Deszcz goli, grad kartek

Eoren

9 lutego 2020, 19:43

578 komentarzy

Fot. Getty Images

Real Betis Balompié

RBB

Herb Real Betis Balompié

2:3

Herb Real Betis Balompié

FC Barcelona

FCB

  • Sergio Canales 6' (k.)
  • Nabil Fekir 26'
  • 9' Frenkie de Jong 
  • 45' Sergio Busquets 
  • 72' Clément Lenglet 

W meczu 23. kolejki LaLigi Barcelona pokonała Betis 3:2. Spotkanie kipiało od emocji. Posypały się gole, posypały się też kartki, których prowadzący mecz Sánchez Martínez musiał podyktować aż dziesięć.

Do spotkania na Benito Villamarín Barcelona przystąpiła w cieniu presji, jaką nałożył na nią Real Madryt. Ekipa ze stolicy pokonała Osasunę 4:1, a Katalończycy zmuszeni byli gonić rywala w tabeli. W związku z zawieszeniem Gerarda Piqué za kartki trener zdecydował się wstawić na środku obrony Samuela Umtitiego i Clementa Lengleta. Miejsce w wyjściowym składzie znaleźli także Junior Firpo i Arturo Vidal.

Betis rozpoczął mecz ostrym pressingiem. Nie minęło pięć minut gry, gdy agresywna postawa gospodarzy przyniosła skutki. Barcelona próbowała wyrwać się z kontrą, w trakcie której faulowany został Leo Messi. Arbiter nie zatrzymał jednak gry. Betis znów znalazł się przy piłce. Tym razem akcja zakończyła się strzałem Nabila Fekira, po którym futbolówka odbiła się od ręki Lengleta. Po konsultacji z zespołem VAR Sánchez Martínez podyktował rzut karny. Do wykonania jedenastki stanął Sergio Canales, który nie pomylił się, a goście objęli prowadzenie.

Nie było im jednak pisane cieszyć się nim długo. Szybką akcję rozegrali pomiędzy sobą Frenkie de Jong i Messi. Holender idealnie „urwał się” obrońcom Betisu i doszedł do podania z głębi pola, które posłał mu Argentyńczyk. De Jong pewnie pokonał Joela Roblesa, doprowadzając do wyrównania.

Wraz z upływem czasu tempo meczu na Benito Villamarín nie spadało. W 24. minucie Messi znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem przeciwnika. Argentyńczyk miał problem z opanowaniem piłki po długim podaniu Antoine'a Griezmanna, zdołał je jednak wykończyć strzałem. Decyzja Roblesa, który wyszedł z bramki, okazała się trafiona. Udało mu się zatrzymać próbę strzelecką Messiego. Sytuację Barcelony próbował jeszcze ratować Griezmann, który znalazł się w pobliżu, jednak obrona Betisu zdążyła się już zorganizować i dobitka nie doszła do skutku.

Frazes o niewykorzystanych sytuacjach, które się mszczą, spełnił się kilka minut później. Błąd Vidala w środku pola uruchomił kontratak Betisu. Piłka trafiła do Fekira, ten bez problemu wyprzedził Umtitiego i posłał celny strzał na długi słupek bramki Ter Stegena. Goście znów wyszli na prowadzenie.

Mecz dotarł do punktu, w którym zawodnicy zamiast o bramki, zaczęli walczyć o żółte kartki (Sergi Roberto, Arturo Vidal, Emerson). Katalończyk miał nawet szczęście, że nie obejrzał kartonika dwukrotnie. Gdy wydawało się już, że Barcelona zejdzie do szatni na przerwę w roli przegranego, wyrównanie zapewnił niespodziewany strzelec. W doliczonym czasie gry długie podanie wykończył celnie Sergio Busquets.

Quique Setien nie zdecydował się na zmiany w przerwie i w drugiej połowie nie zmienił się także obraz gry. Obie ekipy nadal grały bardzo ofensywnie, szukając bramki, która dałaby im zwycięstwo. W 57. minucie boisko opuścili Vidal i Firpo, na miejsce których stawili się Arthur i Jordi Alba.

