Okiem Chowańskiego: Ansu, co z Ciebie wyrośnie?

Karol Chowański

7 lutego 2020, 10:01

50 komentarzy

fot. Getty Images

"Połączenie Fatiego z Messim to czyste złoto" (FCBarcelona.com)
"Nastoletnia sensacja Barcelony" (CNN)
"Ansu Fati bohaterem Barcelony przeciw Levante" (Evening Standard)
"Zwycięska mikstura Messiego z Fatim" (The New Indian Express)
"Pachnie tutaj gwiazdą" (AS)
"Fati z Messim burzą opór Levante" (Mundo Deportivo)
"Barça wraca do gry o mistrzostwo dzięki cudownemu dziecku Fatiemu" (Die Welt)
"Supertalent Fati prowadzi drużynę do zwycięstwa" (Allgemeine Zeitung)
"Wspaniały Fati trafia dwie, daje trzy [punkty - przyp. KC]" (Goal.com)
"Fati zatrzymał Levante" (france24.com)
"Błysk Fatiego, pewne zwycięstwo Barcelony" (Przegląd Sportowy)
"Fati show na Camp Nou" (sport.tvp.pl)
"To chłopak, który się rozkręca i ma wielki potencjał" (Quique Setien)

"To wszystko jest jak sen. Dziękuję kolegom i trenerowi. Muszę być coraz lepszy i wykorzystywać szanse do gry" (Ansu Fati)

Bojan Krkić był sympatyczny jako nastolatek, a po opuszczeniu Camp Nou mówi w wywiadach mądre rzeczy. Niestety był słabym nowym Messim. Z wielkiego talentu, perły Masii, wyrósł piłkarz bezskutecznie przerastający przeciętność. Podobnie należy ocenić Tello, Munira, Jeffrena, a Bartra postanowił nie zostać nowym Puyolem. Ani Piqué, przynajmniej. Analiza ich karier byłaby smutna jak widok zlikwidowanego sklepu. Nie powiem, że Fati jest lepszym piłkarzem po tym, co widzę w jego grze. Natomiast może być lepszy kiedyś – bo wydaje mi się odporniejszy, silniejszy psychicznie od każdego z wymienionych poprzedników.

Zeszłej soboty Iñaki Williams przeszedł trudne chwile na stadionie Espanyolu, gdzie grupa kretynów dopuściła się ataku na najbardziej infantylnym poziomie – z powodu koloru jego skory. Williams nie jest żadną „ofiarą” tego incydentu, ofiarami losu i puli genów są jego prześladowcy. Mama Iñakiego pokonała z nim w brzuchu płot dzielący Maroko z Melillą w poszukiwaniu wolności, nie rasizmu. Wyrazy wsparcia graczowi przekazał m.in. premier Pedro Sánchez. Prostacki atak skierowany w Czarną Perłę Bilbao mówi kilka rzeczy o świecie, w jakim żyjemy. Mimo mocniej zróżnicowanego społeczeństwa niż polskie, Hiszpania cierpi na podobne ksenofobiczne zmory, co ulice mojego kraju. To trudne, musieć to znosić.

Najważniejszy mecz Fatiego – za nim czy przed nim?

„Wszyscy jesteście sukinsynami” – bezsilność piłkarza Bilbao obezwładnia, gdy oglądasz powtórki. Poruszony, dodał po meczu: – W przychodzeniu na stadion chodzi o radość, dopingowanie swojej drużyny, nie obrażanie innych. Kto tego nie rozumie, powinien zostać w domu. To wstyd, że dochodzi do takich sytuacji.

Williamsa i Fatiego łączy bycie czarnoskórymi Hiszpanami. Takie połączenie wciąż jest zjawiskiem nowym dla wielu ludzi w pofrankistowskiej, opusdeistycznej Hiszpanii, która posiada cokolwiek jednostronną umowę migracyjną z Marokiem, postkolonialny sentyment do szowinizmu, a osiedlają-cych się Argentyńczyków nazywa „wieśniakami” z „wieśniackim akcentem”. Połączenie czarnej skóry i obywatelstwa dla części hiszpańskiego społeczeństwa pozostaje niewygodne, żeby nie powiedzieć: trudne do przyjęcia, choć podobnie jak w drwiącej z mieszanego pochodzenia Meghan Markle Wielkiej Brytanii rasistowskie poglądy wyraża się za Pirenejami językiem niedopowiedzeń i aluzji.

