Quique Setien: Klub nie przekazał mi, że Arthur odchodzi

Julia Cicha

26 czerwca 2020, 17:14

78 komentarzy

Fot. Getty Images

Quique Setien wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Celtą. Większość pytań dotyczyła rychłego odejścia Arthura do Juventusu.

[Marc Brau, Barça TV] Gracie z Celtą, która dobrze sobie ostatnio radzi i wyszła z trudnej sytuacji. Oczekujesz, że przeciwko wam będzie się bronić? A może podejdzie wyżej do ataku?

Wszyscy chcieliby dobrze bronić, gromadząc w defensywie wielu zawodników, bo zazwyczaj tak najlepiej wychodzi. A później, kiedy ma się piłkę, dobrze atakować. Zakładam, że tego spróbuje Celta. Wydaje mi się, że w trzech ostatnich meczach tak jak my nie straciła gola. To pokazuje, że dobrze sobie radzi. W ataku Celta ma wiele talentu, a jej piłkarze wiedzą, co robić z piłką, są inteligentni i mogą utrudnić nam życie. Spotkanie będzie skomplikowane, choć mam nadzieję na wygraną.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Na jutrzejszy mecz masz dostępnych tylko czterech pomocników, w tym Arthura. Ostatnio mówiłeś, że potencjalny transfer może wpływać na jego grę. Czy jest gotowy, by jutro wystąpić?

Ja wciąż na niego liczę, będziemy go potrzebować tak jak wszystkich innych graczy. Arthur weźmie udział w dzisiejszym treningu, pojedzie do Vigo i będzie miał szansę na grę. Trzeba starać się, by cały ten szum nie miał na niego wpływu. Jeśli zagra, niech stara się dać z siebie wszystko.

[Gerard Romero, RAC1] Martwi cię, że jeśli Arthur podpisze teraz umowę z Juventusem, może nie być skoncentrowany do końca sezonu? Czy tak samo może być z innymi zawodnikami, którzy już teraz zwiążą się z innymi klubami?

To zupełnie nienormalne, zakładam, że każdy piłkarz będący w takiej sytuacji będzie miał jasność, że sezon jeszcze się nie skończył i zostały do rozegrania ważne mecze. Z pewnością wszyscy chcą zdobyć jakiś tytuł i zostawić po sobie dobre wspomnienia. Rozumiem, że okoliczności są, jakie są, ale profesjonalizm zawodników będzie widoczny aż do końca.

[Adria Albets, Cadena SER] Uważasz, że o sędziach i o VARze mówi się za dużo? A może jest to uzasadnione?

Od kiedy zacząłem grać w piłkę, zawsze było tak samo. Nie wiem, czy mówi się dużo, czy mało. Trzymam się z boku. Każdy ma swoją opinię na temat różnych sytuacji. Taka jest piłka i będzie też w przyszłości.

[Helena Condis, Cadena COPE] Czy po obejrzeniu ostatnich spotkań Realu dalej jesteś przekonany, że zgubi jeszcze punkty?

Oczywiście, że tak. Zostało siedem meczów i będzie bardzo trudno, byśmy wygrywali wszystko. Do tej pory raz zremisowaliśmy, a Real jeszcze nie stracił punktów. Gra czasem zaskakuje. Rywale są w formie, my pod wieloma względami też, ale wszystko może się wydarzyć. Wierzę, że w pewnym momencie Real popełni błąd.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Patrząc na kalendarz, wydaje się, że wyjazd na Balaídos i wizyta Atlético to wasze najtrudniejsze mecze do końca sezonu. Masz wrażenie, że jeśli je wygracie, wasze opcje bardzo wzrosną?

Nie myślę tak. To dwa trudne pojedynki, ale każdy mecz może się skomplikować. Wszystkie drużyny mają trudności, wyniki są na styku. Moim zdaniem trzeba będzie poczekać do ostatniej kolejki. Athletic, Sevilla czy Leganés też utrudniały nam zadanie.

[Josep Capel. Radio Nacional] Przeszkadza ci, że do końca czerwca będą trwały różne negocjacje i operacje transferowe, podczas gdy wy musicie przygotowywać się do ważnych meczów?

My jesteśmy tylko częścią systemu, nie mamy wiele do powiedzenia. Musimy zaakceptować to, co jest. Wszyscy czasem narzekają: terminarz, VAR… Wszyscy musimy się skupić i myśleć, że na szczęście możemy dokończyć sezon, który był zagrożony. Ma to swoje konsekwencje, które musimy zaakceptować.

