Zmiany taktyczne w Barcelonie w pierwszym meczu pod wodzą Quique Setiena

Dariusz Maruszczak

20 stycznia 2020, 16:00

AS, Sport, Marca

38 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Quique Setien już od debiutanckiego meczu z Granadą zaczął wprowadzać pewne zmiany w taktyce Barcelony
  • Ustawienie zespołu w trakcie spotkania było bardzo elastyczne w określonych momentach
  • Przez długi czas Barça grała z trójką obrońców

Quique Setien pracuje w Barcelonie zaledwie od kilku dni, ale już w jego pierwszym meczu z Granadą można było dostrzec pewne zmiany taktyczne, które trener może chcieć wprowadzić do zespołu na dłużej. Ustawienie zaproponowane przez nowego szkoleniowca było bardzo elastyczne, a w określonych momentach przechodziło z 4-3-3 na 3-5-2, 3-4-3 lub nawet na 3-3-4 w warunkach natężenia dominacji Blaugrany.

Nowe zadania dla Sergiego Roberto

Nowością była przede wszystkim rola Sergiego Roberto. Prawy obrońca miał nie zapędzać się bocznym sektorem boiska, a przy prowadzeniu akcji ofensywnych ubezpieczać tyły wraz z Gerardem Piqué i Samuelem Umtitim. Warto zaznaczyć, że w Realu Betis Setien był zwolennikiem ustawienia z trójką środkowych defensorów, co może świadczyć o tym, że dość podobne rozwiązanie będzie stosował częściej także w Barcelonie. Trio Roberto-Piqué-Umtiti nie pozwalało rywalom na skuteczne kontrataki, a w środkowej strefie zaliczyli oni dziewięć odbiorów.

W momencie, gdy Granada potrafiła wydostać się spod pressingu, Barça momentalnie zmieniała ustawienie na te wyjściowe z czwórką obrońców. Piłkarze Barcelony byli odpowiednio zorganizowani, dobrze współpracowali i rzadko dopuszczali do zagrożenia pod swoją bramką. Najlepsze okazje goście mieli nie przez kontrataki, jak to zazwyczaj bywało, ale w wyniku strat Blaugrany na własnej połowie, jak np. przy strzale Etekiego. Warto dodać, że Granada oddała tylko jeden celny strzał na bramkę Marca-André ter Stegena, co jest najlepszym wynikiem Katalończyków w tym sezonie. Ustawienie z nieangażującym się zbytnio w ataki Roberto miało też jednak swoje wady, ponieważ Ansu Fati mógł być osamotniony na prawym skrzydle, bez wsparcia obiegającego go bocznego defensora. Odpowiedzią na to były liczne zmiany pozycji 17-latka i Antoine’a Griezmanna.

Zastosowanie wariantu z wycofanym Roberto pozwoliło jednocześnie Sergio Busquetsowi na atakowanie rywali wyższym pressingiem. Ponadto w razie czego defensywny pomocnik był asekurowany przez Ivana Rakiticia i Arturo Vidala, którzy wypełniali swoje standardowe zadania. Więcej o kluczowej roli Busquetsa można przeczytać tutaj. Z kolei Ansu Fati wraz z Jordim Albą odpowiadali za rozszerzanie gry. Nominalny lewy obrońca mógł grać bardzo wysoko dzięki asekuracji ze strony Umtitiego i pozostaniu Sergiego Roberto w defensywie. Natomiast Leo Messi i Antoine Griezmann starali się wykorzystywać wewnętrzne korytarze, a ich umiejętności gry z pierwszej piłki oraz zrobienia przewagi powodowały, że pozostali gracze mieli więcej miejsca na ofensywne wejścia. Francuz nominalnie występował na lewej stronie, ale często schodził do środka, aby wymienić futbolówkę z partnerami lub zrobić korytarz dla Jordiego Alby.

