Nieudany transfer Ousmane’a Dembélé

Rafał Kowalczyk

16 lutego 2020, 13:00

197 komentarzy

Fot. Getty Images

W sierpniu 2017 roku Paris Saint-Germain wykupiło Neymara z Barcelony. Jego miejsce zajął Ousmane Dembélé. We francuskim skrzydłowym pokładano wielkie nadzieje, ale po blisko trzech latach spędzonych w Hiszpanii należy go śmiało określić mianem transferowego niewypału.

Od kontuzji do kontuzji

Dembélé w sezonie 2016/17, jeszcze w barwach Borussii Dortmund, wystąpił łącznie w 49 z 51 spotkań. W 37 z nich wybiegał w podstawowej jedenastce, a dwanaście razy wchodził z ławki, dzięki czemu rozegrał 75% możliwych minut. Nieobecności na murawie wyniknęły z zawieszenia za żółte kartki oraz decyzji Thomasa Tuchela, który w meczu z Bayernem nie wpuścił go na boisko. W sezonie poprzedzającym transfer Francuz strzelił dziesięć goli i zanotował 21 asyst. Szybkość, świetny drybling i doskonała gra obiema nogami sprawiły, że Dembélé wydawał się dobrym kandydatem do zastąpienia Neymara. Dzisiaj już wiemy, że jest bardzo daleki od zbliżenia się do poziomu Brazylijczyka. Głównym powodem, przez który francuski skrzydłowy nie może pokazać pełni swoich umiejętności, są kontuzje.

Pierwszej z nich Francuz doznał już po 23 dniach pobytu w Barcelonie. Uraz mięśnia lewego uda w meczu z Getafe wykluczył go z gry na 106 dni, przez co opuścił aż 20 meczów. Na boisko powrócił dopiero w styczniu w ramach 1/8 finału Pucharu Króla. Kilka dni później pojawił się kolejny uraz - naderwanie mięśnia półścięgnistego w lewej nodze, a Dembélé zmuszony był pauzować do rozpoczęcia rundy rewanżowej ligi hiszpańskiej. W drugiej połowie sezonu kontuzje go omijały i odzyskiwał regularność gry. Zaowocowało to 787 minutami w lidze (13/16 występów, trzy gole, sześć asyst), 72 w Lidze Mistrzów (2/4 występy, jeden gol) i ośmioma w finale Pucharu Króla.

Sezon 2018/19 miał zweryfikować przydatność Francuza w zespole. Kibice optymistycznie zakładali, że kontuzje to przeszłość i w końcu Dembélé będzie mógł pełnić rolę, do jakiej został sprowadzony. W końcówce roku upewnił swoich zwolenników, że może zostać decydującym elementem w układance taktycznej Ernesto Valverde. Już w pierwszych czterech kolejkach ligowych jego gole dały Barcelonie sześć punktów. Był autorem zwycięskich trafień przeciwko Realowi Valladolid (1:0) i Realowi Sociedad (2:1). Dodatkowo w domowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Tottenhamowi zdobył fenomenalną bramkę na 1:0. Odzyskał piłkę na połowie boiska i po rajdzie w swoim stylu umieścił ją w bramce. Celebrując gola pokazywał, że „wbił sobie do głowy” sportowe zasady, którymi powinien się kierować, aby unikać przerw w grze.

Niestety nic się nie zmieniło. Pierwszej z trzech kontuzji w tamtym sezonie nabawił się pod koniec stycznia 2019 roku. W meczu przeciwko Leganés skręcił lewy staw skokowy. Uraz nie okazał się poważny, wykluczył Dembélé tylko na osiemnaście dni. To jednak wystarczyło, aby przerwać jego serię dobrych występów. Z jednej strony skrzydłowy był zdolny do dwóch asyst w półfinale Pucharu Króla przeciwko Realowi Madryt, a z drugiej w meczach ligowych nie pokazywał nic szczególnego. Notował mniej efektywne występy, a w odzyskaniu regularności i powrocie do wysokiej dyspozycji przeszkodziła następna kontuzja. W końcówce meczu przeciwko Olympique'owi Lyon Dembélé podwyższył wynik na 5:1, ale już kolejnego dnia media obiegła informacja, że zakończył spotkanie z urazem mięśnia dwugłowego uda lewej nogi. Oznaczało to 26 dni przerwy. Po tym okresie zdołał wystąpić w dwóch meczach Ligi Mistrzów oraz w pięciu spotkaniach ligowych. W ostatnim z nich, zaledwie po sześciu minutach, został zmieniony przez Alexa Collado z powodu kontuzji ścięgna podkolanowego w prawej nodze. Tym samym przedwcześnie zakończył sezon.

