Pablo Alfaro: Chcę zobaczyć Messiego na boisku, powalczymy z Barceloną do ostatniej minuty

Radek Koc

21 stycznia 2020, 16:15

Onda Cero

3 komentarze

Fot. Getty Images

Trener najbliższego rywala Barcelony w Pucharze Króla Pablo Alfaro odpowiedział na pytania związane z meczem na antenie stacji Onda Cero. 

Chcesz, żeby Messi zagrał z wami w środę? 

Dokładnie tak. Wolę, żeby przyjechał i zagrał w tym meczu. Nie wiemy jednak, czy Setién uzna za właściwe, aby Messi wyszedł na boisko, lub nie. Spotkanie z Barceloną jest dla nas prezentem, jaki dał nam futbol. To prezent dla naszego klubu i dla całej wyspy. Im więcej najważniejszych piłkarzy na boisku, tym lepiej dla widowiska. 

Marzysz o cudzie w meczu z Barçą? 

Ten miesiąc jest jak na razie bardzo intensywny. Gramy mecze co trzy-cztery dni. Koncentrujemy się na kolejnym przeciwniku i właściwie nie mieliśmy czasu, żeby pomyśleć o meczu z Barceloną. Mamy trzy dni, żeby przygotować się na taki pojedynek. Oczywiście wierzymy w powodzenie. Marzenia czasami się spełniają. 

Do meczu z Barceloną można się przygotować? Czy po prostu wychodzi się na boisko, aby czerpać przyjemność z gry? 

Trzeba się przygotować, chociaż zdajemy sobie sprawę z tego, że Barça jest wielkim faworytem tego spotkania. To klub ze światowego topu. Prawdą jest, że kilka rzeczy jest prostszych. Nie muszę pokazywać moim piłkarzom wielu nagrań z meczami Barcelony, ponieważ oglądają mecze Realu czy Barçy praktycznie co tydzień. Będziemy cieszyć się grą. Byłoby czymś niewybaczalnym, gdybyśmy nie czerpali przyjemności z takiego starcia. Jednocześnie będziemy rywalizować o awans. 

Spotkałeś się z Setiénem w Racingu?

Tak, graliśmy razem przez trzy sezony. Tamten Racing Santander występował w Primera División. Wygrywaliśmy wówczas mecze z Barceloną i Realem Madryt. Łączyły mnie dobre relacje z Setiénem. Gościliśmy się wzajemnie w naszych domach, spędziliśmy wiele godzin na rozmowach. 

Zastosujesz rotację, czy wyjdziesz na Barceloną najlepszym możliwym składem? 

Wyjdziemy na boisko przede wszystkim z nastawieniem, że chcemy stawić czoła Barcelonie. Naszym marzeniem jest awans do następnej rundy i będziemy walczyć do ostatniej minuty meczu. Puchar Króla w takim formacie jest najbardziej demokratycznym turniejem ze wszystkich. Ta kategoria zrównuje trochę wszystkie kluby, które w niej biorą udział. 

Zagracie na sztucznej nawierzchni. To pewnie będzie dla was korzystne, jesteście do niej przyzwyczajeni. Piłkarzom Barçy, którzy są zaawansowani technicznie, chyba też przypadnie do gustu? 

Piłkarze Barcelony już od dłuższego czasu nawet nie trenują na sztucznej nawierzchni. W tym konkretnym przypadku taka nawierzchnia może być korzystnym czynnikiem dla naszej drużyny. W lidze już nie. 

Jak lubią grać ekipy dowodzone przez ciebie? To bardziej styl Setiéna, czy np. Bordalasa? 

(śmiech) Akurat mówimy o dwóch przeciwległych biegunach. Bardzo ważną kwestią dla trenera jest zdolność adaptacji. Lubię, kiedy moja drużyna dobrze operuje piłką. Lubię, kiedy piłkarze potrafią nadać sens grze i mają przewagę w posiadaniu piłki. W defensywie lubię grać z dobrze rozumianą agresywnością. Zawodnicy muszą być odważni i powinni naciskać na przeciwników. Zawsze chcę, żeby moja drużyna miała coś do przekazania. 

W tym tygodniu zastosujecie jakiś wyjątkowy rozkład zajęć?

Nie, nie. Zupełnie nie. Zrobimy to samo, co robiliśmy w poprzednich tygodniach. Nie będzie żadnego zgrupowania. W dniu meczu pójdziemy na wspólny obiad do hotelu. Wezmą w nim udział nie tylko powołani na mecz z Barçą, ale cała kadra Ibizy. Będziemy musieli zacząć jeść wcześnie, ponieważ mecz zaczyna się już o godzinie 19:00. Potem mała sjesta w domu. Na stadion pojedziemy klubowym autokarem. 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zobaczy jutro grającego Messiego jak świnia niebo.

Czyli wychodzi na to, że będą chcieli dominować. Ciekawe ile w tych słowach jest prawdy, tego dowiemy się jutro ;)