Skromnie i po cichu

Daniel Olbryś

16 czerwca 2020, 20:43

268 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:0

Herb FC Barcelona

CD Leganés

LEG

  • Anssumane Fati 42'
  • Lionel Messi 69' (k.)

W ramach 29. kolejki rozgrywek LaLigi Santander Barça podejmowała na Camp Nou zespół Leganés. Przyjezdni spod Madrytu nie zaprezentowali się ze złej strony, ale nawet na grającą na pół gwizdka Blaugranę to nie wystarczyło, gdyż po trafieniach Ansu Fatiego i Leo Messiego gospodarze zgarnęli komplet punktów, wygrywając 2:0.

Po wznowieniu rozgrywek po przerwie spowodowanej pandemią, trenerzy w LaLidze nie mają łatwo. Terminarz spotkań ułożony został w ten sposób, że co trzy/cztery dni każdy zespół musi być gotowy na kolejnych 90 minut walki. Mając to na względzie, Quique Setien postanowił dokonać sporych rotacji w porównaniu z jedenastką na mecz z Mallorką. Na boisku pojawili się zatem Lenglet, Arthur, Rakitić, Firpo czy Fati, którzy na Balearach usiedli na ławce rezerwowych.

Odmieniona Barça zaczęła dość niemrawo, powoli i bez zbędnego przyspieszenia wymieniając podania w okolicach koła środkowego. Leganés, od początku skupione na defensywie, już po dziesięciu minutach było bliskie wykorzystania nieuwagi defensywy Blaugrany. Po nieudanej pułapce ofsajdowej sam na sam z Ter Stegenem wyszedł Eraso, jednak nawet nie oddał strzału, powstrzymany przez wracającego Piqué. Chwilkę później do strzału po dośrodkowaniu doszedł Guerrero, jednak trafił w słupek. Dalsze momenty pierwszej części spotkania to sporo walki na połowie gości, którzy praktycznie całą jedenastką zamknęli się w obronie. Wydawało się już, że status quo zostanie zachowany przynajmniej do przerwy, jednak w 42. minucie do głosu doszedł niesamowity Ansu Fati, który przy jednym z nielicznych zrywów Barçy świetnie zagrał na klepkę z Firpo i zza pola karnego uderzył precyzyjnie, obok słupka, nie do obrony dla Pichu Cuellara. Tym samym Leganés było zmuszone przedefiniować swoje plany na drugą połowę, schodząc do szatni z jednym golem "w plecy".

Druga połowa zaczęła się bez zmian w obu ekipach, jednak wkrótce po przerwie nastąpiły pierwsze roszady w ekipie Barçy. Fatiego zastąpił Suárez, zaś za Sergiego Roberto wszedł Semedo. Wspomniane zmiany wymusiły również pewne roszady taktyczne, toteż Griezmann ze środka ataku zszedł nieco głębiej, zaś Messi na stałe pozostał bliżej prawej strony, wspomagając wbiegającego z głębi pola Semedo. To właśnie Portugalczyk mógł mieć asystę przy trafieniu Antoine'a Griezmanna, jednak w jego akcji sędzia dopatrzył się (po konsultacji z VAR-em) minimalnego spalonego.

Nieco poirytowało to Leo, który od tego momentu sprawiał wrażenie odrobinę bardziej walecznego. Chwilę po anulowaniu gola przez arbitra Argentyńczyk przejął piłkę i ruszył z nią w slalom pomiędzy zdezorientowanymi zawodnikami gości. Niesamowity rajd zakończył się dopiero w polu karnym, gdzie po oddaniu piłki Suárezowi Messi został podcięty od tyłu i arbiter słusznie wskazał na jedenasty metr. Sprawiedliwość postanowił wymierzyć sam La Pulga i było już 2:0. Barcelona nie spieszyła się po kolejne gole, z kolei nieco podłamani przebiegiem meczu goście mimo szczerych chęci nie byli w stanie stworzyć sobie klarownych okazji na zdobycie choćby kontaktowej bramki. Najciekawszym wydarzeniem ostatnich minut było chyba pojawienie się na murawie Riquiego Puiga, który wprowadził do gry odrobinę twórczego chaosu i młodzieńczej energii, nie odpuszczając żadnej piłki. Młody adept La Masii był nawet bliski wpisania się na listę strzelców, ale ostatecznie Pichu Cuellar nie pozwolił na podwyższenie rezultatu i skromne zwycięstwo 2:0 musiało zadowolić piłkarzy Dumy Katalonii.