No chyba, że mowa o piłkarskim stadionie.

Fati przyjechał do Hiszpanii ze stolicy swego kraju w wieku sześciu lat. Z mamą i rodzeństwem dołączył do taty, byłego piłkarza, który żebrał o jedzenie na ulicach miasteczka Marinaleda, zanim znalazł prace śmieciarza, kolejarza, kierowcy. Gdy jesteś gdzieś nowy i różnisz się – musisz walczyć mocniej od innych. Zbierasz od życia blizny, uczysz z nimi żyć. Dojrzewasz szybciej.

Sposób poruszania się po boisku, opanowanie i skupienie Ansu Fatiego są wyjątkowe jak na jego wiek. Może reprezentuje koszulkę jednego z najpopularniejszych klubów świata z takim spokojem, bo starcia ważniejsze niż o ligowe punkty rozegrał dawniej, na ulicach Herrery i Barcelony? Mecze o akceptację rówieśników.

Z pamiętnika Ansu Fatiego

Po debiucie w pierwszej drużynie Blaugrany ojciec zawodnika powiedział dziennikarzom: „Teraz mogę umrzeć szczęśliwy”. Dobrze, że dopisuje mu zdrowie. Sporo by go ominęło. Gdyby zmieścić dotychczasowe dokonania Fatiego w jednym zdaniu, byłoby to zdanie długie nawet jak na moje standardy. Zamiast tego sięgnę po kilka kartek z kalendarza.

Wiosna 2009 > Kilka miesięcy po przyjeździe do Hiszpanii trafił do szkółki lokalnego klubu Herrera. Miał talent, lecz trenerzy zachęcali go do poprawy panowania nad piłką. W Bissau grał kulkami robionymi ze skarpetek.

Lato 2012 > Po trzech sezonach gry w dziecięcych drużynach Sevilli Anssumane Fati został przyjęty do FC Barcelony. Podążył śladem brata Braimy, który trafił do Masii rok wcześniej.

24.07.2019 > Ansu podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt z Barçą. Obowiązuje do czerwca 2022 roku.

25.08.2019 > Mecz z Betisem. Debiut w kadrze meczowej. Debiut na boisku. Zostaje drugim najmłodszym zawodnikiem, jaki zagrał w 120-letniej historii Barçy. Do Vicença Martíneza (1941) zabrakło 18 dni.

27.08.2019  > Inauguracja Estadi Johan Cruyff. Juvenil Barçy gra z drużyną Ajaksu. Ansu prosi klub o 5 biletów dla siebie i rodziny. Chce zobaczyć grę kolegów z Masii. Josep Bartomeu chce się przy nim ogrzać. Fati dostaje miejsce w loży obok prezesa. Oficjalny powód: ochrona młodej gwiazdy przed „natrętnymi fanami”...

31.08.2019 > Pierwsza bramka, w rekordowym dla klubu wieku 16 lat i 304 dni. Wejście Fatiego ratuje drużynie remis z Osasuną. To trzeci „najmłodszy” gol LaLigi.

14.09.2019 > Wygrana 5:2 z Valencią. Debiut w wyjściowym składzie. Absolutny rekord rozgrywek. Jest najmłodszym zdobywcą gola oraz asysty w ligowej historii. Mówiąc o historii klubu, zyskuje tytuły najmłodszego debiutanta i strzelca bramki na własnym stadionie.

17.09.2019 > Dortmund. Fati stał się najmłodszym debiutantem FC Barcelony w Pucharze Europy.

24.09.2019 > W ciągu 15 minut gry zrobił furorę na trybunach Camp Nou i youtubie, 2:1 z Villarrealem.

12.10.2019 > Pierwszy trening z hiszpańską kadrą U-21. Jest najmłodszy na zgrupowaniu. Trzy dni później debiutuje z Czarnogórą.

10.12.2019 > San Siro. Mając 17 lat i 40 dni, został najmłodszym strzelcem gola w Lidze Mistrzów.

14.01.2020 > „Trenerze, dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiłeś. Dałeś mi szansę spełnienia moich snów. Na zawsze wdzięczny”. (Fati żegna Valverde)

02.02.2020 > Dwa gole strzelone Levante czynią z barcelońskiego nastolatka najmłodszego zdobywcę dubletu w ligowej historii.