Niebawem przed kolejną szansą na podniesienie wyniku stanął Messi. Popisał się techniką, bez problemu oszukując defensorów rywala. Nie udało mu się jedynie z Roblesem. Rękawice bramkarza Betisu ledwie musnęły piłkę, ale wystarczyło to, by nie trafiła ona do bramki. W 67. minucie Messi znów był blisko trafienia dającego prowadzenie, jednak nie jemu było dane je zdobyć. W 71. minucie do dośrodkowania z rzutu wolnego wyskoczył Lenglet i bezbłędnie posłał piłkę do siatki. Argentyńczyk z kolei znów zaliczył asystę.

Sytuacja stała się jeszcze bardziej gorąca chwilę później, a w centrum wydarzeń znalazło się dwóch Francuzów. Najpierw Lenglet został ostro sfaulowany przez Fekira. Zawodnik Betisu obejrzał dwie żółte kartki – pierwszą za faul, drugą za dyskusję - tym samym opuścił plac gry. Nie minęły dwie minuty, a w jego ślady podążył stoper Barçy. Lenglet odegrał się na Joaquínie i również został zasłużenie wykluczony.

Mecz zakończył się wątpliwą decyzją Sáncheza Martíneza. Arbiter spotkania nie podyktował rzutu karnego, gdy w doliczonym czasie gdy Marc Bartra przez długi czas przytrzymywał w polu karnym Messiego.

Po szalonym, pełnym chaosu i "elektrycznym" meczu Barcelona zdołała wywieźć z Benito Villamarín zwycięstwo. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Najbardziej w meczu podobała mi się rabona Fekira. Ogólnie bardzo dobrze ogląda się tego gracza

Błąd!!! Nie goście wyszli znowu na prowadzenie a gospodarze...

Jak się wydaje powoli można dostrzec różnicę w filozofii prowadzenia zespołu przez Valverde i Setiena.

Pozytywy wczorajszego meczu to bezsprzecznie to, że Barca potrafiła nie tylko dwukrotnie odpowiadzieć na bramki Betisu ale w ostateczności strzelić jeszcze bramkę dającą 3 punkty. Tego za Valverde brakowało.
Drugim pozytywem był nasz trener, który pokazał Valverde jak się czyta sytuację na boisku i jak się przeciwdziała "problemom". Przypomnijcie mi kiedy to Valverde wprowadził na boisko równocześnie dwóch piłkarzy i to w 58 min.
Nawet wprowadzenie w 88 min. Rakicia w zamyśle trenera moim zdaniem miało sens: chciał jeszcze bardziej zacieśnić środek pola i tylko gdyby Rakitić nie był tak ślamazarny mógłby mieć asystę, a Barca wygrać 4:2.
Negatywy: niestety duża ilość błędów indywidualnych, dziurawa obrona i bardzo słaba gra kilku piłkarzy: zwłaszcza S.Roberto, Junior, a poniekąd i Grizmann oraz zbyt duża ilość fauli i kartek (po raz kolejny)

Grad goli i kartek pokazuje jak nie czujemy gry, często spóźnieni bez ruchu bez piłki, łapią kartki aby się ratować nie wiem czy to brak sił? Pomoc praktycznie nie istnieje Roberto, vidal, busi tragedia i nie zmieni tego gol busquetsa. Semedo w obronie nie daje rady powinien zamienić się z Roberto on i tak nic nie dał z przodu a semedo może jakiś skuteczny drybling by miał. Griezman znowu tylko w presingu się przydał. Dużo dużo pracy jeszcze ale raczej nie wróżę sukcesow w tak krótkim czasie i z tak krótka lista piłkarzy może za rok
To było bardzo intensywne spotkanie po obu stronach. Niepokojące jest to, że po raz kolejny musieliśmy gonić wynik. Na szczęście z pozytywnym skutkiem. Podobała mi się współpraca na linii De Jong - Messi. Obaj gracze dobrze się uzupełniali. Bardzo rozczarował mnie wczoraj Sergi Roberto, który był naszym najsłabszym ogniwem. Występ Vidala również nie porwał jednak tutaj możemy to zrozumieć bo wrócił po urazie. Znowu wiodącą postacią był nasz geniusz Messi. Gdyby nie on mogłoby być różnie. Trochę martwi mnie przyszłość naszego klubu bo w końcu przyjdzie taki dzień, że zabraknie w zespole Messiego i co wtedy? Póki Barcelona nie zostanie uporządkowana od nowa i to z głową może nie być za ciekawie. Jak na razie cieszmy się ciężko wywalczonym zwycięstwem oczekując na sobotnie spotkanie z Getafe.
VEB!