[Raúl Fuentes, Radio Marca] Jutro nie zagrają Busquets i De Jong, a Arthur być może myśli już o transferze. Czy to moment, by dać szansę od początku Riquiemu Puigowi?

To mógłby być dobry moment. Na pewno będzie miał większe szanse, ale miał je też wcześniej, gdy wszyscy byli dostępni. Uznaliśmy jednak, że nie był to odpowiedni moment. Trzeba oceniać codzienną pracę wychowanków i to, co mogą nam dać w konkretnym meczu.

[Jordi Grau, TV3] Zdajesz sobie sprawę, że prasa i kibice domagają się gry Ansu Fatiego i Riquiego Puiga?

Szczerze mówiąc nie śledzę zbytnio tego, co się mówi. Jest wiele różnych opinii, niewiele osób zgadza się ze sobą. Inne kwestie wpływają na mnie bardziej przy podejmowaniu decyzji: to, co widzę, że ktoś może dać drużynie. Konsekwencje gry jednego piłkarza lub drugiego. Podejmuję decyzje prywatnie otoczony osobami, którym ufam. Rozumiem, że opinie mogą być różne, ale to ja muszę robić to, w co wierzę.

[Achraf Ben Ayad, BeIN Sports] Czy rozumiesz złość kibiców na potencjalne odejście Arthura, biorąc pod uwagę, że jest to przyszłościowy zawodnik?

To nie pierwszy i nie ostatni piłkarz, który przechodzi do jakiegoś klubu z oczekiwaniami, które później z jakiegoś powodu się nie spełniają. Nie wiem, czy będzie tak z Arthurem, czy nie, ale zdarza się to wielu drużynom. Jedni kibice będą zdania, że to dobra okazja i lepiej go sprzedać, inni, że trzeba go zatrzymać choćby ze względu na młody wiek. Nigdy nie będziemy wiedzieć, czy operacja jest dobra, czy nie.

[Didac Peyret, Sport] Riqui Puig grał dość nieregularnie, a ty obserwowałeś go, od kiedy przyszedłeś do klubu. W czym najbardziej się poprawił, a nad czym musi jeszcze pracować, by być członkiem piłkarskiej elity?

Riqui mocno się rozwinął. Jego nastawienie zawsze było świetne. Dawaliśmy mu pewne wskazówki, by dostosował się do naszych potrzeb. Przez pewien czas to przyswajał i dostosowywał się. Ostatnio widzieliśmy, że zagrał na wysokim poziomie. Był oddany temu, o co prosiliśmy. Taka jest droga. Jednym zajmuje to mniej, innym więcej czasu. Ważne jest, by utrzymał obecny poziom. W taki sposób zachowuje się szanse na grę, biorąc oczywiście pod uwagę, że w Barcelonie są najlepsi.

[Edu Polo, Mundo Deportivo] Mówiłeś, że jesteś przekonany, że Real straci jeszcze punkty. A czy wy musicie wygrać wszystko do końca?

Jeśli Real przegra dwa mecze, my nie musimy wygrywać wszystkiego. To zakłady, które wszyscy możemy robić. Według mnie bardzo trudno będzie wygrać wszystko, stawka jest wyrównana. Każdy z zespołów może wygrać lub przegrać. Wszystko może też rozstrzygnąć się w ostatnim spotkaniu.

[Jamie Easton, BeIN Sports USA] Co stało się z Arthurem, który w zeszłym sezonie zachwycał, którego chwalili Messi i Xavi, a który w tym sezonie nie stanął na wysokości zadania? Valverde mówił, że prosił go o nieco bardziej wertykalną grę. Czego brakowało Arthurowi i czego nadal mu brakuje? Jeśli się nie mylę, jest najrzadziej wystawianym przez ciebie pomocnikiem.

Nie mogę mówić o przeszłości. Od kiedy pracuję w klubie, Arthur był bardzo zainteresowany robieniem tego, o co go prosiliśmy. Czasem musieliśmy coś powtarzać, a on starał się to robić. Być może brakowało mu nieco regularności. W niektórych przypadkach trudno jest jednak graczowi zmienić coś, co inni mówili mu, że robi dobrze. Przy takiej zmianie wymagań trudno jest się dostosować. Te poprawki sprawią, że będzie w przyszłości lepszym piłkarzem. Wiedza, kiedy grać na jeden kontakt, a kiedy zatrzymać piłkę. Takie decyzje czasem nie są łatwe.

