AS: Barcelona niepokoi się, że kwarantanna może zaszkodzić Ousmane’owi Dembélé

Dariusz Maruszczak

16 kwietnia 2020, 16:15

AS

73 komentarze

Fot. Getty Images

  • Jak donosi dziennik AS, Barcelona niepokoi się, jak kwarantanna wpłynie na stan psychiczny i zdrowotny Ousmane’a Dembélé
  • Klub obawia się, że Francuz może wrócić do złych nawyków
  • Wciąż nie ma informacji na temat postępów w leczeniu 22-latka 

Dembélé nie ma idealnych warunków do kontynuowania rehabilitacji po poważnej kontuzji, choć fizjoterapeuci Blaugrany z pewnością stale się z nim kontaktują i otrzymują od niego sprawozdania z realizowanych zadań, tak jak to ma miejsce w przypadku pozostałych piłkarzy. Według ASa klub obawia się jednak rozluźnienia dyscypliny Francuza, nad którą skrzydłowy musiał pracować we wcześniejszych miesiącach. Zdaniem madryckiego dziennika ciągły pobyt w domu 22-latka może spowodować powrót do złych nawyków, takich jak granie do późna w gry wideo czy niezdrowe odżywianie.

Niepewność może wzbudzać też stan psychiczny Dembélé, który był zdruzgotany po kolejnej kontuzji, a teraz ma ograniczoną możliwość spotykania się z bliskimi. Już wcześniej nie był osobą szczególnie otwartą w klubie i można było dostrzec jego nieśmiałość. W zasadzie nie wiadomo, jak wygląda życie Francuza podczas kwarantanny. Pozostali piłkarze udzielają wywiadów, opowiadają o czasie spędzonym z rodziną, publikują w mediach społecznościowych filmiki z treningów, uczestniczą w akcjach organizowanych przez klub, a także podejmują inne działania, na przykład zachęcające do pozostania w domu podczas pandemii. W przypadku Dembélé nic takiego nie ma miejsca, a 22-latek wydaje się odcięty.

Francuz dał znak życia jedynie poprzez udostępnienie na Instagramie oświadczenia Leo Messiego dotyczącego zgody zawodników na obniżenie zarobków w pierwszym zespole, co zresztą zrobili wszyscy gracze. Poza tym 20 stycznia opublikował zdjęcie z końcowej fazy rehabilitacji po wcześniejszej kontuzji. Według ASa Dembélé nie komunikuje się otwarcie ze swoimi kolegami z drużyny, z wyjątkiem rodaków. 22-latek nie wziął też udziału w zbiorowej telekonferencji, w której uczestniczyli we wtorek piłkarze i członkowie sztabu szkoleniowego. Madrycki dziennik uważa, że absencja Dembélé była komentowana podczas rozmowy.

Wciąż nie ma też żadnych informacji na temat jego obecnego urazu. Teoretycznie Dembélé wciąż pozostało kilka miesięcy rehabilitacji, ale pojawiły się głosy, że w przypadku opóźnienia wznowienia sezonu mógłby jeszcze zdążyć wrócić do gry w sierpniu lub pod koniec lipca. Wszystko, co związane z Dembélé, jest jednak obecnie tak niepewne jak możliwość dokończenia rozgrywek.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja się klubowi nie dziwię ze dostał kolejna szanse(gość kosztował 150 mln bonusami) , tylko ciekawe ile ich jeszcze bedzie, bo umówmy się tak w innym klubie już dawno by go odpalili. Bo jednak minęło 2, 5 roku a gość nie pokazał nic specjalnego poza sprintem, przekładkami z lewej nogi na prawa i fala kontuzji bo wydaje mi się że nie tego oczekiwano od niego. Wygranym w tym wszystkim jest tylko Borussia bo sprzedała chłopaka za 150 baniek który strzelił 5 bramek i miał 15 asyst którego wcześniej kupiła za grosze i chyba można powiedzieć że Dembele nie był gotowy na ten transfer bo miał 20 lat i od razu nałożono mu na barki ciężar zastępcy Neymara a dodatkowo sposób w jaki wymusił transfer też pozostawia sporo do życzenia a na końcu kasa za jaką przyszedł
« Powrót do wszystkich komentarzy