Nie było to widowisko spektakularne, co więcej, momentami to Leganés grało przyjemniej dla oka i nieco szybciej niż dość statyczna dziś Barca. Koniec końców liczy się jednak jakość czysto piłkarska, a tej w ekipie Azulgrany jest zdecydowanie więcej, czego dowodem jest ostateczny rezultat. Przed Leo Messim i spółką dosłownie odrobina oddechu, bo już w piątek czeka ich wyprawa do stolicy Andaluzji na hitowe starcie z Sevillą. Emocji nie zabraknie, oby przede wszystkim tych pozytywnych.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Grizmann - 120 mln,
Coutinho - 120 mln + 40 mln zmiennych
Dembele - 105 mln
Gomez - 35 mln + 20 mln zmiennych
pomniejsze, chybione transfery można by mnożyć

A dawniej nie było lepiej. Dla przykładu:
Ibrahimovic - 46 mln + Eto (Ibra po 2 sezonach odszedł za 26 mln do Milanu grając dla Barcy w 29 meczach),
Czyhrynski - 25 mln (po sezonie, w którym wystąpił w 12 meczach, najczęściej jako zmiennik zostaje odsprzedany do Szachtiora za 15 mln)

Powiem tak wynik meczu lepszy niż gra.
Co więcej w grze Leganes było widać więcej jakieś myśli niż u nas, a co gorsze wyjściowy skład został dobrany chyba z przypadku. Trener chyba zapomniał, że winien konsolidować podstawową jedenastkę a zmiany winny być dokonywane dla ogrywania zmienników i "młodzieży", zwłaszcza, że ma się aż 5 możliwości.
Po wczorajszym meczu można z dużym prawdopodobieństwem, że w newsie przedstawiającym najlepsze i najgorsze powiedzieć, że w kategorii najlepsze będzie wskazanie na wynik meczu, na zwycięstwo.
Gra Barcy bez ładu i składu. Messi wdawał się w bezproduktywne dryblingi, Grizmann po raz kolejny udowadniał, że jego transfer był wielkim błędem. Jeżeli chodzi o Suareza, to jego występ we wczorajszym meczu trudno nazwać grą.
Osobne słowa należą się naszej obronie.
Dramatem można nazwać to, że najsłabsza drużyna, czerwona latarnia tabeli , napędza nam takiego stracha a jej piłkarze powodują, że Junior Firpo, Umtiti, Lenglet zostają wykartkowani. Do tego dochodzi bardzo dużą jak na Barcę ilość fauli.
Co do pozytywów to niestety wczoraj było ich jak na lekarstwo.
Na małe plusy, moim zdaniem zasłużyli: Semedo, który po raz kolejny pokazał, że jest zdecydowanie lepszym prawym obrońcom niż "mdły i bojaźliwy" S.Roberto, Puig, chociaż zagrał zbyt mało (jedynie 28 min), oraz co może dziwić Arthur, który jest, poza Messim, jedynym kreującym pomocnikiem, który nie ogranicza się do tego by jak najszybciej pozbyć się piłki.
Do końca rozgrywek Barcę czekają dwa bardzo trudne mecze; najbliższy z Sevillą oraz mecz z Atletico Madryt.
O ile nic nie zmieni się w grze Barcy (poprawa szybkości, agresywności i organizacji gry) to należy mieć poważne obawy o wynik.
Obecnej Barcelony bowiem już tak po prawdzie już się nikt nie boi.
Pokazały to ostatnie dwa mecze. Zarówno Mallorca jak i Leganes, drużyny z dołów tabeli, pomimo że wyraźnie przegrały momentami postawiły trudne warunki, a taka Mallorca pomimo, że przegrała czterema bramkami przez sporą część meczu cisła.
Co będzie gdy trafimy na lepsze zespoły.
I na koniec jeszcze kilka słów na temat Messiego. Niestety boję się, że jego czas powoli się kończy. Ok pomimo, że gra słabiej to i tak jest najlepszy z naszych. Niestety jego gra jest jednak coraz słabsza, a co gorsze on kompletnie nie uczestniczy w grze obronnej. Chodzi sobie po boisku, a gdy dostanie piłkę to traci sporo energii na zbędne dryblingi.
Myślę, że zarówno jemu jak i Suarezowi po sezonie 2020/2021 należy tym bardzo zasłużonym piłkarzom podziękować za lata gry w naszej drużynie.
Przedłużenie umów, które wygasają w maju przyszłego roku spowodowałoby wydatkowanie wielu milionów na ich pensję oraz wielu milionów za podpisanie kontraktów.
Moim zdaniem, pieniądze te można by rozsądniej wydatkować.