Quique Setien nie miał wiele czasu na wprowadzenie swoich zamierzeń, więc można spodziewać się, że w kolejnych meczach zobaczymy kolejne pomysły trenera. W spotkaniu z Granadą szkoleniowiec po raz pierwszy odsłonił karty i niewykluczone, że powyższa koncepcja będzie udoskonalana w wyniku dalszej pracy.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ponieważ jestem tylko kibicem i nie zawsze widzę taktyczne niuanse chciałbym skupić się na czymś innym. Po pierwsze: stałe fragmenty gry i nie mam na myśli rzutów wolnych. Chodzi o rzuty rożne. Wystarczy popatrzeć co dają np. Realowi. O kornerze w wykonaniu Liverpoolu przez litość nie wspomnę
U nas jakby nie przykłada się do tego odpowiednie wagi,.A szkoda. Mając w meczu kilka kornerów najczęściej je marnujemy
Po drugie: dlaczego Barca nie gra prawie szybkiej kontry? Pod koniec wczorajszego meczu aż się prosiło o uruchomieniu kontry. Niestety. Nic z tego. Klepanie od tyłu bez jakiegokolwiek depnięcia .
I na koniec o nowym trenerze. Wiadomo że.za krótko, ale dla mnie teraz szklanka wydaje się być do połowy pełna. Jesz6 niedawno była do połowy pusta.

Jest jakaś koncepcja i bardzo ważne jest to że taktyka jest zmieniana w trakcie meczu, a nie obesrane majtki na czarno i obawa jak to było w przypadku Erneścika, z tej mąki może być chleb, ważne żeby Barca nie pękała w ważnych meczach i w meczach gdzie Barca miała dobry zapas z 1 meczu typy Roma czy Liverpool ,a i tak nie przeszła dalej.
Bo u Valverde wszystko było na jedno kopyto a drużyna grała zawsze tak samo.
Mam nadzieje że już nigdy nie zobaczę takich porażek jakie miały miejsce LM i tak duza przewaga z 1 meczu nie zostanie roztrwoniona nawet na boisku rywala.

Leszek Orłowski w podsumowaniu 2019 r zawodników europejskich ustawia Hendersona jako najlepszego cofniętego pomocnika , drugie miejsce zajmuje Frankie de Jong.Ok Liverpool gra jako drużyna wiadomo jak ale Henderson ? przecież on trzymał poziom może raptem w paru meczach a w pozostałych grał najwyżej solidnie ale bliżej mu do drwala niż kogoś wybitnego.Czy ja o czymś nie wiem ?

Ja widzę jeden podstawowy problem, o którym rzadko się mówi a chyba jest ważniejszy niż ustawienie, sklad, czy role na boisku. U nas niestety brakuje prostopadłych podań z głębi pola, zwłaszcza górą. Wczoraj dwa razy zagrał tak Messi i za każdym razem powodowało to zagrożenie. Niestety nikogo więcej nie stać na takie piłki, to i gra robi się bardziej przewidywalna. Jeśli coś było wspólnym mianownikiem dla ery Ronaldinho, Guardioli i LE21, to chyba właśnie to...

Chciałbym Krzysztof Piątek w Barcelonie.... Poniej kogoś innego w lato.. Visca El Barca ⚽⚽

bo tak jak pisałem brakuje napastnika.
taka 9 trzymała by w ryzach 2 stoperów.

To bardzo duzo - poświęcasz 1 zawodnika i 2-3 zawodników przeciwnika.
Ustawienie które wczoraj wyszło było prawie idealne do grania taką 9.

Było by duzo więcej miejsca do wejscia z bocznych sektorów.
Setien tez to pewnie widział.
Messi, Antoni, Fati czy Dembele nie zagwarantują tego - kogoś kto nie kobinuje, walczy, przepycha się na 11-15m od bramki.

Jesli szukać na teraz to Piątek z opcją kupna.

Na nowy sezon: Werner, Martinez, Harland - tylko kogoś z nich.