Dembélé przyzwyczaił kibiców do tego, że znacznie głośniejszym echem zaczynały odbijać się jego problemy zdrowotne niż sukcesy sportowe. Nie było zatem wielką niespodzianką, że Francuz opuścił początek bieżącego sezonu po wystąpieniu w zaledwie jednym meczu. Tym razem z gry na 34 dni wykluczył go uraz mięśnia dwugłowego lewego uda. Nietrudno też przewidzieć, jak potoczyła się dalsza historia Francuza. Wrócił do gry pod koniec września, wypadł ze składu na jeden mecz z powodu kontuzji mięśniowej, by wreszcie znaleźć się w kadrze na spotkania przeciwko Interowi i Sevilli. Po tym starciu pauzował za sprawą pamiętnych słów „eres muy malo” skierowanych do sędziego. Do dyspozycji trenera pozostawał do 27 listopada, kiedy to przedwcześnie został zdjęty z boiska. Badania potwierdziły kontuzję mięśnia dwugłowego prawego uda. Od tego momentu opuścił piętnaście spotkań. W międzyczasie doszło do zmiany na ławce trenerskiej i Quique Setién zastąpił Ernesto Valverde. Pod wodzą nowego szkoleniowca Dembélé jeszcze nie zadebiutował. I na pewno nie będzie mieć ku temu okazji wcześniej niż w kolejnym sezonie. Kiedy powrót na murawę wydawał się na wyciągnięcie ręki, Francuz zerwał ścięgno w mięśniu dwugłowym prawego uda i nie zagra przez około pół roku.

Podsumowanie jego występów w poszczególnych sezonach oraz łącznie opracowane na podstawie danych z transfermarkt.pl:

  • Sezon 2017/18 (57 meczów Barcelony):
    • Rozegrane 1130 minut (22% całkowitego czasu gry), 23 występy, 28 razy w kadrze,
    • 4 gole, 8 asyst,
    • 132 dni (27 pełnych meczów, 47% wszystkich) opuszczone z powodu kontuzji.
  • Sezon 2018/19 (60 meczów Barcelony):
    • Rozegrane 2503 minuty (46% całkowitego czasu gry), 42 występy, 46 razy w kadrze,
    • 14 goli, 9 asyst,
    • 86 dni (13 pełnych meczów, 22% wszystkich) opuszczonych z powodu kontuzji.
  • Sezon 2019/20 (50 – 55 meczów Barcelony w zależności od awansów w Lidze Mistrzów):
    • Rozegrane 492 minuty (10-11% całkowitego czasu gry), 9 występów, 9 razy w kadrze,
    • 1 gol, 0 asyst,
    • 286 dni (40 pełnych meczów 73-80% wszystkich) opuszczonych z powodu kontuzji.
  • Łącznie (167 – 172 mecze Barcelony)
    • Rozegrane 4125 minut (27% całkowitego czasu gry), 74 występy, 83 razy w kadrze.
    • 19 goli, 17 asyst,
    • 504 dni (80 pełnych meczów, 47-48% wszystkich) opuszczone z powodu kontuzji

Niesportowy tryb życia czy pech?

Wydaje się, że nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Serię niepowodzeń Dembélé powodują obie składowe. Pierwsza z nich na pewno jest szerzej komentowana przez media. Jeszcze przed przyjściem do Barcelony, szerokim echem odbiła się informacja, że Francuz wywierał presję na ówczesnym klubie i nie stawiał się na treningach, aby wymusić transfer. Część kibiców określała to mianem determinacji i walki o marzenia, część brakiem profesjonalizmu. Abstrahując od oceny tamtej sytuacji, dzisiaj wiadomo już, że Francuzowi do wzorowej postawy poza boiskiem jest daleko.