Najlepsze w tym wszystkim będzie to, że w następnym spotkaniu linię ataku tworzyć będą Messi, Fati oraz Braithwaite :)
Tak podsumowując dwa spotkania.
Miłego dnia wszystkim

Wczoraj Semedo potwierdzil dlaczego powinien zostac w Barcy na moje troche lepiej wyglada na prawej niz Roberto..
To nie pierwszy raz

fajny akcent to wejście pod koniec "Rikiego Pusza" :)

jak czytam komentarze uzytkownikow, ktorzy krytykuja za wczorajszy mecz Rakitica, to stwierdzam, ze stream musial sie ciac czesciej niektorym z Was niz Melo zagrywal pilke do przodu.

kurde,my od 3 lat wiecznie gramy na pół gwizdka i oszczędzamy się na LM :D

Najbliższe 5 ciężkich meczów pokaże co jesteśmy warci. Na razie bez poślizgu i straty bramki. Sama gra nie jest jakaś tragiczna, bardzo martwi jak zwykle tworzenie sytuacji bramkowych.

Nie wiem jak można krytykować wygrany mecz.. Zamiast się cieszyć że np Fati się rozwija nam

Co oznaczała cieszynka Leo ???

Cześć,
Niestety nie mogłem obejrzeć meczu...
Powiedzcie mi jeśli możecie jak wyglądał nasz pressing? Jak wyglądała gra po stracie piłki ?
Kolejna sprawa były jakieś chociaż próby zagrania prostopadłych piłek?
Pozdrawiam

2 mecze wygrane po 3 miesiącach przerwy, 6-0 w bramkach a 80% tu obecnych jedzie po nich jak po burych s... ch!!!! Wtf???

Na plus na pewno gra Juniora (zarówno w ofenzywie, jak i defenzywie) i Fatiego. Ze zmienników to bardzo fajną zmianę dali Semedo i Puig. Na minus niewidoczny Griezmann oraz totalnie bezpłciowy Arthur, który wygląda ostatnio jak taka uboga wersja Rakiticia (wnosi dużo mniej do gry zespołu)

Po tych dwóch meczach wiem jedno: Griezmann tej drużynie jest niezbędny a te 120 mln to była promocja.

Patrząc na to co miały zespoły w tym meczu to powinniśmy przegrać gdyby oni trafili w naszą bramkę. Podziękujmy ich nieskuteczności.
Jedno jest pewne Ivan nie zasługuje na grę. I tyle w temacie. Jedyne miejsce gdzie obecnie nadaje się aby wystąpic to pozycja DM gdzie powinien grać wymiennie z Busim.
Szkoda że nie zobaczyliśmy Martina.

co cieszynka Messiego znaczyła ?

1. Suarez w 36 min tylko 6 celnych podań, przeszedł obok meczu. Jakże inny był to występ od spotkania w Majorce.
2. Messi ode mnie dostał note 7 bo pomimo wywalczenia karnego i skutecznego jego wykonania miał mnóstwo strat.
3. Fati zawodnik meczu. Dostał tylko 55 min mimo to otworzył wynik meczu i wyglądał na boisku bardzo przebojowo, nie bał się wchodzić w drybling i dobrze współpracował z Firpo.
4. Jak już jesteśmy przy lewym obrońcy to warto go pochwalić za duży udział w grze ( 91 celnych podań) i asystę przy której powalczył do końca o piłkę.

