Quique Setien: Po kontuzji Dembélé oczywiście, że nie chciałbym, by Carles Pérez odszedł do Romy

Julia Cicha

5 lutego 2020, 15:44

22 komentarze

Fot. Getty Images

Quique Setien skomentował kryzys panujący w Barcelonie oraz opowiedział o jutrzejszym meczu z Athletikiem.

[Marc Brau, Barça TV] Po losowaniu powiedziałeś już, że mecz z Athletikiem będzie pasjonujący, oba zespoły dobrze znają się w Pucharze Króla, a spotkanie może być „przedwczesnym finałem”. Uważasz, że starcie będzie intensywne, właśnie jak finał? A może rywale zagrają bardziej zachowawczo, ponieważ będą u siebie?

To będzie pasjonujący mecz, obie drużyny będą chciały awansować, a my wyłożymy wszystkie nasze argumenty. Spotkanie na pewno będzie wyrównane, choć zapewne często będziemy mieli inicjatywę. Athletic też będzie jednak naciskał, więc będziemy musieli być uważni. Wiemy, że nie będzie łatwo, ale mamy w sobie dużo radości i jesteśmy bardzo skupieni.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Dwóch starszych napastników, tylko 16 graczy pierwszego zespołu, brak wiceprezydenta ds. sportowych, a dyrektor sportowy oddala się od stanowiska klubu i nawet zaprzecza słowom prezydenta o Carlesie Pérezie. Do tego Leo Messi starł się z Abidalem, publikując wiadomość na Instagramie. Jak trudna jest sytuacja i jak można nią zarządzać?

Większość rzeczy, o których wspomniałeś, jest bardzo ważna, ale nie ma na mnie wpływu i właśnie to przekażę piłkarzom. Rozmawialiśmy o tym przez minutę. Jutrzejsze spotkanie jest ważne i mamy obowiązek być skupieni. Mnie interesuje piłka, reszty nie będę mógł kontrolować. O piłce możemy rozmawiać, bo to ona tak naprawdę interesuje mnie i zawodników. Postaramy się, żeby wszystko, co dzieje się wokół, nie miało na nas wpływu.

[Gerard Romero, RAC1] Ousmane Dembélé doznał kolejnej kontuzji. Przekazałeś klubowi, że jest potrzeba transferu?

Porozmawiamy o tym, najpierw musimy zobaczyć konkretną diagnozę i czas absencji. Wtedy podejmiemy decyzję. Bardzo cieszyłem się na powrót Ousmane’a, byłem przekonany, że wiele nam da. Oczywiście jest to problem, ale teraz chodzi o znalezienie rozwiązania. Zobaczymy, czy będzie można kogoś pozyskać, a jeśli nie, spróbujemy nadać zespołowi tożsamość potrzebną do wygrywania meczów. Będziemy optymistami. Już pierwszego dnia powiedziałem wam, że będę tu szczęśliwy, i to się nie zmienia.

[Adria Albets, Cadena SER] Wiadomość Messiego pokazuje, że jest zły. Rozmawiałeś z nim o tym? Odnosisz wrażenie, że może mieć powoli dość wszystkiego?

Ta sprawa wpływa na was, na mnie nie. Ja skupiam się na piłce. Chcę dać piłkarzom odpowiednie środki, by mogli rozwinąć wszystko, co mają w sobie. Reszta mnie nie interesuje. Wiem, że w każdym klubie są problemy. Ze mną rozmawiajcie proszę o piłce. Ja chcę chodzić na treningi i przygotowywać spotkania. Mam za dużo pracy, by zajmować się sprawami, które mnie nie interesują.

[German García, Radio Nacional] Masz bardzo wąski skład, a będziecie grać o wszystko. Czy macie odpowiednią liczbę piłkarzy, biorąc pod uwagę, że nie wiecie, czy będzie można kogoś sprowadzić?

Zawsze zagramy w jedenastu i będziemy w stanie rywalizować. To prawda, że czasem pojawi się ktoś, kto nas pokona, taka jest piłka. Jeśli nie będziemy mogli nikogo kupić, nic się nie stanie. Sprawimy, żeby dostępni gracze byli w 100% zaangażowani, już zresztą są. Dziś odbyliśmy kolejny świetny trening i jesteśmy całkowicie skupieni na jutrzejszym meczu. Inne tematy zostawiamy wam, szkoda na nie zachodu.

[Helena Condis, Cadena COPE] Co martwi cię bardziej – kontuzja Dembélé czy niezadowolenie Leo Messiego?

Sprawa Dembélé martwi mnie, bo to świetny chłopak, który intensywnie pracował i bardzo chciał wrócić. Jest mi go bardzo szkoda, bo nie będzie mógł grać w piłkę przez 3, 4 czy 5 miesięcy, a właśnie to lubi najbardziej. Reszta to sprawy, które przemijają, są nieważne.

[Carles Escolan, Radio Marca] Martwi cię, że Samuel Umtiti musi pojawić się o 11 w sądzie i będzie musiał w inny sposób dotrzeć do Bilbao? Co sądzisz o potencjalnych problemach, które może mieć?