Jednym z problemów Dembélé były spóźnienia. W grudniu 2018 roku dotarł na trening dwie godziny po jego rozpoczęciu. Za swój wyczyn został ukarany kwotą wysokości 100 tys. euro. Miesiąc wcześniej w ogóle nie stawił się w ośrodku treningowym, a klubowi lekarze nie potwierdzili jego linii obronnej, według której cierpiał na dolegliwości żołądkowe. Rzeczywistym powodem miały być nocne rozgrywki w gry komputerowe. Dembélé spóźnił się także na mecz z Realem Madryt oraz trening poprzedzający finał Pucharu Króla z Valencią. Do listy problemów należy także dopisać niestosowanie się do diety czy podróże pomimo braku zgody klubu. Po pewnym czasie jego pobytu w Hiszpanii ilość informacji o niesportowym trybie życia mimo wszystko zmniejszyła się. Dembélé zaczął sprawiać wrażenie, że po wielu miesiącach wreszcie zaczął myśleć poważnie o swojej karierze. Podatność na kontuzje pozostała jednak bez zmian. Obraz Francuza schodzącego z boiska zrezygnowanego i ze łzami w oczach pozwala sądzić, że jego karierą kieruje również olbrzymi pech.

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o…

Pieniądze. Kwestie finansowe są kotwicą utrzymującą Francuza w stolicy Katalonii. Został kupiony za 105 mln euro, a dodatkowe 40 mln zależy od spełnienia warunków zapisanych w umowie. Ponadto pobiera pensję wysokości około 12 mln euro rocznie. Kontrakt obowiązuje do 30.06.2022 i wysoce wątpliwa jest możliwość przedłużenia go. Jeżeli Barcelona chce zarobić na sprzedaży Francuza, musi uczynić to przed tą datą. Problemy zdrowotne znacznie obniżyły jego wartość rynkową względem roku 2017. Niemożliwym jest zatem odzyskanie zainwestowanych w niego pieniędzy. Z drugiej strony sprzedanie go za o wiele mniejszą kwotę stanowiłoby oczywisty sygnał wysłany przez zarząd, że transfer okazał się olbrzymią pomyłką. Prawdopodobnie gdyby Dembélé kosztował mniej, a będąc szczerym – adekwatnie do umiejętności prezentowanych w Bundeslidze, na Camp Nou już by go nie było.

Jego odejście to konieczność odwlekana w czasie. Zarząd musi spojrzeć prawdzie w oczy i pogodzić się z faktem, że Dembélé nie spełnił i prawdopodobnie nigdy nie spełni pokładanych w nim nadziei. Okazał się kompletnie nietrafionym transferem. Posiadany potencjał i ślepa wiara, że po kolejnej kontuzji zacznie być decydujący, nie usprawiedliwiają trzymania go w kadrze. I chociaż zawsze przykro patrzy się na kariery zawodników hamowane przez kontuzje, to Barcelona jako klub ukierunkowany na sukces sportowy musi mieć w swoich szeregach zawodników będących w gotowości do regularnej gry. Dembélé tego w żaden sposób nie gwarantuje.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ale jak mówiłem, że 2 transfer w historii swojego czasu za tego młokosa to jakieś nieporozumienie to ze mną jechaliście.
Podsumujmy.
Odchodzi Neymar, za niego przychodzą:
Dembele,
Coutinho,
Griezman trochę później.
(o kimś zapomniałem?)

Coutinho wiadomo, już nie gra u nas. Dembele, teraz przejrzeliście na oczy. Griezman trochę lepiej, ale bez fajerwerków ten transfer za 120 mln euro. No ale w końcu kupiony został mistrz świata ograny w Primera Division.

Zastanawia tez co innego. U Kloppa Coutinho był gwiazdą. W Bayernie też sobie lepiej radzi. Dembele w BVB nie łapał tez tylu kontuzji. Może to w FCB jest problem ?

Oj jak wy sie wszyscy nie znacie. Wlasnie mam/mialem rozmowe ze znawca, ktory twierdzi, ze Dembele byl decydujacy i gral super. Mnie przekonal ;)

Ten Fortnite, to rak. Jak nie Grizezmann, to Dembele...