Jak by powiedział nasz były trener znowu "cierpieliśmy" ( dwa razy Betis na prowadzeniu) lecz tak po prawdzie w większości mieliśmy kontrolę nad meczem.

Co do gry Barcy. Wg mnie widać spory postęp w stosunku do tego co graliśmy za Valverde. Myślę, że nowa pozycja Messiego jeszcze bardziej pokazuje jego klasę. Za Setiena Leo zaliczył już 7 asyst, w tym 5 w ostatnich dwóch meczach. Odradza się De Jong i Busqets, pomimo, ze ostatnie mecze w jego wykonaniu były nie najlepsze.

Niestety wczorajszy mecz pokazał również, kompromitację osób odpowiedzialnych za transfery do klubu i z klubu.

No bo jak inaczej odebrać fakt, że do Barcelony sprowadzono Juniora i Grizmana. Jeden to nieukształtowany piłkarz, który nic nie daje drużyny dodatkowo powodujący przyspieszone bicie serca gdy akcja toczy się po jego stronie boiska, drugi kompletnie nie pasujący do stylu gry naszej drużyny, a być może również "olewany" przez Messiego.

Ponadto mecz potwierdził moim zdaniem, że czas Rakitica oraz Vidala ostatecznie minął. Chorwat jest tak ociężały, że szkoda gadać.

Facet wchodzi na 15 min. i nie ma sił biegać. Spieprzył sytuację, która winna się zakończyć bramką na 4:2. Jeżeli chodzi o Vidala to również widać braki kondycyjne oraz niestety podejmowanie wielu złych decyzji. Moim zdaniem to on w bezpośredni i pośredni sposób przyczynił się do starty dwóch goli przez Barcę.

Trzecim piłkarzem, którego gra jest irytująca to S.Roberto. Ten chłopak kompletnie nic nie daje drużynie. Niby się stara, ale z uwagi na bojaźliwość, brak kreatywności w zasadzie jego gra sprowadza się do podawania do najbliższego partnera i to najczęściej do tyłu, a dodatkowo te jego powroty do obrony. .... Moim zdaniem Sergio kompletnie się nie rozwija i co gorsze zatracił cech za które go wcześniej ceniliśmy (np. pokazane w meczach z Realem M.)

Szkoda, że trener nie zdecydował się dać szansy na skrzydle młodemu Collado, który co prawda najczęściej gra na środku pomocy ale również wystawiany jest w Barcy B na skrzydle. Myślę, że nie zagrałby słabiej od Roberto.

I jeszcze jedno sprawa. Barca od wielu sezonów wygrywała klasyfikację na najczyściej grającą drużynę. W obecnym sezonie ilość kartek otrzymywanych przez naszych piłkarzy jest porażając, a już przez piłkarzy bloku obronnego szczególnie. Pique w tym sezonie zaliczył już 10 kartek, Lenglet 2 czerwone i kilka żółtych (chyba 4-5), Alba szkoda mówić, gro za dyskusje. W zasadzie tylko Semedo pod tym względem nie wygląda źle, ale i on ma kilka kartek na sumieniu.


jesli Antek sie nie poprawi to latem go pożegnamy

Nie wiem co Qique zrobił, ale Semedo odkąd zmieniliśmy trenera znacząco poprawił swoją grę. Być może jest to chwilowa forma, a być może jest w tym coś więcej. Co więcej na tę chwilę jego pozycja w podstawowym składzie jest niepodważalna. Również Umtiti wyraźnie gra lepiej i miejmy nadzieję, że kontuzje nie będą już go tak męczyć. Plus dla Frankiego, widać, że lepiej czuje się z lewej strony boiska.

Brak skrzydeł byl wczoraj mega widoczny. Wszystko pchane srodkiem. Na boku anemiczny Roberto i Griz ktory skrzydlowym nie jest. Oj brakuje Dembele. Nawet taki Perez by sie wczoraj przydał

Z meczu na mecz coraz lepsza gra!!

Visca el Barca!!

Roberto drewno z lasu .nie pierwszy mecz padaka. Mecz spoko choć końcówka masakra 2 bramki jak nic na siłę szukanie Messiego

Mecz emocjonujący, duże zaangazowanie, błędy w obronie.

A jak poradzil sobie Alena na tle barcy?