07.02.2020 > Fatiego obserwuje ponad 2,8 mln. osób na Instagramie. To 42 000 razy więcej niż było 25 sierpnia.

Koncentracja i pracowitość

Ma szybkość, spryt, drybling, dobre panowanie nad piłką. Szuka grą kolegów. Błyskawicznie wychodzi na pozycję. Banały. Piłkarskie atuty wychowanka Barçy są jasne dla każdego, kto widział go w meczu. Dla mnie najważniejsze, że mając piłkę, szuka najprostszych rozwiązań na umieszczenie jej w polu karnym. Najlepiej: w bramce. W odróżnieniu od Griezmanna czy Dembélé – nie „zawiesza się”, mając przed sobą ścianę rywali. Nie kombinuje. Nie marnuje czasu. Oddaje piłkę De Jongowi, Arthurowi, Busiemu bądź Leo – i biegnie „na klepę”. Swobodą pojedynczych zagrań przypomina starszego o pięć lat Holendra. Może dlatego dobrze dogadują się w meczach i nie tylko. Co ważne na tym poziomie – i co wyróżnia go na tle wielu młodych graczy – Fati rzadko zraża się pogubionymi piłkami. Robi swoje. Próbuje dalej. Podania bez przyjęcia stosuje najczęściej, jak się da, instynktownie czując, że na boisku rządzi prosta maksyma. Piłka przemieszcza się szybciej niż rywal.

Zgodnie ze wskazówkami zegara: xG = gole oczekiwane (na mecz), Shots = strzały, Touches In Box = kontakty z piłką w atakowanym polu karnym, Passing% = celność podań, Box Cross% = udział crossowych podań w liczbie podań w pole karne, Open Play xG Assisted = asysty oczekiwane z gry, Fouls won = faule otrzymane, Successful Dribbles = udane dryblingi, Turnovers = straty, Pressure Regain s= przejęcia po pressingu, xG/Shot =gole oczekiwane (na strzał)

(Courtesy of/ Dzięki uprzejmości: https://twitter.com/StatsBombES)

A straty? Gra do przodu zawsze ma we mnie sojusznika. Kolejne tygodnie pracy i treningów ze starszymi kolegami sprawią, że z miesiąca na miesiąc będzie ich mniej.

Fati najchętniej mówi o radości z gry ze swymi idolami, kontaktach z kolegami z drużyn młodzieżowych, konieczności dalszej pracy. Wybrał grę dla przybranej ojczyzny, co poza przywiązaniem dziecka z daleka do nowego miejsca, odzwierciedla jego ambicje. Inne gesty stanowią o mądrości młodego piłkarza. Po golach zdobywanych przed dziesiątkami tysięcy ludzi dalej przychodzi na mecze „swojego” infantilu, które ogląda po 200 osób.

Mógłby w tym czasie robić instastory z salonu przy nowym Ferrari.

Póki co, na treningi przywożą go rodzice, a jego Instagram wypełniają zdjęcia z przyjaciółmi, kolegami z klubu, rodziną i piłką zamiast typowych dla wielu młodych sportowców ekstrawagancji. Klub dba o medialną ciszę wokół swej nowej gwiazdy. Jedyne, co Fatiemu zbędne, to przerost oczekiwań.

Nadzieja?

Messi miał na koszulce numer „30”, gdy zachwycił w towarzyskim pojedynku o Puchar Gampera Rijkaarda, kibiców, media i chcącego natychmiast wypożyczyć go do Juve Fabio Capello. Fati nosi „31”. Może to przypadek. Na pewno zawiera uroczą symbolikę.

– Wszyscy widzą, jak atakuje. Ma ogromny potencjał. Jednak moim zdaniem bardzo ważny jest jego wkład w obronie. Pokazuje odpowiedzialność, nie ma problemu z wracaniem się. Pomaga całemu zespołowi – dodał Quique Setien po meczu, który wyjaśnił wątpiącym, czemu Barça nie sprowadziła nikogo w miejsce kontuzjowanego do maja Luisa Suáreza.

Nie musi. Ma Fatiego.

Kolejny długotrwały uraz Ousmane'a Dembélé skłania mnie do porównania go z Fatim. Gdy gubisz swoje priorytety, lądujesz na aucie. Dla trenera oznacza to spokojne wprowadzanie do zespołu jego najmłodszej gwiazdy, bez pozorowania rywalizacji ze sprowadzonym za ponad 100 milionów euro Francuzem. Innym wielkim talentem szatni, na którym nikt w tym klubie nie może już polegać. I tym różni się od Ansu.