Dla mnie wyglada to tak:
1. Dembele w Borussi dobrany indywidualnie trening świetne przygotowanie fizyczne = brak kontuzji.
2. Transfer do Barcelony rodzinna atmosfera i sjesta w każde popołudnie i czas na grę w fife
3. EV mówi na konferencji że nie przywiązuje uwagi do przygotowania fizycznego.
Wnioski nasuwają się same jeżeli gość jeat genetycznie podatny na kontuzje mięśniowe to trzeba to nadrabiać treningiem i fizjoterapią. Po całej naszej drużynie widać ze nie ma chęci do biegania bo nie ma przygotowania fizycznego. Nasz klub za bardzo zamknął się w tradycji... . Rozumiem wyznawanie naszych wartości i taktyki ale trzeba iść z duchem czasu i „inwestować” w fizyczność piłkarzy bo to co widać po większości klubów nie talent a ciężka praca gra np. LIVERPOOL który ograł nas 4-0 rezerwami gdyby z barcy wyjąc messiego to oni nawet z leganes by nie wyszli z własnej połowy.

Dzisiaj łatwo jest stwierdzić, że niewypał, winić zarząd itp, ale kto mógł to wiedzieć 3 lata temu ?? Tak jak autor pisze na początku artykułu Dembele był bardzo obiecującym grajkiem, który wtedy jeszcze problemów z kontuzjami nie miał. Wiadomo było, że trzeba załatać lukę po moNey-u jeśli miała być walka o najwyższe cele. Borussia również zdawała sobie sprawe, że francuz jest przyszłościowym zawodnikiem, do tego wiedzieli, ze mogą sporo od Barcy wydoić. Wiele można zarzucić obecnemu zarządowi, ale w tamtym momencie trudno było podjąć słuszną decyzję. Nie kupić nikogo ? czy no-name za 50 baniek ? W tym aspekcie mam znacznie wieksze pretensje do tego brazylijskiego gwiazdorzyny, który siedział cicho po czym spierniczył i zostawił nas w czarnej d.... !

Moim zdaniem także - artykuł spóźniony o co najmniej rok...
Nawet z nazwaniem niewypałem tego transferu.
A co do kontuzji i 'niesportowego'. Może ma i chłopak trochę pecha, ale jego kontuzje i tak zapewne w dużej części wynikają z tych przyzwyczajeń, braku regularności i obowiązkowości...

Czemu ma służyć ten artykuł? Ja za stawianie niewygodnych pytań dotyczących ostatnich trenerów dostawałem bana.

Artykuł spóźniony o rok
konto usunięte

youtube.com/watch?v=-3t5GIfr4F0&t=9s TYLKO MESSI !

Nareszcie ktos napisal na tej stronie ze to niewypal transferowy

Ciężko zachować optymizm po tak fatalnej serii kontuzji i niepowodzeń, która ciągnie się praktycznie od początku. Osobiście nie wierzę, że Ousmane coś u nas osiągnie, myślę że jemu pobyt w Barcelonie też kojarzy się równie negatywnie, co nam. Kto i co jest temu winne w jego przypadku już traci na znaczeniu, bo stało się tyle złego, że wydaje się naiwne oczekiwać poprawy. Myślę że profil Dembele jako gracza pasuje do Barcy i jest on wręcz od pewnego czasu bardzo pożądany, biorąc pod uwagę brak wyobraźni i odwagi w zespole.
Dlatego też tym bardziej szkoda, że tak wiele nie wyszło, bo przy odrobinie szczęścia, rozsądku i mądrości moglibyśmy mieć teraz prawdziwą gwiazdę w zespole. Obecnie uważam, że z tej mąki chleba już nie będzie i sytuacja jest mocno niewygodna zarówno dla klubu jak i zawodnika, trzeba jednak to rozwiązać i podjąć konkretne decyzje o rozstaniu, gorzej jednak z ich realizacją, no bo jak tu znaleźć chętnego za jakąś akceptowalną dla nas sumę.

Skład na 2021:
Ter stegen
Alex arnold pique van dyke alba
Kante de jong messi
Griezman lautaro neymar

:)

Rozumiem że z Coutinio ,to był sukces transferowy ;)

Real dostaję od celty 1


Tak w skrócie to bardzo nieudany ten transfer, zresztą nie tylko ten.