[Anais Marti, La Vanguardia] Jak zarządza się taką sytuacją, wiedząc, że piłkarz odejdzie po zakończeniu sezonu?

Uznajesz to za fakt, ja nie. Klub nie zakomunikował mi, że Arthur odejdzie. Za chwilę weźmie udział w treningu i aż do ostatniego meczu będzie z nami. Jeśli dojdzie do transferu, postaram się go przekonać, że musi się odizolować i skupić, by zostawić po sobie dobre wspomnienia. Chodzi o bycie lojalnym wobec klubu, który ci płaci, aż do ostatniego dnia. Arthur na pewno taki będzie.

[Jordi Blanco, ESPN] Czy chciałbyś mieć Arthura w składzie w przyszłym sezonie? A może pasuje ci Pjanić?

Już wielokrotnie mówiłem o hipotezach, nie będę tego komentował. Skupiam się na teraźniejszości. Utrzymuję stały kontakt z dyrekcją sportową, ale nie proszę codziennie o wiele wyjaśnień. Muszę skupić się na meczach, a nie na tym, co nie wiem, czy się wydarzy.

[André Linares, ESPN Brasil] Jak oceniasz grę Rafinhi, który obecnie przebywa w Celcie?

Gra bardzo dobrze, tak jak jego drużyna jest w formie. Ostatnie wyniki podniosły morale i wszyscy zawodnicy pokazują się z dobrej strony. Rafinha jest świetnym, utalentowanym piłkarzem. Tak samo Denis czy Iago. Zawsze ich lubiłem. Kiedy współpracują, ma to wpływ na postawę zespołu.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

wyobraźcie sobie ze teraz w takim Liverpool Klopp nie wie ze ktoś jest sprzedawany, przecież barca to jakiś upadek jest kibicuje im 13 lat ale takiego czegoś co zarząd robi z klubem jeszcze nie widziałem.

@lukasz9197 Ty tak na poważnie? No tak, powinien powiedzieć, że Arthur zostanie sprzedany i odchodzi zanim wszystko zostanie dopiete? Wy czasem używacie tych szarych komórek?

@lukasz9197 A czemu myślisz że ktoś jest sprzedawany? Bo tak napisały jakieś gazety ? To w tym roku mamy Lautaro Neymara i wielu innych zawodników w składzie;)

@cat_r37 oczywiście że powinien wiedzieć. Powód jest bardzo prosty- kto jak nie trener ma decydować o tym który zawodnik odpowiada jego koncepcji taktyki oraz który zawodnik jest mu zbędny? To trener w pierwszej kolejności powinien mieć coś do powiedzenia. Przykład Kloppa w liverpoolu jest tutaj idealny. Ten człowiek buduje drużyne pod własne dyktando i sam decyduje o tym kto przychodzi a kto odchodzi. Czasem klub sie może nie zgodzić na przyjscie danego zawodnika, czasem też może zakonunikować Kloppowi że dany zawodnik dostał oferte z innego klubu, ale to on ma powiedzieć czy zgadza sie na transfer czy nie. A u nas zabierają zawodników bez zgody trenera. Nie bronie Arthura bo faktycznie zleciał z formą, ale nie oszukujmy się - kupować 30 latka i grać w pomocy starym Busquetsem i Vidalem,do spółki z nietykalnym Rakiticem to jest więcej niż porażka. Juventus go chce bo jest słaby? Nie! Tam widzą jego potencjał. Nie w tym sezonie, to może odpali w nastepnym, przy innym trenerze. A z kim on ma klepać? Jak ta drużyna nie atakuje tylko gra zachowawczo to siłą rzeczy zagrywa do tyłu. Ten zarząd to porażka.

@Classik10 czy Ty potrafisz czytać?

@cat_r37 ale ja nie napisałem ze ma o tym mówić głośno do prasy czy coś, chodzi mi ze zarząd nie współpracuje z trenerem, a to trener ustala wyjściowa 11 i dobiera piłkarzy jakimi chce dysponować. Nagle zarząd Ci mówi aby ze ktoś jest sprzedany i tyle wydaje mi się ze nie powinno to tak wyglada

@cat_r37 i nie pytaj się kogoś czy umie czytać, tylko przeczytaj moj komentarz 3 razy zanim odpowiesz na coś. Wyraźnie jest w artykule napisane ze trener nie wiedział o sprzedaży Artura to o czym my mówimy ze ma komuś przekazać info jak coś nie jest dopięte
« Powrót do wszystkich komentarzy