W sezonie, gdy w grze Barcelony widzę tak wiele wad, gdy obrona trzeci rok pozostaje kpiną jak na klub tej rangi, gdy pierwszy raz od Van Gaala po bruku podczas sezonu potoczyła się głowa trenera – potrzeba „nadziei” jest naturalna. Bardziej od grafika L’Esportiu, któremu przydała się na okładce, potrzebują jej fani. W przeciwieństwie do wielu, nie obciążam 17-latka odpowiedzialnością za cały sezon. To dopiero kilka goli. Ansu nie zbawi gry tak marnej jak w Bilbao, sam miewa gorsze dni, a potrzeba zmian w drużynie sięga dalej niż pojedyncza zmiana w składzie. Jednak wszyscy potrzebujemy nadziei. Entuzjastyczne wypowiedzi o nowym talencie ze strony Messiego, De Jonga i Setiena pokazują, że drużyna też potrzebuje esperançy.

Wymienione rekordy – klubu, ligi, Champions – zostaną z Fatim na całe życie. Niezależnie od dalszej trajektorii jego kariery, nikt nie odbierze mu autentycznie historycznych osiągnięć. Co ten skromny, pracowity chłopak dopisze dalej, w największym stopniu zależy od niego samego.

Mam zamiar przyglądać się z ciekawością. Czuję, że warto.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chciałbym zobaczyć nowego Neymara który kiwa i robi takie magiczne rzeczy jak Neymar który nie boi się wejść w drybling 1 na 1 i dostaje żółtą kartkę za ośmieszanie rywala.

Ciekawe że pół roku wystarczyło autorowi zauważyć większą odporność u Fatiego:)

Autor felietonu chciał się ogrzać przy Fatim jak Bartomeu.

Fati to bedzie kolejna ofiara Messializmu. Teraz mu wujek Leo pily wyklada a jak skonczy kariere zobaczymy ile Fati jest wart.

Nie musi być tak dobry jak Messi, wystarczy że będzie jak Pedro i to już będzie bardzo dużo.

Nie wiem, przede wszystkim fizyka działa przeciw Fatiemu. Ciężko mu grać jeśli obrońcy jednym ruchem ręki potrafią go wyprowadzić z równowagi i pada na ziemię. Na to potrzeba lat, a czy Barca ma czas aby dorósł??

On narazie strzelil pare fuksiastych bramek, dryblingi to mu raczej nie wychodza, podaje do najblizszego czy on robi wiecej niz jakikolwiek inny mlody zawodnik?
Z czego ten jego talent wynika? Bo jesli on nie ma byc drugim Messim albo CR7 to po co taka burze wkolo niego robic? Bedzie kolejnym przecietnym pilkarzem pokroju Pedro, a przy Pedro nikt sie tak nie sp...ał.

Nie no prawda jest taka że większość meczy gral baaardzo przeciętnych, pojedyncze zagranie mu wyszły i jak na jego wiek to i tak dużo ale żeby porównywać go do największych to jest narazie żart podobnie jak ten artykuł ... naprawdę jeszcze bardzo wiele musi się nauczyć ale jest w idealnym miejscu i czasie żeby to uczynić

Fati to może być kawał zawodnika. Trzymam kciuki.

Ja się tam nie zachwycam nad nim Młody jest jeszcze sporo roboty przed nim. Wczoraj parę razy chciał kiwką wziąść przeciwnika,widać że chłopak musi jeszcze się poduczyć :) Jestem za tym żeby grał nabierał doświadczenia, na takich zawodników trzeba stawiać Czas pokaże czy będzie kiedyś prawdziwym wsparciem dla Barcy

Pytanie czy Bojan Tello i inni.mieki szanse grac mecz po meczu od pierwszej minuty? Wydaje sie ze Pedro nie mial takich umiejętności ale trsfil w czas ze akurat brakowala kogos na skrzydlo i sie rozwinal. To samo moze byc z Fatim. Jesli bedzie mial okazje do gry co mecz to sie rozwinie. Jesli stanie sie wychowankiem na ławce zeby byl to moze byc z tym problem. Teraz ma taka szanse z powodu kontuzji innych graczy.