Wydaje się że pozycja Vidala była dzisiaj nie trafiona. On lepiej czuje się w środku pomocy lub defensywny .Rozbić atak i pójść za akcją, a On dzisiaj jako ofensywny pomocnik. W sumie to 4 lubiących grać defensywnie pomocników dzisiaj de Jong,Vidal , Busi i Roberto. Tak naprawdę nie było komu kreować akcji środkiem.

Mecz był świetnym widowiskiem, sporo się działo, nie było mowy o nudzie. Niestety bardzo źle prezentujemy się przy wykańczaniu akcji, nawet w przewadze liczebnej nie wiemy co zrobić z piłką, wikłamy się w jakieś dziwne rozgrywanie i marnujemy prawdziwe prezenty. Roberto zagrał dziś fatalnie, zawalał każdą akcję, w której brał udział.
Dziwiły mnie też błędy indywidualne, kiepskie podania, złe przyjęcia piłki niczym z polskich boisk, jedno z nich z resztą skończyło się drugą bramką dla Betisu. Mam wrażenie że w pierwszej połowie nie potrafiliśmy sobie poradzić psychicznie z presją.
Nadal widać, że piłkarze nie rozumieją się z Messim dostatecznie, on widzi wszystko i jeśli wychodziliby mu tak jak De Jong przy pierwszej bramce, to mielibyśmy dużo więcej okazji.
Cieszy wygrana tak trudnego meczu, ale myślę że nie jesteśmy jeszcze gotowi do wygrywania z najlepszymi.

Przedziwne spotkanie. Po pierwszej połowie Barca powinna grać. 10, w drugiej 2 czerwone wyciągnięte zbyt pochopnie,koniec meczu brak karnego za faul na Leo, poza tym jeszcze jeden się należał za faul na FdJ. Sędziowanie to dziś tragedia. Podobnie wyglądała gra Barcelony w 1 polowie, ale za drugą już muszę pochwalić Setiena, bo wyciągnął wnioski i Betis nie oddał strzału na bramkę Ter Stegena. No i były jakieś emocje, których brakowało za czasów Ernesta. Zmiany może nie były najlepsze, bo Arthur zagrał dziś marnie, Vidal dawał więcej, ale miał żółtą, dzięki Leo, któremu nie chciało się ruszyć za Fekirem, a miał go na wyciągnięcie ręki. Ale to raczej strata Arturo zadecydowała,że został zmieniony. Ten mecz powinien być rozstrzygnięty o wiele wcześniej. Na boisku było dużo miejsca i przestrzeni do gry, Barca powinna to wykorzystać. Frenki wraca do formy i to jedna z niewielu dobrych informacji. Cieszą oczywiście 3 punkty, jest nadzieja, że coś ruszy na wyjazdach i Barca zacznie w końcu punktować. Oby dzisiejszy mecz okazał się przełomowy.Firpo,Semedo i Roberto po sezonie powinni sobie znaleźć miejsce w jakimś Getafe, czy Eibarze, a klub powinien poszukać klasowych bocznych. Szczególnie ten Firpo to pomyłka. A taki Fekir przydałby się na ławkę, robił dziś z Nelsonem, co chciał.

Szacunek dla drużyny i trenera. Wygrali mentalnie. Nareszcie. Messi znowu wyczyniał cuda. Sędzia mimo błędów i kontrowersji na plus, bo nie popsuł widowiska. LaLiga!

No nawet fajnie się oglądało dzisiaj meczyk. Nie było szału ale oby tak dalej do przodu. No i muszą inni brać więcej odpowiedzialności za strzały bo dzisiaj w tym elemencie dramat. Głupieli jak wychodzili dwóch na jednego.Arthur ma otwartą drogę do bramki , 2 vs 1 a On zwalnia i szuka Messiego . No litości!!! A i jeszcze Roberto niech nauczy się odmawiać trenerowi i powie mu że nie czuje się dobrze na prawym skrzydle.Jak jeszcze PO lub ŚDP to OK ale prawe skrzydło..... NIE!!!!
Akcja bramkowa Messi-de Jong cud miód , jak za dawnych dobrych czasów :D

mam ciuchutka nadzieje ze wlasnie takiego meczu Barca potrzebowala. Nie 5:0 tylko wlasnie takiego wyszarpanaego wywalczonego na styku i to z trudnym rywalem i na trudnym terenie

