AS: Jedno z badań wykazuje, że ryzyko zarażenia się przez piłkarza koronawirusem będzie wysokie

Julia Cicha

16 maja 2020, 17:00

AS

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Javier Tebas zapewniał ostatnio, że ryzyko zarażenia się koronawirusem w trakcie meczu piłkarskiego będzie niemal zerowe i opierał się na przeprowadzonych badaniach. Dziennik AS miał jednak dostęp do innego badania, wykonanego m.in. przez trenerów przygotowania fizycznego Barcelony i Valencii, które pokazuje, że piłkarze mogą mieć rację, uważając wznowienie rozgrywek za ryzykowne.

Według dokumentu ryzyko dla zawodników będzie bardzo duże. „Sytuacje, z którymi się zetkniemy, połączone z dużym poziomem stresu fizycznego i psychicznego, mogą narazić sportowców na zwiększone ryzyko infekcji, co może być jeszcze ważniejsze, jeśli koronawirus wciąż będzie aktywny” - czytamy w raporcie. Stres fizyczny dotyczy przede wszystkim gry co 72 godziny przez półtora miesiąca, co znacznie przeciąży piłkarzy, szczególnie po dwumiesięcznej kwarantannie w domach. Do tego dodać należy ryzyko kontuzji. Stres psychiczny to ciągłe napięcie związane z końcówką sezonu, grą o trofea lub o utrzymanie w lidze.

Eksperci mówią o „dowodach naukowych”, uzasadniając zwiększone ryzyko przy zwiększonej częstotliwości treningów i meczów. Takie działania mają ponoć zmniejszać odporność organizmu. „Ekspozycja na wiele czynników stresogennych (takich jak niemal dwumiesięczna kwarantanna) może zmniejszyć ilość testosteronu i immunoglobulin A, czyli jednego z przeciwciał” – takie wnioski wyciągnięto z przeprowadzonych badań. Brak któregoś z tych dwóch czynników sprzyja zmęczeniu mięśni i zwiększa ryzyko infekcji. W związku z tym zapewnienie przez LaLigę zerowego ryzyka zakażenia będzie praktycznie niemożliwe.

Dokument sugeruje, że jeśli rozgrywki zostaną jednak wznowione, powinno się rozważyć grę w odstępie większym niż 72 godziny oraz przynajmniej miesiąc ponownej adaptacji zawodników do rozgrywek. Piłkarze powinni bowiem być w bardzo dobrej kondycji fizycznej, zanim wrócą do gry.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wysokie ryzyko zarażenia to ma kasjerka w biedronce mająca kontakt z kilkuset osobami tygodniowo a jakoś im testów co dwa dni nikt nie robi ;)

Napewno nie tak wysokie jak poziom głupoty Hiszpańskich dzienników.

@KapitanFCB niech nie dramatyzują, to nie grypa żeby się bać :D ofc Dembele może od tego umrzeć

@fanoflakers Skończą pewnie wtedy, jak mi się przestanie opłacać. Mam nadzieję, że tylko o to chodzi, a nie o jakąś "zmianę rzeczywistości", obyczajów itd.
Inna sprawa to fakt, że ludzi straszy się już czym popadnie. Sprawdza, co są w stanie kupić. Okazuje się, że absolutnie wszystko. Btw. przecież nawet, jeśli ten piłkarz złapie gdzieś tego wirusa, co to niby jest (może i jest), to nic mu się nie stanie, włos mu z głowy nie spadnie, nie zauważy tego. A jeśli jest rozsądny, to nie będzie spotykał się ze swoimi dziadkami, oni też będą bezpieczni. Co to za karuzela... Ludzie boją się wszystkiego! Nigdy tak jeszcze nie było, byle bezpieczniej, sterylnie, nieważne nawet, jakim kosztem.

Kiedy skończą ludziom prać mózgi tą globalną ściemą? Masakra jakaś.

Wszystko dobrze jak się nic nie dzieje, ale zarazi się kilku i trafi na takiego, który przejdzie wirusa gorzej albo i umrze i wtedy zamkną sezon