Marca: Przyszłość połowy kadry Barcelony pod znakiem zapytania

Maciej Łoś

21 kwietnia 2020, 19:00

Marca

26 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Nawet największe kluby na świecie muszą się liczyć z problemami finansowymi spowodowanymi pandemią koronawirusa
  • Przyszłość połowy kadry Barcelony stoi pod znakiem zapytania
  • Najwięcej opcji do odejścia mają Ivan Rakitić i Arturo Vidal

Jak podaje Marca, połowa kadry Barcelony jest niepewna swojego pozostania w klubie. Jest to spowodowane negatywnymi skutkami koronawirusa i chęcią sprowadzenia przez Barçę Lautaro Martíneza, Neymara oraz środkowego obrońcy. Klub nie będzie miał pieniędzy na takie ruchy transferowe, dlatego musi uzyskać odpowiednie środki ze sprzedaży swoich piłkarzy.

Najwięcej opcji na odejście będą mieli Ivan Rakitić i Arturo Vidal. Kontrakty obydwu zawodników kończą się za rok i Barcelona będzie miała teraz ostatnią szansę na zarobienie na sprzedaży Chorwata i Chilijczyka. Rakitić najbliżej ma do Atlético Madryt lub Sevilli i nie chce być kartą przetargową dla transferów zawodników z innych klubów. Z kolei Vidal może być kluczowy dla sprowadzenia Lautaro Martíneza z Interu, ponieważ włoski klub od dawna wyraża nim zainteresowanie. 

Niepewna przyszłość czeka również Carlesa Aleñę, który jest obecnie wypożyczony do Betisu. Pierwotnie miał on pozostać w Barcelonie po powrocie z Andaluzji, jednak ostatnio pojawiły się informacje, że również on mógłby zostać włączony w transfer Martíneza. Aleñá zaprezentował się z bardzo dobrej strony podczas meczu Ligi Mistrzów przeciwko Interowi, przez co zyskał zainteresowanie Włochów. Z Barçą może pożegnać się także Jean-Clair Todibo, który gra na wypożyczeniu w Schalke. Niemiecki klub może wykupić obrońcę za 25 milionów euro. 

W ostatnich tygodniach dużo mówi się również o ewentualnym odejściu Nélsona Semedo. Portugalczyk co prawda ma na stole ofertę przedłużenia kontraktu, ale media spekulują, że może on być wymieniony na João Cancelo z Manchesteru City. Barcelona jest również gotowa wysłuchać ofert za Juniora Firpo i Samuela Umtitiego. Francuz osobiście nie chce opuszczać klubu, z kolei Hiszpan gra tylko wtedy, gdy kontuzjowany jest Jordi Alba. Nie można zapominać również o Moussie Wagué, który jest wypożyczony do Nicei z opcją wykupu za 10 milionów euro. 

Bólem głowy dla działaczy jest Ousmane Dembélé. Klub jest gotów sprzedać skrzydłowego, jednak uważa, że w obecnych czasach nikt nie zapłaci za niego nawet 60 milionów euro. Francuz wraca do zdrowia po kolejnej poważnej kontuzji i nikt nie jest pewny, czy w przyszłości nie będzie doznawał kolejnych urazów mięśniowych. Również Martín Braithwaite, awaryjny transfer Barçy, nie może być pewny pozostania w drużynie. 

Kolejną niewiadomą jest również Philippe Coutinho. Pewne jest, że Bayern nie wykupi Brazylijczyka za 120 milionów euro. Dyrekcja Barcelony musi poszukać mu nowego klubu. Barça chce sprzedać pomocnika za kwotę, która nie będzie mniejsza niż 80 milionów euro. Nie będzie to proste, biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku transferowym spowodowaną koronawirusem, a także dość średnie występy Coutinho w niemieckiej drużynie. Zainteresowane jego usługami są zespoły z Premier League. 