Suarez dziś słabo zagrał. Do jednej piłki nie zdecydował się oddać strzału. Przy drugiej okazji nie trafił czysto w piłkę. Przepuścił piłkę, do której Vidal ledwo zdążył po czym ją stracił. Ze wszystkich zawodników zaliczył najmniej kontaktów z piłką i miał chyba tylko jedno lub dwa podania. Słabiutko

To tak jak moj seks ostatnio...

Bardzie żenująco i do du...

Męczarnie, powrót największej słabości w pełnej krasie - brak ruchu z przodu, z polewką z niedokładności (to akurat nie dziwne po przerwie), okraszone występem Busquetsa i Griezmanna na miarę solidnej 4-5.
Mój 8 letni syn w 40 minucie poszedł spać, z tekstem że w sumie chyba mocna drużyna ta Leganes, bo co prawda 0-0 jeszcze wtedy, ale to Leganes miało groźniejsze okazje a u nas marazm. Wstyd mi było wyprowadzać go z błędu.

Semedo fajnie, Messi powoli urochamia machine, Suarez bez komentarza, Griezmann podobnie jak urugwajczyk, Fati kilka razy szarpal, Rakitic walecznie, to sie ceni, Firpo też solidnie.

Właśnie takiego meczu jak dziś się spodziewałem w tym pierwszym z Majorką . Dziś sporo problemów widać że piłkarze jeszcze troszeczkę czasu potrzebują by wejść na odpowiednie obroty . Leganes postawiło trudne warunki w topowej formie Barca by pewnie więcej strzeliła nie mniej liczą się trzy punkty szczególnie teraz po tej przerwie a styl miejmy nadzieje wkońcu przyjdzie . Fajnie się zaprezentowali zmiennicy , Fati i Firpo naprawdę zagrali solidne zawody .

Zastanawiam się co taki Arthur czy Griezmann robia na treningach jak przez tyle meczow nie widac za bardzo wspolpracy i wypracowanych zagran.

Suarez powinien mieć przy linii respirator.

Bardzo martwi mnie Arthur podaje tylko do tyłu, zero dobrych piłek do przodu. Tak jest jest jeszcze młody ale już trochę u nas jest a jego dobre występy można policzyć na jednej ręce. Naprawdę gość mnie nie przekonuje chociaż bardzo byłem za nim , oby to się zmieniło.

Dobrze, że Suarez wszedl z taka forma to Griezmanna przeciętny występ troche uśpił.
Świetna zmiana Semedo, bardzo dobry występ Lenglet’a, dobry Fatiego, dobry Rakiety, bardzo fajne wejscie Puiga. Mam nadzieje, że z Sevilla to na PO od poczatku zagra Semedo.

Myślę ze nie przemeczali się przed Sevilla i stąd też taka gra

Jak mawiał Pan stawonóg: To jest dramat...

Dziś cieszy przede wszystkim wygrana.
Nie wiem czego oczekujecie, manity w każdym meczu?
Dziś poza początkiem pierwszej połowy była pełna kontrola meczu, granie na najniższym możliwym biegu i o to właśnie chodzi. W piątek czeka nas bardzo trudny mecz wyjazdowy, jeden z kluczowych w tym sezonie i tam będzie potrzeba świeżości.

5 kartek oby to się nie zemscilo jeszcze i ogólnie dobry mecz z niewygodnym rywalem 3 pkt to najważniejsze

Semedo na pełnej szybkości wybiega na pozycję, a Messi mu nie podaje bez komentarza ...

Ci co prezentowali sie slabo przed wirusem to dalej sie tak samo prezentuja oprocz Firpo, ktory dzisiaj moze sie podobac, oby tak dalej.

