Mundo Deportivo: Josep Maria Bartomeu nie myśli ani o dymisji, ani o zorganizowaniu wcześniejszych wyborów w Barcelonie

Maciej Łoś

23 lutego 2020, 19:00

Mundo Deportivo, Cadena SER

34 komentarze

Fot. Getty Images

  • Według Mundo Deportivo Josep Maria Bartomeu nie zamierza podawać się do dymisji
  • Prezydent Barcelony czuje się silny i wierzy, że wciąż ma poparcie w klubie
  • Zamierza również podjąć środki prawne przeciwko informacjom, które są według niego fałszywe

Josep Maria Bartomeu podczas wczorajszego meczu Barcelony z Eibarem otrzymał od kibiców na Camp Nou bardzo dużą porcję gwizdów i okrzyków nawołujących do dymisji. Fani machali również białymi chusteczkami, symbolizującymi ich niezadowolenie wobec rządów prezydenta klubu. Jednak, jak podaje Mundo Deportivo, Bartomeu nie zamierza podać się do dymisji, a także nie chce zorganizować przedwczesnych wyborów. Pomimo afery, która znana jest w mediach pod nazwą Barcagate, prezydent czuje się silny i jego celem jest dokończenie swojej kadencji. 

Według doniesień dziennika, Bartomeu miał zaakceptować postawę fanów, ich gwizdy i okrzyki. Wciąż broni się jednak, że Barcelona monitorowała to, co dzieje się w mediach społecznościowych, jednak nigdy nie wykorzystywała tych środków do atakowania kogokolwiek, czy to zawodników, byłych piłkarzy, czy innych osób związanych z klubem i potencjalnych kandydatów w najbliższych wyborach. Prezydent podkreśla, że zawsze starał się utrzymywać przyjazne kontakty i dążyć do porozumienia. Jako przykład podaje osobę Érica Abidala, który w 2015 roku był związany z Joanem Laportą podczas kampanii wyborczej, a obecnie jest dyrektorem sportowym Barçy.

Bartomeu uważa, że starał się udowodnić niewinność swoją i klubu podczas wtorkowego wręczenia nagrody Vázqueza Montalbána Argentyńczykowi Jorge Valdano. Zdaje sobie także sprawę, że niektóre osoby (z dyrekcji i kierownictwa) Barcelony nie zachowały się po jego myśli w ciągu ostatnich dni i uwierzyły w wersję podawaną przez Cadena SER, a nie przez niego. Część z nich dała wyraz swojego niezadowolenia w mediach, co dodatkowo wpłynęło na opinię publiczną i kibiców na Camp Nou, którzy wygwizdali prezydenta.

Mimo to Bartomeu wciąż czuje się silny i nie zamierza ustępować ze stanowiska. Uważa również, że jeśli jakiś członek zarządu lub dyrektor jest niezadowolony z obecnej sytuacji i nie może wytrzymać presji spowodowanej aferą, to najlepszym wyjściem będzie, jeśli ta osoba opuści klub, a jego miejsce zajmie ktoś inny, jesli uda się znaleźć odpowiedniego kandydata.

Pomimo różnych wersji, które przedstawiają media na temat nadzwyczajnego spotkania zarządu Barcelony w piątek, Bartomeu wciąż ma mieć zaufanie wśród najważniejszych osób w klubie. Nikt nie powiedział mu prosto w twarz, że powinien podać się do dymisji, a jego miejsce zająć powinien Emili Rousaud lub Jordi Cardoner. Prezydent podkreśla, że jeśli ludzie mówią inaczej w tej kwestii, jest to kłamstwem, a jeśli ktoś z zarządu rzeczywiście tak myśli, niech powie mu to wprost.

Wbrew wcześniejszym sygnałom, prezydent nie zamierza zwoływać kolejnego zebrania w nadchodzącym tygodniu. Bartomeu uważa, że najbliższe dni będą bardzo ważne dla klubu pod względem sportowym, ponieważ zespół zmierzy się w Lidze Mistrzów z Napoli, a następnie w LaLidze z Realem Madryt. W tym czasie najważniejszym tematem ma być drużyna Quique Setiena, jednak również wtedy mają pojawić się wyniki audytu zleconego firmie Price Waterhouse, która ma zbadać szczegółowo wydatki klubu i sprawdzić, czy pojawiły się w tym aspekcie jakieś nieprawidłowości. Bartomeu chce mieć raport z audytu przed kolejnym zebraniem zarządu. 

