Éric Abidal: Nie uważam, żeby sprowadzenie Lautaro Martíneza i Neymara było niemożliwe

Dariusz Maruszczak

5 lutego 2020, 11:15

Mundo Deportivo

42 komentarze

Fot. Getty Images

Éric Abidal udzielił wczoraj wywiadu nie tylko dziennikowi Sport, ale również Mundo Deportivo. Dyrektor sportowy FC Barcelony opowiedział w nim o wcześniejszych rozmowach z Josepem Marią Bartomeu, planach transferowych czy pogłoskach o negocjacjach z Xavim.

Mundo Deportivo: Co możesz nam powiedzieć na temat spotkania z Bartomeu przed meczem z Levante?

Éric Abidal: Poprosiłem go o spotkanie, ponieważ chciałem z nim porozmawiać po zakończeniu okienka transferowego. To było bardzo dobre spotkanie, w którym uczestniczyli Oscar Grau i Ramon Planes. Chciałem porozmawiać o naszych rolach, ale przede wszystkim o pozwoleniu na wykonanie naszego planu. Jestem bardzo zadowolony, ponieważ zaufanie klubu jest całkowite i mogę realizować to, o czym myślę.

Dlaczego poprosiłeś o spotkanie?

Ponieważ Bartomeu przewodzi klubowi, ale nie widujemy się codziennie. Moim zdaniem to ważne, żeby przekazywać informacje krok po kroku. Po zamknięciu okienka transferowego był dobry moment na wyjaśnienie sytuacji wewnętrznych, które się wydarzyły, a także na przekazanie planu dyrekcji sportowej i dowiedzenie się, czy może być on wykonany.

Co nie działa dobrze i co można poprawić?

Zawsze są rzeczy, które można poprawić. Wiele się nauczyłem od osoby, z którą pracuję, czyli od Ramona Planesa, który ma dużo więcej doświadczenia ode mnie. Komunikujemy się z Patrickiem Kluivertem, zajmującym się tematami zespołów młodzieżowych. Musimy wyłożyć wszystko na stół i omówić, co można poprawić, a następnie podjąć decyzje.

Rozmawialiście z prezydentem na temat planów na lato.

Rozmawialiśmy o planowaniu w obszarze sportowym. Przed podjęciem decyzji trzeba wykonać zadanie domowe. W przypadku De Jonga przewidywaliśmy sytuację na rynku i kupiliśmy go dużo wcześniej niż latem. Mam nadzieję, że teraz będzie podobnie, a przynajmniej będziemy się o to starać.

Wątpimy, czy będziesz chciał podać nazwiska piłkarzy, których chcesz sprowadzić, ale przynajmniej możesz powiedzieć coś na temat pozycji, które chcesz wzmocnić.

Cóż, nie mogę podać wielu informacji, o takich rzeczach mogę rozmawiać z Quique. Setien ma wąską kadrę, ale bardzo dobrych piłkarzy. On również będzie podejmował decyzje, takie jak ta z Carlesem Pérezem, któremu przekazał, co myśli jako trener. Wszyscy wiecie, że atak jest bardzo ważny w tym zespole i z pewnością sprowadzimy „dziewiątkę”, ale to nie jest niespodzianka.

Sprowadzenie takiego piłkarza jak Lautaro Martínez jest niemożliwe?

Na dziś nie wiem, jaki będzie budżet. Muszę tylko odrobić swoją pracę, przewidywać decyzje, być uważnym na to, co dzieje się w innych klubach, i później starać się przekonać piłkarza. To będzie moja praca, a następnie, jeśli obszar finansowy przekaże mi, że można to zrobić, zrobimy to. Jeśli nie, poszukamy kogoś innego.

Podoba ci się Lautaro Martínez?

Tak, ale inni piłkarze również. Na swojej pozycji jest obecnie wśród pięciu czy sześciu najlepszych zawodników na świecie.

Sprowadzenie Lautaro Martíneza czy innej „dziewiątki” wyklucza się z powrotem Neymara?

Zależy od planowania, miejsca w kadrze dla piłkarza spoza Unii Europejskiej i wielu innych spraw. Zawsze mówię, że najważniejszy jest dla mnie aspekt sportowy. Postaram się, żeby drużyna była w lecie silniejsza, abyśmy mogli osiągnąć nasze cele. Posiadanie utalentowanych piłkarzy, jak Lautaro czy Neymar, zawsze byłoby dobre dla klubu.

Czy pod względem finansowym byłoby to wykonalne?

Na dziś tego nie wiem.