W Europie obecna Barcelonie nie postraszy

Bardzo słaby mecz u siebie z ostatnią drużyna ligi. Oczywiście najważniejsze mimo wszystko 3 punkty, ale w tym meczu zaprzeczyli wszystkim pozytywom jakie były po pierwszym meczu względem piłkarzy Barcy. Miejmy nadzieje, że to zasłona dymna i oszczędzanie pary na ciężki wyjazd do Sevilli w piątek.
Na plus myśle, że zmiany bo semedo i vidal i puig. Mam nadzieję, że możliwość pieciu zmian w meczu da szansę naszej młodzieży pokazać się w większym wymiarze w tym sezonie na boisku, Puig pokazal, że potrafi wprowadzić dynamikę i parcie na bramke rywala zamiast szukaniem ciągłej szerokości i wycofania.

Myślę że jak stoperzy będą kontuzjowani to można Antosia dac, nada się chłop.

Riquim Piqui ma ta młodzieńczą Rados gry, te szaleństwo, którego brakuje w naszej grze. Chciałbym raz zobaczyć razem w pierwszym składzie właśnie Go plus de Jong i Vidal.

Sędzia się teraz pięknie rozszalał z tymi kartkami.

Napisze ktoś jak dzisiaj Grizi?

Tym rzutem wolnym Rakitic podsumował swoją grę w tym i poprzednim sezonie

Umtiti wszedł żeby się wykartkowac

Tego Arthura, jak najszybciej się pozbyć, zero korzyści z niego

Szkoda Martina, zasłużył na to żeby dostać dziś szansę. Gdyby nie piszczel Pique to pewnie by zagrał. :(

Jeszcze tylko dunczyka za grizman

Alleluja, w koncu sie doczekalem :)
Komentarz usunięty przez użytkownika

I pyk 2 messi scores

Mimo spalonego, właśnie dlatego myślę że Semedo nie Roberto powinien zostać w Barca. Trzeba tylko żeby w tego chłopaka uwierzyć, a będzie jednym z najlepszych obrońców na świecie. Roberto to od 3 lat równia pochyla nic nie w nosi niezależnie na jakieś pozycji gra, a gra chyba właśnie za te zasługi, które ostatnio wymienił Setien. Za dużo już tu takich grających za zasługi, dlatego wygląda to jak wygląda.
Komentarz usunięty przez użytkownika

I niech mi ktoś powie, że Roberto powinien grać na PO bo dobrze wrzuca.. tutaj potrzeba szybkiego kocura a nie podającego do tyłu, statecznego zawodnika. I nie ma znaczenia, że był teraz mały spalony

Jeali w takim meczu znajgorsza druzyna ligi nie dostaje szans puig to chyba juz tej szansy nie dostanie. Jak nie odejdzie to chlop sobie nie pogra bo przeciez w barcelonie obowiazuje hierarchia i na tej podstawie setien ustawia sklad. Takze trzeba sie przyzwyczajać ze beda grali ci sami i obraz gry bd taki sam jak w tym meczu dno dna.

Parę minut semedo lepsze niż dwa mecze roberto
Komentarz usunięty przez użytkownika

Brak środka, jak Messi nie cofnie nie rozegra to żaden z 3 pomocników nie próbuje nawet czegoś rozegrać.

Griezman żenada i jeszcze zostaje na boisku Rakitic to już nie poziom Barcy a Arthur chyba nigdy do takiego poziomu nie dorośnie...

No zamiast Antka ściągnąć to on Fatiego ściąga który w ataku najwięcej róbi, co za miernota

Grizman i Roberto norma.

Trzeba napastnika wpuścić, po co mamy grać w 10?

Jak Grizz bedzie musial odejsc to juz chyba zaden lepszy zawodnik tu nie przyjdzie, przeciez z ostatnich grajkow nie sprawdzil sie nikt.. nawet de jong obnizyl loty po paru spotkaniach, tu sie marnuje kariery

Na chwilę obecną bardzo imponująco wygląda współpraca Firpo i Fatiego, obydwaj rozegrali dobre 45 minut. Messiemu dziś się trochę piłka nie klei. Roberto bez szału. Rakitic plus za uratowanie piłki przed polem karnym. Generalnie nasza pomoc się w tych pierwszych 45 minutach niczym nie wyróżniła. Środek defensywy był całkiem solidny i dość celny, nie licząc początku. Griezmann???