Quique Setien: Obaj z Zidane'em mówiliśmy, że El Clásico nie będzie decydujące

Julia Cicha

1 marca 2020, 23:54

Marca, AS

50 komentarzy

Fot. Getty Images

Quique Setién ocenił grę Barcelony w El Clásico, przegranym z Realem 0:2.

Co sądzisz o tym meczu?

Myślę, że rozegraliśmy dobrą pierwszą połowę, a rywale drugą. Na początku drugiej części gry byliśmy niedokładni, niektóre straty wywołały w nas wątpliwości. Nie udało się. Trzeba pogratulować Realowi.

To zasługa Realu czy wina Barcelony?

Czasem są to obie rzeczy. Normalne jest popełnianie błędów, gdy próbuje się grać. Kiedy rywal tak naciska, nie jest łatwo. Piłkarze Realu grają intensywnie, trzeba oddać im ich zasługi.

Dlaczego tak cierpicie bez piłki?

Nie jest łatwo bronić i atakować jednocześnie. Udało nam się zdominować przeciwników w pierwszej połowie, ale potem popełniliśmy wiele błędów i zwątpiliśmy w siebie. Czasem zależy to też od celności. My nie wykorzystaliśmy naszych okazji, a Real tak.

Kiedy nie pojawia się Messi, jest ciężko.

Leo jest niezwykle ważny, ale nie możemy mieć obsesji, to nie jest nasz jedyny gracz. Nie ma co mieć obsesji, inni mieli okazje bramkowe. Zawsze wolę, żeby piłkę mieli najlepsi, bo wtedy zawsze coś się dzieje. Kiedy ma ją Leo, zawsze na tym korzystamy.

Co oznacza ta porażka?

Nie ma na razie ogromnego znaczenia. Real wyprzedza nas o punkt, wszystko może się jeszcze zmienić. El Clásico nie było decydujące, powiedzieliśmy to z Zidane’em obaj. W grze pozostało wiele punktów. To ciężka porażka, takie spotkania zawsze mają na nas wpływ, ale mamy dość możliwości, by sobie z tym poradzić. Mamy wiele pozytywnych aspektów do wyciągnięcia z tego starcia.

Arturo Vidal i Braithwaite: Vidal daje nam większą kontrolę i pracę w obronie. Pomaga z prawej strony z Semedo i Messim. Braithwaite gra dużo bardziej ofensywnie, jego głębokie wejścia przydają się, gdy jest więcej wolnej przestrzeni. Na początku chcieliśmy mieć kontrolę i nie ryzykować tak bardzo.

Messi: Ma się dobrze, nie ma problemów fizycznych. Nic nie mówił, a ja nic nie widziałem.

Pesymizm: Dalej jestem szczęśliwy. Przegraliśmy mecz, którego nie spodziewałem się przegrać, ale nikt nie wygrywa zawsze. Zrobiliśmy dziś dobrze wiele rzeczy, ale nie miało to przełożenia na wynik.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niestety ale te komentarze ludzi na tej stronie to wyglądają jak te że strony z meczami. Ludzi komentują nie mając pojęcia o piłce nożnej

Przegraliśmy z.... Realem Madryt. Jak ktoś się spodziewał wyniku jak z Eibarem to sorry. Nie wygrywa ten kto stwarza sytuację bramkowe tylko ten kto je wykorzystuje..Barca na wyjazdach prezentuje średni poziom, ale szczere mówiąc na remis chociaż liczyłem. Taka przewaga Realu w tabeli to jest śmieszna. Boję się że Barca może tego ciśnienia nie wytrzymać i będzie gubić punkty im będzie bliżej końca sezonu. Setien hmm nie oceniam gościa, ale zastanawiam się czy on ma jakiś plan B na tą drużynę jeśli ten jego pierwszoplanowa strategia nie wypali

Nie powiedział najważniejszego.
Wynik jest adekwatny do możliwości Barcelony w meczach z silnym rywalem.

A ja uważam ze wielkim błędem było wystawienie Vidala na lewym skrzydle , on tam się nie nadaje , o wczoraj wieczorem było to ewidentne widać !!! To jest gościu do zatrzymywania akcji drużyny przeciwnej a nie jej kreowania !!!!! Ja bym postawił na Braithwaita, czy jak mu tam !!!!

1 punt straty do Realu to jak na nasze warunki w tym sezonie i tak dobrze, więc tragedii nie ma.

Barcelona to nie jest: Polideportivo Ejido, CD Logroñés, CD Lugo, UD Las Palmas, Betis kariera Setiena...
Jaki normalny trener pozwala sobie powiedzieć ze El Clásico nie było decydujące. On nie ma doświadczenia na taki klub. 1 el clásico w zyciu i porazka, 1 raz w LM tez bedzie porazka a do tego cieszył się ze przejął drużynę na 1 miejscu w tabeli a zakonczy niestety niżej.