Bartomeu zapewnia swoje zaufane osoby, że nie zamierza rezygnować ze stanowiska, jednak jeśli z zarządu odejdzie część popierających go dyrektorów, może on zostać bez wystarczającej liczby głosów uprawniającej go do pozostania w roli prezydenta klubu. Jeśli tak się stanie, będzie on zmuszony do zwołania przedwczesnych wyborów. Nie wierzy jednak, że członkowie zarządu, którzy mają aspiracje do kandydowania na stanowisko prezydenta, opuszczą zarząd, ponieważ wtedy nie byliby również członkami dyrekcji, która te wybory zwołuje. 

Prezydent uważa, że najważniejsze są kwestie sportowe i trzeba współpracować z zawodnikami i trenerami. Prezydent wierzy, że zdołał ich przekonać co do swojej wersji podczas spotkania z czwórką kapitanów zespołu (Messim, Busquetsem, Piqué i Roberto).

Z drugiej strony, Bartomeu nie wyklucza podjęcia środków prawnych w obliczu tego, co zostało opublikowane w ostatnim czasie w mediach. Szczególnie zdenerwowała go informacja, według której miał zamiar wykorzystać firmę I3 Ventures do zniszczenia kandydata na prezydenta klubu, Víctora Fonta. Wg Bartomeu jest to podobna fałszywa informacja jak ta mówiąca kilka lat temu, że klub kupił Paulinho z Guangzhou Evergrande tylko dlatego, by prezydent mógł sprzedawać produkty swojej firmy w Chinach. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No a czemu miałby się podawać do dymisji? Przecież to typ bez honoru i godności, więc ktoś oczekiwał, że będzie inaczej?

To jest człowiek bez honoru.

Skoro kibice na Camp Nou mieli całą aferę w czterech literach, to co się spodziewać po Bartku? Przecież to tylko jego dobra wola czy zorganizuje wcześniejsze wybory. Nie zdziwię się jednak jak wytoczy proces o zniesławienie i go wygra, a opromieniony chwałą jeden z jego ludzi wystartuje w wyborach. Nie zdziwi mnie też jak ostatecznie wygra, bo przecież każde wybory rządzą się pewną nielogicznością.

Trzyma sie koryta. Tacy ludzie sa bezwzgledni, nie oczekujmy nawet krzty honoru.

Można się było tego spodziewać... Człowiek bez honoru do końca będzie się łajdaczył

Niby czemu ma myśleć. Został mu rok kadencji, więc nie ma w tym interesu... Jemu nie chodzi o wyższe dobro w tym momencie. A szkoda.

Ciekawe ile kasuje za bycie prezesem. Ciekawe czy tak by się wszyscy garnęli do prezesury za darmo albo groszowe sprawy...
A swoją drogą gość jest przyspawany i nigdy nie odda stołka...to co się dzieje z piłką nożną to jedno... są też inne sekcje...za jego czasów koszykówka mocno spadła, kiedyś byliśmy kluczowym zespołem, faworytem chociażby do finał four, a teraz bieda. Futsal kiedyś też chyba na wyższym poziomie był. Wiadomo bijemy się o trofea, ale nie w takiej skali.

Bartomeu nie myśli.

Będzie siedzieć do puki będzie miał swoich przydupasów za sobą i taka prawda...

A wydawało by sie, że Fiorentino Perez jest głąbem...

Polski Kaczyński....

Uparty skurczybyk. Ten prezydent to jeden wielki przekręt jest. Syf wokół niego coraz większy, traci poparcie nawet wśród piłkarzy a on dalej zawzięcie nawet nie myśli o wcześniejszych wyborach. Masakra jest ten cały okres jaki Bartomeu jest na stanowisku prezydenta naszego klubu.

Musieli by wsadzić go jak Sandro do puchy, zeby były wybory, nie mogę już na niego patrzeć, bo dawno tak słabo nie było

Koleś nie ma za krzty honoru więc nie ma na co liczyć . Dorwał się do władzy i będzie siedział tam do końca niczym politycy !

Może wyślemy tam naszych górników zrobią zadymę i wyciągną Bartka za uszy :)

Wiadomo. Barcelona nie wygra trypletu, w Lidze Mistrzów też będzie ciężko, więc woli zaryzykować w ostatnim sezonie, niż zwoływać wybory.

Jego się nie da zwolnić. Jego trzeba ... dyscyplinarnie.

Gość zrobi wszystko aby pozostac na stolku. Menda która z tego klubu robi pośmiewisko.

Tytul jest za dlugi.
Powinno byc "joseb maria bartomeu nie mysli"

No to Go trzeba na taczkach wywieźć i tyle