Latwo wrzucić piłkarza do wora z napisem niewypal ale jak sie bardziej wszystkiemy przyjrzeć to na kazdy przypadek jest sporo okoliczności ktora pozwalaja zrozumiec czemu tak bylo i czy byla wieksza szansa zeby bylo inaczej

konto usunięte

Niezła maskara na języku polskim :)

"piłkarz bezskutecznie przerastający przeciętność" - trochę bełkot. Czy miało chodzić o nieskuteczne próby wybicia się ponad przeciętność? Czy może piłkarz wybił się skutecznie, lecz, mimo wszystko, nie na miarę oczekiwań?

"Bartra postanowił nie zostać nowym Puyolem. Ani Piqué, przynajmniej." - trochę supeł. To miało chyba brzmieć jakoś tak: "Bartra nie stał się nowym Puyolem. Ani Pique, bynajmniej.". Ciągle tak sobie, ale przynajmniej z sensem.

"smutna jak widok zlikwidowanego sklepu." - metafora bardzo refleksyjna. Chyba nie dałbyś rady jako urzędnik obsługujący przedsiębiorców :)

Poniższy fragment to już było dla mnie za dużo i odpadłem. Aż ciarki przeszły :)

"Williams nie jest żadną „ofiarą” tego incydentu, ofiarami losu i puli genów są jego prześladowcy. Mama Iñakiego pokonała z nim w brzuchu płot dzielący Maroko z Melillą w poszukiwaniu wolności, nie rasizmu."

Polonistka musiała mieć z tobą niezłe przeboje.

Zgadzam się z oceną potencjału osoby Fatiego. Ja również, jak zapewne wielu innych użytkowników, jestem fanem jego talentu i mam nadzieję na jego rozwój.
Natomiast zupełnie nie rozumiem potrzeby wplatania na siłę w tekst własnych poglądów polityczno-społecznych i nachalnego sygnalizowania swoich cnót. Przypadek rasistowskich zachowań wobec napastnika Bilbao jest oczywiście godny potępienia, natomiast jaki to ma związęk z Ansu Fatim? Z tego co wiem to młody zawodnik Barcy nie spotkał się z takimi zachowaniami.

"Mimo mocniej zróżnicowanego społeczeństwa niż polskie, Hiszpania cierpi na podobne ksenofobiczne zmory, co ulice mojego kraju. To trudne, musieć to znosić." - No tak, koniecznie trzeba podkreślić, że Polska to rasistowski, ksenofobiczny kraj. Brawo. Piękny przykład oikofobii.

No i kto i kiedy w drwiący sposób wypowiadał się na temat pochodzenia Meghan Markle? Jest to doszukiwanie sie na siłę rasizmu tam gdzie go nie ma. Akurat Pani Markle swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem sprowadza na siebie zasłużoną krytykę różnych grup społecznych, ale żadna z nich nie ma nic wspólnego z jej kolorem skóry, czy też z jej pochodzeniem.

"Połączenie czarnej skóry i obywatelstwa dla części hiszpańskiego społeczeństwa pozostaje niewygodne, żeby nie powiedzieć: trudne do przyjęcia". Przesada i to gruba. Na podstawie jednego wydarzenia na stadionie piłkarskim wyciąga Pan bardzo daleko posunięte wnioski, przypisując rasizm dużej częsci społeczeństwa hiszpańskiego. No i chętnie sie dowiem na czym polega ta jednostronność umowy granicznej pomiędzy Hiszpanią a Marokiem? Pytam szczerze, być może jestem niedoinformowany i chętnie zgłębię ten temat.

Uprzedzenia na tle rasowym istaniały, istnieją i istnieć będą. Od Azji gdzie Japończycy nie przepadają za Koreańczykami, a jeszcze bardziej za Chińczykami i vice versa, przez Indie po Europę, Amerykę Północną i Połudiową. Dotykają tak samo murzynów, azjatów, arabów jak i białych. Oczywiście zachowania rasistowskie zasługują na potępienie, jednak uważam, że Pan zupełnie niepotrzebnie poświęcił tak wiele miejsca na ten aspekt w artykule o piłkarzu, na stronie o tematyce sportowej.

Płynny i obfity w celne uwagi tekst.