Ludzie piszą, żeby nie pisać iż ten transfer to najgorszy transfer Barcelony, tylko te kontuzje. Sorki, ale jak kupicie auto i ono non stop się psuje, to jest użyteczne czy do dupy? Czy ważne jest to wtedy, że taki ładny czerwony? Amerykański.

No niestety, z Dembele nic już nie będzie, a przed pionem sportowym trudne zadanie znalezienia młodego, zdolnego skrzydłowego, pasującego do koncepcji klubu. Nie ma też co liczyć że Dembele opuści klub jakoś szybko, zarząd będzie pewnie chciał żeby chłop pokazał się w okresie przygotowawczym żeby wyciągnąć za niego jak najwięcej.

Kurcze tylko krytyczna opinia mi sie nasuwa, ale zawsze mi szkoda tych pilkarzy ktorzy przychodza za wielkie pieniadze i sie nie sprawdzaja. Tak samo było z Cou, tyle ze z nim do teraz uwazam ze gra w innym ustawieniu, moze gra w pomocy, dałyby porzadany efekt. Z Dembusiem jest podobnie naprawde chcialbym uwierzyc ze ten gość wroci silny i pokaze ze zasługuje na szacunek, ale kurde ile mozna czekac na odpał? Poprzedni sezon był całkiem niezły, nienajgorsze liczby, czesto brał odlowiexzialnosc nawet za wynik i gre zespołu,ale cieniem połozy sie ostatnia akcja w meczu na camp nou z maszyna Kloppa, gdyby to wykorzystal...ale to juz historia. Z drugiej strony nie wiem jaka wartosc mozna uzyskac obecnie z jego sprzedazy wydaje mi sie ze nje da rady odzyskac chocby połowy z kasy jaka trzebabylo na niego wydac, zamiana i dopłata w transferze Neymara bylaby bardzo korzystna, ale czy PSG sie na to zgodzi?? Duza watpliwosc...wiec mysle sobie moze go wreszcie umocnic przed kolejnym sezonem i dac mu jeszcze sezon, moze uda sie zwiekszyc wartosc, a moze w koncu dojrzeje jako pilkarz, wzmocni sie fizycznie i bedzie wreszcie zajebystym liderem tego klubu, czasami taki kredyt zaufania i czasu procentuje ale nie wiem czy mialbym jeszcze tyle cierpliwosci

Ma ogromny talent. Ma technikę. Dynamikę. Potrafi wkręcić w ziemię. Tylko czy organizm mu pozwoli grać.
Mam obawę, że niestety nie i nie będzie co z nim zrobić. Obecnie każdy mówi sprzedać (ja też, podobnie jak Umtitiego). Ale czy ktoś widzi realną szansę na to by ktoś go kupił? Nie wspominając o daniu fajnych pieniędzy i spełnieniu jego żądań finansowych?. I czy on sam by odszedł? Bo czy któryś z nas odszedłby pograć za 2-3 mln, mając kontrakt za 10 i niepewność, że gdzie indziej też kontuzje mogą nie pozwolić mi wrócić do gry? Wątpię.

Gościu jest zajebisty tylko te kontuzje oby wrócił i grał jak najdłużej Zdrowia Dembele

Kupujac go z borussi przeciez wiedzielismy, że ma problemy z kontuzjami. Wedlug mnie po prostu podjeli ryzyko i nie mozemy teraz miec pretensji do zarządu, bo jakby wyszło to byłby kocurem.

Oj słaby tekst. Jak grał był decydujący. Ma pecha i tyle. Jak można napisać o kimś kto nie gra że nietrafione transfer. Pechowy tak ale nietrafione?
Oby Dembele nie miał już kontuzji i zgasil autora tekstu.

Jest okazja, żeby dowalić zarządowi, to większość na stronie z niej korzysta. Fakty jednak są takie, że klub nie ma sobie nic do zarzucenia. Odejście Neymara spowodowało wielki chaos, bo Barcelona została bez lewego atakującego. Trzeba było szybko kogoś kupić, aby załatać po części dziurę po Brazylijczyku. Czy popełniono wtedy błąd stawiając na Dembele? Absolutnie. W Bundeslidze Francuz był rewelacją sezonu, jednym z motorów napędowych Borussi, do tego bardzo młody, szybki, z dużą ilością asyst oraz okazem zdrowia. Wszystko przemawiało na korzyść Dembele. Wygórowana cena? Rynek po odejściu Neymara zwariował i każdy zaczął przepłacać. W normalnych warunkach pewnie ekipa z Niemiec zgodziłaby się na kwotę rzędu 75-80 mln.