Ja mam przynajmniej takie wrażenie, że po czasach Valverde nadszedł moment, gdzie pojawiła się jakaś iskierka, że gdy przyjdzie LM, będzie można usiasc do meczu posłuchać hymnu LMi patrzeć na mecz dumą, że grają świetnie, chciałbym, żeby wróciły czasy pięknej fazy pucharowej LM

mimo wszystko nie widzę hurraoptymizmu po tym meczu. Większość już się modli do setiena i ustawia sobie jego posążki - jakim on to nie jest czarodziejem, ale w tym samym czasie Valverde rozjeżdżał betis: 5:0; 4:1 i 5:2, notując tylko jedną porażkę 4:3 w głównej mierze przez czerwo rakitica i niezrozumiałe decyzję sędziów. Ja nie wiem, gdzie wy widzicie tę poprawę ...serio - dla mnie to jest regres jakiego jeszcze nie widziałem w tym klubie (poza rokiem 2004, gdzie zajęła bodaj 6 miejsce). Przykre, ale niestety prawdziwe - wszyscy nam odjeżdżają (nawet średniki zaczynają odjeżdżać, a słabiaki dorównywać, że z ogórami gramy jak równy z równym), a my się cieszymy że wygraliśmy z betisem - masakra. Po takim meczu valverde, to byście spakowali i zrzucili się na bilet lotniczy w jedną stronę.
P.S. jak coś to betis jest 13!

To sędziowanie to piłkarskie jaja. Nie powiem o żadnym faworyzowaniu, bo to elementarne podstawy rzemiosła zawodzą. Ustalenie jasnych i klarownych kryteriów dla fauli, kartek. Odpowiednia pomoc z VAR. To wciąż jest amatorka na poziomie extraklasy, a może i gorzej. U nas sędziowie przynajmniej są z czegoś znani, tam, to jeden wielki chaos.

Co do meczu, to trafia do mnie to, jak chce grać Setien, ale dziś w pierwszej połowie, było widać jak potworne braki w jakości piłkarskiej mamy, a przy tak wąskiej kadrze, nie ma nawet co liczyć na to, że zmiennicy wskoczą na wyższy poziom.
Brakuje ruchu w ofensywie, rozumienia schematów, takiego opanowania momentu kiedy trzeba się kolegom pokazać i gdzie, żeby dać kilka opcji podań. Albo grają gracze, których nikt tego nie uczył (Semedo, Firpo, Vidal) bo Valverde to raczej indywidualny regres u wszystkich, albo kluczowi dla koncepcji gracze, są fizycznie niewydolni (Busquets, Rakitić).
Najważniejsze problemy to mobilny, inteligentny zmiennik dla Busquetsa. Zdynamizowanie Arthura, by pierwszym wyborem było u niego podanie choćby ciut do przodu, i zaraz wbiegnięcie by piłkę znów dostać, bo ciągle ją holuje. Frankie musi mieć partnerów notorycznie pokazujących się do gry, wtedy chłopak sam zaskoczy. JAk naprawimy środek pola, to zatrzymamy "psucie się ryby". Wtedy nawet brak "9" nie będzie problemem, bo Griezz, Fati potrafią wybiegać do prostopadłych podań, byle je tylko otrzymywali.

Rakitic wszedl na kilkanascie minut i zirytowal jak nikt inny. Pchac czlowieka gdziekolwiek. Roberto tez jakies nieporozumienie dzis... Mecz walki. Wygralismy tez z bardzo slabym sedzia. Cieszy ambicja i silna wola! Chlopaki byly zmotywowane. Oby tak dalej. Praca nad obrona i konieczne pozyskanie napastnika. Martwi slaba gra Griezmanna i Vidala, choc przy tym drugim to raczej wypadek przy pracy.

Taki Fekir w Barcy bardziej by styknął niz Griezzman. Głównie pod wzgledem tego, ze jego pozycja na boisku jest obsadzona przez Leo. A Fekir moze zagrac rowniez na skrzydle.

Macie jakieś pomysły na klasowego skrzydłowego , który mógłby Nas wzmocnić ? Oczywiście bez Neymara bo na jego transfer liczę najbardziej .

Do końca sezonu powinniśmy grać większą liczbą młodych piłkarzy, tylko nasi wychowankowie najlepiej zrozumieją te filozofię gry.