To sprawa osobista, każdemu przytrafiają się nieprzewidziane sytuacje. To normalne, nic się nie dzieje. Życie jest pełne problemów, trzeba być optymistą i podchodzić do wszystkiego pozytywnie. Spokojnie, jeśli nie będzie mógł pojechać z nami, pojedzie godzinę później.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Jutro będziesz miał dostępnych 15 graczy pierwszego zespołu, a w weekend 14 z powodu sankcji Piqué. Ostatnio mówiłeś o podjęciu wspólnej decyzji o odejściu Carlesa Péreza. Zazwyczaj jednak kluby wzmacniają się zimą, a nie sprzedają lub wypożyczają piłkarzy. Nie uważasz, że popełniono błąd w planowaniu? Jesteś za to częściowo odpowiedzialny?

Oczywiście, jestem odpowiedzialny za zwycięstwa i za porażki. Wszyscy popełniamy błędy. To część procesu, w którym wciąż trzeba podejmować niełatwe decyzje. Czasem robi się to wcześniej, nie znając okoliczności i późniejszych wydarzeń. Oczywiście, że chciałbym mieć więcej zawodników albo że nie chciałbym odejścia Carlesa Péreza, skoro Dembélé doznał kontuzji. To jasne. Dostosuję się, nie będę ciągle narzekać, bo do niczego to nie prowadzi. Przekażę piłkarzom, że musimy być gotowi na 100%. Muszę iść do przodu z tym, co mam. Później można żałować albo stwierdzić, że wszystko ostatecznie wyszło dobrze. Nikt nie zna złotego rozwiązania.

[Achraf Ben Ayad, BeIN Sports] Jeśli otrzymacie pozwolenie na transfer, masz już na myśli konkretnego kandydata?

Oczywiście, mieliśmy już wcześniej. Najpierw czekamy na decyzję, ale równocześnie pracujemy. Okaże się za kilka dni.

[Marc Marba, „La porteria” BTV] W jakim nastroju jest Leo Messi? Ma chęci do gry i do zdobywania trofeów w tym sezonie?

Oczywiście, że tak. Uśmiecha się, uwielbia trenować. Ma się tak samo jak wczoraj czy przedwczoraj.

[Bernat Aguilar, Nacional.cat] Od twojego przyjścia do Barcelony bardzo wiele się wydarzyło. Żałujesz, że tu przyszedłeś?

[śmiech] Skąd! To prawda, że miesiąc temu byłem w domu i nie miałem problemów, ale kto by nie chciał takich problemów? Wciąż mam w sobie tę samą radość, a nawet większą. Moje życie nie było łatwe. Można sobie wyobrazić, że w tak wielkim klubie dzieją się różne rzeczy. Popycha mnie do przodu północny wiatr, nie upadam tak łatwo. Na pewno pójdzie dobrze.

[Alex Pintanel, Gol] Piqué nie trenował dziś z grupą. Czy będzie mógł jutro zagrać?

Miał gorączkę, ale nie sądzę, żeby było to ważne. Z tego powodu na liście powołanych znalazło się więcej zawodników, ale myślę, że Piqué będzie mógł zagrać.

[Ricardo Rosety, Movistar] Mówiło się, że na jednym z treningów doszło do starcia między zawodnikami. Dzisiaj na początku zajęć zastosowałeś też pewną grę. Jaki nastrój panuje w szatni?

Tak jak widziałeś na nagraniu, wprowadziłem grę, stopniowo będziemy robić tego typu ćwiczenia, żeby śmiać się i bawić. Taki jest nastrój w szatni. Wiadomo, że nie zawsze tak jest, choćby po porażkach, które mają na nas wpływ. Widać jednak chęci i radość. Dlatego chciałem dziś pokazać to kibicom, zapewne spodoba im się widok szczęśliwych, uśmiechniętych piłkarzy.

[Jordi Blanco, ESPN] Czy obecne wydarzenia w Barcelonie przypominają ci to, co działo się w Atlético, gdy byłeś tam zawodnikiem?

Z którym prezydentem? Z Vicente Calderónem nie miałem żadnych problemów.

Z Jesúsem Gilem.

Z Jesúsem Gilem? Cóż…

[śmiech dziennikarzy]

Alzheimer czasem daje mi w kość, nie pamiętam już, co się wydarzyło. Cieszę się, że jestem w Barcelonie, i będzie tak aż do ostatniego dnia. Nie lubię rozmawiać o problemach i sprawach, które wydarzyły się lata temu. Staram się żyć każdym dniem i cieszyć się tym, co dał mi Bóg.

Uważasz, że będziecie musieli specjalnie popracować nad motywacją, by odizolować się od pożarów instytucjonalnych?

Nigdy wcześniej nie byłem na tym stanowisku w tak wielkim klubie. Nie wiem wielu rzeczy, ale, tak jak powiedziałem, będę kontrolował to, na co mam wpływ. Wszyscy są i będą zmotywowani. Sprawię, że piłkarze dadzą z siebie wszystko. Nie pozwolę, by ktokolwiek się rozproszył z powodu spraw, które na pewno nam nie pomogą.