Zycie napisało jednak swój scenariusz, bo Francuz został stałym bywalcem poradni lekarskich, z perspektywicznego skrzydłowego stając się jednym z najgorszych transferów ostatnich lat. Co w tej sytuacji zrobi klub? Niestety ale musi go zostawić, no chyba, że zdarzy się cud i wpłynie oferta. I nawet jakby to było 30 mln to lepiej ja przyjąć.

Dostać 50 mln jak najszybciej i poklepać się po piersi. Tyle pozostało niestety.

Dwoja droga jak gral to bylo różnie, ale trzeba mu przyznac ze byl przebojowy

Ciekawe dlaczego u nas łapie te kontuzje!? W BVB nie bylo problemu

Świetny piłkarz dlatego szkoda że kontuzje uniemożliwiają jego występy a my tym samym nie możemy podziwiać skali jego talentu..

Nie czarujmy się, nawet jak grał to było bez szału. Jeździec bez głowy.

Coutinho i Dembele to najgorsze transfery w historii klubu a najlepsze że zrobione za prezydentury tego samego gościa. 300mln wywalone, straszne! Coutinho niestety w Bayernie tez ława.

On chociaż nie jest tak irytujący jak Coutinho

Nie jest wykluczone, że zarząd przedłuży kontrakt z Dembele. Argumentacją może być młody wiek i pozytywne raporty medyczne (ewentualnie). W końcu w sprawach pomyłek transferowych i wyrzucaniu kasy w błoto to są eksperci najwyższej klasy. Nie mam żadnego zaufania do działań tego zarządu i raczej nic nie jest w stanie zmienić mojej opinii.

Bale przy nim to Iron Man, Jego kupno to podsumowanie działań na rynku transferowym ostatnich lat naszego zarządu, wielkie pieniądze i wielka klapa a jeszcze pech chciał że dziecko ma więcej rozumu i motywacji niż ten Francuz.

Wiekszy niewypal to Coutinho :).
Dembele statystyki ma dobre. Niestety szklany jest.

Z przykrością trzeba stwierdzić, ze ten transfer okazał sie mega kosztowna pomyłka. Niemniej bądź tu mądry i wymądrzaj sie po fakcie. Przed transferem do nas szklany nie był.
konto usunięte

Z ciekawości, orientuje się ktoś kto płaci Dembele podczas kontuzji? Jest jakieś chorobowe, jak u nas ZUS? Czy z kasy klubu pobiera wynagrodzenie? O ile pobiera, jak jest niezdolny do wywiązywania się z kontraktu?

Może w przyszłym sezonie odpali :D

Wybaczyłbym mu wszystko gdyby kosztował 30 baniek

Po trzech sezonach taka refleksja? Teraz to grosze dostaniemy za niego. Może Tuchel go zechce. Ale cudów nie ma co oczekiwać. Oby za darmo nie odszedł. Owszem szkoda go jako człowieka, ale nic poza tym.
Oj tam zaraz nieudany, jeszcze odpali, zobaczycie

Tyle już było tych kontuzji, teraz kolejna do końca sezonu, a człowiek mimo wszystko nadal robi sobie nadzieję że jeszcze będzie dobrze.. Ogólnie to kiepska sytuacja.
Nieudany? To mało powiedziane, to jest katastrofa i wyrzucenie 100 mln na śmietnik, jak uda się odzyskać z tego chociaż 30 to będzie dobrze, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że w letnim okienku trzeba go sprzedać póki jeszcze chodzi, tylko kto go weźmie? Może City, bo tam pewnie będą roszady z okazji braku gry w LM

Transfer a bardziej jego wysokość, jest wyłącznie pokazem nieudolności zarządu w ostatnich latach. Czasy Bartka niestety ten klub ciągną w dół, nie przemyślane transfery i trenerzy. Nikt tyle nie płaci co my na pensję i nikt w ostatnich latach nie wydał tyle co my. W zamian mamy garstke grajków grajacych bez zaangażowania z wielomilionową gażą.