Nie no akurat Roberto na tym "prawym skrzydle " to jest jakieś nieporozumienie.. Tak jak w miare dawał rade na PO tak tam to tragedia jest. Trzeba kupić na skrzydło kogoś bo na Dembele nie ma co liczyć, a bardzo bym chciał żeby miał zdrowie, bo umiejętności ma ogromne. Jest jeszcze Fati, który często odstaje fizycznie :/.

Mecz ok jak na wyjazd z Betisem tylko Barca potrzebuje skrzydłowego prawdziwego co potrafi dryblowac zamiast Griezzmana na tej pozycji.
No i Roberto na ławę albo ew. Na obrone. Koles nie potrafil i nadal nie umie wyjść dryblingiem z ciężkiej lub srednio-ciezkiej sytuacji, duzo podan do tylu, malo finezji i kratywnosci. To ze raz kiedys zagra fajną piłę to nie wystarczy. Brak mu powtarzalności.
DE Jong zawsze próbuje gry do przodu, ciekawych zagrań, dryblingow. Wiadomo, czasami mu nie wychodzi, ale na przestrzeni calego sezonu wypada nieźle. Roberto gdy jest w srodku pola to kazde jego zagranie to podanie-ratunek, aby nie stracic pilki, bo albo przeczekal tempo do zagrania albo po prostu nie ma pomysłu na nic ciemawego.

Junior pograł, Alba z ławki od razu inny człowiek, od razu chciało mu się grać, czyżby poczuł oddech na plecach, że jednak nie jest świętą krową? Mega zacięty mecz i mam nadzieję, że porządny zastrzyk energii i motywacji po takim meczu!

Barcelona na zabój potrzebuje transferu w ofensywie wobec kontuzji Suareza i Dembele..

Ta liga nigdy nie dorówna poziomem lidze angielskiej, skoro sędziowanie jest na poziomie niższym niż w naszej rodzimej lidze.

Prawidłowo zdobyte bramki... śedzie analizuje VAR... Bartra w zapasy z Messim idzie... nie no... po uja tracić czas. Już mnie to nie denerwuje nawet.

A z LM odpadniemy... jak nie teraz to w następnej rundzie. Nie miejcie złudzeń.

Ilość żółtych kartek jest wynikiem braku kontroli spowodowanym tragicznym przygotowaniem fizycznym i mentalnym zgraniem zespołu . Czasami wygląda to jakby na boisku biegalo 11 piłkarzy , którzy nigdy ze sobą nie grali , wszystko na stojąco , brak zgrania . Roberto dzisiaj tragedia a nasze kontrataki to powinny być omawiane w szkolnych ligach w kategorii "Jak nie należy przeprowadzać kontrataków - podstawy ". Cieszy wygrana , męczy styl . Pzdr . VeB.

Jesteście rozpieszczeni ostatnią dekadą, trzeba nauczyć się doceniać takie zwycięstwa, szczególnie na villamarin.

Roberto i Griezmann zapraszam do Ekstraklasy

Nie rozumiem ludzi którzy teraz krytykują Roberto. Facet nie ma w ogóle żadnych predyspozycji do gry na skrzydle więc nic dziwnego że gra tam słabo. To tak jakby ustawić na stoperze Messiego i go krytykować za przegrywanie pojedynków powietrznych... Skład mamy jaki mamy więc trzeba to przeboleć i czekać aż ściągną kogoś do ataku.

Ciężko jest lettko życzy przy tych meczach... oby było coraz lepiej VISCE EL BARSA

Gratulacje dla drużyny za jakże ważne zwycięstwo . To był trudny mecz niezwykle dużo nas kosztuje wygrywanie na wyjazdach na szczęście to się dziś udało . Następny mecz gramy w domu tak więc można troszkę odetchnąć . VAAMOS!

Tej gry nie da się oglądać. Oni boją się strzelić na bramkę. To wygląda tak ,że tylko Messi ma prawo uderzyć. Roberto to katastrofa, dzisiaj przeszedł samego siebie

Weźcie co niektórzy nie pitolcie... Gra jeszcze nie jest efektywna (dziś była) ale przynajmniej fajnie się ją ogląda. Za Valdka tylko podania w bok i do tyłu, Zero polotu i nieszablonowego zagrania. Niezapominajmy, że Setien nie ma Suareza co też mu nie pomaga. Vamos!