[Ferran Martínez, Mundo Deportivo] Arturo Vidal znalazł się na liście powołanych. Będzie mógł jutro zagrać od pierwszej minuty?

Tak, poradził sobie z dolegliwościami i dziś normalnie trenował. Czuje się dobrze i może grać.

[Jordi Sunyer, TV3] Uważasz, że jutrzejsze spotkanie może pozytywnie lub negatywnie naznaczyć was na resztę sezonu?

Przed nami dwa ważne wyjazdowe mecze, a poza Camp Nou nie gramy tak dobrze, jak powinniśmy. Nie wiem, co się wydarzy, ale na pewno podejdziemy do tego pojedynku z pełną świadomością. Wszystkie spotkania będą ważne, awans w Pucharze jest tak samo ważny jak trzy punkty w niedzielę. Wiem, że tutaj trzeba wygrywać wszystko. Musimy nad tym pracować. Porażka zawsze jest możliwa, ale trzeba obserwować, kiedy i jak do niej dojdzie.

[Javier Giraldo, Sport] Co możesz zrobić, by zmniejszyć niezadowolenie Messiego i przekonać go, by nawet nie myślał o odejściu?

Messi ma odpowiednie doświadczenie, by decydować o tym, co musi robić, a czego nie musi. Nie będę się mieszać w życie innych. Powiedziałem to już ostatnio w temacie Piqué – nie jestem niczyim ojcem. Chcemy sprawić, by piłkarze widzieli, że rozwijają się i że wygrywamy.

[Alex Franquet, El Correo] Czy możesz przeanalizować nieco grę Athleticu?

To drużyna, która traci niewiele bramek i dobrze zarządza ich strzelaniem. Do tego Athletic jest solidny i u siebie na pewno postawi nam wysoko poprzeczkę, szczególnie, że jego ostatnie wyniki nie były najlepsze. Będziemy musieli zagrać bardzo dobrze, żeby wygrać. Athletic gra inaczej od nas, ale robi to dobrze.

[Sin Concesiones] Ostatnio wróciłeś do ustawienia 4-3-3. Czy dzięki temu łatwiej jest o wertykalną grę?

Nie jestem pewny. Czasem wpływ na sytuację ma nie tylko to, co robimy, ale też działanie rywala. Ostatnio Levante grało pressingiem i zostawiało nam więcej wolnej przestrzeni. Z Leganés tak nie było. Chcemy stwarzać dużo okazji i równocześnie nie pozwalać na to przeciwnikom. Czasem jedna okazja wystarczy, by rywale nas skrzywdzili.

[Marcelo Bechler, Esporte Interativo] Z zewnątrz wydaje się, że Messi i Griezmann nie współpracują dużo na boisku. Jak można to poprawić?

Antoine przestawia się na inny styl gry i może to mieć wpływ nie tylko na niego, ale i na jego kolegów. Robi dużo rzeczy dobrze i adaptuje się. Nie mam wątpliwości, że współpraca Griezmanna z Messim będzie wspaniała.

[ESPN] Arturo Vidal jest jednym z najlepszych strzelców zespołu w tym sezonie. Czy teraz, po kontuzjach napastników, skorzystasz z tego? Wystawisz go nieco wyżej?

Tak, Vidal daje nam rzeczy, których nie robią inni. Na pewno może zagrać w ataku, widać po nim, że lubi podchodzić do przodu.  

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kurcze lubię te jego wypowiedzi, czegoś się idzie dowiedzieć, wydaje się szczery, a nie tylko owijanie w bawełnę

Faktycznie, kontuzja Dembele byla ciezka do przewidzenia...Ansu tez mozna bylo wypozyczyc, mamy przeciez Dembele. Na fifie 20 pewnie ma kariere jak talala.

"Popycha mnie do przodu północny wiatr"
- To niedługo spotka się z Donguralesko po środku, bo jego popycha południowy :D

Zważywszy na ostatnie wydarzenia w klubie to może albo pomóc piłkarzom i jutro zagrają fantastycznie albo to pójdzie w przeciwną stronę i zagrają piach . Nie spodziewam się niczego pomiędzy dlatego z dużą uwagą będę śledził szczególnie pierwsze minuty bo one mogą dużo powiedzieć .

Lubię gościa. Podoba mi się jego podejście do życia i pracy.

Uwielbiam te pytania o zadowoleniu lub niezadowoleniu Messiego.. Jakby tylko on był w tym zespole.

Brawo zarząd po raz kolejny Bartolomeu pokazuje jakim jest prezesem fatalnym... BartolomeuOut Tęsknię za czasami Laporty

Błąd za błędem, błędem pogania błąd...

A wystarczyło Kike, poradzić się la Rambli. To teraz masz za swoje.

Podejrzewam, że Setien był pewny, że sprowadzą mu nowa "9" i z reszta pewnie mu to obiecali, dlatego pozwolił odejść Perezowi a wręcz go nawet wypchał. A tu klops zarząd zawiódł.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Kike mądry po szkodzie :)