W mojej opinii dużo winy jest po stronie klubu. Po pierwsze przeplacili bez sensu - negocjatorow mamy fatalnych - chłopak był do kupienia za połowę ceny... Po drugie klub tego formatu wiedząc o problemach z mlokosem powinien wprowadzić odpowiednie procedury jeśli wydajemy na kogos 0,5mld złotych to zatrudniamy sztab ludzi, których celem jest utrzymanie rentowności inwestycji, a nie puszczamy dzieciaka z kasą i niechaj się bawi... powinni mu wprowadzić indywidualne treningi, dietę dbać o jego rozwój mentalny, uczyć... A tutaj jak w ekstraklapie kupują i ma być profesjonalistą.... co do zasady tak być powinno ,ale jak się kupuje za takie pieniądze dziecko to trzeba to dziecko pilnować inaczej wygląda to tak jak wygląda... sztab odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne też wygląda tu fatalnie ... Osobiście uważam , że sprzedanie to będzie pokazywalo jak słabo wygląda organizacja w klubie.. chłopak ma talent i to widać w każdym meczu, w którym gra. Trzeba go ogarnąć albo na krótką mete i sprzedać jak cena pójdzie w górę, albo długofalowo, a nie chować głowę w piasek...

Papiery na granie miał w ostatnim sezonie w Borussii ponad 20 asyst nikt się u nas po za Messim nawet nie zbliża do tej liczby, szkoda go ale trzymać już chyba nie ma sensu :(

Ney robił dla nas wiele i może nadal by robił choć ostatnio biorą go coś kontuzje.
Ja to bym zrobił rewolucję na całego.
Dembus out
Couthinho out
Rakieta out
L. Martinez z Interu ciap do nas
Sterling ( może wykorzystać obecną sytuację MC)
I pomyśleć nad jakimś obrońca

Sprzedać i zapomnieć a latem ruszyć znowu po Neya

Czysto sportowo to i tak Dembele może Neyowi co najwyżej buty na treningi nosić

Trzeba pozbyć się go już teraz zamiast dopłacać kolejne 40mln€ za gościa która pogra 1/3 sezonu

Wszyscy wiemy że chlipak ma ogromny talent ale te kontuzje...

Coś jest nie tak. O ile jestem w stanie zrozumieć, że u nas nie radzi sobie sportowo (za wysokie progi), to nie rozumiem, skąd nagle tyle kontuzji, jeśli problemu nie było wcześniej.Przeszedł i nagle przestał o siebie dbać? A może coś nie tak z przygotowaniem i sztabem medycznym?

Do Neymara chlop nie mial startu. Mam nadzieje na jego odejscie jak najpredzej.

ej chłopaki ja słyszałem że jeszcze z niego będzie Ronaldo xDDDDDDDDD

Hmm tytuł artykułu mówi sam za siebie.. Co tu komentować

Wczas oddać go za byle jakie pieniądze Barca za duże progi dla niego

Trochę mnie dziwi ta opinia, że to niewypał
MarioVEB twierdził inaczej.

" Francuz wywierał presję na ówczesnym klubie i nie stawiał się na treningach, aby wymusić transfer."
Do takich działań nie tylko jego ale i wielu innych graczy zachęcała po cichu Barcelona. Wymagając "zaangażowania w transfer".
Tylko że nasz "zaangażowany" wziął to na serio i przeniósł na grunt Barcelony.

Sprzedałbym go nawet za 30 mln.
30 mln w kieszeni plus pensja, opyla się.

Ten gol z Tottenhamem pokazał, że gość ma potencjał ogromny, nie spisywałbym go na straty ma 22 lata i jeszcze cała kariera przed nim

Widzę ,że nawet Julian Tuwim i jego wiersz o murzynku, nie jest lubiany przez redakcje.

W BVB nie miał problemów a tu nagle są ? Czy to was nie zastanawia ? I to nie dotyczy tylko Dembele ale całego zespołu!

Sadze, ze Bartomeu nie przyzna sie do bledu i bedzie od ostatniego momentu „wierzył” w niego. Moim zdaniem stanie sie to ogromna klapa, kompromitacja i ośmieszeniem tego jak zarządzana jest Barcelona. Mam nadzieje, że razem z odejściem Dembele odejdzie Bartomeu i jego ludzie.