Bayer-Bvb Inter-Milan Betis-Barca więcej takich meczów i weekendów:D

Bardzo dobry mecz na trudnym terenie,gdzie rywale grali jak o życie.Gratulacje dla drużyny. Teraz mnie ciekawi czy Setien powie coś na temat nie wykorzystanych sytuacji w końcówce

#ROBERTOOUT! XD

Dawno nie odczuwałem takich emocji podczas oglądanie meczy Barcy. Miłe dla oka zwycięstwo, może sporo chaosu ale grają dynamiczniej niż za Valverde :)

Pierwsza połowa bardzo przyjemna dla oka. W końcu był ruch bez piłki

Jak dla mnie Griezman na tej pozycji nie powinien w ogóle wychodzić na boisko... Każde piłka do niego jest oddawana od razu do tyłu, zero przyspieszenia akcji nie wspominając o próbie pojedynku na skrzydle 1x1 w kierunku bramki, nikt na skrzydle nie robi przewagi. Jedynie poprawę widać w grze Semedo ma większy ciąg na bramkę, większą pewność siebie jeszcze brakuje ostatniej decyzji

Gra nie była dobra, wynik też nie jest cudowny. Natomiast, nie odpuścili i dali radę zdobyć 3 pkt. A to wcale nie takie oczywiste w ostatnich czasach. Wezmę i to.

Sergi Roberto, to na pierwszy odstrzał w okienku transferowym . Co on gra, to ja nie mam pytań . Aż ręce opadają . A co do ataku, to nie ma co ukrywać . Neymar jest nam potrzebny jak nic . Mówili tutaj co niektórzy, że Neymar będzie jeszcze tęsknił za Barca i fakt, jest tak, ale teraz to chyba my za Nim bardziej tęsknimy niż on .

Super Messi, 3 pkt, fajny mecz do oglądania :)

Wszystko wina Messiego

Ludzie ogarnijcie się, kurde chłop jest tutaj parę tygodni zagrał kilka spotkań, co ma więcej zrobić? Jego założenia muszą wejść w nawyk, wszystko musi się upłynnić, poczekajmy jeszcze jakiś czas, ocenimy to wszystko w maju bądź czerwcu, nie od razu Rzym zbudowano, gra już wygląda nieco lepiej, akcja często toczy się w poprzek bądź do tyłu, ale już wygląda to lepiej, w ciągu meczu jest kilka podań penetrujących, ochłońcie specjaliści

Pisz ze wszyscy tylko grają na messiego i tylko jemu wolno strzelać, tuż po meczu w którym Argentyńczyk zdobył 3 asysty. Pozdro dla znafcóf

Roberto i Firpo byli dzisiaj za słabi nie tylko na Barcelonę, ale nawet na Betis.

Mecz wygrany chłopaki zostawiają serce na boisku. Walczą do końca a tutaj pierwsze komentarze jednego Janusza z drugim że tragedia, kontry nie potrafią wyprowadzić itd. Za pepa Barca bardzo rzadko grała z kontry tylko LE zmienił ten styl bo miał kimś robić te kontry.

Barca powinna kupić Alphonso Daviesa na lewą obronę, a na atak Neymara i znów będzie chodziło wszystko .

Graliśmy w 9 a nawet ośmiu (Roberto to kpina) a i tak daliśmy radę. Należy się cieszyć z tego. Początek był fatalny ale Messi asystami wyciągnął wynik.

Jak my chcemy strzelać bramki i wygrywać mecze, jak z akcji tylko Messi uderza na bramkę? Czy nasza taktyka polega na tym, że w każdej, ale to dosłownie w każdej akcji strzał musi oddać Argentyńczyk? W końcówce to już komicznie wyglądało kiedy czy to Arthur czy Rakitić śmiało mogli oddać strzał z 16-stki a i tak rozglądali się w tył, gdzie jest Leo...

Tutaj sami znawcy pilki az sie flaki przewracaja po co wogole na tej stronie pisza tylko sam jad

Po wyjazdowym zwycięstwie, na tak trudnym terenie, biorąc po uwagę ostatnie nasze poczynania, teraz musi być już tylko lepiej! Po mistrzostwo VEB!

Emerson dzis pełna profeska, chce go już W Barcelonie od przyszłego sezonu, Alena pokazał charakter, ale tez co go ktos dotknęł to od razu, tyle bólu u niego

Teraz dwa mecze na Camp Nou, a potem Napoli i Real. Messi musi się odblokować jeszcze strzelecko, może wtedy poda sam do siebie i strzeli gola.