Jednak czy uważasz, że to może być niemożliwe?

Nie, nie uważam, żeby to było niemożliwe. Spróbujemy nad tym popracować. A jeśli nie, postaramy się znaleźć najlepszych piłkarzy, żeby wzmocnić zespół.

Myślisz, że w trzecim roku umowy PSG okaże się bardziej otwarte na sprzedaż Neymara czy piłkarz będzie musiał skorzystać z klauzuli po zakończeniu okresu ochronnego FIFA?

Nie wiem, to zawsze jest decyzja zawodnika, a później musiałby on porozmawiać z klubem. Gdybyśmy mogli przeprowadzić ten transfer, byłoby świetnie. Zawsze trzeba jednak pamiętać, że Barça zgodnie ze swoją filozofią obserwuje, co dzieje się w Barcelonie B i juvenilach, więc postaramy się zaplanować wszystko, mając na uwadze piłkarzy, którzy są u nas.

Czy sytuację ułatwi to, że piłkarz może wykorzystać klauzulę?

Tak, ponieważ można ustalić cenę, ale nic więcej, ponieważ będzie ona identyczna dla wszystkich klubów, nie tylko dla Barcelony. Zawsze mówię, że decyzja należy do zawodnika.

Czy wiesz coś na temat ceny Neymara?

Nie.

Z jakiego trofeum byłbyś zadowolony w tym sezonie?

Celem jest Liga Mistrzów. Wiemy, że to wyzwanie jest trudne, ale nie jest niemożliwe. Mamy też na uwadze, że LaLiga musi być nasza. Później pójdziemy krok po kroku, ale to prawda, że Liga Mistrzów musi już wrócić do domu.

Jakich rywali widzisz dla Barcelony w Lidze Mistrzów i w LaLidze?

Dla mnie jedynym rywalem Barcelony jest Barcelona. Jeśli drużyna ma się dobrze pod względem fizycznym i mentalnym, bardzo trudno będzie zabrać nam piłkę i nas pokonać.

Czy zatrudnienie Setiena wyklucza Xaviego w perspektywie krótkoterminowej? Dlaczego kontrakt Setiena wykracza poza mandat obecnego zarządu?

Zawsze powtarzam, że przy zmianie trenera trzeba dać mu wsparcie. Wierzę w Quique Setiena i dlatego ma taki kontrakt. Z pewnością wykona wspaniałą pracę. Miał niewiele czasu, ale już widzieliśmy zmianę na boisku.

Xavi nie chciał przybyć do Barcelony?

Nigdy nie negocjowaliśmy z Xavim, więc nie musiał podejmować decyzji. Wysłuchałem jego planu i projektu oraz rozmawialiśmy o różnych innych rzeczach. Mamy bardzo dobre relacje, bez wchodzenia w szczegóły. Odbyłem takie spotkania nie tylko z Xavim, ale również z innymi trenerami. Dla mnie bardzo ważne jest, żeby wiedzieć, jaką jest osobą, szkoleniowcem, jak pracuje, jaki jest jego sztab, jaką ma rolę, a po uzyskaniu takich informacji przekazuję je zarządowi.

Jedna rzecz się nie zgadza co do tej rozmowy, ponieważ był na niej również Oscar Grau, który zwykle odpowiada za negocjowanie kontraktów.

Jak już mówiłem, byliśmy razem w podróży, żeby zobaczyć się z Dembélé. Wysłałem wiadomość do Xaviego, żeby przekazać mu, że lecimy do Kataru, i zapytać, czy będzie na miejscu. Odpowiedział, że tak, ale nawet gdybyśmy nie mieli tej informacji, Oscar poleciałby razem ze mną. Ważne było dla nas, żeby udać się do Kataru, gdzie Dembélé przechodził rehabilitację. Możemy mówić o stanowisku Oscara Grau, ale najpierw mamy osobę, która jest wrażliwa i chce dbać o swoich ludzi.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Z taką dyrekcja niewiele jest możliwe. Ani wielkim graczem był, ale dyrektorem jest po prostu słabym. Niech tylko nie ściągają tego Moreno, będzie już lepiej jak nie ściągną nikogo. Trzeba poczekać na nowy zarząd, choć nie ma żadnej gwarancji,że będzie lepszy.

th@les" contenteditable="false">@th@les nie był wielkim graczem, powiadasz??... Hmmm.. No tu się nie zgodzę. W najwyższej swojej formie był jednym z najlepszych na świecie na swojej pozycji.
« Powrót do wszystkich komentarzy