Upchać Luisa do USA lub Chin i brać jeszcze Piątka potem na stałe :D

Wygląda to na pewno lepiej niż za Valverde ,ale brakuje akcji oskrzydlających , gdzie boczny pomocnik ścina do środka szukając strzału lub zagrania ,Fati z Griezmanem przez wiekszość meczu grali na odwrotnych pozycjach niż powinni(wiem że po lewej w akcjach ofenywnych ma śmigać Alba i szukać gry z Messim ale Alba nie zetnie i nie będzie szukał strzału ) , Fati powinien większość meczu grać na lewej stronie skąd daje więcej zagrożenia , Griezman na środku a Messi na lewej , ale wiadomo że Leo wiecej czasu gry spędza w środkowych strefach boiska, więc ciężko to wszystko poukładać. Ogólnie nadal nie kumam po co Barcelonie zawodnik o profilu Griezmana , Suareza na pewno nie zastąpi bo to nie typowy napadzior, Messi jeszcze troche pogra a właśnie w roli Messiego by pewnie się czuł najlepiej ,jak sam powtarzał woli rozgrywać niż dryblować czy strzelać bramki.

Świetnie mi się oglądało grę naszych :D Jak mówiłem ulubiona piosenka Setiena to : Trójkąty i Kwadraty Dawida Podsiadło :)

Widac ze brak klasycznej 9 Suarez sprzyja grze opartej o posiadanie. Gdyby ktos gral na 9 jak Suarez w wiekszosci spotkan to brakowalo by czesto kogos do rozegrania lub rozciagania gry na skrzydle. Fati gral szeroko i wchodzil w pole karne gdy byliśmy juz blisko bramkim to samo Griezmann uczestniczyl w rozegraniu cofal się pokazywał dawal opcje do gry. Messi zawsze tak gra.

Z Suarezem tez mozna tak grac jesli bedzie tak samo sie cofal i schodzil z pozycji 9 gdy bedziemy rozgrywac. A w pole karne wejdzie dopiero w odpowiednim momencie. Wtedy jego umiejetnosci beda nam bardzo przydatne w ataku. Z reszta wlasbie tak gral w 2015 roku gdy wygralismy tryplet.

Zawodnik na stale na pozycji 9 ktory nie bierze udzialu w rozegraniu i utrzymaniu się przy pilce to BRAK jednego zawodnika do rozegrania a brak jednego zawodnika to dużo.
To prawie tak jakbyśmy grali w 10 w etapie utrzymania sie przy pilce i rozgrywania.

W końcu zaczęliśmy grać jak Barcelona.
De Jong i Arthur do pomocy, trochę lepsze zgranie i wykończenie i możemy wygrać wszystko.

Najwazniejsze jest to, ze zespol zaczyna grac ladnie dla oka. Dalsza praca nad taka strategia gry przyniesie nam wiele radości z gry Barcelony ;)

jedyne czego brakło aby było więcej bramek to klasycznej 9 w zespole.
potrzeba kogoś do prostego zadania - stania tam i strzelania.

Kogoś takiego jak Suarez.

Nawet Piątek by pasował do tego według mnie - tam potrzeba prostego zawodnika z celem strzelania goli bez kombinowania.

Bo jedno co dalej boli to głupota naszych piłkarzy szukania na siłę Messiego.
Muszą się nauczyć w końcu sami walić jak są 20m od bramki.

Heh, chwilę po tym jak rozpoczałem dyskusję na La Rambli - cyk :D News o tym samym ;)

W końcu oglądałem grę Barcy z przyjemnością, nawet przy remisowyn wyniku. Widzę że drużyna dostała takiego kopa i zaczęli grać to co lubią. Zobaczymy co będzie dalej ale widać zmiany nawet w pierwszym meczu. Taka Barce chce się oglądać. A akcja bramkowa, coś pięknego.

Roberto trzeba było wrzucić za Rakitića, a na 3 w defensywie bardziej pasuje Semedo.

"lub nawet na 3-4-4 w warunkach natężenia dominacji Blaugrany"
Ja wiem, że Marc dobrze gra nogami, ale wczoraj go w polu nie widziałem =D

3-4-4
A to wariat :D