Pep Guardiola: Tęsknię za Klasykami rozgrywanymi z Realem Madryt

Radek Koc

6 lutego 2020, 14:00

Mundo Deportivo

50 komentarzy

Fot. Getty Images

Dawny piłkarz i trener Dumy Katalonii Pep Guardiola spotkał się na rozmowie z youtuberem DjMariio i poruszył wiele tematów związanych ściśle z Barceloną.

- Ansu Fati jest jeszcze bardzo młody. Niedawno spotkałem się z Ernesto Valverde, piliśmy gin z tonikiem i Ernesto powiedział mi, że Ansu jest naprawdę bardzo dobrym piłkarzem. Ten chłopak to prawdziwa bomba. Zrozumiałem to, kiedy wyszedł na boisko i zrobił to, co zrobił. 

- Pierwsze mistrzostwo Hiszpanii zdobyte z Barçą jest tytułem, który przyniósł mi  najwięcej radości. Mecz z Realem na Bernabéu? Mieliśmy 12 punktów przewagi i Real zbliżył się do nas na odległość czterech punktów. Gdybyśmy przegrali tamten mecz, byłoby nam potem bardzo trudno, biorąc pod uwagę całą maszynerię, jaką dysponował madrycki klub. Wygraliśmy 6:2 i to był wielki dzień. 

- Trochę tęsknię za Klasykami rozgrywanymi z Realem Madryt. W każdym sezonie rozgrywaliśmy taki "mecz stulecia". Tutaj jest inaczej. Jeśli chodzi o rozgłos medialny, to nie ma nic wspólnego z pojedynkami Barçy i Realu. To, co dzieje się w Hiszpanii czy we Włoszech, dzieje się tylko tam. Kiedy się przegrywa, wydaje się, że świat się kończy. To ma związek z kulturą. 

- Porażki Barcelony z Romą i Liverpoolem? Nie jeździcie za dużo po świecie i nie widzicie, co mają gdzie indziej. Kluby spoza Hiszpanii również się przygotowują i też mają dobrych trenerów oraz dobrych piłkarzy. Ponieważ nie ruszacie się z domu, możecie myśleć, że na całym świecie jesteście tylko wy. Są jednak inne drużyny, które też są bardzo dobre. Zły wieczór w Lidze Mistrzów może spowodować, że znajdujesz się poza burtą tych rozgrywek. Poziom futbolu w Europie jest bardzo wysoki i trzeba być bardzo dokładnym każdego dnia. Nie można popełnić żadnego błędu w ciągu 180 minut. Barça na pewno wróci do walki i będzie się liczyć. 

- Kiedy Messi zakończy karierę, Barça będzie potrzebować czasu, aby na nowo się dostosować i wprowadzić porządek. Coś podobnego dzieje się w Realu Madryt po odejściu Cristiano Ronaldo. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

guardiola ma juz 22 punkty straty do Liverpooolu i juz mysli jak uciec z city i to pewnie zpowrotem do barcelony wie ze za rok w lidze tez city bedzie daleko za liverpooolem. , a walka o vice mistrzostwo go nie satysfakcjonuje ,,, istnieje mozliwośc ze wroci na Camp nou bo ten nowy trener cudów nie zdziała.

Może bójki by wróciły.

Marzenie zeby wrócił, a Xavi asystent..To byłoby coś. Victoria Font prezydent i lejemy wszystkich po kolei. Cieszymy się gra naszej drużyny. Messi rozgrywający z dwoma nowymi napastnikami plus ansu fati na skrzydle.


Ok wstaje, zesralem sie :D

Oby wrócił. Nie musi dorównać przeszłości. Wystarczy gra tak jak City. W końcu tacy mali zawodnicy jak Iniesta i Xavi, którzy dominują boisko już mogą się nie pojawić. Brakuje jego tupnięcia i jego pomysłu, dobrych transferów brakuje. Za grosze potrafi dobrego zawodnika wyjąć. Za grosze mam na myśli jak Bernardo czy Mahrez. Porównując ich do Coutinho to przepaść wielka.

W takim razie zapraszamy !

Tęsknię za tiki- taką .tego nie da się opisać jak ta pilka od nogi do nogi chodziła .każdy się bał Barcelony..A nie tak jak teraz każdy się boi tylko Messiego. Przykro ale taka prawda.

Wróci ale po tym jak Messi i inni odejdą, i będzie budował Barce na nowych zawodnikach.

Piekne stwierdzenie odnosnie ery Guardioli.
"Kibicom nie muszą opadać szczęki, wystarczy ze rywalom opadną ręce."
A dzialo sie i jedno i drugie.

Ciekawy byłby pojedynek trenerski naszego łysego z łysym realu.

To były świetne mecze, wiele razy Messi załatwił Real ;D Tiki taka to był system!

Idiotą jest ten który twierdzi, że tiki-taka wykończył football. W piłce czy w każdej dyscyplinie jest ciągła rewolucja, np. total football za sprawą Holendrów z lat 70, potem styl Milanu z przełomu 80 i 90 tych. Dla jednych football ofensywny jest czymś najlepszym. Dla innych nie koniecznie, ale twierdzenie, że Guardiola skończył football świadczy o braku wyobraźni wręcz ciasnocie umysłu. Znakomita większość kibiców na całym świecie uwielbia football ofensywny, a jeszcze do tego wygrane to już w pełni są szczęśliwi. Ktoś kto uwielbia styl Mou czy Conte to uwielbia destrukcję. Ja wolę twórczość i fantazje.

Z Romą i L-poolem to były klęski a nie porażki. Porażkę można zrozumieć ale coś takiego co miało miejsce w tamtych meczach już nie.

Tyle że jak dla mnie PL jest ciekawsza na wyższym poziomie w obecnej chwili i bardziej wyrównana w każdym razie pomijając ostatnie sezony o tytuł mogły rywalizować Chelsea Arsenal Liverpool City i pare innych. W LA lidze to Barca i Real a reszta co najwyżej o 3 miejsce. Inna sprawa że Barca i Real miały więcej gwiazd w drużynach transfery itp anizeli kluby PL. To moja subiektywna opinia i nie wylewac mi tu żali :P

omg Pep nie rob tego. Teraz 90% uzytkownikow tutaj sobie ubzdura ze skoro tak gada to pewnie jest opcja powrotu...

Guardiola zniszczył caly pilkarski swiat i jego prawa swoja filozofia i nowym pomyslem na futbol. Grze na której opierala sie Barca Guardioli blizej bylo do futsalu niz tradycyjnej pilki noznej.

Caly swiat zobaczyl ze to mozliwe i padl na kilana schodzac z boiska z uczuciem ze w pilke grala tylko jedna druzyna na boisku. Mourinho chcial temu zaradzic szczujac swoich zawodników zeby agresja i brudnymi zagrywkami zniechęcili pilkarzy Barcy do dalszego ośmieszania kolejnych rywali.

Tu nawet nie chodzilo o wynik
Wtedy gdy ktos schodzil z boiska z lepsz wynikiem to i tak dalo sie odczuc ze to jakis blad w systemie a meczu nie wygral rywal tylko przegrala Barcelona.

Nikt tego nie rozgryzl i znalzl sposobu. To Barca przestala grac na tak wysokim poziomie.

Może coś jest na rzeczy

Oby kiedyś do nas wrócił.

Obiecujący tytuł

no to pakuj te golfy i płaszcze do walizki i sprawdzaj najbliższy ryanair do Barcelony!

To wracaj mordo!