Nie wiadomo także, co stanie się z największymi talentami rezerw Barcelony. Ansu Fati jest pierwszym piłkarzem na liście, który powinien awansować do pierwszej drużyny. W ślad za nim mogą pójść Alex Collado i Ronald Araujo, z kolei niepewny swojej przyszłości jest Riqui Puig. Dyrekcja musi zdecydować, czy klub znajdzie mu wystarczającą liczbę minut na boisku, czy lepsze będzie dla niego wypożyczenie. Bramkarz Iñaki Peña może zostać włączony do seniorskiej drużyny na stałe, ale władze Barçy zastanawiają się, czy nie pozostawić mu możliwości rozgrywania meczów również w rezerwach.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Czegoś nie rozumiem. O ile zespół mają opuścić Vidal i Rakitić to dlaczego nie mają ich miejsce zająć Alenia i własnie Puig? Czy my zawsze musimy kupować za grube miliony przeciętnych piłkarzy a pozbywać się naszych.
Teraz mówi się, że Barca chce sprzedać m.in. Umtitiego... by kupić nowego stopera. Sprzedać Semedo... by zastąpić go..? Kim? Roberto?...
Czy ten zarząd kompletnie zdurniał.
To samo jeżeli chodzi o Neymara i Martineza. Neymar pluje na Barcę, sądzi się z klubę a oni tą starzejącą się gwiazdkę chcą odkupywać za grube miliony. NONSENS.
Martinez to również gwiazdka 1-2 sezonów. Czy nie lepiej postawić na 22 letniego Wernera, który od 3 sezonów regularnie strzela w lidze niemieckiej. a może wartym byłoby powalczenie o pewnego młodziutkiego Norwega z Borussi Dortmund.
Nie dla Neymara, nie dla Martineza tak dla naszych młodych wilczków.
Drużynę należy pilnie przebudować. Można to przyspieszyć wykorzystując obecną sytuację. Moim zdaniem należałoby podziękować Pique, Suarezowi a nawet Messiemu, zwłaszcza, że obecny sezon przepadł a i nie wiadomo czy kolejny rozpocznie się zgodnie z planem

Trzeba się będzie obyć bez wielkich transferów w tym okienku. Jeśli sprzeda się Vidala Rakitica Cou i Neto a weźmie bramkarza z Barcy B oraz najwyżej ściągnie jednego zawodnika to jakoś damy radę

Tak jest , sprzedajmy wszystkich i wgl cała La Masia , kupmy Neymara i Martineza bo nasz kapitan ma na ich punkcie obsesję...

Teraz pół skaladu chcą sprzedać bo Martinez żenada

Bartuś zrobił transfery życia! Dembele 120 baniek, Cutinho.. szkoda gadać!

Riqui do wypożyczenia. Ansu do pierwszego zespołu. Collado i Araujo (chyba, że nie ściągniemy środkowego obrońcy) do wypożyczenia. Vidal jeszcze na sezon zostawić. Semedo sprzedać. Todibo wypożyczyć albo wymienić lub sprzedać do Schalke. Cou sprzedać. Umtiti też chyba, że by się zgodził być rezerwowym. Dembele wymienić albo sprzedać. Griezmann za Lautaro. Junior zostawić bo wg mnie jeszcze będziemy tego żałować, że go sprzedaliśmy. Rakiticia można do wymiany albo sprzedać.

To dobry czas by postawić na młodych wychowanków.

No jeśli nie zejdą z tych śmiesznie wysokich pensji to połowa klubów świata upadnie

Co jak co ale obecnej kadrze przyda się dobre przewietrzenie szatni

Ten Rakitic to wielki gwiazdor. Sorry ale już rokuje to męczy. Rok temu nie chciał odejść bo nie jest karta przetargową i potem za karę Valverde dostał zakaz wystawiania go. A teraz coś tam grywa ale totalny piach. Gada ciągle o tym że trzeba go szanować i musi czuć się potrzebny. Nie wiem czy tylko Ja to zauważyłem czy jeszcze ktoś?

Sprzedać wszystkich i kupić Neymara i Lautaro. Przynajmniej nie będą narzekać na brak przestrzeni.

W sumie patrząc na artykuł to same dobre wieści, no może oprócz Semedo i baaardzo naciąganej Braithwaite'a.