Marca: Dziesięć anegdot związanych z Josepem Lluísem Núñezem

Maciej Łoś

6 kwietnia 2020, 14:57

Marca

3 komentarze

Fot. Getty Images

Marca wspomina dziś Josepa Lluísa Núñeza, byłego prezydenta Barçy, który zmarł półtora roku temu. Dziennik przytacza dziesięć anegdot związanych z tą słynącą z kontrowersji postacią.

O budynkach w Barcelonie

Núñez dorobił się majątku dzięki swojej firmie deweloperskiej Núñez y Navarro, którą przeistoczył w prawdziwe imperium budowlane. Ulice stolicy Katalonii pełne były plakatów reklamujących to przedsiębiorstwo. Dodatkową popularność zdobył po tym, jak został prezydentem Barçy. W centrum miasta wciąż jest wiele hoteli i parkingów, które są własnością jego spadkowiczów. 

O dymisji

Po wygranej w Pucharze Zdobywców Pucharów w 1979 roku fani Barcelony zaczęli domagać się dymisji Núñeza, który zdecydował o nieprzedłużeniu umowy z gwiazdą klubu i ulubieńcem trybun, Holendrem Johanem Neeskensem. Część z nich krzyczała: "Neeskens tak, Núñez nie!". Prezydent ogłosił, że ustąpi ze stanowiska, jednak ostatecznie tak się nie stało.

O próbach kupna Hugo Sáncheza

Sprowadzenie Meksykanina było przez wiele lat głównym celem Núñeza. Kilkukrotnie napastnik był bliski przejścia na Camp Nou, na przykład w roku 1986, jednak ostatecznie do tego nie doszło. Sam Sánchez w pewnym momencie był zdecydowany na transfer, ale sprzeciw wyrazili socios Barcelony, dlatego Núñez musiał zrezygnować z transakcji. 

O kibicach

Gdy Josep Lluis Núñez objął władzę w Barcelonie w 1978 roku, postanowił skupić się na zwiększaniu liczby fanów klubu na całym świecie. Udało mu się to dzięki sukcesom na boisku i wielkim transferom. Na początku jego prezydentury klub posiadał 96 fanklubów, a gdy ustępował ze stanowiska w 2000 roku, było ich już aż 1300, a liczba socios przekroczyła 100 tysięcy.

O łzach

Prezydenturze Núñeza zawsze towarzyszyły skrajne emocje. Przed finałem na Wembley w 1992 roku, na antenie TV3 biznesmen oznajmił, że ustąpi ze stanowiska, nawet jak Barcelona wygra. Dziennikarz prowadzący wywiad nie dowierzał. Katalończycy zwyciężyli w tym spotkaniu, jednak Núñez wciąż był prezydentem klubu. 

O pieluchach

Pobyt Berndta Schustera w Barcelonie został zapamiętany nie tylko ze względów sportowych. Od razu po przybyciu do klubu Niemiec udał się do domu Núñeza, ponieważ potrzebował kupić pieluchy dla swojego dziecka. Żona zawodnika Gaby i małżonka prezydenta Maria Luisa pojechały razem na zakupy.

O Ronaldo

Brazylijczyk został kupiony przez Barcelonę w 1996 roku z PSV za bardzo dużą jak na tamte czasy sumę 2,5 miliarda peset (19,5 miliona dolarów). Po zaledwie roku na Camp Nou, w niemiłej atmosferze spowodowanej konfliktem z Núñezem, musiał przejść do Interu za kwotę 4 miliardów peset. Prezydent klubu oznajmił wtedy: "Nie mamy Ronaldo, ale mamy 15 miliardów peset w kasie".

O walizce z pieniędzmi

W 1981 roku zawodnik Barcelony Quini został porwany. Núñez przygotował walizkę z kwotą stu milionów peset na okup za piłkarza, mimo że policja odradzała mu to. Ostatecznie jednak nie doszło do wymiany, a sam Quini został wypuszczony po trzech tygodniach.

O milionie dla Maradony

Argentyńczyk szybko po pojawieniu się w Barcelonie dał znać o swoim charakterze i nietypowych zachowaniach. Pewnego razu drużyna przygotowywała się do meczu towarzyskiego z Bordeaux, a Maradona zażądał za ten występ miliona peset od klubu. Núñez nie zapłacił mu tej kwoty.

O Garcíi

Relacje Núñeza z José Marią Garcíą były bardzo burzliwe. Do tego stopnia, że w 1983 roku dziennikarz został nawet uznany persona non grata i nie był wpuszczany na Camp Nou. W późniejszych latach obydwaj panowie żyli już w przyjaźni. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

@AxelF

Ciekawostki od mnie

1. Núñez to przede wszystkim "charnego" dla elit katalonskich (seperatystów) i z tego tez powodu przez "lze elyty" byl nie lubiany. Charnego to slowo okreslajace Hiszpanów pochodzacych z innych rejonów Hiszpanii niz sama Katalonia ale w tejze Katalonii mieszkajacy. Nuñez urodzil sie w Kraju Basków.

2. Nuñez w 1978, po zwycieskich wyborach zostal przywitany...faszystowskim pozdrowiem, co wiecej odspiewano mu hymn Falangi: Cara al Sol (hiszp. Twarzą ku słońcu).

3-. Cruff jak otrener byl obiecanym transferem rywal Nuñez w wyborach: Sixte Cambra (pozniej skonczyl jak ow-ce prezydent). Cruff y Nuñez wzajemnie sie nie cierpili, ale rownoczesnie sie dopelniali.

4. Nuñez czesto powtarzal, ze nie rozumie dlaczego prezesi i zarzad FC Barcelony, maja krytyków, skoro opozycja powinen byc...RM


Z ciekawostek dodam, ze budynek Konsulatu Generalnego RP w Barcelonie, miesci sie wlasnie w budynku Nuñez y Navarro.


"Własnością jego spadkowiczów" ? A nie "spadkobierców"?