ponieważ nie możemy znów zawieść.

– Jak interpretuję zmianę Griezmanna? Uważam, że mamy szeroką i silną kadrę ze znaczącymi zawodnikami, a trener uznał za stosowne, żeby wszedł na murawę w ostatnim momencie. To decyzja szkoleniowca i nie trzeba nic dodawać. Wszyscy piłkarze zawsze chcą mieć więcej minut niż mają. To jest Barcelona, drużyna o dużej jakości i albo grasz, albo nie grasz. Oczywiste jest, że nigdy nie można się rozluźnić i trzeba czekać na swoje szanse. Mecz był ładny i wszystko mogło się wydarzyć. Wyrządził nam jednak szkodę i można było zrobić więcej.

– Jeśli po obejrzeniu akcji arbiter przyznaje rzut karny, nie ma nic do powiedzenia. Kontakt przy rzutach karnych był bardzo niewielki. Nie możemy powiedzieć, czy był rzut karny, czy też nie. Lepiej jest nie ruszać tematu VARu, ale trzeba być bardzo pewnym przy podejmowaniu decyzji.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Na 5 zmian trener robi 3?? Suarez, Vidal do zmiany już w przerwie!! Zmianą Grizmana to upokorzenie dla tego zawodnika, chyba że była to zmiana na czas??

@4Fabregas4 Arthur był nie wykorzystał szansy i tyle. W Francji jakoś daje rade grać szybko i kombinacyjnie i u nas też da. To co gra Suarez ostatnio to i kompromitacja i upokorzenie. Jeśli Grizmana jest słaby bez formy to po co go wpuszczać w 90 min??

@4Fabregas4 ale same posiadanie dla posiadania mija się z celem. Już w 2015 graliśmy wertykalnie z sxubkim wychodzeniem do ataku i tak osiągaliśmy sukces. Z czasem gra robiła się coraz wolniejsza. Wczoraj gdy ktoś wychodził szybko z piłką musial czekać, bo nie było do kogo zagrać. Grizmana jest stworzony do takiej gry, ale kombinacyjnie też potrafi zagrać. Nie wykorzystywanie go bto sbotaz. Zwróć uwagę jak gra, ile razy startuje licząc na podanie za linię obrony a ile takich prób dogrania jest.

@y13
Z Armeniami czy Andorami nie gra z kontry, ale w meczach z mocniejszymi rywalami (Niemcy, Holandia, etc.) ma po 40% posiadania, a Giroud służy im do zgrywania długich piłek w szybkich atakach na wbiegających Mbappe czy Griezmanna.
Zresztą mistrzostw nie wygrali grą pozycyjną, na 7 meczów tylko w 3 mieli większe posiadanie od rywali, z Urugwajem (58%), Danią (58%) i Australią (51%), a sporo mniejsze mieli nawet od Peru.

@4Fabregas4 Francja nie gra z kontry. Gra wertykalnie i zapominasz o Giroud

@y13
Francja nie gra barcelońskim stylem, nie ma tam takiej wymiany podań jak u nas. Mbappe i Griezmann z przodu startują na wolne pole, jak im się zabierze na to miejsce to się męczą, bo gra kombinacyjna w poszukiwaniu wolnych przestrzeni im nie leży.

@y13
Gra Griezmanna to upokorzenie dla niego. Jakby tak grał u nas ktoś bez statusu gwiazdy to z takiego wejścia na boisko na kilka minut mógłby się cieszyć. To Griezmanna powinniśmy wypchać z klubu, a nie Arthura, bo francuz nawet przy valverdowskim bieda stylu nie ogarniał o co chodzi, a jeśli wrócimy do właściwego nam stylu gry, w co wierzę i na co ciągle czekam, to będzie jak dziecko z choroba lokomocyjną wsadzone na diabelski młyn.