Trochę inny temat : zauważyłem zachowanie Messiego wobec Fatiego - ściska go , cieszy się autentycznie z bramek Fatiego. Takiego zachowania Messi nie ma wobec Griezman'a. O czym to świadczy? Wg mnie o tym, że przede wszystkim Messi jest pod wrażeniem gry Fatiego. Dla Messiego Fati jest przyszłością dla klubu, Messi nie jest ani przez chwilę zazdrosny o niego, myśli o klubie. A swoją drogą Fati swoim zachowaniem, zaangażowaniem, skromnością zdobywa Messiego. Poza tym widzicie jaką nić porozumienia między wychowankami La Masii? Messi gra na ścianę z Fatim dużo lepiej niż z Grizzem. Nie mówiąc już o tym, że Messi rzadko podaje Grizz'owi bo być może Messi nie ma do końca zaufania do niego. Wczorajszy mecz potwierdził po raz kolejny jak Griezman nie daje dużo Barcelonie. Gdyby on strzelił tę "setkę" to napewno Messi "zauważy" go lepiej w następnych meczach, a tak to Messi będzie szukał Griezmana ostatni, kiedy nie miałby do kogo podać

Jak spotka na swojej drodze kariery człowieka który będzie umiał do niego dotrzeć mentalnie. Natomiast Fati zaufa mu i pokaże swoim zaangażowaniem i posłuszeństwem na treningach że chce zostać piłkarzem o którym będzie mówiono że urodziła się nowa gwiazda to moim odczuciu zostanie. Fati ma predyspozycje aby stać się dobrym piłkarzem ale od niego samego zależy kim chcę zostać. Jest jeszcze młodym chłopakiem który nie wie jak trzeba ciężko pracować aby jego nazwisko coś znaczyło na świecie.

Porównanie w wieku: 17-18 lat
Fati (2019/20) 17-18 lat -> 20 meczów / 5 bramek / 910 minut na boisku (a jest lekko ponad połowa sezonu)
Messi (2004/05) -> 9 meczów / 1 bramka / 238 minut na boisku (sporo grał w FCB B)

ale już Leo w
2005/06 (18 lat) -> 25 meczów / 8 bramek / 5 asyst / 1.414 minut (ok 56 minut na mecz)
2006/07 (19 lat) -> 36 / 17 bramek / 3 asysty / 2.763 minut (ok 76 minut na mecz)

Pamiętajmy, że ten chłopak może nigdy nie powąchać tego poziomu, co Leo, a już jest mocniej eksploatowany niż Messi w jego wieku. Następne DWA sezony zweryfikują w którą stronę będzie rozwijał się Ansu - najważniejsze to go nie zajechać i nie zarzucić zbyt dużą presją.

Jeśli tylko będzie pracował, uczył się i słuchał starszych kolegów, to myślę że będzie dobrze. Nie spodziewam się nowego Messiego, czy nawet nowego Neymara, ale mam nadzieję, że da nam co najmniej tyle dobrego, co kiedyś Pedro. :)


Czepiam się, ale panie Karolu:
" wyrósł piłkarz bezskutecznie przerastający przeciętność" - co to oznacza?
Dalej jest poetyka sklepowa, wyznanie wiary w emigrantów, życiorys młodego chłopca.
I z tym wszystkim się zgadzam, ale ilu czytelników przeczytało w tym tekście coś więcej poza tytułem i pierwszymi akapitami?
Zrobi pan sondaż?

Dla mnie materiał na drugiego bojana Fati moze miec duzo lepsza fizyke.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Mam ogromną nadzieję, że Fati wyrośnie na wielkiego piłkarza. Ma do tego predyspozycje jak mało kto. Paradoksalnie martwi mnie jednak, że będzie musiał grać wszystko za Dembele. Nie wiem, czy lepiej dla niego nie byłoby dzielenie się z Francuzem minutami, bo obecna sytuacja, w której musi ciągnąć Barcelonę w każdym pojedynku może być dla niego zbyt wymagajaca, zważywszy na jego wiek i presję w dzisiejszych czasach.

Byle nie następny Balotelli

Ostrożnie podchodzę do tego chłopaka, takich talentów jak Ansu było już wiele. Można mieć tylko nadzieję, że się nie zatrzyma, czas wszystko zweryfikuje.

Nie w temacie ale wiecie coś na temat Bójki Messiego z Ter Stegenem? Fejk czy Prawda jak myślicie?