Widzę że sami fachowcy od piki się znaleźli to nie wina trenera zabrakło Suareza który by mógł ukasic sreal Messi gdyby to zrobił w 1 połowie mecz potoczylby się z pewnością inaczej zabrakło też szczęścia

Co to w ogóle jest za podejście trenera? Takie mecze są warte 6 pkt. I takimi meczami się przegrywa mistrzostwo. Setien Twój zegar tyka...

Zidane cię wkręcał ;)

Ten mecz to sabotaż Setiena.
1. Alba po kontuzji wykonał takich swoich wejść i klasycznych podań do Messiego jeśli dobrze pamietam chyba z dwa. Grał ostrożniej bez żadnego ryzyka.
2. Ściągnięcie Vidala w momencie kiedy Real robi większość akcji z szybkim viniviusem to jakaś paranoja.
3. Braithwhite miał fajne wejście, ale zobaczcie sobie komu odjeżdża Vinicius prze bramce.
4. Arthur miał jedna akcje która właśnie pokazała ze my nie mamy trenera ani stylu. Gość znalazł się w sytuacji w której musi sam biec do bramki i jakby zdziwienie ze nie ma podawać. Arthur był moim zdaniem najgorszy na boisku. Stracił piłkę w środku chyba z dwa razy, a przez większość meczu go po prostu nie było. Przy takiej formie zdecydowanie powinien grać Rakitic.
5. Messi nie był najgorszy na boisku. W meczu był taki moment, ze Messi musiał się cofać do praktycznie samych obrońców, żeby zacząć rozgrywanie.
6. Kolejny raz (to już któryś mecz z rzędu) Barca posiada piłkę i z tego nic nie wynika. Jeśli ktoś mi będzie pier...ił ze to dna barcy - wysmieję. Setien widać każe im podawać bez końca i posiadać piłkę a mecz wygra się sam. Właśnie to jest brak pomysłu na grę. I właśnie tak teraz gra Barca. I to nie jest wina piłkarzy ze tak grają. Oni tak maja grać, bo tak każe im trener. I to jest dramat.
7. Real grał dobrze? Miał momenty. Ale jeśli ktoś obserwuje ich grę - wie ze tez maja swoje problemy i dołek formy. Real był do ogrania. Moim zdaniem Valverde spokojnie by to zrobil.

Nie widzę związku ze sprawą.

tylko że pięć 5 pkt przewagi byłby bardziej decydujące niż mieć 1 pkt strat

"dalej jestem szczęśliwy"... Naprawdę to powiedział? Masakra.

No nie sprostał wyzwaniu dzisiaj Quique. Boję się, że brakuje sztabowi doświadczenia, aby ugrać coś w tym sezonie w LM, w lidze zobaczymy jak się potoczy.

Oni cierpią na jakieś stany lękowe po romie i liv, w drugiej połowie się wystraszyli realu
Komentarz usunięty przez użytkownika

Zdecydowanie widać,że w Barcelonie jest potrzebny kapitan,ale nie za zasługi tylko taki który potrafi wpłynąć na swoich piłkarzy.Messi nie ma charakteru na kapitana jest zbyt delikatny (tak pisałem po meczu z Napoli gdzie Vidal dostał czerwona)

-Barcelona nie ma napastników co widać w ciężkich meczach
-Skrzydeł nie mamy żadnych co widać
-Brakuje nam szybkości i skuteczności
-Na wyjazdach jest dramat.Wydaje mi się,że naprawdę jest potrzebny psycholog,bo porażkach.
-Zarząd po tym sezonie musi się zmienić,bo spiepszyli ten sezon całkiem.

Na zakończenie dodam,że strasznie widać słabe przygotowanie fizyczne i jak piłkarze są zaniedbani fizycznie(kolejne spotkanie w którym po 60/70 minucie przegrywamy mecz z ciężkimi zespołami,a że słabszymi końcówka jest gorąca

DUMNI PO ZWYCIESTWIE,WIERNI PO PRZEGRANEJ.

A ja i tak uwazam ze ta porazka wyjdzie im na dobre. I wyjatkowo nie boli. Widac ze zespolowi brakuje finalizacji klarownych sytuacji a bylo ich w tym meczu ok 5. Nie jest to latwy sezon ale coz trzeba wierzyc, moze w koncu zaskoczy ta maszynka.

Szkoda tego meczu bo był jak najbardziej do ugrania , mieliśmy kilka szans po których spokojnie mogła paść bramka i w pierwszej połowie wyglądało to naprawdę dobrze , w drugiej niestety skończył się tlen i wyszło eleganckie przygotowanie fizyczne , ale przed nami jeszcze trochę meczy i spokojnie możemy pobić się w tym sezonie o lidera

Dajcie mu skład! Żeby miał czym zarządzać. Ehh

Trzeba przeżyć ten sezon do końca oby już bez kontuzji.i walczyć o pozycję lidera ale nie tak jak dziś w 2połowie
Komentarz usunięty przez użytkownika

Przegraliśmy bitwę, ale nie wojnę. Walczymy dalej...

Setien, mam nadzieję, że wnioski z rozmów w przerwie to ty wyciągniesz. Musisz chyba, więcej głosu używać w przerwie...